Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-jestem scerbaty

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto wrz 30, 2008 18:11

Witam,zainteresowałam sie tematem bo mój kocurek ma lekko zaczerwienione dziąsła,w niczym mu to nie przeszkadza ale lekkie zaczerwienienie jest,weterynarz poradził,żeby oczyścić kamień nazębny,ja tego kamienia nie widzę,nie są to ząbki bielusieńkie,ale i kocisko ma swoje lata a trzeba ten kamień oczyszczać pod narkozą.Nie wiedziałam że mogą to być objawy tak poważnych chorób.Powiedzcie czy jest sens oczyszczać mu te zęby pod narkozą?Czy to utrudni rozwój ewentualnej choroby?
Legnica
 

Post » Wto wrz 30, 2008 21:46

Myślę że sens oczyszczać zęby jest zawsze, w końcu kamień to nie jest coś co pomaga kotu w zdrowiu :wink:
Najlepiej przedtem zrobić badanie krwi by sprawdzić czy nerki i wątroba są zdrowe i morfologię (no przynajmniej ja tak robię, a czy to najlepsze wyjście to szczerze to nie wiem)

a kamień nazębny może doprowadzić do poważnych chorób więc ja bym wyczyściła. No i sądzę że zeby bez kamienia są duzo mniej narażone na różne choroby, dziąsła też, niż te z kamieniem.

A moja kotka miała usuwane 2 tygodnie temu 2 zęby trzonowe szczęki bo się ruszały, a kurde jeszcze pół roku temu były ok :? (ma plazmocytarne) jak tak dalej pódzie to niedługo straci wszystkie...
no ale najwazniejsze że po zabiegu jak nowo narodzona, je bez kłopotów, bawi się itp :lol: ona bierze homeopatię i hormony jakis czas temu dostała, zobaczymy na ile to starczy :wink:
Obrazek

ewa13

 
Posty: 705
Od: Czw wrz 06, 2007 22:36
Lokalizacja: lublin

Post » Śro paź 01, 2008 10:05

Dziękuję za odpowiedź.
A Waszym koteczkom życzę zdrowych dziąsełek na długie,długie lata.
Legnica
 

Post » Śro paź 01, 2008 13:38

Podnisę, może ktoś jeszcze zna skuteczne metody leczenia dziąseł.

Ja juz nerwowa jestem, bo Kropcia jest 2 tygodnie od podania sterydu. Obserwuję ją i martwię się czy znowu stan zapalny nie wraca. :(
Mam 12 kotów i psa.

Zakocona

 
Posty: 6985
Od: Czw lut 03, 2005 22:19
Lokalizacja: Gliwice

Post » Pt maja 25, 2012 8:19 Re: Zapalenie dziąseł-żeby niepotrzebnie nie okaleczyć kota?

Podnoszę swojego wąta. Niestety po 4 latach musimy usunąć Dilowi wszystkie trzonowce i przedtrzonowce. W międzyczasie był 1 zabieg, usunięcie dwóch ząbków, sanacja, mycie, FORL a teraz wszystko naraz :( W dodatku oberwała zatoka. Zabieg mamy w przyszłym tygodniu u dr. Karewicz która mu przed laty artystycznie usunęła oko więc wiem, że kiciuś będzie w dobrych rękach. Pytanie jednak moje brzmi-co dalej? Jak po samym zabiegu? Czy kociul będzie bardzo cierpiał?y? Kiedy zacznie normalnie jeść? Jestem już cała w histerii jak to ja...
Obrazek

Ewik

 
Posty: 6703
Od: Pt lip 25, 2003 22:55
Lokalizacja: Warszawa Bielany

Post » Pt maja 25, 2012 8:38 Re: Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-a jednak musi

Nie masz co się martwić. Mój Klakier miał usuwane pojedyncze zęby co kilka miesięcy, bałam się o nerki tym bardziej, że kreatynina ciągle wędrowała do góry. W paszczy stan zapalny, rozpraszany sterydem miejscowo. W grudniu podjęliśmy decyzję o usunięciu wszystkiego. Po bardzo ciężkim zabiegu ostały mu się ino trzy kły.

Bilans - kot odżył, po zabiegu zaczął dość szybko jeść, ale my na BARFie, więc stopień rozdrobnienia jedzenia uzależniałam od samopoczucia Klakiera. Opuchlizna zeszła względnie szybko, kocur doszedł do siebie błyskawicznie.

Niestety, stan zapalny się odnowił, ale zęby nie były zagrożone. Mając w pamięci poprzedni zabieg, zdecydowaliśmy o podaniu antybiotyku (w grę wchodziła Convenia). Teraz Klakier jest na Zylexisie, farfocle się zmniejszają.

Czasem usunięcie zębów, nawet tych zdrowych, jest jedynym wyjściem. Szczególnie u kota, u którego nie za bardzo można już coś robić, bo ani steryd, ani podawanie antybiotyków na dłuższą metę nie są dobre. Permanentny stan zapalny w paszczy rzutuje na nerki chociażby, na samopoczucie i komfort życia zwierzaka.

Kciuki za operację :ok:
Obrazek

marta79

 
Posty: 1609
Od: Czw sty 17, 2008 12:27
Lokalizacja: Legionowo/już nie Warszawa

Post » Pt maja 25, 2012 8:53 Re: Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-a jednak musi

Dzięki Marta79. Twój kotek miał usuwane zęby stopniowo a mój będzie miał wszystko na raz. Martwi mnie rozległość tego zabiegu. Jednego zęba nie poczuje ale wszystkie?
A jak u Ciebie z kreatyniną? Usunięcie zębów miało wpływ na jej poziom? My mamy na granicy, leczone UUTI-albo wstępujące albo od zębów :(
Obrazek

Ewik

 
Posty: 6703
Od: Pt lip 25, 2003 22:55
Lokalizacja: Warszawa Bielany

Post » Pt maja 25, 2012 9:01 Re: Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-a jednak musi

Hava miala usuwane zeby wszystkie naraz.Ma teraz na stanie 3 kły.
I się stalo jak miala bodajze 3 lata.
Daje radę jesc wszystko, co więcej-muszę ją odchudzic.
Tez się tego bałam
moja Gaba nei ma juz z 6 zębów i zmiany idą niestety w kierunku tego ze za jakis czas usunę jej resztę
Tez daje radę :)
Moje koty
Zdjęcia krakowskich schroniskowców
Jest tylko jeden sukces- być w stanie spędzić życie na swój własny sposób - Christopher Morley
Haters gonna hate

BarbAnn

 
Posty: 14179
Od: Wto sie 01, 2006 8:35
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt maja 25, 2012 9:06 Re: Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-a jednak musi

Nie, to nie tak. On miał dwa razy między czerwcem a grudniem usuwane po 2-3 góra. A w grudniu poleciała cała paszcza - zostały tylko trzy kły. Zabieg był bardzo ciężki, bo kieł był wrośnięty w kość (czy jakoś tak), było dłutowanie, skrobanie i inne ekscesy. Chirurg zapmiętała Klakiera na całe życie - mówiła nam, że jeszcze nigdy czegoś takiego nie widziała.

Kreatynina zaczyna powoli spadać. Niestety, ostatnie badania znowu były robione, gdy Klakier miał dyskomfort w paszczy.

Czekam, aż się wszystko do końca uspokoi, i będziemy sprawdzać. USG było jednoznaczne - cechy zapalenia przewlekłego, ale bez dramatu.
Obrazek

marta79

 
Posty: 1609
Od: Czw sty 17, 2008 12:27
Lokalizacja: Legionowo/już nie Warszawa

Post » Pt maja 25, 2012 9:20 Re: Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-a jednak musi

Dziewczyny ale powiedzcie mi jak się kot czuje zaraz po takim zabiegu? Ja biorę urlop opiekuńczy ;)
Obrazek

Ewik

 
Posty: 6703
Od: Pt lip 25, 2003 22:55
Lokalizacja: Warszawa Bielany

Post » Pt maja 25, 2012 9:26 Re: Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-a jednak musi

Jak po narkozie.Na początku nie ma ochoty jesc, pozniej je dziwnie-polykając chrupy i zdarzają się wymioty, a pozniej przepracowywuje technikę jedzenia chrupek i daje radę.Moja Hava uwielbia np jesc bardzo duze chrupki-miazdzy je dziąsłami.
Moje koty
Zdjęcia krakowskich schroniskowców
Jest tylko jeden sukces- być w stanie spędzić życie na swój własny sposób - Christopher Morley
Haters gonna hate

BarbAnn

 
Posty: 14179
Od: Wto sie 01, 2006 8:35
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt maja 25, 2012 9:52 Re: Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-a jednak musi

Czyli na drugi dzień już będzie jadł? Bo ja mam przed oczami wizję zapuchniętego, obolałego kota którego trzeba będzie dokarmiać na siłę... :roll: Suchego nie będę mu dawać, on sam nie pije wody ( prawdopodobnie przez nadwrażliwość chorych zębów) więc tylko namoczone saszetki wchodzą w grę.
Obrazek

Ewik

 
Posty: 6703
Od: Pt lip 25, 2003 22:55
Lokalizacja: Warszawa Bielany

Post » Pt maja 25, 2012 10:11 Re: Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-a jednak musi

Ewik moja kotka miała usunięte wszystkie żeby do kłów. Też u dr Karewicz. Bardzo szybko się otrząsnęła z narkozy, a ma już 12 lat. Jadła na drugi dzień. Dawałam jej musy gurmeta. Wszystko się zgoiło w przeciagu kilku dni. Teraz je już wszystko to, co przez zabiegiem, także mięso surowe i gotowane. Od 4 miesięcy nie powtórzył się stan zapalny.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10032
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pt maja 25, 2012 20:47 Re: Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-a jednak musi

Dzięki dziewczyny Troszkę mnie uspokoiłyście. Mam nadzieję, że zabieg spłynie po nim tak samo jak amputacja oka-zaraz po był jak nowo narodzony choć oberwało drugie-wystarczył chwilowy spadek odporności i wszystkie bakterie się wściekły. Teraz jednak w trakcie zabiegu kotuch będzie na antybiotyku. Ech...niech już będzie za tydzień...
Obrazek

Ewik

 
Posty: 6703
Od: Pt lip 25, 2003 22:55
Lokalizacja: Warszawa Bielany

Post » Śro maja 30, 2012 15:51 Re: Zapalenie dziąseł-żeby nie okaleczyć kota?-a jednak musi

Już jesteśmy po...kocio ładnie spał w narkozie, serduszko pracowało miarowo, równie ładnie się wybudził. Poszły wszystkie zęby oprócz kłów, jednego przedtrzonowca i dolnych siekaczy. Teraz na opioidach jest ciut zmulony i ma uchylone pysio.Z minuty na minute jednak robi się coraz bardziej przytomny. Jest już głodny a jeść możemy dać dopiero po 18-tej. Chyba zamiast pasztetu czy chrupek dam mu zupki z almette-w "zęby" nie powłazi a się koci i naje i napije...ech...to był bardzo cieżki dzień...mam nadzieje ze jak przestana działać przeciwbóle nie będzie specjalnej konieczności podawania kolejnej dawki-dostałam małą insulinówkę na wszelki...
Poza tym chciałam pochwalić panią anestezjolog z Białobrzeskiej-bardzo roztropna wetka. Z uwagi na graniczna kreatyninę dostaliśmy leki omijające nerki-tylko te metabolizowane w wątrobie-żadnych niesterydowych leków przeciwzapalnych. O,już mi bambaryła chce skakać na kolana...i za oknem coś się dzieje..;)
Obrazek

Ewik

 
Posty: 6703
Od: Pt lip 25, 2003 22:55
Lokalizacja: Warszawa Bielany

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bestol, Carmen201, haaszek, Isiak, KULAK, majencja, marivel, naline, Panna007, Sparow i 82 gości