Koty z Hucianego Grodu cd.

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Sob lut 10, 2024 8:40 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

U nas na razie nie pada, ciepło tylko mokro bardzo. Koty wyległy do woliery na razie. Czuć wiosnę.

aga66

 
Posty: 6059
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Sob lut 10, 2024 11:59 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Przestało padać, więc podjechałam do Kulek. Lila na mnie czekała, była głodna. Po dłuższej chwili przybiegła Sreberko. Jadła ze smakiem, ale Lila próbowała ją przepędzić i kotka uciekła na parking. Tam dostała miskę, zjadła, ile chciała. Tylko te dwie kotki były, ale zostawiłam jedzenie pod przyczepą.
Raptem zrobiło się bardzo ciepło, wyszło słońce, jakoś tak wiosennie się zrobiło. Koty siedzą na balkonie, wietrzą się. Fajnie :lol:

ewar

 
Posty: 54818
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie lut 11, 2024 11:25 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Bardzo się dzisiaj zdenerwowałam :evil: Podjechałam do Kulek, Lila czekała koło domku, jadła ze smakiem, bo dzisiaj miałam duży wybór. Lila jadła, a ja nakładałam do drugiej miski, bo na parkingu siedział czarny kocur. Zdziwiłam się, bo nie uciekł w popłochu. Przechodząc usłyszałam dziwny miauk i spod samochodu wyszedł znajomy, stary buras. Dał się pogłaskać, ale tylko ze dwa razy. Zaniosłam miskę pod przyczepę, ale ani jeden nawet nie spojrzał w kierunku jedzenia. Kocia mama skądś wybiegła, a te dwa amanty rzuciły się za nią w pogoń. Chyba im uciekła do piwnicy do akademika. Jak odjeżdżałam, to oba kocury czekały w pobliżu. Widocznie kocia mama jeszcze nie rujkuje. Kocury teraz nie myślą o jedzeniu, nie złapią się na klatkę, nie ma mowy.
Sreberko przybiegła do parku, dałam jej jeść, ale nie czekałam, aż skończy i popedałowałam do domu.

ewar

 
Posty: 54818
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie lut 11, 2024 12:18 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

ewar pisze:Bardzo się dzisiaj zdenerwowałam :evil: Podjechałam do Kulek, Lila czekała koło domku, jadła ze smakiem, bo dzisiaj miałam duży wybór. Lila jadła, a ja nakładałam do drugiej miski, bo na parkingu siedział czarny kocur. Zdziwiłam się, bo nie uciekł w popłochu. Przechodząc usłyszałam dziwny miauk i spod samochodu wyszedł znajomy, stary buras. Dał się pogłaskać, ale tylko ze dwa razy. Zaniosłam miskę pod przyczepę, ale ani jeden nawet nie spojrzał w kierunku jedzenia. Kocia mama skądś wybiegła, a te dwa amanty rzuciły się za nią w pogoń. Chyba im uciekła do piwnicy do akademika. Jak odjeżdżałam, to oba kocury czekały w pobliżu. Widocznie kocia mama jeszcze nie rujkuje. Kocury teraz nie myślą o jedzeniu, nie złapią się na klatkę, nie ma mowy.
Sreberko przybiegła do parku, dałam jej jeść, ale nie czekałam, aż skończy i popedałowałam do domu.


najlepiej jakby kocia mama już całkiem sobie odpuściła rujkowanie
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 72230
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie lut 11, 2024 12:23 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Niestety, kotki do końca życia rujkują. Rodzą niepełosprawne kociaki, ale rodzą. Mam naprawdę dosyć. Dobrze, że chociaż Bąbel zgarnięty.

ewar

 
Posty: 54818
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie lut 11, 2024 12:40 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Niby dwie kotki, ale oporne.
Kocury dokladaja troski, wspolczuje.
Za to jak ladnie sie udaly zabiegi, Babel doszedl do siebie w ekspresowym tempie, koty domowe okazale i dobrze sie trzymaja.
Spokojnego, dobrego dnia

FuterNiemyty

 
Posty: 3273
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Pon lut 12, 2024 7:43 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Burasa dałabym radę włożyć do transporterka. Polowałam na niego, ale jak miałam transporter ze sobą, to nie przychodził :evil: Potem zniknął na całe miesiące, myślałam nawet, że już nie żyje. Marcujące kocury nie wejdą do klatki, one nie myślą o jedzeniu, niestety. A o kotkach pisałam już wiele razy. Spędza mi to sen z powiek, naprawdę.
Dzisiaj Dorota karmi bezdomniaki. Zobaczymy, co zastanie.
Mia już cały czas bez fartuszka, dzisiaj dostanie ostatni antybiotyk. Na szczęście Grażyna umie już podawać kotce tabletki. Kotka jest już po weterynaryjnym fullserwisie, na szczęście.

ewar

 
Posty: 54818
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon lut 12, 2024 10:34 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Dorota jest u Kulek, zła jak nieszczęście, bo Lila boi się burasa, któremu chyba już trochę amory nie w głowie, bo je łapczywie. Śmierdzi tam kocurami, niestety. Czekam na telefon, co dalej, czy pozostałe koty przyszły.
Lila trochę zjadła, ale Dorota musiała przy niej kucać, bo kotka bała się burasa. Sreberko była w parku, dostała jeść. Kociej mamy i czarnego kocura nie było.

ewar

 
Posty: 54818
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Wto lut 13, 2024 12:53 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Dzisiaj dwie kotki czekały na mnie koło domku, Sreberko i Lila. Zjadły w sumie niewiele, ale jedzenia zostało sporo. W krzakach zobaczyłam burasa. Wygłaskałam go, dałam jeść, ale nie był bardzo głodny. Wczoraj sporo zjadła, może dlatego. Kociej mamy i czarnego kocura nie było. Pan, który tam pracuje mówił mi, że wczoraj czarny kocur pogonił kocią mamę. Ona najwyraźniej nie ma ochoty na amory.

ewar

 
Posty: 54818
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Wto lut 13, 2024 20:16 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Oby nie miała :ok: Tylko szkoda, że kocur ją goni bo będzie się bała na jedzonko przychodzić.

aga66

 
Posty: 6059
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Śro lut 14, 2024 7:35 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Pozostałe kotki też się boją, ale przychodzą. W ogóle wszystko jest do kitu :( Śmierdzi kocurami, one się biją, wrzeszczą. Zrobiłam zdjęcia śladów krwi. Czarny kocur złapać się nie da, nie jest zainteresowany jedzeniem. Jeżeli chodzi o kocią mamę i Sreberko, to nie mam na nie pomysłu. Zaraz mogą być kocięta :evil:

ewar

 
Posty: 54818
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Śro lut 14, 2024 8:50 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

ewar pisze:Pozostałe kotki też się boją, ale przychodzą. W ogóle wszystko jest do kitu :( Śmierdzi kocurami, one się biją, wrzeszczą. Zrobiłam zdjęcia śladów krwi. Czarny kocur złapać się nie da, nie jest zainteresowany jedzeniem. Jeżeli chodzi o kocią mamę i Sreberko, to nie mam na nie pomysłu. Zaraz mogą być kocięta :evil:

Chyba można "wziąć" je tylko głodem. Ale one są karmione tak dobrze, że musiałyby ze dwa dni nie dostać niczego do jedzenia, żeby zainteresowały się klatką :?
Obrazek

violet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4548
Od: Pon sty 07, 2013 17:17
Lokalizacja: koło Torunia

Post » Śro lut 14, 2024 9:13 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Tam są dwie knajpy, zawsze coś sobie znajdą do jedzenia, a kocia mama poluje. Chciałam ją złapać na Bąbla. Siedział w transporterku, miaukolił, a wejście do niego było tylko przez klatkę. Łaziła, próbowała się do niego dostać, ale do klatki nie weszła. Sreberko na widok klatki po prostu odchodzi. Problem jest taki, że przed kocią mamą klatka się zamknęła, bo był straszny wiatr :evil: , a Sreberko w klatce była, zdążyła jednak wyjść, kiedy ta się zamknęła. Tak to jest, że koty pamiętają i nigdy żaden drugi raz do klatki nie wejdzie. Parę kotów stamtąd wyłapałam, ale te dwie są oporne i już. Oswojenie też mi się nie udaje.

ewar

 
Posty: 54818
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Śro lut 14, 2024 9:34 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Zdarza się, że wchodzą ponownie do klatki. Ale to tylko kocurki :mrgreen:
Obrazek

violet

Avatar użytkownika
 
Posty: 4548
Od: Pon sty 07, 2013 17:17
Lokalizacja: koło Torunia

Post » Śro lut 14, 2024 10:02 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 25401
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Agnieszka- i 23 gości