Witamy z Martelkiem.I od razu pytanie

Tych, ktorzy mnie jeszcze pamietaja witam po roku nieobecnosci w imieniu swoim i Martelka.
Troche sie w ciagu tego roku w zyciu moim i Martelka pozmienialo. W koncu przycupnelismy na dluzej w jednym miejscu,wiec uznalismy,ze najwyzszy czas wrocic do starego uzaleznienia:)
Duzo sie dzialo,ale skutek tego taki,ze teraz pomieszkujemy sobie w Southampton.W koncu RAZEM
Od dwoch dni.Bo ja wyjechalam w kwietniu,a wtedy jeszcze nie moglam kotucha zabrac,bo badania na wscieklizne mial robione pod koniec stycznia. Jechalismy samochodem, na wyspe dotarlismy na promie.W zyciu nie mialam takiego stresa,musielismy Martelka zostawic samego w samochodzie. A kot poprostu przespal cala sprawe na tylnym siedzeniu
No i teraz mieszkamy sobie szczesliwie w trojeczke:Tz, ja i nasze kocie szczescie...
P.S. TZ poznalam jako teoretycznie antykociego, oczywiscie niezakoconego. Nawrocil sie po kilku dniach... Taki oto obrazek zarejestrowalam rok temu, pare dni po pierwszym spotkaniu moich dwoch facetow:
Ostatecznie pojechal tam i z powrotem po NASZEGO
kota, budzi sie z Martelkiem na glowie,a na moja sugestie o drugim kocie (bo przeciez nasze dziecie sie nudzi:)) zasugerowal,zebysmy nie przekroczyli liczby 3
Jeszcze raz witam wszystkich serdecznie.
W najblizszym czasie postaram sie o troche fotek Marteluchy.Tz ostatnio zabawia sie w fotoreportera
Troche sie w ciagu tego roku w zyciu moim i Martelka pozmienialo. W koncu przycupnelismy na dluzej w jednym miejscu,wiec uznalismy,ze najwyzszy czas wrocic do starego uzaleznienia:)
Duzo sie dzialo,ale skutek tego taki,ze teraz pomieszkujemy sobie w Southampton.W koncu RAZEM


No i teraz mieszkamy sobie szczesliwie w trojeczke:Tz, ja i nasze kocie szczescie...
P.S. TZ poznalam jako teoretycznie antykociego, oczywiscie niezakoconego. Nawrocil sie po kilku dniach... Taki oto obrazek zarejestrowalam rok temu, pare dni po pierwszym spotkaniu moich dwoch facetow:

Ostatecznie pojechal tam i z powrotem po NASZEGO


Jeszcze raz witam wszystkich serdecznie.
W najblizszym czasie postaram sie o troche fotek Marteluchy.Tz ostatnio zabawia sie w fotoreportera
