dilah pisze:kicikicimiauhau pisze:No właśnie, co z Szilką?
Nowych wieści nie posiadam, jak tylko będę coś wiedziała dam znać.
Za to wiem, że Hania ma dom taki jedyny i na zawsze. dogadała się z kotem Marianem, który się w niej zakochałi musimy podoradzać jak tę jego miłość ostudzić
Hania przestraszona, ale wzięta na ręce tuli się i mruczy, czym kupiła sobie Patrycję, która jest nią oczarowana
Tak miało być
edit: pomyślne zakończenie historii Hani ma podwójnie pozytywn wydźwięk, bo oznacza, że Beatka zaadoptuje jakąś inną burą dziewczynkę w potrzebie. Dziś się z nią skontaktuje i coś podoradzam
Dziękuję serdecznie za zainteresowanie Szilą…a teraz Shy…jestem wzruszona że jest dla was też bardzo ważna… Do wczoraj nikt o nią nie pytał dziękuję… Kicia jest teraz u mnie...razem z dwoma łobuzami...

Wsparcie i wielką pomoc z tak trudnym kotkiem i w tak złym stanie psychicznym, otrzymałam od wspanialej osoby wolontariuszki Kotyliona Pani Ewy K. na miau.pl to Wiedzma_65. Wspaniała i ciepła osoba, dzięki której mam już Herminkę- teraz Greysi i Pingusia- teraz BlackJack. Mogę zawsze liczyć na jej pomoc, rady i doświadczenie. Nigdy nie zbywa mnie odsyłając do Internetu, forum czy innych portali itp. Sama siedzi i szuka dla mnie pomocy i wysyła maila z radami, wskazówkami i artykułami …tak bardzo chce pomóc. Nie odmówiła mi przyjaznej dłoni nawet dla Szili, a przecież to kotek nie spod jej skrzydeł. Sama codziennie pyta co dzisiaj słychać u kotki? Jestem za to ogromnie jej wdzięczna. Wszystkim życzę tak wspanialej osoby, adoptując kotka ….
Pierwsze dni z Szilą były naprawdę ciężkie i wsparcie od Pani Ewy było zbawienne. Koteczka nie jadła, nie pila i nie chodziła do kuwety. Dzięki Pani Ewie, jej wskazówką i ogromnej pomocy, zachowałam spokój i nie panikowałam. Teraz wszystko na dobrej drodze… Szila, choć cały czas ( czyli 8 dni) siedzi pod kanapą… to zaczęła chociaż jeść i chodzi nocą do kuwety… Czasem wychodzi na chwilę, ale tylko nocą i czasem rano… Koteczki rezydenci są bardzo przyjaźni… próbują zabawiać ją i ośmielić do zabawy… Na razie to nie działa…
Mam nadzieję że każdy kolejny dzień będzie lepszy… I Shy wyjdzie na stale spod kanapy…
Zamieszczę zdjęcia i oczywiście nowe wieści...
Dzisiaj wszystko co udało mi się uchwycić


A tak kwitnie życie w podziemiach, czyli pod kanapą

