Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pon lis 14, 2022 7:45 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur niedziela 13/11

Na ogólnym jedli Carny, potem Felixy. W kuwetach bez niespodzianek. Podłoga pomyta, pranie nie zdjęte, bo nie wyschło.
Żuczek ok, jadł Shebę. Wilus też, jadł Felixy - Carny wzgardził. W pokoikach chłodno.
Na szpitalu Rodi super. Kala i Kopia miziaste, ciemniejsza nie chciała Gourmeta ale Shelmę już tak. Chłopakom czarnym jedzenie na noc zabrane. Dzieci zapłakane oczy, zakropiłam na wyjściu i wejściu. Dzikuska dostała głównie suche Gastro i ładnie jadła. Brzózka fast foody różne i wszystkie jej smakowały. W szpitalu też umyta podłoga. W kuwetach nic ciekawego, były sprzątnięte wcześniej i Dzika, Trio i Czarni mieli brzydkie kupy.
Ktoś leje przy składziku.
W wannie było kilka zabawek i zapomniałam o nich. W pralce jeden brudny ręcznik zostawiłam.

Koty miały dziecięcych gości i właściwie nikt się nie bał. Gaduła trochę onieśmielony.

OlaMak

 
Posty: 91
Od: Pt maja 28, 2021 13:03

Post » Pon lis 14, 2022 22:28 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Zaległy raport z czwartku 10.11
Dziękuję Emilianowi i jego wujkowi za pomoc i Izie za zastrzyki
Na ogólnym w miarę spokojnie, nie miałam sygnałów że w kuwetach było coś nie tak.
Pokój po Ilii posprzątałam, włączyłam lampę na godzinę, wywietrzyłam i zainstalowałam w nim Wilusia.
Na szpitalu Brzózka wydawała mi się strasznie smutna, czarne chłopaki z kolei ciężko utrzymać w klatce :)
Bomble z zachodniej kupa niezbyt ładna, ale dla nich chyba ta kuweta to za mało i roznoszą po klatce. Pod koniec dyżuru w ogóle nie było widać że im sprzątałam.
W łazience był totalny dramat, było tyle rzeczy, że nie dało się do niej wejść. Emilian umył mniej więcej połowę, drugą połowę (między innymi rzeczy z pokoju Ilii) zalałam domestosem i zostawiłam w wannie. Klatkę łapkę spryskałam płynem do dezynfekcji i zostawiłam w łazience.
Pranie zdjęliśmy i schowaliśmy, jedno było wyprane i powieszone i drugie (z pokoju Ilii) wstawione na wysoką temperaturę.

Olkaj

 
Posty: 45
Od: Pon maja 31, 2021 19:28

Post » Wto lis 15, 2022 20:51 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur 14.11
Z pomocą Emiliana, jego wujka, Tomka oraz Ani
Ogólny w miarę, były 3 siku poza kuwetą oraz kupa przy składziku. W kuwetach niektóre kupki takie bardziej miękkie. Wszyscy zostali nakarmieni. Janusz został oporządzoną przez Anetę.
Gaduła bardzo gania Łatkę. Heban przestraszony.
Do tego obcięte pazurki mają wszyscy poza Łatką, Hebanem i Ptysiem.
Wiluś - nakarmiony, w kuwecie Ok. Miziasty i kochany.
Żuczek - z apetytem, w kuwetach Ok.
Szpital spokojnie, wszyscy nakarmieni. U dzikuski w kuwecie krew w kupie. Kuwetę jej umylam, bo była straszna. Kalka i kopia miziaste, ale z małym apetytem. Trio kociaczków trochę kicha.
Rodiś również zaliczył obcinanie pazurków (ale tylko z przodu, bo strasznie rozpaczał)

vampirkova

 
Posty: 24
Od: Pt lut 12, 2021 19:05

Post » Śro lis 16, 2022 8:47 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

dyżur wtorek

Wypuszczone braciszki, klatka zlikwidowana, klamoty namoczone
Rozdrigez zamknięty, a wypuszczone siostrzyczki. Nie podobała mi się jaśniejsza, siedziała skulona oczy nieobecne, ale to ona chętnie wyszła z klatki, ciemniejsza niestety wolała posiedzieć.

Dzikuska masakra w kuwecie, już nie ma czym sr.. Koniecznie lekarz
kończą się krople dzieciaków.
Brzózka bardzo grzeczniutka, ładnie je.

Na ogólnym wszyscy pojedli animondę, odwiedziny miał Gaduła, ale możliwe że padnie na Wilusia - TEN DOM :)

Na czas dyzuru grzejniki elektryczne włączone.
Obrazek

olala1

Avatar użytkownika
 
Posty: 5028
Od: Czw sty 07, 2016 14:09
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw lis 17, 2022 11:25 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

dyżur środa 16/11/2022

Dyżur z pomocą Gosi z Centerka i mojego Michała.
Zawartość kuwet wzorowa oprócz dzikuski i trio z zachodniej tam cały czas placki.
Do jedzenia ogólny dostał Catz finefood. Apetyty wilcze.
Żuczek nie zjadł tego co dostał, za to shebe wciągnął nosem.
Grzejniki włączyłam na wejściu i wyłączyłam na wyjściu.
Janusz dostał swój lek.
W szpitalu tez dostali Catza.
Mimo włączonych grzejników i rozszelnionych okien, woda leje się po oknach, powycierałam ale to tak będzie cały czas jeśli nie zaczna grzać
Jeśli chodzi o Kalke i Kopie to kupy już ok ale jedzenie zjedzone tylko u Kopii, które siedzi jak zaczarowana, a Kalka nie zjadła za to jest żywa i ruchliwa.
Na noc zostawiłam Rodrigeza. Prośba jest by Wilusia dać do szpitala a Rodrigeza do pokoju bo Rodri wszystko rozwala w szpitalu i skacze po klatkach.
W lodówce jest wołowina o której nie wiedziałam, może jeszcze jest dobra ale sparzyłabym ją dokładnie przed podaniem
Pranie w pralce jest brudne nie dokładałam nic, z ogólnego zabrane całe jedzenie karmiki umyte w kuchni.
Andrzejek =^..^= Ela =^..^= Szarak =^..^= Szajba =^..^= Józefina =^..^= Piegus =^..^=

Kociambra1989

Avatar użytkownika
 
Posty: 970
Od: Pt paź 20, 2017 17:57

Post » Pt lis 18, 2022 8:02 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur czwartek 17.11
Dziękuję Monice za pomoc, dużo się działo przez dostawę z Rossmanna ale chyba ogólne poszło sprawnie :)
Na szpitalu przez pół dyżuru zamknięte były luzem Kopia, Kalka i Kukułka i biegały z Rodim i nie było żadnych spięć.
Dziewczyny zjadły co miały w miskach, w kuwetach ładnie więc poszły na ogólny. Klatki zlikwidowane i zdezynfekowane. Kuwety zalałam wodą z domestosem i zostawiłam w wannie do odmoczenia. Rodrigez zamieniony z Wilusiem, mam nadzieję że on będzie robił mniejszą zadymę na szpitalu.
Bombelki z Zachodniej leki i krople dostały, choć stoczyły walkę godną lepszej sprawy. Strasznie dziczeją w tej klatce :( U dzikiej mamy kupa strasznie brzydka i z krwią, zgodnie z tabliczką dostała Diadoga. U Brzózki wszystko ok, trzymam kciuki za dom :)
Na ogólnym trochę chaos przez dostawę, dostały jedzonko na początku od Izy, potem ode mnie Winstona (co bardziej pogniecione puszki). Pranie zdjęte i nowe wyprane i powieszone (dziękuję Oli za powieszenie).

Olkaj

 
Posty: 45
Od: Pon maja 31, 2021 19:28

Post » Nie lis 20, 2022 12:43 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur sobotni:
Dziękuję za pomoc Weronice i Tomkowi <3 za ogarnięcie ogólnego i pokoików, dzięki czemu mogłam porządnie posprzątać szpital (choć nie wiem,czy to będzie dziś zauważalne ;) )
Na ogólnym mało kup, do tego kilka takich jasnych i miękkich. Nasikane na posłanku w koszu wiklinowym.
W pokojach u Rodiego był komplet, a u Żuczka nie bylo nic. Wcześniej Aneta i Ola ogarniały <3

Szpital:
Wiluś nie lubi tego suchego, mokre zjedzone, w kuwecie dużo, kupa ładna.
Janusz wypuszczony na ogólny, jego klatka umyta i odkażona, w kuwecie ok, apetyt ok.
Brzóska - suche tak sobie zjedzona, mokre zjedzone, w kuwecie ok.
Mamuśka dzika, miska po mokrym pusta, suche do połowy zjedzone, w kuwecie armagadon, dostała Bioprotect, a na wyjściu Metrivis podajnikiem, bo nie chciała zjeść w jedzeniu, dawajcie jej głównie suche Gastro, mokre tylko z suplami, mała ilość.
Trio, apetyty super, oczy lepiej, w kuwecie tak sobie, dawajcie im głównie suche Gastro, mokre tylko z suplami,mała ilość. Wstawiłam im ten mały drapak, miały raj :mrgreen:
Pranie powieszone, drugie wyprane i też rozwieszone. Rzeczy w wanny umyte, suszą się w łazience.
Była na koniec Paweł i umył podłogi na ogólnym, dziękuję.
Ostatnio edytowano Nie lis 20, 2022 12:47 przez Pietraszka, łącznie edytowano 1 raz

Pietraszka

Avatar użytkownika
 
Posty: 8369
Od: Nie lis 23, 2014 15:40

Post » Nie lis 20, 2022 12:47 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Niedziela rano:
ogarnęłam kuwety u Trio, Wilusia, Dzikuski i dwie najgorsze na ogólnym. Dałam wszystkim jeść.
Ktoś leje na ogólnym, w lewej części, pod biurkiem i drapak w lewym rogu. Posprzątałam, ale trzeba tam umyć porządnie podłogę. Mały drapak i czochracz wstawiony do wanny, do mycia. Dostawiłam tam kuwetę.

Któryś z kontaktów robi przepięcie przy tych magicznych kaloryferach, siadły korki na całym piętrze.
Chyba na ogólnym, ale pewna nie jestem, na szpitalu było ok. Uważajcie na te grzejniki.

Pietraszka

Avatar użytkownika
 
Posty: 8369
Od: Nie lis 23, 2014 15:40

Post » Pon lis 21, 2022 7:39 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur niedziela 20/11

Na ogólnym nie spotkałam sików poza kuwetą, za to Janusz przy mnie sikał i ten mocz mocno się pienił.
Zjedli Carny a na wyjściu różne saszety wedle uznania, Ptyś Gourmeta mus i Januszek też. Widać że ogarnięcie zębów dało mu ulgę, rozmruczał się pięknie. W ogóle cała ekipa z ogólnego mega rozmiziana. Gaduła posmarowany. Janusza skronie wyglądają kiepsko - pewnie też grzyb.
Żuczek wszedł mi na kolana do przytulania! Shebę jadł tak sobie, potem dałam jeszcze Gourmeta kawałki.
Rodi jadł swoją puszkę, trochę się pobawił i też wpakował na kolana.
Wiluś zjadł Shebę. Też się chciał bardzo tulić.
Brzózka zjadła Shebę i chyba Gourmeta, nie pamiętam już.
Dzika zasrana znów bardzo, na wejściu zgodnie z prośbą Agnieszki dałam 1/2 Attapecin w małej ilości mokrego Gastro, na wyjściu antybiotyk dopyszcznie. Zapomniałam o probiotyku, przepraszam. Wymieniłam jej posłanie bo było mokre.
Maluchy 2 razy zakroplone, też trochę zasrane i dołożyłam drugą wodę bo miały pusto.

Grzałam tylko olejakiem ze szpitala - najpierw na ogólnym, potem u Żuczka i tam już został bo był bardzo gorący. Osuszacz pracował na szpitalu i ogólnym i daje super efekty.
Z wanny pomyte, pranie zrobione i wywieszone. W lodówce puszka Rodiego.
Pomagała mi Klara :1luvu:

OlaMak

 
Posty: 91
Od: Pt maja 28, 2021 13:03

Post » Pon lis 21, 2022 20:29 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur 21.11

Na ogólnym sik obok kuchni, potem w kuchni. Wszyscy w dobrych humorach, Gaduła ma spięcia z jednym czarnym, ale bycza tylko na siebie. Apetyty super. Janusz się najadł i zwymiotował jedzeniem. W kuwetach w miarę Ok, tak w proporcji 20/80.

Żuczek Ok, miał zjedzonego gourmeta, wiec go dostał i pół tacki smilla sensitive. Bardzo mu smakowała.
Rodriguez dwa razy mnie ugryzł w rękę, wczepil się zebami aż mi uślnił bluzę. Miałam trzy warstwy, ale i tak czułam zęby.

Szpital
Wiluś strasznie głodny, w kuwecie Ok. Natomiast był rzyg z krwią i nicieniem. Dostał cestal. Do jedzenia trochę sheby zanim zauważyłam i potem smille sensitive.

Brzózka w porządku, apetyt Ok, w kuwecie Ok.
Dzika mama dostała połówkę attapectinu i florę na wejściu, później antybiotyk w sosie. Nie chciała go sama jeść wiec ja nakarmiłam łyżeczka. Ostatnie Lizy sosu zmieszalam jej z łyżka mokrego.
Dzieci to dzicz, strasznie się boją, ale za jedzenie zaczynaja mruczeć i podchodzić. Natomiast maja straszna biegunkę. Zgazowaną i lejącą. Dostały krople

To co było suche schowalam do szaf, umylam podłogi.

Burajulia

Avatar użytkownika
 
Posty: 326
Od: Śro cze 24, 2020 21:17

Post » Śro lis 23, 2022 13:51 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur 22.11
Szpital: ogólnie w porządku. U dzieciaków w kuwetach sajgon, leki podane, do jedzenia suche wg tabliczki. Dzikuska pusto w kuwecie (widziałam, ze Agnieszka sprzątnęła) dostała jeść. Brzózka dobrze, dostała animonde i się zajadała. Wiluś tez w porządku, brak incydentów. Nakarmiony animondą.

vampirkova

 
Posty: 24
Od: Pt lut 12, 2021 19:05

Post » Czw lis 24, 2022 12:36 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

23/11 środa
Z mojej strony niewiele, tylko pomagałam, dałam Cestal Rodrigezowi (1,5 tabletki w kabanosie). Nakarmiłam Żuczka, Shebą, znowu miski miał pełne, on nie chce jeść lepszych karm, chyba szkoda wyrzucać. Brzózka dostała muss Gourmeta. Na wejściu dałam na ogólnym Carny z bioprotectem na wyjściu po poł saszetki Winstona. Uporządkowałam trochę na pralce i leki które są w kuchni, nic nie wyrzucałam. Książeczki Kalki i Kopii leżą tam gdzie leżały (pod tablicą). Jola zdezynfekowała klatkę po dzikusce, tekstylia poszły na śmietnik a reszta moczy się w wannie w domestosie. Został jeszcze jeden czarny worek w szpitalu pod stołami, jest tam transporter i jakieś tekstylia jeszcze. O reszcie dyżuru napisze Jola :)
Andrzejek =^..^= Ela =^..^= Szarak =^..^= Szajba =^..^= Józefina =^..^= Piegus =^..^=

Kociambra1989

Avatar użytkownika
 
Posty: 970
Od: Pt paź 20, 2017 17:57

Post » Czw lis 24, 2022 20:34 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

23.11.2022 c.d.
Jeśli o mnie chodzi to posprzątałam kuwety, wszystko było ok, standardowo. Nic podejrzanego.
Pozamiatałam i umyłam podłogi. Nakarmiłam kotki pod okiem Marty.
Sprzątnęłam i zdezynfekowalam klatkę Dzikuski. Zdezynfekowalam też ścianę za klatką i stół na której stoi.
Marta pokazała mi gdzie są jakie leki i suplementy oraz co i gdzie jest rozpisane.
Awantur na sali nie było, nie licząc przekomarzania Rodriego i Kukułki przez siatkę, ale to są nieagresywne zaczepki :)

Jola.A

Avatar użytkownika
 
Posty: 3
Od: Pon lut 07, 2022 2:14

Post » Sob lis 26, 2022 19:06 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur piątek

Skończyły się puszki Rodiego. W lodówce napoczętą puszka.
W kuwetach na ogólnym różnie niestety.
Nadal zimno.

W wannie umyte, pranie powieszone
Kukułka pojechała do domu.
Obrazek

olala1

Avatar użytkownika
 
Posty: 5028
Od: Czw sty 07, 2016 14:09
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie lis 27, 2022 13:15 Re: Kociarnia Kotyliona XI - koty do adopcji, dyżury

Dyżur 26.11
Ogólny w porządku, nakarmieni animondą. W kuwetach kilka nieco bardziej miękkich kupek. Dostali tez każdy po sosiku z winstona.
Rodiś grzeczny, apetyt mu dopisuje, a w kuwecie ładnie.
Żuczek ciut mniej grzeczny, apetyt taki sredni bym powiedziała i w kuwecie kupki mógłby mieć ładniejsze (nie są tragiczne, bo trzymają forme, ale są bardziej miękkie)
Wiluś jako pan na włościach cieszy się własnością, najedzony animonda i felixem, w kuwecie ładnie.

vampirkova

 
Posty: 24
Od: Pt lut 12, 2021 19:05

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości