Strona 1 z 9

Przytulanka BEZ ŁAPKI juz nie szuka nowego domu.....

PostNapisane: Nie kwi 17, 2005 20:00
przez Nika Łódź
kotka czarno-biala, ma okolo 2 lat.
Kotka niestety ma amputowana tylna lewa lapke
Jest jeszcze na antybiotykach, wyglada na bardzo poturbowana, ale jest tak pogodna, ze az dziw bierze 8O :) Fantastyczny przytulas, miziak, slow brak, tak sie lasi, przytula, no cudo, cudo :D Niestety zdjecia nieostre, bo ona jest tak zywa mimo kalectwa, ze nie sposob jej zrobic zdjecia. Kto przygarnie tak kochane kocisko, ktore tylko do szczescia czlowieka potrzebuje? Przytulas ogromny mimo cierpienia, bo nie dosc, ze po amputacji laki, to jeszcze chora i dopiero dochodzi do siebie. Schronisko nie jest miejscem, gdzie kota mozna calkowicie wyleczyc :?
Obrazek
http://upload.miau.pl/1/10343.jpg
http://upload.miau.pl/1/10344.jpg
http://upload.miau.pl/1/10345.jpg
http://upload.miau.pl/1/10346.jpg
Kto ja pokocha?

Informacje z dzisiaj:
Kotka jest juz calkiem zdrowa :D Uwielbia psy, koty, kompletnie sie ich nie boi 8O Idealnie nadaje sie do domku z psem i/lub innymi kotami :D

PostNapisane: Nie kwi 17, 2005 21:18
przez miki
Bardzo mocno trzymam kciuki za dom dla koteczki

PostNapisane: Nie kwi 17, 2005 22:10
przez Nika Łódź
trzymaj miki, trzymaj, bo malutka jest tak slodka, kochana, kuwetkowa i przytulasta, ze moge spokojnie powiedziec, iz to taki sam kot, jak wyadoptowana Czarnota czy poprzedni kot bez lapki, ktorego kawa wziela :D Swietny kot :D Taka radosna, ruchliwa, pelna zycia, a pewno ja bardzo boli, jak tego poprzedniego biedaka, tylko on wtedy siedzial w kącie, a ta sie leci lasic :D

PostNapisane: Pon kwi 18, 2005 9:56
przez Chiara
Jaka ona ładna ta kicia...

PostNapisane: Pon kwi 18, 2005 12:04
przez ryśka
Biedactwo :(
a dlaczego miała tą łapkę amputowaną?

PostNapisane: Pon kwi 18, 2005 13:52
przez Nika Łódź
ryśka pisze:Biedactwo :(
a dlaczego miała tą łapkę amputowaną?


powiedziano mi, ze po wypadku, ale dzis wypytam szerzej... wyglada na dosc pokiereszowana :( Ma wenflon, ale uwazam, ze mozna ja brac w tym stanie i kontynuowac leczenie w domu. Po poprzednich doswiadczeniach z kotem bez lapki smiem twierdzic, ze takie zabranie jej teraz wyjdzie jej tylko na zdrowie....
Bardzo mnie ta kotka urzekla :) Takie pogodne kocie, mimo niedawnej operacji... Poprzedni kot, obecnie zwany przez kawe Pedro, byl w klatce bardzo wystraszony, w domu schowal sie na 2 dni za pralka, widac, ze cierpial. Ta kotka, mimo bolu po niedawnej operacji i obecnej slabej kondycji, jest niesamowicie pogodna, radosna, przymilna. To bardzo dzielne kocie, warte dobrego domku, milosci i przytulania bez konca :)

PostNapisane: Pon kwi 18, 2005 19:13
przez ryśka
strasznie biedna jest :( Oby szybko znalazła dom :ok:

PostNapisane: Pon kwi 18, 2005 21:04
przez aamms
Za domek :ok:

PostNapisane: Pon kwi 18, 2005 21:05
przez Happy
Jaka cudna!

PostNapisane: Pon kwi 18, 2005 21:07
przez jojo
jaka biedaczka :(

trzymam mocno za domek :ok:
(tez mialam miec kiedys taka kuternozke, ale umarla :( )

PostNapisane: Wto kwi 19, 2005 8:10
przez Gudik
3 łapko nie daj się! :ok:
biedusia :cry:

PostNapisane: Wto kwi 19, 2005 15:16
przez Nika Łódź
znam historie kotki :strach:
kotka wypadla z okna. Sasiadka kotke pozbierala, a poniewaz wlasciciel nie byl zainteresowany leczeniem, to zrobila jej RTG i przywiozla do schroniska. Kotka miala zlamanie z odpryskami, z przemieszczeniami, wiec zdecydowano o amputacji lapki. Sasiadka miala ja odebrac, ale slad po niej zaginal. Wlasciciel tym bardziej sie nie pojawil. Biedne zwierze..... :cry: Ona jest taka kochana, ze nie wyobrazam sobie iz mozna tak z nia postapic. Ona nadal jest bardzo ufna, przymilna..... za co ja to spotkalo ?

PostNapisane: Wto kwi 19, 2005 15:33
przez Iburg
Biedna kicia oby szybko domek znalazła :ok:
Iburg

PostNapisane: Wto kwi 19, 2005 17:20
przez miki
ech jaka szkoda, że poszli po najmniejszej linii oporu w schronisku i nie ratowali nóżki :( no ale teraz najważniejsze by koteczka znalazła dobry dom więc do góry!

PostNapisane: Czw kwi 21, 2005 17:30
przez Beliowen
...