Moje rude słoneczko - badanie krwi

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro gru 16, 2015 20:26 Re: zerwane więzadło w kolanie -str.2

Kotka zniosła narkozę (wziewną) bardzo dobrze.
Dzisiaj zostały ściągnięte szwy, cięcie się ładnie zaskepiło, kolano jest stabilne.
Jeszcze 2 tygodnie kicia ma mieć ograniczony ruch. Obciąża łapkę,drapie się nią za uchem. Jestem dobrej myśli.
Początkiem roku zrobię jej profil geriatryczny.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2568
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Śro gru 16, 2015 20:37 Re: zerwane więzadło w kolanie -str.2

:ok:
Suka koleżanki miała wczoraj zdejmowane szwy (kolejna operacja, bo strzeliło drugie kolano). Ma się dobrze i już usiłuje wskakiwać do samochodu :strach:

felin

Avatar użytkownika
 
Posty: 24610
Od: Wto sty 06, 2009 0:04
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro gru 16, 2015 21:32 Re: zerwane więzadło w kolanie -str.2

Fili - moja kotka w piątek też miała zabieg rekonstrukcji. Miała zerwane więzadło krzyżowe w 75% w lewym kolanie. Oprócz tego ma dysplazję prawego stawu biodrowego. Wszystko goi się prawidłowo, właściwie od razu po powrocie do domu stawała na nóżkę. Nie zalecili Ci rehabilitacji? U mnie nie zalecali ograniczenia ruchu (oczywiście nie powinna skakać z wysokości), wręcz przeciwnie, już następnego dnia zaczęliśmy rehabilitować kolano. Na razie tylko seria zginania i wyprostów trzy razy dziennie, w przyszłym tygodniu mam dołączyć ruchy rotacyjne, potem masaże. Powiedzieli też, że super by było jakby się udało z bieżnią wodną.

monikah

 
Posty: 939
Od: Pt kwi 10, 2009 17:54
Lokalizacja: Pruszków

Post » Śro gru 16, 2015 22:02 Re: zerwane więzadło w kolanie -str.2

Nie zalecił nam chirurg rehabilitacji. Kotka jest dość narwana i w zasadzie nie mam możliwości powstrzymać jej przed wyskokami i zeskokami.Zabieram ją do pokoju gdzie ma mało możliwości wskazywania ale też jest wysoki parapet i muszę pilnować żeby nie próbowała wskoczyć. Ma dużą klatkę wystawową.
Moja kocia musiała mieć też otwieraną torebkę stawową bo był w niej odprysk chrząstki/kości.
Więzadło było całkowicie zerwane.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2568
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw gru 17, 2015 0:10 Re: zerwane więzadło w kolanie -str.2

U nas była podobna sytuacja - kawałek chrząstki się oderwał, przesuwał się swobodnie i uszkodził więzadło. To był długotrwały proces, ale dopiero kilka dni przed zabiegiem dał jakieś objawy - kotka zaczęła kuleć. Wcześniej nic nie było widać. A praprzyczyną wszystkiego jest dysplazja stawu biodrowego - prawy ma bardziej zniszczony, więc używała bardziej lewej nóżki i w pewnym momencie chrząstka nie wytrzymała. U nas pewnie kiedyś skończy się amputacją główki kości udowej, ale na razie stawiamy na rehabilitację. No i musi trochę schudnąć... Jest bardzo dużym kotem, ale niestety, również za grubym.

monikah

 
Posty: 939
Od: Pt kwi 10, 2009 17:54
Lokalizacja: Pruszków

Post » Śro sty 27, 2016 23:46 Re: zerwane więzadło w kolanie -str.2

Kicia śmiga jak przed urazem.
Tylko jak siedzi to łapkę odstawia troszkę na bok.
Też staram się ją ciutkę odchudzić. :)
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2568
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt lip 08, 2016 9:09 Re: zerwane więzadło w kolanie -str.2

Zaliczyliśmy pierwsze w życiu mojego rudego słoneczka zatkanie gruczołów przyodbytowych. Zauważyłam zaczerwienione miejsce pod ogonem, saneczkowanie, więc wizyta u weta i oczyszczenie gruczołów, zastrzyk przeciwzapalny, po 2 dniach kontrola bo jednak znowu zaczęła się nadmiernie wylizywać. Obserwuję czy już będzie dobrze.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2568
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt cze 07, 2019 11:48 Re: Moje rude słoneczko - ciągle coś

Zrobiłam rudasce kontrolnie krew - w maju skończyła 14 lat.
Wyniki takie:

WBC 16,27 G/l 5,5 - 15 H
RBC 8,95 T/l 5,5 - 10
HGB 13,9 g/dl 9 - 15
HCT 41,7 % 28 - 45
MCV 46,6 fl 40 - 55
MCH 15,5 pg 13 - 17
MCHC 33,3 g/dl 31 - 35
PLT 309 G/l 200 - 600
LYM 2,69 G/l 1,1 - 4
MON 0,29 G/l 0 - 0,5
EO 1,66 G/l 0,04 - 0,6 H
BAZ 0,00 G/l 0 - 0,04
NEU 11,63 G/l 3 - 11 H
LYM % 16,5 % 20 - 50 L
MON % 1,8 % 0 - 4
EO % 10,2 % 0 - 6 H
BAZ % 0,0 % 0 - 1
NEU % 71,5 % 50 – 75

Albuminy 3,02 g/dl 2,6 - 4,6
Fruktozamina 186 umol/l 175 - 400
Bilirubina całkowita 0,15 mg/dl 0 - 0,4
AST (GOT) 24,7 U/l 6 - 44
ALT (GPT) 56,8 U/l 20 - 107
ALP 20,9 U/l 23 - 107 L
Mocznik 86,9 mg/dl 25 - 70 H
Kreatynina 1,42 mg/dl 1 - 2
Cholesterol całkowity 153,7 mg/dl 70 - 250
Triglicerydy 29 mg/dl 17 - 160
CK-NAC (kinaza kreatynowa)124,6 U/l 49 - 688
Amylaza (diastaza) 1102,2 U/l 433 - 1248
Potas 4,27 mmol/l 4,1 - 5,6
Sód 151,7 mmol/l 143,6 - 156,5
Chlorki 116,6 mmol/l 100 - 118
Wapń całkowity 2,45 mmol/l 2,3 - 2,9
Fosfor nieorganiczny 3,54 mg/dl 3 - 6,8
Magnez 1,97 mg/dl 2,1 - 3,2 L
Białko całkowite 8,2 g/dl 5,7 - 9,4
Glukoza 104,5 mg/dl 56 - 130
Lipaza (DGGR) 20,0 U/l 0,1 - 26
HORMONY
T4) 1,43 ug/dl 1 - 3

Martwią mnie wysokie eozynofile i podniesiony mocznik.
Kicia pokichuje - była przeleczona eurbiofloxem, potem verofloxem - za każdym razem kichanie ustąpiło, ale potem wróciło.
Czasem kaszle, często wymiotuje bezoarami, czasem także jedzeniem i śliną (to trwa już długo, kojarzę to z problemami z usuwaniem sierści z przewodu pokarmowego).
(Na przełomie 2017 i 2018 roku przez ten kaszel było podejrzenie raka płuc, zdjęcia rtg, w końcu tomografia, która wykazała poszerzone naczynia tętnicze w płucach (a także poszerzony przełyk). Była potem konsultacja u kardiologa, gdzie stwierdzono łagodne zmniejszenie objętości lewej komory w skurczu i rozkurczu wynikające z odwodnienia- bez konieczności podawania leków).
Dostała ostatnio zylexis - 3 dawki.
Czasem robi jasna kupkę, cała albo część), żółtawą, albo beżową o konsystencji plasteiny.
Po zrobieniu tych powyższych badań krwi wet dał advocate, żeby ją tym odrobaczyć, ale na razie nie dałam, bo się boję (trochę tu było historii o powikłaniach po advocacie). Na kichanie jeśli nie przejdzie po zylexisie, kicia ma dostać unidox i na próbę steryd (do czego nie jestem przekonana).
Złapałam dzisiaj mocz na badanie.
Zastanawiam się czy nie powtórzyć konsultacji u kardiologa. Może zrobić usg brzucha?
Może ktoś cos mi doradzi?
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2568
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt cze 07, 2019 11:55 Re: Moje rude słoneczko - badanie krwi

Nie znam się na wynikach ale kicie pozdrawiam. Oby Wam się wiodlo jak najlepiej :201461
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 3000
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Pt cze 07, 2019 12:07 Re: Moje rude słoneczko - badanie krwi

Lekko podwyższone wbc mogą świadczyć o jakimś stanie zapalnym, eozynofile może być zarobaczona, więc odrobaczylabym na pewno w pierwszej kolejności. Usg brzucha mozna zrobić kontrolnie, szczególnie jeśli to starszy kot. Mocznik nie jest jakoś bardzo ponad normę, tym bym się narazie nie przejmowała aż tak. Czasami jest wyższy jeśli zwierzę nie jest odpowiednio nawodnione. Te jasne kupy pojawiają się jak zje coś innego czy przy tej samej karmie?

justyslopez

 
Posty: 677
Od: Nie wrz 16, 2007 17:34
Lokalizacja: Białystok/Piaseczno

Post » Pt cze 07, 2019 12:08 Re: Moje rude słoneczko - badanie krwi

Z tym kichaniem to jeszcze można spróbować podawać coś na podniesienie odporności, chociażby beta glukan i lizyne. Tylko to tak min.pare tygodni, żeby był efekt.

justyslopez

 
Posty: 677
Od: Nie wrz 16, 2007 17:34
Lokalizacja: Białystok/Piaseczno

Post » Pt cze 07, 2019 13:05 Re: Moje rude słoneczko - badanie krwi

Meteorolog1 pisze:Nie znam się na wynikach ale kicie pozdrawiam. Oby Wam się wiodlo jak najlepiej :201461

Dziękujemy :)

justylopez - bardzo dziękuję za uwagi.
justyslopez pisze:Lekko podwyższone wbc mogą świadczyć o jakimś stanie zapalnym

Osłuchowo wg weta jest ok, podejrzewa że infekcja może siedzieć w zatokach.
Ale czy to wymaga antybiotyku? I czy on pomoże? Przed podaniem enrobiofloksu miała zrobiony wymaz z nosa - wyszedł gronkowiec. Antybiotyk dostała na 5 dni. Pomógł na krótko.
justyslopez pisze:eozynofile może być zarobaczona, więc odrobaczylabym na pewno w pierwszej kolejności

cofnęłam się do wcześniejszych badań. Często miała eozynofile ponad normę. Odrobaczana przyznam niesystematycznie, niewychodząca, w badaniach kału (przełom 2017 i 2018) nic nie znaleziono. Wiec może to nie zarobaczenie?
Ale oczywiście odrobaczyć nie zaszkodzi tylko czym? Odrobaczałam milbemaxem ,czy teraz znowu można tym, czy lepiej czymś innym?
Bo ten advocate mnie trochę przeraża.
justyslopez pisze:Mocznik nie jest jakoś bardzo ponad normę, tym bym się narazie nie przejmowała aż tak. Czasami jest wyższy jeśli zwierzę nie jest odpowiednio nawodnione.

No niby tak, tak się już zdarzało, ale miała wtedy podniesiony także hematokryt, białko całkowite i kreatyninę.
justyslopez pisze:Te jasne kupy pojawiają się jak zje coś innego czy przy tej samej karmie?

Koty jedzą różną karmę - puszki kilku marek, surowe mięso i podroby, jakieś pasty smakowe itp. Ale tylko u niej zauważam czasem taką odbarwioną kupę. Raczej to nie ma związku z rodzajem karmy, ale jeszcze zwrócę uwagę.
justyslopez pisze:Z tym kichaniem to jeszcze można spróbować podawać coś na podniesienie odporności, chociażby beta glukan i lizyne. Tylko to tak min.pare tygodni, żeby był efekt.

Teraz dostała ten zylexis, nie wiem jak on szybko powinien zadziałać.
Usg zrobimy na pewno.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2568
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt cze 07, 2019 13:59 Re: Moje rude słoneczko - badanie krwi

Dawno był robiony ten wymaz z nosa? Może trzeba powtórzyć i w zależności od tego co wyjdzie dopasować antybiotyk. Możliwe że 5 dni to było za mało, zaleczylo się i teraz wraca. Możliwe też, że kot ma słaba odporność i dlatego to tak często nawraca.

Co do odrobaczania może być milbemax, ja go osobiście bardzo lubię. Nie upieram się, że podwyższone eozynofile to na pewno robale, ale to jest pierwsza rzecz, która trzeba wyeliminować.

Usg może sporo wyjaśnić, pod warunkiem, że zrobi je ktoś kto się naprawdę na tym zna :) najważniejsze wg mnie do sprawdzenia nerki, trzustka, jelita. Te kupy z opisu trochę brzmią jak przy chorobach trzustki, ale to tylko jedna z możliwości. Może być też tak, że kot reaguje na jakąś karmę (nietolerancja jakiegoś składnika).

justyslopez

 
Posty: 677
Od: Nie wrz 16, 2007 17:34
Lokalizacja: Białystok/Piaseczno

Post » Pt cze 07, 2019 20:41 Re: Moje rude słoneczko - badanie krwi

Badanie ogólne moczu+osad (3,2)
Bilirubina neg mg/dl
Urobilinogen neg g/cm3
Ketony neg mg/dl
Ciężar właściwy 1,015 1,025 - 1,06 L
Glukoza neg mg/dl
Białko 30,0 mg/dl
Krew neg Ery/ul
pH 7,5
Nitraty neg
Leukocyty 25 leu/ul
OCENA MIKROSKOPOWA
Leukocyty 0-5 wpw
Erytrocyty świeże nieobecne
Erytrocyty wyługowane nieobecne
Nabłonki płaskie pojedyncze wpw
Nabłonki okrągłe nieobecne
Drożdżaki nieobecne
Pasma śluzu pojedyncze wpw
Bakterie nieliczne wpw
Kryształy struwitowe nieobecne
Kryształy szczawianu wapnia nieobecne
Kryształy moczanowe nieobecne
Kryształy bezpostaciowe pojedyncze wpw
Kryształy fosforanu wapnia nieobecne
Kryształy cystynowe nieobecne
Kryształy węglanu wapnia nieobecne
Kryształy bilirubiny nieobecne
Kryształy kwasu moczowego nieobecne
Wałeczki nieobecne
Klarowność przejrzysty
Kolor słomkowy
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2568
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Sob cze 08, 2019 6:34 Re: Moje rude słoneczko - badanie krwi

Podwyższone eozynofile mogą też świadczyć o alergii.
Jeśli jest niewielka i daje objawy z górnych dróg oddechowych może powodować rozpulchnienie śluzówki która staje się wtedy podatna na nadkażenia i stąd zaostrzenia objawów, ich wycofywanie się na antybiotyku a potem nawroty - bo antybiotyk śluzówki nie doprowadził do prawidłowego stanu.

Wymaz z nosa absolutnie nic nie mówi o stanie zatok, czy są w stanie zapalnym czy nie. A nawet jeśli są - nic nie mówi o tym co w nich siedzi.
Czasem, zupełnie przypadkowo, może to być ta sama bakteria, ale znacznie częściej to co w nosie to zupełnie coś innego niż to co w zatokach - może być nawet tak że w zatokach siedzi grzyb a nie bakteria.
Leczenie zatok nie jest proste - wymaga długotrwałej antybiotykoterapii, bardzo mało antybiotyków dociera do wnętrza zatok w takiej ilości by dać szansę na wyleczenie (skuteczny jest np. Dalacin C) - a leczenie "na pół gwizdka" mija się z celem, bo organizm wyjałowisz a to co w zatokach przeżyje nie dosyć że będzie uodpornione na kolejny antybiotyk to jeszcze szybko się odbuduje - co najwyżej grzyb dodatkowo tam wlezie.

Te plastelinowe jasne odchody i podwyższone eozynofile to wskazanie do badania kału w kierunku lamblii.

Pewnie usg by się przydało a i kardiolog nie byłby od rzeczy ze względu na te jej płuca i potencjalny wpływ na serce - ale to tak w ramach profilaktyki starszej kotki z obciążeniami.

Advocat działa też na część nicieni płucnych, nie pamiętam już czy Twoja kotka była w tym kierunku przeleczana, ale padło swego czasu takie podejrzenie że za stan płuc mogą one odpowiadać - trudno powiedzieć na ile to możliwe w chwili obecnej - ale jeśli coś jej tam żyje w swoistej równowadze - nie dając objawów, podanie Advocata może spowodować kłopoty bo tępienie nicieni płucnych musi być bardzo ostrożne.

A tak ogólnie jak ona się czuje?

Blue

 
Posty: 19792
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ASK@, Google [Bot], LimLim i 52 gości