Koty z Hucianego Grodu cd.

Koty i kotki do adopcji

Moderatorzy: Estraven, LimLim, Moderatorzy

Post » Pon paź 11, 2021 9:45 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Zdecydowanie. Piękny, zdrowy i cudowny Orlando wciąż u mnie, a Bratek jakoś szczególnie atrakcyjny adopcyjnie nie jest. Może być trudno, chyba coś o tym wiesz, prawda? :wink:
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=213127

ewar

 
Posty: 51444
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon paź 11, 2021 10:00 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Wszystkie koty uwielbiają takie owoce z kocimiętką. Renia zawsze im przywozi, bo u nas nie do dostania. Po jakimś czasie wyglądają okropnie :mrgreen: , oślinione, brudne, ale zawsze atrakcyjne.
ObrazekObrazek
Orlando śpi
Obrazek
Dosia w kostce, Orlando gdzieś z tyłu
Obrazek
Heniutek wygląda jak zbój :mrgreen:
ObrazekObrazek
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=213127

ewar

 
Posty: 51444
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon paź 11, 2021 10:10 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Cała trójca do wzięcia! :1luvu:

waanka

Avatar użytkownika
 
Posty: 2257
Od: Czw paź 30, 2014 20:36
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon paź 11, 2021 10:54 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Usłyszałam, że robię fatalne zdjęcia, ale trudno. Taki mam aparat, to stara cyfrówka. Koty jednak mam super, tylko Henio nadal nie może uwierzyć, że nic mu z mojej strony nie grozi. Mam nadzieję, że się o tym przekona.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=213127

ewar

 
Posty: 51444
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon paź 11, 2021 11:17 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

ewar pisze:Wszystkie koty uwielbiają takie owoce z kocimiętką. Renia zawsze im przywozi, bo u nas nie do dostania. Po jakimś czasie wyglądają okropnie :mrgreen: , oślinione, brudne, ale zawsze atrakcyjne.
ObrazekObrazek
Orlando śpi
Obrazek
Dosia w kostce, Orlando gdzieś z tyłu
Obrazek
Heniutek wygląda jak zbój :mrgreen:
ObrazekObrazek

:love: :love: :love: :love: :love: :love: :love:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 62766
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Pon paź 11, 2021 14:44 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Byłam u p.Izy. Jaki ten Bratek jest malutki :( Wygląda na 4-tygodniowego kociaka. Kręgosłup i żebra mu sterczą, ale brzuszek już ma. Zaniosłam mu świeżutką wołowinę, od razu wsunął całą porcję. Dałam mu jeszcze gotowane skrzydełka w rosole i też jadł ze smakiem. Biedunia taka :( Jutro będzie kurier, zamówiłam Purizon dla kociąt. Suchą karmę lubi, z mokrymi jest problem, bo nie wszystko mu smakuje. P.Iza później da mu serka bielucha z żółtkiem jajka, mam wiejskie, ekologiczne.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=213127

ewar

 
Posty: 51444
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon paź 11, 2021 22:15 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Heniutek jest przepiękny! Pewnie, Orlando również, ale przecież bure jest piękne :)
Bratku, może Ci się uda? Takie burawe wypłoszki też dom znajdują :) Na razie nabieraj ciałka i w ogóle :)
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711
Wątek najnowszy, całego tercetu: viewtopic.php?f=46&t=208290
Nasze Kocie Wierszyki: viewtopic.php?f=8&t=208424

Nul

 
Posty: 5691
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto paź 12, 2021 6:30 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Henio jest naprawdę ładny, ale wciąż płochliwy. Dosia przeciwnie, jest wręcz namolna. Zaczyna jej się zmieniać futerko, już nie jest to taka wata, ale piękna, lśniąca sierść. Najładniejszy jednak jest Orlando, naprawdę i najmilszy. To taki pluszowy miś. Charakter ma rewelacyjny, jest czyściutki, pięknie korzysta z drapaka i cieszy go każda zabawka.
Malutki Bratek nabierze ciałka. Od soboty dopiero jest u p.Izy, krótko, aby jakieś spektakularne zmiany w jego wyglądzie zauważyć. P.Iza nie zauważyła, aby mały mył się, to nas troszkę niepokoi. On się i tak zmienił, nie miaukoli już tak, nie domaga się brania na ręce. Powolutku zaczyna się bawić.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=213127

ewar

 
Posty: 51444
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Wto paź 12, 2021 12:17 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

A jednak Bratek zaczął się myć :ok: P.Iza go zważyła, nic nie przybrał na wadze, ale to jeszcze za krótko. Na gazie mam skrzydełka z kurczaka, bardzo mu wczoraj smakowały, dzisiaj więc też dostanie. Mięciutką wołowinę też mam dla niego.
Dzisiaj Orlando mnie przyprawił o ból głowy. Widziałam jak wchodzi trzy razy do kuwety, a siusiu w niej nie ma :( Nie wiem, o co chodzi, bo kot zachowuje się normalnie, ma apetyt, bawi się pięknie, żadnych oznak bólu czy nawet dyskomfortu nie zauważyłam. Dostał 1/2 tabletki no-ospy i zobaczymy. Wydaje mi się, że się jednak załatwił, ale pewna nie jestem, będę go obserwować.
Zjawiły się dwie Kulki, Lila i kocia mama. Sreberka nie było, ale z nią tak czasem bywa. Jedzenie jest, nawet Atol tam się pojawia, siostra widziała go wczoraj z okien autobusu, bo tamtędy przejeżdża.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=213127

ewar

 
Posty: 51444
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Śro paź 13, 2021 7:29 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Michasia lubi być blisko mnie
ObrazekObrazek
Sporo czasu w dzień spędza na pudle na szafie :wink:
Obrazek
Orlando chyba dobrze się czuje. Wieczorem szalał z małymi. On też lubi kostkę
Obrazek
Takie miejsce wybrał sobie na drzemkę
Obrazek
Parę zdjęć zrobiłam u p.Izy, ale nie są zbyt udane, trudno. Bratek jest naprawdę malutki
ObrazekObrazekObrazek
Wołowina smakowała :ok:
Obrazek
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=213127

ewar

 
Posty: 51444
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Śro paź 13, 2021 7:36 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

ewar pisze:Michasia lubi być blisko mnie
ObrazekObrazek
Sporo czasu w dzień spędza na pudle na szafie :wink:
Obrazek
Orlando chyba dobrze się czuje. Wieczorem szalał z małymi. On też lubi kostkę
Obrazek
Takie miejsce wybrał sobie na drzemkę
Obrazek
Parę zdjęć zrobiłam u p.Izy, ale nie są zbyt udane, trudno. Bratek jest naprawdę malutki
ObrazekObrazekObrazek
Wołowina smakowała :ok:
Obrazek


drobinka z niego, ale urosnie
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 62766
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Śro paź 13, 2021 10:20 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Na razie rośnie mu brzuszek :D Myślę, że on jest straszliwie zarobaczony, ale muszę poczekać z porządnym odrobaczeniem, bo dostał stronghold. Średnio chyba skuteczny, ale chodziło też o ewentualne wytępienie pcheł. Bratek zjadł wczoraj miseczkę wołowiny, potem dostał gotowanego kurczaka, zjadł trochę, a potem pił już tylko rosół. Dostaje urozmaiconą karmę, już zaczyna trochę grymasić, "zagrzebuje", jeśli coś mu nie smakuje, albo ma dosyć. Zaniosłam mu dzisiaj matę do drapania, ale drapie też pufę, "drapak" Tino :mrgreen: Tino to super kot, tak na marginesie. Akceptuje każdego tymczasa, w żadne relacje jednak nie wchodzi. Żyje swoim życiem, a jak jakiś kot się pojawia, to OK, niech sobie mieszka. Tak to wygląda.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=213127

ewar

 
Posty: 51444
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw paź 14, 2021 12:25 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Bardzo ciężko mi cokolwiek pisać, bo Michasia mi przeszkadza :wink:
Bardzo ładny dzień dzisiaj, ale zimno. W drodze powrotnej od Kulek włożyłam już rękawiczki. Były dwie Kulki, Lila i kocia mama. Jadły przede wszystkim surowe mięso, ale miałam też gotowanego kurczaka w rosole, dowiozłam jeszcze ciepły. Martwię się już o Sreberko :( , ale co mogę zrobić?
Bratek dostał też i surowe mięso i gotowane w rosole, ale zjadł tylko troszkę, rosołku pochlipał i poszedł spać. Ciężko wyczuć, co mu może smakować, próbujemy z p.Izą różne karmy.
Jutro podjadę do lecznicy, ale sama, muszę porozmawiać. Chodzi mi o maluchy, pewna nie jestem, ale chyba Heniutek zwymiotował martwą glistę :cry: Najpierw koty dostały stronghold, a potem aniprazol, ostatnią dawkę w niedzielę. Czyżby odrobaczenie było nieskuteczne? W poniedziałek planowałam je zaszczepić, ale w takiej sytuacji ? Nie wiem, muszę się skonsultować. Po doświadczeniach z czarnymi puchatkami już się boję. Odrobaczałam je wiele razy, nawet bałam się, że może się to źle skończyć, ale nie było wyjścia. Myślę, że i Bratek też jest zarobaczony okropnie.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=213127

ewar

 
Posty: 51444
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Czw paź 14, 2021 20:27 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

ewar pisze:Na razie rośnie mu brzuszek :D Myślę, że on jest straszliwie zarobaczony, ale muszę poczekać z porządnym odrobaczeniem, bo dostał stronghold. Średnio chyba skuteczny, ale chodziło też o ewentualne wytępienie pcheł. Bratek zjadł wczoraj miseczkę wołowiny, potem dostał gotowanego kurczaka, zjadł trochę, a potem pił już tylko rosół. Dostaje urozmaiconą karmę, już zaczyna trochę grymasić, "zagrzebuje", jeśli coś mu nie smakuje, albo ma dosyć. Zaniosłam mu dzisiaj matę do drapania, ale drapie też pufę, "drapak" Tino :mrgreen: Tino to super kot, tak na marginesie. Akceptuje każdego tymczasa, w żadne relacje jednak nie wchodzi. Żyje swoim życiem, a jak jakiś kot się pojawia, to OK, niech sobie mieszka. Tak to wygląda.

Właśnie myślałam, żeby dzisiaj spytać o Tino :) Wchodzę na wątek, a tu jest coś o nim :) :201461
Wątek o Bajce, która dołączyła do Feliksa: viewtopic.php?f=46&t=176799
Wątek o Bezdomniaczce, która się stała Domniaczką Bezią: viewtopic.php?f=46&t=186711
Wątek najnowszy, całego tercetu: viewtopic.php?f=46&t=208290
Nasze Kocie Wierszyki: viewtopic.php?f=8&t=208424

Nul

 
Posty: 5691
Od: Śro lis 02, 2016 17:23
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt paź 15, 2021 7:03 Re: Koty z Hucianego Grodu cd.

Dzięki :1luvu: Bardzo lubię Tino, to przedobry kot, naprawdę. Nie ufa mi jednak, bo kojarzy mnie z podawaniem tabletek :mrgreen: W jego przypadku to bardzo łatwe, ale p.Iza ma niesprawne palce, a dla mnie to kwestia sekund. Tino nie dostaje teraz żadnych leków, jest tylko odrobaczany.
Orlando bardzo się zmienił. Na korzyść. Nie unika już kotów, wręcz przeciwnie, bawi się z nimi :lol: Lubię go brać na ręce, bo jest taki milutki i przykleja się jak plaster, naprawdę. Do kuchni wchodzi tylko na posiłek. Michasia natomiast wciąż traktuje łazienkę jak swoje terytorium. Często jednak jej pudełko jest zajęte przez inne koty :wink: , ale kotka nie protestuje. Nie zje jednak niczego poza łazienką 8O Tam jest jej stołówka i już.
ZAPRASZAM NA BAZAREK viewtopic.php?f=20&t=213127

ewar

 
Posty: 51444
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 35 gości