Rana kota po zdjęciu szwów

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon maja 24, 2021 22:55 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Stomachari pisze:Moje myśli krążyły wokół zaburzeń ukrwienia i ich konsekwencji.


Będę obserwować. Jutro zapytam też weta - wprost, czy to bandaż czy to, co napisałaś, żeby uzyskać konkretną odpowiedź, a nie pokrętną. Poczytam też o tych zaburzeniach i ich objawach, żeby zobaczyć, czy coś jeszcze wystąpiło nie daj Boże

alkol

 
Posty: 64
Od: Czw kwi 29, 2021 17:19

Post » Pon maja 24, 2021 23:20 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Z czytaniem o chorobach i problemach jest tak, że często potem dużo objawów pasuje, nawet gdy jednak danego schorzenia nie ma (jest nawet coś takiego jak syndrom studenta medycyny - część studentów zaczyna u siebie dostrzegać objawy wszystkich chorób, zwłaszcza tych najgorszych). Nie chciałabym wywołać zbędnej paniki :oops:
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 9175
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon maja 24, 2021 23:24 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Stomachari pisze:Z czytaniem o chorobach i problemach jest tak, że często potem dużo objawów pasuje, nawet gdy jednak danego schorzenia nie ma (jest nawet coś takiego jak syndrom studenta medycyny - część studentów zaczyna u siebie dostrzegać objawy wszystkich chorób, zwłaszcza tych najgorszych). Nie chciałabym wywołać zbędnej paniki :oops:


Na szczęście (lub nieszczęście) nie udało mi się znaleźć żadnych konkretnych informacji, więc nie będę uparcie szukać :D Po prostu zapytam jutro weta i dalej będę obserwować łapkę. Mam jednak nadzieję, że to faktycznie od bandaża :D

alkol

 
Posty: 64
Od: Czw kwi 29, 2021 17:19

Post » Wto maja 25, 2021 1:15 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Chyba pisałaś ,ze była maść Pana Veyxal
Ja ja stosowałam ,ona jest z enzymami i tak się z rana mogło zrobić
Patrz ulotkę ,oczyszcza ranę i okolice
Zawsze coś spłynie z rany
A łapka pod bandażem u mnie była znacznie cieplejsza
Sączyła się tez
To samo było po balsamie Szostakowskiego
Kiedyś miałam solcoseryl maść ,żel
Ładnie goił zależy jaka rana
Ucho z krwiakiem nie gojące się bardzo długo udało mi się zakropic raz i się wygoiła a inne specyfiki nie działały
Możesz spytać weta o Lydium (inje)
Tez mogło by pomóc
Tylko trzeba dawać co dzień i dłużej
Są opatrunki różne np siateczkowa rękaw szerokości różne
Zakladasz jak ponczoche

anka1515

 
Posty: 2934
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Wto maja 25, 2021 6:03 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Powiem że nie jest ładny kolor skóry tym bardziej że są takie objawy jak dreszcze i gorsze samopoczucie.
Koniecznie poprosiłabym weta by sprawdził czucie na niej (kłując igłą) oraz ukrwienie.
Zresztą nawet sama możesz to zrobić w domu wstępnie, weź czystą igłę - najlepiej iniekcyjną ale może być też do szycia odkażona np. we wrzątku przez chwilę i gdy kot śpi lub je, w każdym razie nie zwraca uwagi na to co majstrujesz przy lapie, kłujnij (szybko ale delikatnie, by nie poczuł ucisku, możesz też delikatnie tą igłą przejechać po gołej skórze jeśli masz obawy przed dziabnieciem) go w tą ciemną skórę. Powinno to wywołać odruch zabrania łapy.
Jaki kolor mają opuszki?
Taki sam jak na drugiej łapie?
Chyba że są czarne i różowe - ogólnie chodzi mi o to czy jeśli są różowe to na innych łapkach ten róż jest taki sam?

Możliwe że tam zrobił się krwiak po rozejściu się rany albo kot ją sobie podrażnił lizaniem - ale wyłysienie i taki kolor skóry są bardzo niepokojące (szczególnie przy niepokojących objawach ogólnych) i koniecznie trzeba sprawdzić czy ta skóra jest zdrowa i ma czucie.
Ty możesz podczas wizyty u weta zrobić zdjęcie rany?

Blue

 
Posty: 21299
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Wto maja 25, 2021 9:38 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Blue pisze:Powiem że nie jest ładny kolor skóry tym bardziej że są takie objawy jak dreszcze i gorsze samopoczucie.
Koniecznie poprosiłabym weta by sprawdził czucie na niej (kłując igłą) oraz ukrwienie.
Zresztą nawet sama możesz to zrobić w domu wstępnie, weź czystą igłę - najlepiej iniekcyjną ale może być też do szycia odkażona np. we wrzątku przez chwilę i gdy kot śpi lub je, w każdym razie nie zwraca uwagi na to co majstrujesz przy lapie, kłujnij (szybko ale delikatnie, by nie poczuł ucisku, możesz też delikatnie tą igłą przejechać po gołej skórze jeśli masz obawy przed dziabnieciem) go w tą ciemną skórę. Powinno to wywołać odruch zabrania łapy.
Jaki kolor mają opuszki?
Taki sam jak na drugiej łapie?
Chyba że są czarne i różowe - ogólnie chodzi mi o to czy jeśli są różowe to na innych łapkach ten róż jest taki sam?

Możliwe że tam zrobił się krwiak po rozejściu się rany albo kot ją sobie podrażnił lizaniem - ale wyłysienie i taki kolor skóry są bardzo niepokojące (szczególnie przy niepokojących objawach ogólnych) i koniecznie trzeba sprawdzić czy ta skóra jest zdrowa i ma czucie.
Ty możesz podczas wizyty u weta zrobić zdjęcie rany?


Na zdjęciu z wczoraj wygląda na ciemniejsze niż jest w rzeczywistości, bo akurat tak mi padał cień pod każdym kątem, że nie mogłam sensownie ustawić, tu jest w świetle dziennym: https://ibb.co/5GvMX4n . No i nad raną też się takie coś zrobiło, na udzie, ale tam ze dwa razy też była obwiązana bandażem, więc nie wiem.

O sprawdzenie czucia poproszę dzisiaj u weta, bo gdybym to zrobiła w domu, to bym rękę straciła - a u weta jest zawsze grzeczna. Jedyne co, to wczoraj jak przejechałam palcem tak po całości tego wyłysienia, to zabrała łapkę.

Opuszki mają raki sam kolor jak na innych łapach (i taką samą temperaturę). O zrobienie zdjęcia rany zapytam dzisiaj, bo na 12 jedziemy - mam nadzieję, że się uda.

alkol

 
Posty: 64
Od: Czw kwi 29, 2021 17:19

Post » Wto maja 25, 2021 11:10 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Już po wizycie - brak sierści jest spowodowany bandażem, bo na igiełkę zareagowała normalnie (zabrała łapkę) i faktycznie spod tego bandaża da się aż wyskubywać.

Maść została zmieniona na nanosrebro od dzisiaj, opatrunki przewidywane są jeszcze co najmniej do końca tygodnia. Dostała też antybiotyk.

Udało mi się zrobić zdjęcie rany: https://ibb.co/52XYzzF . To na górze na ranie to podobno ziarnina, czyli dobry znak.

alkol

 
Posty: 64
Od: Czw kwi 29, 2021 17:19

Post » Wto maja 25, 2021 15:13 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Zdjęcie w świetle też nie jest optymistyczne...
Bandaż nie powinien sprawiać, że włosy można wyskubywać. Mógłby wytrzeć, ale nie spowodować coś takiego.
Obawiam się, że mogło dojść do niedokrwienia i część skóry (oby tylko skóry) lekko obumarła. To nie znaczy, że zaraz zaczną płaty odpadać od nogi, ale może być tak, że organizm będzie ją teraz wymieniał na nową.
Trzeba stale obserwować.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 9175
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto maja 25, 2021 15:30 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Stomachari pisze:Zdjęcie w świetle też nie jest optymistyczne...
Bandaż nie powinien sprawiać, że włosy można wyskubywać. Mógłby wytrzeć, ale nie spowodować coś takiego.
Obawiam się, że mogło dojść do niedokrwienia i część skóry (oby tylko skóry) lekko obumarła. To nie znaczy, że zaraz zaczną płaty odpadać od nogi, ale może być tak, że organizm będzie ją teraz wymieniał na nową.
Trzeba stale obserwować.


Wyżej ktoś pisał, że tak się robi po tej maści (chyba, bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam wpis). Co prawda wet twierdzi, że to na pewno od bandaża, ale będę obserwować.

Czy mogło do tego dojść wtedy w sobotę, kiedy przez niecałą godzinę miała za ciasno owiniętą łapkę? Czy niecała godzina to za mało? Bo skoro wet uważa, że winny jest bandaż, to nie wiem zbytnio, co mogę zrobić poza obserwowaniem i ewentualnie jak bardzo niebezpieczna dla zdrowia kota jest sytuacja.

Ogólnie to przez wyskubywanie chyba nie miał na myśli tego, że ze skóry, tylko przy odwijaniu bandaża wychodzi sierść i czasami przez maść przykleja się do tej normalnej sierści i z tej sierści można wyskubywać to co się przykleiło do niej na maść - tak to zrozumiałam. Bo na igłę - tak jak napisałam - zareagowała zabraniem łapki.

alkol

 
Posty: 64
Od: Czw kwi 29, 2021 17:19

Post » Wto maja 25, 2021 16:02 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Jeśli temperatura łapki będzie normalna a odruchy zachowane, to pozostaje tylko obserwacja. Istotnym jest, czy kolor się będzie zmieniał w czasie.
Jeśli bandaż był bardzo ciasno zawiązany, to mogło wtedy dojść do niedotlenienia.

Obserwować, ale bez paniki. Jak pisałam, nie chciałabym przesadnie nastraszyć.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 9175
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto maja 25, 2021 16:30 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Stomachari pisze:Jeśli temperatura łapki będzie normalna a odruchy zachowane, to pozostaje tylko obserwacja. Istotnym jest, czy kolor się będzie zmieniał w czasie.
Jeśli bandaż był bardzo ciasno zawiązany, to mogło wtedy dojść do niedotlenienia.

Obserwować, ale bez paniki. Jak pisałam, nie chciałabym przesadnie nastraszyć.


Ogólnie wydaje mi się, że łapka jest MINIMALNIE opuchnięta, ale bandaż jest zawiązany leciutko, a łapki są w sumie identyczne, więc po prostu chyba już schizuję ze stresu o kota :D Moja mama mówi, że nie jest opuchnięta ani wizualnie, ani „na dotyk”. Dzisiaj kot jest żywszy, więc to na plus.

Ogólnie temperatura jest równomierna (taka sama opuszków zdrowych łapek i chorych), jedynie to miejsce jest na dotyk cieplejsze, ale wet i rodzice uważają, że to obtarcia od bandaża (rodziców nie było dzisiaj u weta, więc nie słyszeli, że to też jego opinia).

Czasami już mam wrażenie, że świruję :P

alkol

 
Posty: 64
Od: Czw kwi 29, 2021 17:19

Post » Wto maja 25, 2021 18:47 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Aktualizacja co do tej obtartej skóry: zaczęła się z tej jakby czerwonej robić jasnoróżowa, jak jej normalna skóra, więc to chyba dobry znak. Z kolei kot nie stawia tej chorej łapki całkowicie „stopą” na ziemi, tylko same palce, ale zakładam, że to przez bandaż lub nawet samą ranę, która pewnie boli mimo wszystko. Natomiast daje się po niej normalnie dotykać, nie widać ani nie czuć obrzęku, chociaż ręki sobie uciąć nie dam, bo jednak jakaś czerwona lampka się w głowie świeci, że jest minimalnie obrzęknięte, ale wszyscy w domu mówią, że nie jest, więc może mi się wydaje przez akcję z soboty :)

alkol

 
Posty: 64
Od: Czw kwi 29, 2021 17:19

Post » Wto maja 25, 2021 19:35 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Na moim ekranie kolor skóry był fioletowo-szary, nie wiem, czy tak to wygląda?
Bo piszesz o zmianie z czerwonego, a u mnie nie jest czerwone.
W każdym razie zmiana na jasnoróżowy to raczej dobry znak :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 9175
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto maja 25, 2021 20:05 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Stomachari pisze:Na moim ekranie kolor skóry był fioletowo-szary, nie wiem, czy tak to wygląda?
Bo piszesz o zmianie z czerwonego, a u mnie nie jest czerwone.
W każdym razie zmiana na jasnoróżowy to raczej dobry znak :)


Jest to prawdopodobnie wina zdjęcia/aparatu, bo rzeczywisty kolor był taki jakby czerwonawo-brązowawy, tak jakbym to miała najprościej opisać, jak na to patrzyłam przy dobrym oświetleniu. :D I pomiędzy wpisami chyba rozwiązałam tajemnicę: jak kot nie liże dłuższy czas łapy, to jest jasnoróżowe, a jak kot się intensywnie poliże, to zmienia kolor właśnie na taki, więc pewnie chodzi o najzwyklejsze podrażnienie językiem, a ja jak zwykle spanikowałam niepotrzebnie (albo potrzebnie, zależy jak się na to spojrzy, bo przy takiej ranie, jaką ona ma, i przy wszystkich komplikacjach po drodze, to już wszystko budzi mój niepokój, bo wolałabym jednak uratować łapkę).

alkol

 
Posty: 64
Od: Czw kwi 29, 2021 17:19

Post » Wto maja 25, 2021 20:12 Re: Rana kota po zdjęciu szwów

Niezależnie od tego, czy panika jest praktyczna, czy nie, to w tej sytuacji jest zupełnie uzasadniona ;)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 9175
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bianka 4, Blue, Karolinap777, kocikocidrapki, Marciniunio, maryniaj, NitkaQ i 77 gości