kotka traci na wadze, ogromny apetyt

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt cze 04, 2021 14:38 kotka traci na wadze, ogromny apetyt

Kotka ~10-letnia od pół roku ma ogromny apetyt, je przynajmniej 2-krotność zalecanej kociej dawki, a mimo to traci na wadze.
Marzec 2020: 4.51kg
Maj 2020: 4.2kg
Styczeń 2021: 4.05kg
Marzec 2021: 3.93kg
Maj 2021: 3.67kg
Ważona przed chwilą (po jedzeniu) - 3.55kg.

W połowie kwietnia miała robione badania krwi:
Glukoza: 1.91 g/L (norma: 0.71-1.59)
Kreatynina: 7.8 mg/L (norma: 8-24)
Mocznik: 1.083 g/L (norma: 0.336-0.756)
ALAT: 465 U/L (norma: 12-130)
Pozostałe wyniki (PT, ALB, GLOB, PAL) w normie.

Badanie było wykonane po pogryzieniu i wg weta to mogło być przyczyną wysokiego ALAT, badania z początku maja:
Glukoza: 1.02 g/L (w normie)
ALAT: 159 U/L (wciąż podwyższony, ale wyraźny spadek)
ASAT: 104 U/L (norma: 0-48)
TBIL: 52 U/L (w normie: 14-111).
Negatywny FIV/FeLV

Końcówka maja:
Kreatynina: 5.8 mg/l (norma: 5-19 -> tutaj widzę, że jest inna skala niż powyżej, badanie robione w innym miejscu).

Podczytuję, że chudnięcie może iść w parze w nadczynnością tarczycy.
Jakiś czas temu jeden z wetów wspomniał, że słyszy szmery sercowe przy osłuchiwaniu, ale kolejni twierdzili, że wg nich wszystko OK, echa serca nie zrobiliśmy.
Kotka jest bardzo aktywna, skora do zabawy, aktywnie polująca. Przy wizytach u weterynarza i po dzikich gonitwach z młodszą kotką zdarza się jej ziajać (znowu - serce?).
Jedzenie głównie mokre - MAC's/Catz Finefood/Animonca Carny/Grau. Suche zje, ale jak jest porządnie głodna. Picie - w normie.

W poniedziałek będzie miała badania krwi w kierunku tarczycy (czy prosić o jakieś konkretne parametry?), ale może idziemy w złym kierunku. Jakieś sugestie?

edit:
Zapomniałam wspomnieć - kotka jest regularnie odrobaczana.

imatotachi

 
Posty: 53
Od: Śro maja 17, 2017 19:35

Post » Pt cze 04, 2021 17:44 Re: kotka traci na wadze, ogromny apetyt

To może być nadczynność tarczycy, przy niej mogą być podniesione parametry wątrobowe.
Jeśli badanie hormonów tarczycy to potwierdzi, to wtedy warto przebadać kotkę kardiologicznie - zmierzyć ciśnienie i zrobić echo.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2893
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pt cze 04, 2021 22:18 Re: kotka traci na wadze, ogromny apetyt

zdecydowanie wszystko wskazuje na tarczycę, nadczynność rozregulowuje cały organizm, więc pilnie badanie poziomu tyroksyny (ft4), pomiar ciśnienia i echo serca.
U Mychy tarczyca wyszła trochę przypadkiem, chociaż trochę mi sie przewijała - Myszka zaczęła chudnąć, choć apetyt się nie zwiększył, stała się bardzo niespokojna, taka nerwowa, nie mogła sobie znaleźć miejsca. No i w panelu geriatrycznym wyszła tyroksyna ponad dwukrotnie wyższa od normy. Ciśnienie masakryczne, na poziomie 180, na szczęście echo nie wykazało zmian w sercu, choć szmery były słyszalne. Myszka ma 14 lat, jest taka trochę brytkowa, więc miałam jeszcze obawy o HCM, no ale echo wyszło dobrze. Póki co - prawie dwa miesiące na apelce, ciśnienie po miesiacu stosowania nie obniżyło się, został wdrożony atenolol. Teraz w środę mamy kontrolę zarówno ciśnienia, jak i badanie krwi, czy poziom tyroksyny spadł.

Edit: przydałoby się także usg tarczycy, przypomniało mi się, jak spojrzałam na łysą szyjkę rudej.

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 12811
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob cze 05, 2021 12:51 Re: kotka traci na wadze, ogromny apetyt

Super, dziękuję za wskazówki. W poniedziałek badanie krwi, jeśli wyniki potwierdzą problem z tarczycą, będziemy robić echo serca i USG tarczycy. Czy te badania wymagają uśpienia kota, czy "na żywca" jest opcja wykonania?

imatotachi

 
Posty: 53
Od: Śro maja 17, 2017 19:35

Post » Sob cze 05, 2021 14:27 Re: kotka traci na wadze, ogromny apetyt

to zależy od kota, ale także od umiejętności i podejścia weta. Myszka nie była usypiana, ja ją trzymałam, choć większość czasu po prostu sobie wygodnie leżała. Tarczyca wymaga wygolenia szyjki, echo - niewielkie podgolenie boczków. Oba badania były wykonywane jedno po drugim, na tym samym stanowisku, tym samym aparatem, tarczyca przez dr radiolog, echo przez naszą "rodzinną" wetkę, która specjalizuje się w kardiologii. Trwały łącznie ok godziny, ale to dlatego, że obie panie, zachwycone taką pacjentką, badały każdy najmniejszy skrawek badanego narządu. Wiem, ze dużo lecznic nie pozwala na obecność opiekuna w trakcie diagnostyki obrazowej, miałam tak w poprzedniej lecznicy. I uważam, że to ogromny błąd. Przecież ja najlepiej znam swojego kota, wiem, jak go trzymać, aby zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa.
BTW - drugi kot cierpi na masywną astmę, długo było podejrzenie nowotworu, dopiera tomografia rozwiała wątpliwości. Do tomografii też nie był usypiany, jedynie lekko zwiotczony. I przy tym badaniu mnie nie było, było wykonywane w ramach szkolenia "załogi" z obsługi nowego tomografu. A z technikiem śmiejemy się, że na stół do wykonywania rtg będzie sam wskakiwał i układał się w odpowiedniej pozie. :mrgreen:

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 12811
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ewar, Taischa i 80 gości