Aaa .. Kotki dwa ...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon wrz 19, 2011 8:38 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

margotka1980 pisze:Ech, ale się narobiło :(
Jeszcze w piątek kociaki szalały razem, a dzisiaj przesiedziałam calą noc z Agatką, która nagle przestała w ogóle zwracać uwagę na nasze nawoływania, zrobiła się osowiała i strasznie smutna. Kotek, który zawsze reagował przymilaniem, teraz chowa się po kątach.
Agatka ma podrapany nosek i unika kontaktu. Do miseczki i kuwetki podchodzi tylko wtedy, kiedy mała śpi.
Podczas, gdy mała z każdym dniem się ośmiela, nasze czarne diablątko zamienia się w smutną skarpetkę leżącą w kącie i uciekającą do innego pomieszczenia niż mała. Nie goni nawet za swoją ukochaną dzwoniącą piłeczką :( Mała przegoniła Agatkę z drapaka, nie pozwala jej wejść na parapet, zabiera zabawki. Już sama nie wiem, co robić...

Chyba jednak powinnaś przejść się z nią do weterynarza. Skoro wcześniej bawiły się razem i wylizywały, to raczej nie są kłopoty międzykocie, tylko coś jej dolega :( Unika Małej, bo źle się czuje i takie żywiołowe kocię zwyczajnie ją męczy...
ObrazekObrazekObrazek
Panowie Kocurowie
"Poznasz siebie, poznając własnego kota." Konrad T. Lewandowski, "Widmowy kot"

PumaIM

Avatar użytkownika
 
Posty: 20169
Od: Pon sty 20, 2003 1:30
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon wrz 19, 2011 22:19 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

To prawda... Ze swojego smutnego doświadczenia wiem że gdy kot źle się czuje to szuka odosobnienia i jest bardzo osowiały... Wizyta u veta czym prędzej...
Pozdrawiam, Krzysio

Krzysio

 
Posty: 2622
Od: Pt lut 21, 2003 0:59
Lokalizacja: Poznań-Piątkowo

Post » Wto wrz 20, 2011 12:55 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

Podjęliśmy smutną decyzję o oddaniu Maluszka.
Z Agatką wszystko w porządku. Wystarczyło parę godzin bez małej żeby znów zamieniła się w rozbawionego kotka.
Pani doktor powiedziała, że mała musi mieć bardzo dominującą naturę, czego nie było widać, jak siedziała w klatce sama. Mam nadzieję, że znajdzie domek.
Przykro :( Ale jeszcze bardziej było przykro patrzeć, jak kochany i miły kotek dostaje wciery od malca :(
Raczej już nie będę szukała drugiego kota. Zwłaszcza, że Agacia tak emocjonalnie zareagowała.
Zdaję sobie sprawę, że to trochę moja wina, bo to ja nauczyłam Agatkę żeby chowała pazurki podczas zabawy i nie gryzła. Dla człowieka miluch, ale dla innego kota ofiara. Szkoda by było żeby taki mądry zwierzak popadł w jakąś depresję.
Pozdrowienia ode mnie i motorek od Agatki, która znów wróciła na kanapę:) :kotek:

margotka1980

 
Posty: 3
Od: Czw wrz 15, 2011 21:55

Post » Wto wrz 20, 2011 23:10 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

Szkoda że tak to się stało... Nie wiem ale może było błędem puszczenie obu kotów na żywioł i stąd tak się sprawy potoczyły... Może wszystko to było zbyt raptowne i koty zamiast przyzwyczajać się do swojej obecności powoli, zostały rzucone dosłownie na głęboką wodę... Sytuacja je przerosła... Nasze koty były trzymane w różnych pomieszczeniach ale czuły swoje zapachy i wiedziały że jest drugi w domu... Poczytaj jak to było u nas...
Pozdrawiam, Krzysio

Krzysio

 
Posty: 2622
Od: Pt lut 21, 2003 0:59
Lokalizacja: Poznań-Piątkowo

Post » Wto paź 18, 2011 19:41 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

Myślałem ze doszliśmy już do siebie po stracie naszych kotków ale nie... Tak nie jest... Przez czysty przypadek na dyktafonie nie używanym od miesięcy, znalazłem nagranego Szczęściarza... Szok dla nas był tak wielki że oboje się rozpłakaliśmy... Straszne że po upływie tylu miesięcy dalej może to tak boleć...
Pozdrawiam, Krzysio

Krzysio

 
Posty: 2622
Od: Pt lut 21, 2003 0:59
Lokalizacja: Poznań-Piątkowo

Post » Sob paź 22, 2011 21:52 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

Mam 3,5 letniego kocura a w lipcu tego roku na ulicy znalazłam maleńką chorą kotkę. Z małą było dużo problemów, była to sama skóra i kości, mocno chora(katar, zapalenie górnych dróg oddechowych, musiałam ją na siłę karmić i poić strzykawką) w TOZie pani weterynarz powiedziała " Tego kociaka najlepiej byłoby uśpić, bo jest tyle zdrowych kotów do wzięcia a ten jest mocno chory, słaby, wygłodzony(ważyła wtedy mniej niż 700g) i ma małe szanse na przeżycie" Nie posłuchałam. Kotek żyje i po kilku tygodniach choroby oraz przy pomocy jednej z forumowiczek ma się dobrze (waży już ponad 3 kg i jest żywym srebrem - całymi dniami aportuje ). Duży kot zaakceptował ją po kilku tygodniach warczenia, syczenia na wszystkich i siedzenia za kanapą. Teraz są największymi przyjaciółmi :) Duży kot też wyleczył się z kilkumiesięcznego zapalenia pęcherza, bo wreszcie zaczął się ruszać. Koty ganiają się, robią kocie zapasy i przesiadują wspólnie na balkonie ( osiatkowanym :) ) Świetnym rozwiązaniem jest mieć więcej niż jednego kota :)

agata_-c

 
Posty: 55
Od: Pt cze 27, 2008 3:46

Post » Śro paź 26, 2011 7:38 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

A u mnie mija ponad pięć miesięcy i jakiejś zbytniej miłości nie widać... P. jest u nas na kwarantannie, niedługo wyjedzie. A jak się zastanawiałam nad drugim kotem ale widzę, że moja Mru to chyba typowa jedynaczka i introwertyczka...
Puszeńko :1luvu:
Obrazek
http://bigfarm.goodgamestudios.com?ic=7 ... 2&w=199947 Zapraszam do znajomych!!!

jozefina1970

Avatar użytkownika
 
Posty: 27900
Od: Nie maja 09, 2010 12:46
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Czw paź 27, 2011 15:39 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

Nie straszcie...
W grudniu mamy zamiar dokocić się. Do naszego kocura rezydenta dojdzie kicia. Z hodowli,ale rzecz jasna wysterylizowana. I zaczynam zastanawiać się jak ten proces minie. Czy kocur ją zaakceptuje? Kicia jest młodsza od Salema.
My Little Coon :)
Salem i Dreamcia :)

Nirris

 
Posty: 1461
Od: Czw mar 25, 2010 12:38
Lokalizacja: Katowice

Post » Czw paź 27, 2011 20:17 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

to wszystko zależy od danych kotów.
Ja myślę, że trzeba być dobrej myśli :ok:
Obrazek

magdaradek

 
Posty: 27150
Od: Pon kwi 14, 2008 9:24
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw paź 27, 2011 20:38 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

Oba mega przytulaśne,kochane i wesołe przylepy :)

Hodowczyni pociesza mnie,że MCO to takie pozytywne koty i rzadko zdarza się,że nie lubią towarzystwa.
Liczę,że mała trochę rozrusza mi kota ;) Mieszkanie nie największych rozmiarów,a kot chce się ścigać - człowiem się nie rozpędzi :ryk:
My Little Coon :)
Salem i Dreamcia :)

Nirris

 
Posty: 1461
Od: Czw mar 25, 2010 12:38
Lokalizacja: Katowice

Post » Czw paź 27, 2011 23:33 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

Bywa, że kocury opiekują się młodzieżą. Chociaż to częściej z kociakami się zdarza, a kicia już pewnie podlotek co najmniej?
ObrazekObrazekObrazek
Panowie Kocurowie
"Poznasz siebie, poznając własnego kota." Konrad T. Lewandowski, "Widmowy kot"

PumaIM

Avatar użytkownika
 
Posty: 20169
Od: Pon sty 20, 2003 1:30
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt paź 28, 2011 6:51 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

Podobno lepszy układ jest wtedy, gdy są dwie płcie . Ale nie wiem jak to się sprawdza.
Puszeńko :1luvu:
Obrazek
http://bigfarm.goodgamestudios.com?ic=7 ... 2&w=199947 Zapraszam do znajomych!!!

jozefina1970

Avatar użytkownika
 
Posty: 27900
Od: Nie maja 09, 2010 12:46
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt paź 28, 2011 10:23 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

W chwili przybycia do nas będzie miała 11 miesięcy...

Ja właśnie chciałabym mieć obie płcie,a nie tylko jedną ;) Liczę,że jednak wszystko się nam uda!
My Little Coon :)
Salem i Dreamcia :)

Nirris

 
Posty: 1461
Od: Czw mar 25, 2010 12:38
Lokalizacja: Katowice

Post » Pt paź 28, 2011 10:27 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

Nirris pisze:Ja właśnie chciałabym mieć obie płcie,a nie tylko jedną

No wiem - dlatego pewnie bierzesz :-) Ja też o tym myślałam ale moja introwertyczka to nie wiem, czy to wie - że lepsza na dokacanie jest odmienna płeć 8)
Puszeńko :1luvu:
Obrazek
http://bigfarm.goodgamestudios.com?ic=7 ... 2&w=199947 Zapraszam do znajomych!!!

jozefina1970

Avatar użytkownika
 
Posty: 27900
Od: Nie maja 09, 2010 12:46
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post » Pt paź 28, 2011 10:34 Re: Aaa .. Kotki dwa ...

Boimy się właśnie tego,że Salem odkąd w wieku 7 miesięcy do nas przybył rok temu tak był cały czas jedynakiem. A teraz ma mieć koleżankę. Niby kot spokojny,wesoły i bardzo kontaktowy,ale raczej bojaźliwy (kiedyś kotka sąsiadów pomyliła drzwi i wpadła do nas,jak Salem ją zobaczył a ona jego to czmyhnęli gdzie pieprz rośnie :ryk: ).
My Little Coon :)
Salem i Dreamcia :)

Nirris

 
Posty: 1461
Od: Czw mar 25, 2010 12:38
Lokalizacja: Katowice

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ametyst55, Bing [Bot], dorcia44, emill, ewar, Klementy_na, MarysiaUnlam, naline, ser_Kociątko, she's a witch i 99 gości