Calineczka aka Calina - jak jej sięu mnie niedobrej żyje ;)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon mar 24, 2008 14:01

no wlasnie Calina chyba powtorzyla dzisiaj ten numer, bo zerwala zaslonke w sypialni rodzicow ;) ja tam uwielbiam takie brykające koty, bo jak bryka, to wiadomo, że zyje :D

DiabliWzieli

 
Posty: 10
Od: Sob mar 15, 2008 9:08
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto mar 25, 2008 11:14

http://i18.photobucket.com/albums/b139/ ... slonka.jpg
tutaj Calina zadowolona siedzi na firance, którą zerwała ;)

http://i18.photobucket.com/albums/b139/ ... /tata2.jpg
a tu obrabiała szlówkę od spodni taty, a on dzielnie to przetrzymał ;)

DiabliWzieli

 
Posty: 10
Od: Sob mar 15, 2008 9:08
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto mar 25, 2008 11:28

Spojrzenie to ona ma niezłego zbója :twisted:

Uschi

 
Posty: 11021
Od: Śro kwi 12, 2006 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Piaski

Post » Wto mar 25, 2008 16:02

DiabliWzieli pisze:http://i18.photobucket.com/albums/b139/evilyuki/komplety/zaslonka.jpg
tutaj Calina zadowolona siedzi na firance, którą zerwała ;)


no diable wcielone :twisted:

DiabliWzieli pisze:http://i18.photobucket.com/albums/b139/ ... /tata2.jpg
a tu obrabiała szlówkę od spodni taty, a on dzielnie to przetrzymał ;)

tate rozumiem, a co szlufka powiedziala na kocie zeby i pazury? :)

pzdr
GreenEvil

GreenEvil

 
Posty: 2703
Od: Pon mar 27, 2006 8:33
Lokalizacja: Warszawa/Zielonka

Post » Wto kwi 08, 2008 20:06

calinka odkryła w sobie nowe hobby:

http://i18.photobucket.com/albums/b139/ ... -cian1.jpg

a tu na moich rękach (siebie miłosiernie wyciełam, uch, koszmarnie wyglądam z wieczora ;)


http://i18.photobucket.com/albums/b139/ ... -cian2.jpg


dzisiaj Calina kokosiła się strasznie do taty, wiec przełamuje lody.

ze zdrowiem tak - poszliśmy do weterynarza, okazało się, że pogorszyło się - katar koci mianowicie. dostala tabletki, kolejne kropelki i żel do oczu, bo bielało jej jakoś czy coś...
teraz już jest w porządku, nadal dostaje mnóstwo kropelek w odstępach półgodzinnych, coraz mniej jej oczka ropieją, teraz już właściwie nie, więc wyszedł jej ten weterynarz na zdrowie.

DiabliWzieli

 
Posty: 10
Od: Sob mar 15, 2008 9:08
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt maja 09, 2008 8:09

bylismy dzisiaj u innego weterynarz,a bo Calince nie przechodza choroby.

moze miec od 10 miesiecy do dwoch lat - poniewaz ma wszystkie zeby stale. w sumie, jesli Calina chorowala w mlodosci, nic dziwnego, ze jest mala...

w dodatku, "leciutka" choroba, na jaka mielismy tylko wkraplac jej do oczu kropelki, okazala sie przewleklym, wirusowych zapaleniem, poczatkiem wrzodow w oku, ktore, nie dosc, ze leczymy juz odkad sie u nas pojawila, to leczenie moze trwac do konca zycia.

nawet ma miec badanie w kierunku kociej bialaczki...

DiabliWzieli

 
Posty: 10
Od: Sob mar 15, 2008 9:08
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt maja 09, 2008 11:35

Calina nie ma dwoch lat. Koty zmieniaja zeby na stale w wieku ok. 4 miesiecy... wiec nie bardzo rozumiem...

Mowilam tez, ze jest nosicielem (jak 90% populacji kociej) kociego kataru (herpesvirus) - w jej przypadku ulokowany w oku. KK leczy sie w momencie kiedy sie uaktywni. (w jej przypadku bedzie to wyplyw z oka, lub jego zmiany) absolutnie nie mozna dawac kropelek w kolko, bo nie zadzialaja jak bedzie taka potrzeba !
I tak jak mowilam, KK nie jest grozny dla kota domowego.

Calina testy FIV i FeLV ma ujemne. Jesli nie miala po wyjsciu ode mnie kontaktu z innymi kotami, to chora nie jest.

Czy mam przyjechac i zabrac Caline?

pzdr
GreenEvil

GreenEvil

 
Posty: 2703
Od: Pon mar 27, 2006 8:33
Lokalizacja: Warszawa/Zielonka

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alama, AnnaŚ, Ansekabanse, Baidu [Spider], Baltimoore, bfcm75, Blue, boniedydy, Carmen201, Conca, karolink, Klementy_na, marta-po, Nitołek, Paulina B, Pazina, sartu, she's a witch, wyrobekj i 119 gości