'Dokocenie' na pewno nastąpi, ale na stałe teraz nie bardzo mogę. Wynajmuję mieszkanie i już był problem z jednym kotem i udało się tylko dlatego, że to od znajomej i stwierdziła, że woli wynająć mieszkanie komuś kogo zna z kotem niż komuś obcemu. Ale bardzo ciężko było przekonać. Ale jak wezmę na DT to nic takiego się nie stanie
No i też boję się, że jak wzięłabym drugiego kota to może być problem z kasą. Teraz jest dobrze, jedzenie kupuję po prostu większą ilość więc tu raczej nie odczuję. Ale jeśli chodzi o weterynarza to podwójne koszty już, a jeszcze jak by któryś zachorował..
Na razie najważniejsze, żeby DS się dla tego malucha znalazł

Moim dokoceniem będę się kiedy indziej martwić
