KLATKI ŁAPKI INJEKCYJNE I INNE

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt sie 24, 2007 10:45 KLATKI ŁAPKI INJEKCYJNE I INNE

Witam wszystkich
Sam zajmuję się kociakami od paru lat, a intensywnie od przeszło roku, więc troszkę znam temat który chcę poruszyć. Mamy 3 piękne koty (wszystkie przygarnięte po przejściach, kto był na konkursie whiska to je widział PUSZEK, MELA i KUBA), a obecnie 4 (czwarta to prześliczna koteczka urodzona w tym roku pod sąsiednim blokiem, ostatnia z 5 urodzonych kociaków, która nie znalazła jeszcze domku, jeżeli nie znajdzie czegos wspaniałego to pewnie zostanie u nas, bo jest rewelacyjna i kochana i jedyna która nie ma za soba "przejść", gdyż od początku jest pod naszą opieką, (od momentu narodzin, gdy była jeszcze pod opieką mamy - Julii i tatusia - Romea, który (co jest rzadkie wśród kocurów, także zajmował się małymi).

Ale nie o tym bedę pisał. Czytując forum widzę że kociarze cierpią na chroniczny brak klatek-łapek, klatek injekcyjnych, klatek do przetrzymywania kociaków po zabiegach, które mogą być także klatkami wystawowymi.

Ponieważ sam potrzebowałem takich "urzadzeń" i "pracowałem" na pożyczonym sprzęcie, z którego nie byłem zadowolony nawet w 10%, a posiadam żyłkę majsterkowicza, więc postanowiłem skonstruować i zrobić urządzenia dla siebie. Prace jeszcze trwają wprawdzie i zdjęć gotowych urządzeń nie moge w tej chwili zaprezentować (w ciągu 2 tygodni zaprezentuję),narazie są gotowe i sprawdzone prototypy, które wykazały iż ceny dostępnych (pożal się Boże urządzeń) w Internecie, sa bardzo zawyżone (w stosunku do jakości urządzeń).

Okazuje się iż: KLATKI PROJEKTUJĄ I PRODUKUJĄ LUDZIE KTÓRZY NIGDY KOTA NIE ŁAPALI...
Dlatego są takie jakie są. Drogie i niefunkcjonalne. Do tego nie uwzgledniają tego co najważniejsze, nie mają na uwadze kociaka i jego przeżyć w momencie pojmania i zabiegów.

Poniżej "rozprawię" się z tymi klatkami które można nabyć, przez Internet (w Polsce - przewaznie są to konstrukcje zerżnięte ze stron zachodnich)) i porównam je z moimi konstrukcjami:

1. KLATKA INJEKCYJNA
===============
Przeważnie lecznice weterynaryjne ich nie posiadają, nastawione na obsługę słodkich domowych kociaczków. To po pierwsze. w moim mieście na kilkanaście lecznic zlokalizowałem tylko jedną lecznicę w której takowa się znajduje. Poszedłem, obejrzałem i zrobiło mi się niedobrze.
Zamówiona i wykonana u ślusarza w dawnych czasach z normalnych stalowych kątowników i siatki stalowej, jest w chwili obecnej cała zardzewiała i nie ma nic wspólnego ze sterylnością sal operacyjnych. Już sobie wyobrażam jak w ochronnych rekawicach wciska się broniącego ostatkiem sił wierzgającego kociaka, ściska i wbija mu się szpilę. Kociak oczywiście rzyga do obrzyganej wcześniej nie czyszczonej klatki i jest super. Wspomnienia ma rewelacyjne, a przecież kociaki mają bardzo dobrą pamięć. A jak trzeba to zrobić po nownie, albo parę razy. Jak się taka nieszczęsna istotka czuje. Wyobrażcie sobie.

Klatki injekcyjne w Internecie:
====================
A). Na stronie:
http://www.alea.com.pl/
można obejrzeć sobie klatkę za 457zł. Nie jest to może porażająca cena (jest tam zdjęcie), ale posiada ona wg mnie następujące mankamenty: zasadniczym jest ten że kociaka nie można wnie przenosić z miejsca na miejsce, bo nie ma podłogi tylko kratę. Typowe urządzenie stacjonarne. Taka powinna byc u każdego weta. Optycznie prezentuje się ładnie, to trzeba przyznać, ale na tym się kończy jej funkcjonalność. A tak nawiasem mówiąc jest to konstrukcja całkowicie zerżnięta z Zachodu bez wprowadzania żadnych własnych zmian.

B). Na stronie: http://www.polnet.info.pl/product_info. ... snhmro8580
znajduje się inny model za 511.43zł (po co te grosze na końcu to tego nie wiem). Do tej pory ze zdjęcia nie mogę dokładnie wykapować jak to działa. Optycznie też nie najgorsza, ale uwagi jak wyżej, też nie ma podłogi. Owszem można podłożyć kawałek deski i wykładziny i kociaka transportować, ale po co.

Tyle udało mi się znaleźć na stronach polskich. Jest jeszcze jedna konstrukcjav typu: jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.

C). Na stronie:
http://www.alea.com.pl/
zobaczymy tzw. klatkę dwufunkcyjną: Jest to klatka samołapka i jednocześnie injekcyjna. Cena rewelacyjna: 915 - 976 zł. Zrobiona bardzo topornie i podejrzewam że twórca za żadne pieniądze świata by do niej złapany być nie chciał...

A TERAZ O MOJEJ KONSTRUKCJI:
======================

"Urzadzenie" łączączy w sobie elegację, wysoką funkcjonalność, prostotę obsługi i łatwość utrzymania w czystości. Dodatkowo klatka jest możliwa do całkowitego demontażu na elementy składowe, co gwarantuje w przypadku uszkodzenia prostą wymianę elenentu na nowy. Uszkodzenie klatki przy normalnej eksploatacji praktycznie jest nemożliwe. Mówię tutaj o przypadkowym upadku z dużej wysokości, gdyż konstrukcja jest mocna i solidna.

Co ważne - KLATKA INJEKCYJNA JEST RÓWNOCZEŚNIE TRANSPORTERKIEM, do czego nie są przystosowane dostępne w handlu klatki fabryczne bez podłogi, które dodatkowo są MAKABRYCZNIE DROGIE.

Tutaj spokojnie w domu przepędzamy przez wejście złapanego kociaka do klatki injekcyjnej, bierzemy ją za ładną rączkę i spokojnie niesiemy do weta. Tam przesuwamy na rolkach boczną ściankę unieruchamiając kociaka, dostaje bezstresowo zastrzyk usypiający i po zaśnięciu otwieramy boczną ściankę i bez problemu wyjmujemy śpiące zwierzątko. Dlaczego klatki fabryczne są otwierane od góry, tego nie rozumiem, bo przecież łatwiej kociaka wyjąć z boku.

Zakładając że takiej klatki używa paru zaprzyjaźnionych "kociarzy" to koszt wyniesie po kiladziesiąt zł na osobę.

Wszystkie szczeliny w konstrukcji, gdzie mogłyby się dostać wydzieliny kociaka po zastrzyku i woda są zabezpieczone cyjanopanem, który czyni ją wodoodporną na normalne czyszczenie i odkażanie.

Jedyny mankamentem jest może jej waga ok 6 kg, ale od czego mięśnie, (klatka fabryczna waży ok. 4 kg).
Koszt takiej klatki wyniósłby 300 zł + koszty transportu. W tym mieszczą się głównie koszty surowców + datek "na lody", bo nie chcę z tego robić źródła dochodu. Gdybym chciał uruchomić przedsiębiorstwo i ponosić wszystkie związane z tym opłaty to pewnie cena byłaby dwa razy wyższa. Widząc potrzebę i chcąc pomóc mogę parę sztuk do wiosny "popełnić" w ramach "sasiedzkiej pomocy".
Zdjęcia niebawem zamieszczę to ocenicie sami czy jest fajna.

2). KLATKA ŁAPKA
============
Korzystałem z pożyczonej od Fundacji klatki angielskiej, na sznurek. Nie powiem złego słowa na funkcjonalność. Zadowalająca. Zrobiona z siatki i blachy ocynkowanej, topornia wprawdzie, ale robiła swoją robotę. Jeden tylko miała mankament. W momencie zadziałania, opadania klapy i blokad, wydawała hałas jak rozbijające się o ścianę auto. Bardzo fajne przeżycie dla kociaka. Z radości skakał i miotał się w środku. Kociaki przecież mają bardzo delikatne i wrażliwe uszy. Za pomocą paru prostych przróbek i modernizacji udało mi się ją wyciszyć do tego stopnia, że w tej chwili słychać tylko ciche klapnięcie spadającej klapy i przerobiłem ją na klatkę automatyczną, z możliwością odpięcia linek naciągowych i powrotu do sznurka. Automatyczna klatka łapie co wpadnie, a sznurek daje podgląd co wlazło i ciągnie się go gdy się chce. Ostanio do automatu wpadały mi same jeże, które nachalnie przychodzą do "punktów gastronomicznych", a kotka siedziała obok patrząc jak walczę z nimi, wyciągając je ze środka gołymi rękami, a jeżyki "przezywają" mnie ile wlezie, potem odchodziła i od tego czasu poluję nią bez sukcesów, klatkę omija z daleka...
Możliwe jest też zamontowanie siłownika sterowanego falami radiowymi i mamy klatkę sterowaną zdalnie. Tego nikt nie produkuje. Ale to inna bajka.

Klatki łapki w Internecie:
================
A). Na stronie:
http://www.alea.com.pl/
jest tzw. klatka dwufunkcyjna. Jest to klatka samołapka i jednocześnie injekcyjna. Cena: 915 - 976 zł. (pozażająca - za co tyle?). Do tego jest tylko malowana i jak widać na zdjęciach, bardzo toporna.

B). Na tej samej stronie jest KLATKA "SAMOŁAPKA" DLA KOTÓW. Cena deczko mniejsza bo "tylko" 592 - 677 zł za konstrukcję z żelastwa dającą pewnie ten sam łoskot w trakcie zamykania.

C). Na tej samej stronie jest także KLATKA SAMOŁAPKA DLA PSÓW, LISÓW, JENOTÓW (można z niej korzysta przy łapaniu kociaków - korzystałem z podobnej, ale zawsze miałem wrażenie że spadająca "gilotyna" obetnie kociakowi ogon). Tutaj cena jest już całkowicie przerażająca: 1037 zł (za co?)

A TERAZ O MOJEJ KONSTRUKCJI:
======================
Materiał kratka ocynkowana na górę, blacha ocynkowana na dół. konstrukcja "dzielona" tzn. można zdjąć górę w celu dokładnego oczyszczenia klatki. Autonatyczna z możliwością odpięcia linek uruchamiających zapadnię i przypięcia sznurka. Naciąg klapy zamykającej gumowy (guma ma przytrzymywać klapę w pozycji zamkniętej. Gdyby to było za słabe to jest domontowywana blokada klapy. Wszystko będzie wyciszone, więc powinna w momencie zamykania wydawać tylko ciche "pyknięcie".

A CO NAJWAŻNIEJSZE, KOSZT 400 zł. Znowu można podzielić na kilku zaprzyjaźnionych kociarzy i wychodzi po kilkadziesiąt złotych. Też mogę w ramach pomocy dla kociaków i kociarzy zrobić tego parę sztuk do wiosny. Niewiele bo niedługo zacznie się sezon na styropianowe domki i będę musiał ich trohę zrobić. A i moje kociaki domowe i polne wymagają trochę czasu. Bedzie się liczyła kolejność zgłoszeń, jeżeli będą chętni. Oczywiście jak zobaczycie zdjęcia i przemyślicie sprawę.
Pozdrowienia dla wszystkich.



3). KLATKA DO PRZETRYMYWANIA KOTA LUB "inna" WYSTAWOWA.
===========================================
Na powyższej stronie są także: KLATKI TRANSPORTOWE w cenie 964zł, które można zrobić za 300-350 zł. Przykłady moznaby mnożyć. I gdzie tu miłośc dla zwierząt?
pozdrawiam wszystkich i czekam na opinie, a potem gdy będą zdjęcia do samych klatek

brok

 
Posty: 112
Od: Czw sie 23, 2007 12:13
Lokalizacja: Tarnów

Post » Pt sie 24, 2007 11:03

mam klatke lapke (gilotynke) i klatke "wystawowa".

lapka zostala zrobiona na wzor innej klatki, ale musi byc troche zmodernizowana, gdyz kladka, na ktora ma nadepnac kot jest za waska. blacha, ktora spada i zamyka klatke jest ta skonstruowana, ze nie dotyka samego dna klatki, wiec niebezpieczenstwa, ze ogon zostanie uciety nie ma. niestety klatka nie jest cicha...

"wystawowa" sluzy jedynie do przetrzymywania kotow po zabiegu.


a ta zielona klatke ze strony, do wylapywania kotow to niech sobie ....... wsadza.

kimi1

 
Posty: 2575
Od: Śro lut 22, 2006 12:09
Lokalizacja:

Post » Pt sie 24, 2007 11:08

Witaj brok!
Chcialem dodać że prototypy oglądałem osobiście i wyglądają super. Brok jak coś robi to arcy-solidnie i dokładnie.
Na pewno potrzebujemy takich klatek, proszę przesyłacie link do tego watku innym.
Tak wygląda na to że klatki które sa w sprzedaży projektowali ludzie którzy nie mieli kotów.
A brok wie co mówi i pisze, bo sam złapał wiele kotów na swoim osiedlu do zterylizacji albo do leczenia - już nie zlicze ile ale dużo - więc doświadczenie ma.

thor

 
Posty: 1241
Od: Czw paź 28, 2004 20:51
Lokalizacja: Tarnów

Post » Pt sie 24, 2007 11:28

Bardzo dobre klatki łapki, lekkie, estetyczne i czułe - zapadka spada nawet przy małym nacisku kociaka - robi warszawski Zamet. Cena wysoka, ale nie poraża - 300zł + VAT.
Klatka zamyka się bez trzaskania - to tez ważne.
Zachęcam do zakupów w zooplusie przez zielony banerek na blogu - zooplus coś przekazuje na nasze podopieczne kocie bidy. http://domowepiwniczne.blogspot.com/

kalewala

Avatar użytkownika
 
Posty: 21089
Od: Śro cze 29, 2005 13:55
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt sie 24, 2007 12:24

Brok - ja poprosze fotki :D

Myszka.xww

 
Posty: 28434
Od: Sob lip 20, 2002 18:09
Lokalizacja: Krakoff

Post » Pt sie 24, 2007 20:48

Bardzo dobry pomysł,żeby wreszcie klatki robił ktoś kto się na tym naprawdę zna.
To co widzę w internecie to na razie boję sie kupić nie mam zaufania jakoś.

A potrzebuję klatki do przechowywnia kota coś na wzór wystawowych.
Obrazek...Obrazek...Obrazek...

kristinbb

 
Posty: 40068
Od: Nie cze 03, 2007 20:32
Lokalizacja: Elbląg

Post » Pt sie 24, 2007 22:59

ja zaplacilam za klatke lapke gilotynke 100 zl.
to naprawde malo.

kimi1

 
Posty: 2575
Od: Śro lut 22, 2006 12:09
Lokalizacja:

Post » Sob sie 25, 2007 12:58

Komu zapłaciłaś i gdzie?Może link?
Obrazek...Obrazek...Obrazek...

kristinbb

 
Posty: 40068
Od: Nie cze 03, 2007 20:32
Lokalizacja: Elbląg

Post » Sob sie 25, 2007 13:17

Pod Krakowem klatki-gilotynki robi ślusarz za ok.100 zl. Tyle że musi mieć zamówienie na co najmniej pięć, są potwornie ciężkie (my bez samochodu), zapadka szybko się psuje i wtedy zostaje tylko długi sznurek i refleks łapacza. I jedna karmicielka opowiadała mi, że kiedyś 5 kociąt na raz jej się złapało - ja mam bujną wyobraźnie - gdyby któryś z maluchów został na progu to przecięlo by go na pół :roll:

Klatka z zametu jest super, zobaczymy ile wytrzyma - koszt wraz z przesyłką ok. 400 zł. W USA identyczne klatki są tańsze, oczywiście z przesyłką do Polski raczej się nie opłaca, chyba że ktoś akurat leci.

Natomiast klatka iniekcyjna by się przydała - tylko najpierw muszę w totka wygrać :roll:

Rustie

 
Posty: 2395
Od: Wto paź 21, 2003 6:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob sie 25, 2007 14:49

Witaj Rustie
Podejrzewam że klatki o których piszesz są tego typu jak ta za którą Fundacja zapłaciła parę lat temu zł 300. W sumie zgroza i faktycznie blacha spadająca z łoskotem może coś obciąć. Przychodził mi na myśl ogon (bo łapka jest nie za długa, a powinna mieć z metr długości), ale thor twierdził że sporo kotów już złapali i żadnemu się nic nie stało. Raz ją wypróbowałem, (po doprowadzeniu do stanu używalności, bo się zacinała i bardzo ciężko chodziła zapadnia), koty obchodziły ją z daleka mimo że nie żałowałem kocimiętki i waleriany (przereklamowane te narkotyki kocie), a jeden był nawet uprzejmy ją obsikać. Ale faktycznie jak wepcha się kocia mama a za nią sznur kociąt to ostatnie może być nieładnie potraktowane. Zgroza pomyśleć.
Trudno powiedzieć ile będzie ważyła moja konstrukcja, ale na pewno o wiele mniej w stosunku do swoich gabarytów. Injecyjna będzie cięższa, ale solidne materiały muszą trochę ważyć. Za to efekt powinien być fajny. Mnie samemu zaczyna się podobać, choć raczej jestem wybredny, ale już widzę że następne wersje mogą być o 0,5-1,0 kg lżejsze.
Zaś jak pisałem injekcyjna może być nabyta przez kilka osób bo nie jest potrzebna codziennie i wygrana w totka nie byłaby konieczna.

Jeszcze parę słów do kristinbb
Klatką do przechowywania kota mogłaby być sama zasadnicza konstrukcja zewnętrzna klatki łapki, bo te kupne są robione z bardzo cienkiego drutu i są, wg mnie, za delikatne i wiotkie. Przykładem może być nasza tymczasowa koreczka Pola, która potrafiła się, zamknięta w klatce, wydostać, przeciskając się pracowicie między plastikowym dnem, a górną wiotką siatką.
Moja jest zrobiona z masywnej ocynkowanej siatki z drutu o grubości 2 mm, zaś dno ma z blachy ocynkowanej o grubości 0,7 mm (to zamawiane w dirnie dekarskiej bo w warunkach domowych nie do zrobienia).
Maksymalne wymiary takiej klatki to dł 100 cm, zaś szerokość i wysokość do uzgodnienia. Klapki i drzwiczki można umieścić gdzie się chce, dopasowane do własnej fantazji, wygody i np. wymiarów posiadanej kuwety. Wszystkie drzwiczki zamykane na podwójne zasuwki, na wypadek gdyby jedna się uszkodziła. Do nabycia taka zasuwka za cenę poniżej złotego w sklepach wyposażenia mieszkań (gdyby trzeba było wymienić, ale nie powinna się uszkadzać, bo w meblach pracuje toto o wiele ciężej), a nie jakieś zaginane blaszki druciki itp, co może być przez kociaka otwarte. Takie 2 klatki możnaby połączyć, dostając w efekcie gigantyczne pomieszczenie o wymiarach np.: 200 x 50-100 x 30-40 cm.
Zdjęcie obudowy takiej klatki postaram sie zamieścić dzisiaj lub jutro jak się nauczę jak to robić (do tej pory byłem biernym uczestnikiem forum, tzn. jak miałem czas to coś tam przeczytałem)

pozdrawiam - B.
Ostatnio edytowano Wto sie 28, 2007 8:51 przez brok, łącznie edytowano 1 raz

brok

 
Posty: 112
Od: Czw sie 23, 2007 12:13
Lokalizacja: Tarnów

Post » Sob sie 25, 2007 22:10

jak dla mnie klatki z klapa spadajaca z gory klatki nie sa zbyt uzyteczne.
wiele kotek, ktore wchodzily do klatki, dostawaly delikatnie klapa w grzbiet i w tym momencie robily natychmiastowy odwrot - teraz, gdyby nawet w klatce lezala poledwica wolowa, kotka nie wejdzie.

kimi1

 
Posty: 2575
Od: Śro lut 22, 2006 12:09
Lokalizacja:

Post » Sob sie 25, 2007 23:08

Witaj kimi1
Najpierw cieszysz się że za klatkę-gilotynkę zapłaciłaś tylko 100 zł, a teraz mówisz że jest dla ciebie nieużyteczna. To drugie akurat popieram, bo miałem z taką klatką kontakt. Tylko nie rozumiem skąd się bierze określenie: "...wiele kotek, ktore wchodzily do klatki, dostawaly delikatnie klapa w grzbiet...". Ładnie powiedziane, ale nie chciałbym być na miejscu kotki ... Czy to znaczy że klatka nie ma przepisowego metra długości?
Czyli jak to mądrze powiedziała moja Mama - kto tanio kupił, sporo przepłacił...
pozdrowienia - B.

brok

 
Posty: 112
Od: Czw sie 23, 2007 12:13
Lokalizacja: Tarnów

Post » Sob sie 25, 2007 23:19

Sorry kimi1, ale w pierwszym momencie nie zrozumiałem tej klapy spadającej z góry - masz pewnie na myśli klapę uchylną, a nie gilotynkę. Tutaj faktycznie można powiedzieć, że spadająca klapa dawała delikatnie w grzbiet, ale pod dwoma warunkami:
1. Klatka była krótsza od 80-90 cm.
2. Klapa nie miała napędu i spadała wolno pod wpływem tylko własnego ciężaru.
Fabryczne klatki zachodnie mają napęd sprężynowy, a dodatkowo obciążone są spadającą wraz z klapą blokadą. Dlatego robią to bardzo szybko.
Ja planuję zrobić napęd z silnej gumy ze względu na łatwość wymiany, jeżeli się zestarzeje po latach i będzie tracić elastyczność. Gdy pęka sprężyna umocowana w konstrukcji to trudno znaleźć następną identyczną.
jeszcze raz pozdrawiam - B.

brok

 
Posty: 112
Od: Czw sie 23, 2007 12:13
Lokalizacja: Tarnów

Post » Wto sie 28, 2007 8:27

Do kristinbb - witaj
Wracajac do tematu klatek do przetrzymywania kotów, to jako pogląd do tego co pisałem zamiaszczam (jeżeli się zamieści) zdjęcie szkieletu klatki łapki, którą robię. Znowu prace się opóźniły, bo latam za mamą tej małej, którą widać na zdjęciu - Poli - która szuka domku, a te które się trafiają nie są odpowiednie. A latam za nią bo wyglada że jest znowu zaciążona i trzeba jej pomóc w tym "temacie". Zaś od momentu gdy odebrałem jej Polę zaczęła chodzić różnymi ścieżkami, dlatego tak trudno ją namierzyć, nie mówiąc o złapaniu, ale to inna bajka i bardzo wszystko opóźnia. Na zdjęciu jest także pożyczona klatka z której korzystam (przerobiona przeze mnie na automat. Jak widzisz ta którą robię jest trochę większa 85x40x32,5 cm. Jeżeli wykorzystać pełną szerokość siatki można dostać klatkę o długości 100 cm i szerokości np 50 cm, wysokość może zostać ta sama. Do tego dochodzi podstawa z solidnej ocynkowanej blachy i klapki. Planuję, że powinno być wejście, albo z przodu, albo jak w wystawowej z boku (albo obydwa - dla wygody powinny być chyba dwa, jedno uchylne z boku dla bardziej oswojonego kociaka, drugie przesuwane na prowadnicach do góry, by przystawić kontenerek lub klatkę injekcyjną i przegonić naprawdę dzikiego kociaczka), do tego wąska klapka o wielkości posiadanej kuwety, do jej wymiany bez możliwości ucieczki kociaka, (wystawowe tego nie mają, konstruktorzy zapomnieli że kot nie tylko je ale i wydala). Następnie od góry niewielka klapka do obsługi żywieniowej kociaka. Za na końcu coś o czym też nikt nie pomyślał, w bocznej uchylnej klapie druga mniejsze niewiele większa niż ręka, by albo włożyć rękę w grubej rękawiczce i "pomóc" kociakowi przejść do transporterka, albo gdy już jesteśmy z nim "skumplowani" po prostu pogłaskać :). W zwiąsku z wielkością koszt byłby większy od małej klatki wystawowej (siatka jest droga, ale to inwestycja na wiele lat) i przy tej wielkości wyniósłby minimum 250 zł, chyba że udałoby się znależć dobrą tanią i sztywną siatkę. Poniżej daję linki do zdjęć szkieletu klatki. Ten biały w środku to Puszek. Gdy coś robię to mam od razu testowanie i odbiór techniczny:)
Obrazek
Obrazek
Ostatnio edytowano Wto sie 28, 2007 8:53 przez brok, łącznie edytowano 1 raz

brok

 
Posty: 112
Od: Czw sie 23, 2007 12:13
Lokalizacja: Tarnów

Post » Wto sie 28, 2007 8:35

Obrazek
Ostatnio edytowano Wto sie 28, 2007 9:31 przez brok, łącznie edytowano 2 razy

brok

 
Posty: 112
Od: Czw sie 23, 2007 12:13
Lokalizacja: Tarnów

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Fhranka, marbys i 18 gości