Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro cze 02, 2021 7:28 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Stomachari pisze:Jeśli to lokalny sklep, może być ciężko powtórzyć to samo w innych miejscach :) Myślałam, że może w sieci można znaleźć kogoś od dzikich zwierząt i że można znaleźć odpowiednik w Polsce :)

Podejrzewam, że to ptaki z polowań "czyszczących" pola i pastwiska (głównie w Szkocji z takich metod korzystają z tego co zauważyłam), tylko tym razem z sokołem :roll: . Na miejskie mi one nie wyglądają (mięso bardziej czerwone, krwiste... miałam okazję napatrzeć się na pozostałości lisich kolacji).


Myszorek ja to kupuję w formie mielonki - z całym zwierzakiem jest za dużo zabawy z dzieleniem na odpowiednie porcje :oops:

Ana pozwól, że w tym wypadku będę miała odmienną opinię. Zdrowego kota jedzącego mięso ciężko zarazić pasożytami, mają prześlicznie niskie pH skutecznie większość pasożytów zabijające. Zdrowego, silnego kota na puszkach/suchym już łatwiej, ale ciągle nie jest to takie super proste... to chore, osłabione zwierzęta padają najczęściej ofiarom pasożytów.

Blue po co prosić o maila, skoro nie znajdę czasu, żeby się do niego dogrzebać i go przeczytać? Tak serio pytam :roll:

Sierra

 
Posty: 1945
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Śro cze 02, 2021 12:02 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Blue pisze:Stomahari - jak wrócę do domu to podziałam z ogłoszeniami :)

Dziękuję :1luvu:

Sierra pisze:Podejrzewam, że to ptaki z polowań "czyszczących" pola i pastwiska (głównie w Szkocji z takich metod korzystają z tego co zauważyłam), tylko tym razem z sokołem :roll: .

Czyli zgoła inaczej niż w Polsce.
Dzięki za informację :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 9238
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro cze 02, 2021 16:10 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Sierra pisze:Blue po co prosić o maila, skoro nie znajdę czasu, żeby się do niego dogrzebać i go przeczytać? Tak serio pytam :roll:


Na aż taki brak czasu odpowiedzi nie mam. Acz gdybym karmiła kota dzikimi zwierzętami i płaciła dużo wiecej za to ze mięso jest badane, to ja osobiscie wolalabym wiedzieć na czym to badanie tak naprawdę polega i co oznacza dla mojego kota. Rozwiązaniem, jesli nie uzywasz maila, byloby dolaczenie wydruku do odbieranego zamowienia lub zobaczenie dokumentu na miejscu jesli odbierasz towar osobiscie.

Chyba ze po prostu, wystarcza Ci deklaracja sprzedawcy, chcesz to mieso i tyle. To Twoje prawo :)
Odnoszę sie do tego co napisałaś o braku czasu.

Blue

 
Posty: 21317
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw cze 03, 2021 13:32 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Chyba Marcepanka dostała rujki. Nie jestem w 100% pewna, ale ponieważ kastracja miała się odbyć w najbliższą środę, to uznałam, że lepiej nie ryzykować krwotoku i zaczęłam podawać Proverę.
Przerażające, że ten maleńtas niedożywiony mógłby mieć dzieci...

Oprócz tego zaczęła drapać się w miejscu poprzedniego hot-spota, który ładnie zarastał futerkiem. Jedyne dwie rzeczy wyróżniające dzień wczorajszy to ta ewentualna rujka oraz karma GranataPet, którą kupiłam w nadziei, że Marcepance posmakuje. Pewnie nikogo nie zaskoczy wiadomość, że to nie odpowiada gustom małej. Jedzenie zniknęło tylko w połowie i to dopiero, jak już była bardzo głodna.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 9238
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw cze 03, 2021 13:56 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Natura rządzi się swoimi prawami, teraz czuje sie bezpieczna, żarełko ma , więc postanowiła, że najwyższy czas na znalezienie sobie chłopaka :D .Dobrze , ze jest ta provera, bo rujka kota w domu to masakra, może nie pierwsza, bo ta z reguły mija dosyc szybko, Co do Granata pet, moje żadne nie ruszą, nawet saszetki, nawet kotka, która z reguły zjada dosyć dobrze.

Myszorek

 
Posty: 491
Od: Czw sie 08, 2019 8:34

Post » Czw cze 03, 2021 15:07 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Uuuu.... Humorki żywieniowe mogą też z rynku wynikać - większość kotek wtedy robi sobie kurację odchudzającą.

Sierra

 
Posty: 1945
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Pt cze 04, 2021 1:13 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Wygląda na to, że dobrze trafiłam z rujką. Od podania Provery Marcepanka ponownie (acz stopniowo z godziny na godzinę) zrobiła się cichym kotkiem. Ostatnie dwa dni urządzała straszne wrzaski. Myślałam, że umiera z nudów. Ale jak dorzuciła do tego kręcenie się z boku na bok w czasie leżenia na moich nogach, zagadywanie, okazjonalne wypinanie a potem tarzanie po podłodze, to koncerty nabrały nowego znaczenia.
Tylko nie bardzo wiem, jakiego kocura by tym zwabiła, bo modulować głos próbowała może ze 2 razy. Reszta to było wycie kota, który chce jeść albo wyjść, a na nogach zagadywała tak, iż na początku myślałam, że ją brzuch boli i ją ukłułam, głaszcząc. Mało to zalotne ;)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 9238
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt cze 04, 2021 2:55 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Dobrze, że provera podziałała :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 36623
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt cze 04, 2021 6:49 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Cóż.... Nie każdy musi mieć ten seksapil :ryk:

Sierra

 
Posty: 1945
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Pt cze 04, 2021 7:18 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Mnie zawsze przypomina się historia mojej kotki Ruzi[*]. Była moim pierwszym kotem, wychowana na smoku i na dodatek ja byłam zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeelona :( Jak dostała pierwszej rujki to ja nie wiedziałam co się dzieje. Kotka miauczy, z dupinki jakaś wydzielina się sączy i ... pojechałam taksówką (noc z soboty na niedzielę) do weta od krów w sąsiedniej miejscowości (tylko taki był dostępny w nocny wekkhend). Wet stwierdził "zapalenie pęcherza", dał pyralginę (w czasie powrotu taksówką kotka strasznie się śliniła.
Oj miała ze mną niełatwe życie, ta moja pierwsza :twisted:
W poniedziałek dostałyśmy się do weta, i umówiłyśmy kastrację.
Do dziś mnie zastanawia, czy wet (nawet tylko od zwierząd gospodarskich) może nie rozpoznać rujki?
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów, ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Trudne początki kota Dropsa
Drops + reszta (trudne życie)
Amorka i Mumiś

Obrazek

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 5240
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Pt cze 04, 2021 7:42 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Niektórzy weterynarze powtarzają: "u kotki nie ma prawa pojawić się żadna wydzielina z dróg rodnych w czasie rui". Jeśli tego był nauczony, to pewnie uznał, że cieknąć musi z pęcherza.
(Z kolei u dużych zwierząt wśród objawów rui niemal zawsze wymienia się śluz.)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 9238
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt cze 04, 2021 8:21 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Sącząca się ze sromu wydzielina to przede wszystkim ryzyko ropomacicza, pytanie jak ona wyglądała.
Pyralgina jako lek na zapalenie pęcherza u kota też jest oryginalnym środkiem leczniczym. "Wet od krów" mógł nie mieć zielonego pojęcia o chorobach kotów a kotka w gabinecie mogła nie mieć zachowań rujowych ze stresu, była weekendowa noc, oparł się pewnie na opisie właścicielki, coś z kotki cieknie, kotka miauczy z bólu, dziwnie chodzi - całe szczęście że koteczce nie zaszkodził bardziej niż pomógł.
Ja kiedyś z psem (nie swoim) trafiłam do takiego weta wiejskiego, od krów i koni, był blisko, nie miałam jak pojechać dalej a psu zostało mało czasu.
To była jakaś masakra :(
Pies zatruł się trutką na szczury, krew ciekła mu z dziąseł i ledwo dyszał a ja wiedziałam że zjadł trutkę (dowiedziałam się o tym po fakcie, gdy już były objawy, myśleli że nic mu nie będzie). Przeżył tylko dlatego że powiedziałam wetowi że albo poda to czego chcę i mu zapłacę albo wychodzę. Bo wymyślał takie teorie że głowa się lasowała. Nie miał totalnie pomysłu na to co robić albo chciał mnie naciągnąć na drogie leczenie - stwierdził że tu pomoże jedynie pewien bardzo drogi antybiotyk który trzeba długo podawać - to będzie bardzo dużo kosztowało ale szkoda pieska, prawda, taki słodki? - nie wiem. Na szczęście połasił się na kasę ;) a pies miał wielką wolę życia.

Blue

 
Posty: 21317
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pt cze 04, 2021 11:19 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

U mojej znajomej jak kotka dostała rujki, (też kol. zielona, bo pierwszy kotek w domu, na dodatek kotek wielka chudzinka bo znajda, ), to się wystraszyła, że kota paraliżuje, ponieważ tak dziwnie chodzi.U nas z wetem ciężko to gooogle i wyczaiłyśmy , ze pewno rujka. jak zaczęła psikiwać po wszystkim, to juz było pewne. :ryk:

Myszorek

 
Posty: 491
Od: Czw sie 08, 2019 8:34

Post » Nie cze 06, 2021 19:07 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Pojawił się problem, potencjalnie bardzo poważny.
Marcepanka tak się napręża w czasie oddawania stolca, że dziś wyparła kawałek śluzówki. Możliwie delikatnie wepchnęłam, ale to stan stopniowo narastający. Od dawna nie podobał mi się odbyt.
Mała nie ma zatwardzeń (a od paru dni prawie nie ma też rozwolnienia).
Często stęka.
Nie wiem, czy to nawykowe? Czy związane z jakąś niedrożnością? Czy odpowiednik jelita drażliwego u ludzi, które może u niektórych osób powodować uczucie zalegającego kału i stymulować do parcia?
Na forum był opisywany malec z wypadającym odbytem. Jedyną formą kuracji było wpychanie tkanki do środka, aż kociak zaczął sam tego pilnować. Ale może jest jeszcze coś, co mogłabym zrobić?
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 9238
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie cze 06, 2021 19:23 Re: Potrzebny domek dla Marcepanki mikrokotki. Nawet DT

Był podobny objaw u malucha, którego miałam kilkanaście dni i pojechał do Bastet. Bastet kazała mi kupić chyba proktogliwenol. Nie pamiętam dokładnie ale była to dość rzadka, biała maść na ludzkie hemoroidy. Podawałam do tyłeczka za pomocą końcówki termometru. Pomogło błyskawicznie. (Chyba, bo nie wiem czy u Bastet problem nie wrócił).
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów, ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Trudne początki kota Dropsa
Drops + reszta (trudne życie)
Amorka i Mumiś

Obrazek

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 5240
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Taischa i 89 gości