kto się mną zaopiekuje?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon kwi 01, 2002 17:33 kto się mną zaopiekuje?

Cześć, szukam wszędzie - może ktoś tutaj mi pomoże. Od jakiegoś czasu zamieszkuje ze mną kotka, śliczna, taki mały tygrysek z plamkami na rudym brzuszku, nazwałąm ją Toffi bo jest słodka jak cukierek. Kicia, wg. oceny weterynarza ma około roku (jakieś 10 miesięcy), jest zdrowa, bardzo towarzyska i ciekawa swiata - jak to kotek. Niestety, ja nie mogę jej u siebie zarzymać, chociaż ubóstwiam koty. Dlatego szukam dla niej kogoś, kto dałby jej dach nad głową, miseczkę jedzonka i dużo dużo miłości no i zabawy. Bardzo Was prosze o odpowiedź. Bardzo serdecznie Was pozdrawiam, mimo iż Was jeszcze nie znam bo jestem tu nowa:)
Kiwax

Kiwax

 
Posty: 5512
Od: Pon kwi 01, 2002 17:10

Post » Pon kwi 01, 2002 17:49

Witam serdecznie, przykro mi, ze nie moge wziac koteczki. Nie mam zgody meza na drugiego kota. Ale moze znajdzie sie jakies dobre rozwiazanie, nie trac nadziei, pozdrawiam w imieniu swoim i Drakuli. Ella.
Obrazek

Ella

 
Posty: 8227
Od: Czw mar 07, 2002 13:22

Post » Pon kwi 01, 2002 17:57

Dziękuję bardzo za słowa otuchy. Kiciusia zasługuje na to co najlepsze i mam nadzieję, ze znajdzie się ktoś kto obdarzy ją takim ciepłem jak ja odkąd się u mnie pojawiła i bedzie mógł bez żadnych przeszkód ją zatrzymać!
Kiwax

Kiwax

 
Posty: 5512
Od: Pon kwi 01, 2002 17:10

Post » Pon kwi 01, 2002 18:03

Witaj, witaj :D
Dziś nas trochę mało i zaglądamy na forum z doskoku, ale jutro będzie więcej ludzi, to może coś wymyślą :D

A może mogłabyś przesłać zdjęcie kotusi np. do koterii, łatwiej szukać domku dla kotka jak go można zobyczyć.

Pozdrawiam:
Małgosia
Obrazek

LimLim

 
Posty: 32912
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Pon kwi 01, 2002 18:03

Witam serdecznie na Forum w imieniu swoim i reszty towarzystwa - szóstką kotów :lol: Niestety na siódmego nie mam juz miejsca :(
A tak na marginesie...każdy kot zasługuje na to co najlepsze :wink:
Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty. (Albert Schweitzer)

Witch

 
Posty: 13789
Od: Pon lut 04, 2002 15:53
Lokalizacja: Gliwice

Post » Pon kwi 01, 2002 18:06

Niestety nie dysponuję zdjęciem kotka :( Ale mogę zapewnić, ze jest piękna. W zasadzie zwykły burasek, no taki brązowawy, ale śliczna!!
Kiwax

Kiwax

 
Posty: 5512
Od: Pon kwi 01, 2002 17:10

Post » Pon kwi 01, 2002 18:10

Szkoda mi Toffi. Nie może u Ciebie zostać?

Falka

 
Posty: 31686
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Pon kwi 01, 2002 18:24

no niestety, kiciusię wzięłam niedawno do siebie, zeby ją uchronić przed oddaniem do schroniska i z myślą, że uda mi się znaleźć dla niej nowy, dobry dom. przywiązałąm się do niej w tym czasie jak mieszka ze mną ale jednak byłabym chyba egoistką nie znającą litości dla zwierzątka zatrzymując ją u siebie. Wiem, ze koty to samotniki, mogą przebywać same w domu itp itd. Sęk w tym, ze mnie prawie nigdy nie ma w domu, a teraz jeszcze jestem na progu podjęcia nowej pracy, która niestety będzie się wiązała z wyjazdami. Poza tym, hmm, aż mi głupio o tym mówić, ale odkąd Toffi pojawiła się w moim domu zaczęłam mieć problemy ze strunami głosowymi - a jest to dla mnie ważne, ponieważ śpiewam. Po wizycie u lekarza foniatry okazało się, że jest to swoista reakcja na kota :cry: Dlatego doszłam do wniosku, ze i dla niej i dla mnie niestety też będzie lepiej jak się rozstaniemy :cry:
Kiwax

Kiwax

 
Posty: 5512
Od: Pon kwi 01, 2002 17:10

Post » Pon kwi 01, 2002 18:37

:cry:
Obrazek

LimLim

 
Posty: 32912
Od: Sob lut 23, 2002 20:08
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Post » Pon kwi 01, 2002 19:03

Koty nie są samotnikami i dobrze się dogadują z innymi kotami i psami. Jeden kot może sobie samotnie siedzieć w domu przez wiele godzin. Lepiej mieć jednak dwa koty, bo to dobrze wpływa na kocie samopoczucie i sprawność.

Większość osób, które mają koty pracuje i nie jest to powód do oddawania kota. Tym akurat bym się nie przejmowała. Według mnie jedynym problemem są Twoje kłopoty ze strunami głosowymi. Czy to jest problem wywołany bezsprzecznie przez kota? Czy lekarka przeprowadziła badania? Czy konsultowałaś się z innym lekarzem?

Toffi jest już dorosła. Ludzie najczęściej chcą małe kociaczki.
A próbowałaś szukać opiekuna przez ogłoszenia w Gazecie Wyborczej, ogłoszenia na osiedlu itp.?
Ostatnio edytowano Pon kwi 01, 2002 19:09 przez Falka, łącznie edytowano 3 razy

Falka

 
Posty: 31686
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Pon kwi 01, 2002 19:08

szukałam, na razie bez odzewu, wiem, ze będzie trudno, ale może znajdzie się ktoś kto będzie chciał mojego slicznego Toffika. Ja ją przygarnęłam całkiem niedawno - czyli też jak była dorosła. Zlitowałam się, bo miała trafić do schroniska :( Nie tracę nadziei, ze Toffi znajdzie dobry dom na stałę!!
Kiwax

Kiwax

 
Posty: 5512
Od: Pon kwi 01, 2002 17:10

Post » Pon kwi 01, 2002 19:12

Dopisałam parę zdań do postu powyżej.

Bardzo dobrze zrobiłaś, że wzięłaś Toffi i że znalazł u Ciebie dom i to sądząc po Twoich słowach, dobry dom. Szkoda, że teraz musi odejść :cry: :cry: :cry:

Falka

 
Posty: 31686
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Pon kwi 01, 2002 19:25

tak, konsultowałam się nie tylko z tą jedną panią doktor. Badania to potwierdziły. Poza tym niedawno musiałam wyjechać, Toffi oczywiście musiała zostac w domu (ile się nabiedziłam, zeby znaleźć jej kogoś, kto by podał jej chociażby jedzenie nie mówiąc już o spaniu u mnie i drapaniu za uchem...) i moje dolegliwości podczas wyjazdu ustąpiły i pojawiły się po tym, jak wróciłam do domu. Kiciusię wzięłam do siebie w grudniu, pod koniec grudnia mieliśmy ważny spektakl - niestety nie poszło mi tak jak powinno, zrzuciłam to na karb przeziębienia. Ale jak "przeziębienie" trwało 2 miesiące, i zaatakowało tylko gardło to postanowiłam iśc do lekarza no i masz Ci los.... Jak kocham Toffi, zdążyłam się do niej przyzwyczaic, do jej psotek i mruczenia i szczerze mówić początkowy zamysł oddania jej wydał mi się niedorzeczny, ale niestety musiałam do tego powrócić :cry:
Kiwax

Kiwax

 
Posty: 5512
Od: Pon kwi 01, 2002 17:10

Post » Pon kwi 01, 2002 19:32

:cry: :cry: :cry:
Życzę powodzenia w szukaniu domu dla Toffi. Bardzo mi przykro, że tak się ułożyło. Tyle, że trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo to może trwać i parę miesięcy :(

Falka

 
Posty: 31686
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Pon kwi 01, 2002 19:38

Z Łodzi jest tu oprócz Ciebie zarejestrowana Kucia, która sprawia wrażenie energicznej osoby :) Niestety rzadko się tutaj pojawia, ale może napisz do niej maila. Może ona lub ktoś z jej znajomych będzie mógł pomóc.

Falka

 
Posty: 31686
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ASK@, Morty, Olciaak, piterSr i 64 gości