Wieści z planety Saturn - Jesienne koty. Jest lepiej

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro wrz 12, 2018 19:55 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Kciuki za zdrówko :ok: :ok: :ok: :ok:
Pozdrawiamy z dziką Bianką mruczącą głośno na kolanach :201461

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5182
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Czw wrz 13, 2018 0:11 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Dzięki że jesteście :)

Radek dziś był biedny - bez śniadania, strasznie płakał w samochodzie. W gabinecie dr Neski idealny. Zostało mu zmierzone ciśnienie (140), USG (zmiany w nerkach, zmiany w trzustce) oraz pobrany igłą mocz na posiew. Oprócz tego Pani Doktor zaleciła zmianę diety na niekurczakową (potencjalnie rozwiąże kłopot biegunek) i przerażona stanem paszczy Radka (ma po prostu jakąś masakrę w pyszczku) dała mu bunondol i jakiś super nowy lek na stany zapalne (nakładany na dziąsła).

Leku i przeciwbóla powinno wystarczyć do naszej konsuktacji stomatologicznej, ale Pani doktor twierdzi, że u niego konieczne jest usunięcie wiekszosci zebów a nie leczenie zachowawcze, bo jak widzimy stan zapalny nawraca po 2-3 tygodniach bez antybiotyku.

Tak czy siak mamy dosłać ostatnie badania krwi i na tej podstawie ewentualnie jeszcze coś dobierzemy (no badanie wit b12, której nigdy nie miał, a siersc jest w paskudnym stanie).

Koszt wizyty 590. Spłukałam się z funduszy wetowych, ale było warto. Doktor Neska W S P A N I A Ł A.

A jutro wizyta z Leją i Megi u dr Karaś - Tęczy.
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3774
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 13, 2018 8:37 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Jakby kot sie dziwnie po opiatach zachowywal to sie nie zdziw. Moi dwaj byli dziwni bardzo...

Ogromne kciuki za chorutkow!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75342
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Czw wrz 13, 2018 9:04 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Zdefiniujesz dziwność? :)

Radek pierwszy raz od 10 dni przespał spokojnie noc i to nie schowany pod kocem. Teraz znów tam wlazł, ale dałam mu już żel, a o 12 kolejna porcja przeciwbóla. Ma dostawać co 12 lub 8 h ale chyba bede mu dawała co 12, bo nie chce go uzaleznić
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3774
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 13, 2018 10:05 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Leon 2 siedzial na parapecie i warczal, jak sprawdzilam na co to sie okazalo, ze na swoje odbicie w oknie. Byl mocno pobudzony i przestraszony.

Filemon chodzil cala noc. A ja za nim.

To narkotyki sa. MOga powodowac omamy. Dzialaja mocno przeciwbolowo i czesc kotow dobrze na nie reaguje, ale niektore maja wlasnie jak ci moi dwaj.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75342
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Czw wrz 13, 2018 12:36 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Radek już to miał, było ok. Ale dobrze ze mówisz
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3774
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 13, 2018 12:53 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

To widac te moje takie dziwadla :)
Tym lepiej, ze dobrze, ja za pierwszym razem dzwonilam w panice sie spytac co mu jest...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75342
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Czw wrz 13, 2018 23:05 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

A my już część wiemy. Po pierwsze wynik badania moczu Radka jest dobry. Czekamy co powie posiew. Sam Radek czuje sie nadal słabo, ale dzis go obudziłam na puszeczkę z makrelą i zjadł ładnie.

O ile Leja u weta była grzeczna jak aniołek, o tyle Meggi dała do wiwatu :roll: Ale po kolei.

Lejka drapie się non stop/ 20 godzin na dobe. Drapie, gryzie, ociera. Dziś przy kontroli mówiłam to Pani Doktor, ale zarówno wyniki krwi, zeskrobin, posiewów pokazały NIC. Pani doktor uważa, że to na tle psychosomatyczym, i Leja dostała lek na głowę - Stressoxan. Całej 5 mam także zaaplikować ( i już to zrobiłam) Stronhold z racji tego, że wychodzą na ogródek, a że zacytuje "pcheł siatka nie powstrzyma".

Megi za to udawała Aniołka na początku. Potem podczas pobierania krwi dwa razy dziabnęła panią Doktor i warczała jak pies, któremu się kość odbiera...Koniec końców u niej także nic poważnego nie stwierdzono. Jedynie łojotok. Mamy się płukanką obsłużyć a potem dawać kwasy omega. ma przejść w ciągu miesiąca. Jedna w sumie zła wiadomość to że widać po wynikach badań krwi, że Megi mało pije. Hematokryt bardzo wysokos, a krew też ledwo leciała. Meggi po prostu za mało pije i nie chce jeść mokrej karmy. A dopajanie jej na siłę nie sprawdza się :(

No, ale są też superwieści. Nasz tymczasik z Trzebiatowa idzie do nowego domu w poniedziałek już :):) :) Jego nowa mamusia siedzi w pracy u mnie 2 biurka dalej i już nie może się doczekać nowego lokatora. Batmanek będzie miał szczęscie.

A oto kilka dzisiejszych fotek. Jestem dumna z Ursusa i Rambo że tak dobrze zaopiekowali się nowym gościem.

Batmanek z Meggi

Obrazek

Batman z Rambo

Obrazek

Batman pod Rambo ;)

Obrazek

I sam Rambo bo jest słodki :)

Obrazek
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3774
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 13, 2018 23:51 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Batman pod Rambo :lol:

Stomachari

 
Posty: 4739
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt wrz 14, 2018 6:15 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Fantastycznie że znazłaś Gutkowi Batmanowi dom i to tak szybko. Niech się darzy chłopakowi. :ok: :ok: :ok:
A Rambo wiadomo- megasłodziak :1luvu:

Baltimoore

Avatar użytkownika
 
Posty: 5182
Od: Sob sty 03, 2015 18:44

Post » Pt wrz 14, 2018 8:31 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Madie pisze:
Koszt wizyty 590. Spłukałam się z funduszy wetowych, ale było warto. Doktor Neska W S P A N I A Ł A.



a nie mówiłam :smokin:
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

Obrazek

tabo10

 
Posty: 5207
Od: Nie lip 31, 2011 14:24


Adopcje: 3 >>

Post » Pt wrz 14, 2018 8:43 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Stomachari pisze:Batman pod Rambo :lol:

Tez sie usmialam :)

U mnie na picie wiecej podzialaly dziwne naczynia z woda w roznych miejscach. Garnek, "po drodze", wiaderko po ogorkach, moj kubek. Po prostu podostawialam pojnikow. Warto sprobowac.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75342
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt wrz 14, 2018 11:42 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Madie, a masz kocią fontannę? Pewnie masz ;)
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 512
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

Post » Pt wrz 14, 2018 12:00 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

Mam ;)
Wątek tęczowych kotów do adopcji: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=164847

Madie

Avatar użytkownika
 
Posty: 3774
Od: Pon wrz 10, 2007 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt wrz 14, 2018 12:13 Re: Niech los się do nas uśmiechnie - chorobowo

I pewnie tak samo cudownie się sprawdza jak u nas :evil:
Też za mało jest pite. Fontanny, sranny, jedynie miska na pranie z wodą jest choć odrobinę interesująca.
Matka Pasztetowa

Vi

 
Posty: 512
Od: Sob sty 22, 2005 23:31
Lokalizacja: Piaseczno

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ankalime, Blue, Google [Bot], Ilona. M, karol_yna, Lubię czytać, maczkowa, marbys, MartynaVonKot, mb, obecna, Panna007, SabaS, santana, Vi, waanka i 111 gości