KTO DA KOTU SYLWESTROWI WSPANIAŁY DOM?

Możecie mnie zjeść na obiad z musztardą - ale ja naprawdę nie wiem co mam robić. Nie mam doświadczenia w takich sprawach. Piszę to zupełnie na gorąco! Byłam właśnie na zakupach. Po drodze na zaniedbanym terenie wśród bloków zaczął za mną iść kot i strasznie głośno miauczał. Dorosły, zupełnie czarny, śliczny kot z zielonymi, błyszczącymi oczami - bardzo zadbany, wyglądał zupełnie inaczej niż dziczki, które dokarmiam pod blokiem. I strasznie przytulasty. Pierwsza myśl, że jeszcze niedawno był to kot domowy. Kupiłam mu puszkę kitekata - zjadł od razu całą. Pogłaskałam go i wytarłam do sucha. Deszcz leje. Zostawiłam go tam! Absolutnie nie mogę go wziąć do domu - z wielu względów - naprawdę! Co robić? W lokalnych gazetach nie ma informacji o zaginionym kocie. Idę tam - zobaczę czy jest.
Poradźcie co robić.
Poradźcie co robić.