Strona 2 z 17

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Sob lis 21, 2020 10:39
przez zjawka
Bardzo chciałabym by choć trochę dała radę, by poczuła ciepło domu, bezpieczeństwo...
Jej los wpisuje się w krąg śmierci który w ostatnich latach mnie otoczył....

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Sob lis 21, 2020 11:09
przez Madie
Zjawko, jest jak jest, ale się przecież nie poddamy. Spajdi zjadła calutką puszeczkę w nocy a rano jeszcze przed wyjazdem na weekend wyczesałam panienkę, bo bardzo to lubi. Futerko ma brudne nadal (wet zakazał kąpieli póki jest przeziębiona) ale mięciutkie, zupełnie nie takie sztywne jak maja czasami koty długo żyjące na dworze.

Sporo włosów wychodzi całymi kępami dlatego na raty ja czeszemy raz na kilka dni.

Dostała tez pluszowego dinozaura do przytulania ale bez rewelacji ;)

Dziś będzie u moich futer forumowa koleżanka, na pewno da
Porcję głasków także Rudej. Oprócz leków które także trzeba podać.

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Sob lis 21, 2020 14:38
przez makrzy
Nie wiem co napisać :cry:
Piękna koteczka z tej Rudej i niestety tak bardzo chora.
Tak bardzo żal, że niewiele można zrobić żeby jej zdrowotnie pomóc.

Najważniejsze, że teraz ma Swój Najlepszy Dom, że ma Was, że ma Ciebie :201461
Oby trwała z Wami jak najdłużej...

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Sob lis 21, 2020 17:08
przez Fhranka
Śliczna dziewczynka, dobrze, że ma swój wątek.
Niektóre koty mają tak wiele, a inne tak mało czy nawet nic. Straszne to kocie życie. Dobrze że Ruda ma teraz swoje ciepłe miejsce, opiekę, dinozaura, szczotkę i operatora szczotki :) No i wątek.
Trzymaj się dzielna koteńko!

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Sob lis 21, 2020 22:53
przez Madie
Dziękujemy za obecność. Dostałam info od koleżanki ze Rudą dziś bardzo ząbki bolały i jeść nie chciała mokrej karmy nawet. Mam nadzieje ze w nocy zniknie coś z miski a ja ja umówie kociego stomatologa najszybciej jak się da. Padła sugestia tez ze może leki przeciwbólowe powinna dostawać ale to już wet się musi wypowiedzieć bo bierze już sporą mieszankę leków i nie chce uprawiać samowolki przy tym serduchu

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Sob lis 21, 2020 23:21
przez Marzenia11
Jestem i chcę towarzyszyć Rudej i Wam w Waszym wspólnym życiu. Oby to było jak najwięcej dni.

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Pon lis 23, 2020 23:08
przez Madie
Ruda miała dziś manicure i pedicure. Nie podobało jej się, więc zostałam dziabnięta ;) Nowe leki pchane prosto w gardło też nie podpasowały ale brać je musi. Teraz oprócz antybiotyku dostaje Libeo (furosemid) i Vetmedin.

Jutro mamy awaryjną wizytę u stomatologa ( wyproszoną i dr specjalnie przychodzi pół godziny wcześniej dla nas), jestem bardzo ciekawa czy się podejmie ale z Rudą jest gorzej niż lepiej jeśli chodzi o paszczę i widać jak biedna cierpi.

Dziewczynka miała dziś cały dzień otwarte drzwi w łazience ale nie zdecydowała się wyjść. Na psy i koty reagowała obojętnością/niepokojem ale bez agresji. Ją raczej też moje footra omijały z daleka ( co się nie tyczyło rzecz jasna jej miski ;) )

Ruda dostała w prezencie 150zł od Zjawki - bardzo dziękujemy. Przed nami naprawdę sporo wydatków i bardzo się przyda.

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Wto lis 24, 2020 11:19
przez Madie
Jest dobrze, dr Turos podejmie się zabiegu, który robimy jak najszybciej, czyli w sobotę. Do tego czasu mamy podawać żel na dziąsła. Dziąsła są w stanie tragicznym, z wieloma ropniami, górne zęby wszystkie do usunięcia. O dolne będziemy walczyli.

Rudeńka była bardzo dzielna, dała się obmacać, zajrzeć w paszczę, nie lubi tylko podróżowania. I dość głośno to sygnalizuje. Zabieg w całości będzie kosztował ok 900zł także nie ma tragedii, akurat będę po wypłacie :) spodziewałam się dużo większego kosztu, oststnio płaciłam u innego weta prawie 2ooo.

W związku z zabiegiem w sobotę przesuwam wizytę u doktora Garncarza okulistyczną. Oczy nigdzie Spajdi nie uciekną a o ząbki musimy zadbać koniecznie.

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Wto lis 24, 2020 11:35
przez zjawka
No jak Rudeńka nie lubi podróżowania? przejechała bez piśnięcia te ok 450 km do nowego domku...
A może teraz się boi , że znowu do "jej stajenki" będzie wieziona ???
Trochę żartuje,a tak na serio to bardzo mocno trzymam kciuki ( i równie mocno się o nią boję..)

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Wto lis 24, 2020 11:55
przez Madie
Żartujesz? Wydziera się jakby ja ze skory obdzierali za każdym razem
W transporterze i nawet na chwile nie przestaje :) już wracamy do domu

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Wto lis 24, 2020 12:05
przez zjawka
O! to znaczy sił nabrała.. ( a jak jeszcze więcej nabierze to przypomni sobie, że jest przecież dziką kotką :roll: )

W drodze do Was odezwała się delikatnie ze 3-4 razy ... najpierw jak ją rano pakowałam do transportera ( była już wieczorem przyniesiona do domu, noc spędziła przytulona do kocyka w łazience, ale w pozie rozluźnionej) pytającym tonem powiedziała " miauu?" - to powiedziałam, że będzie dobrze, żeby się nie bała... pytanie ponowiła jak już postawiłam kontenerek w samochodzie, i jak wyjęłam ją z samochodu już w Warszawie... no i jeszcze w czasie jazdy ze dwa razy... chyba chodziło o to co ma zrobić z siusianiem...
To ze teraz wrzeszczy to też pokazuje, ze jednak nie są jej obojętne te doktorskie macanki... pewnie nie jest w stanie zrozumieć, ze to dla jej dobra, choć ogólnie pokazuje, ze zdała sie na pomoc człowieka..

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Wto lis 24, 2020 12:42
przez Gosiagosia
Będę trzymać mocno kciuki za zdrowie Rudej, żeby dała radę jak najwięcej czasu być na forum :ok: :ok:

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Wto lis 24, 2020 16:45
przez jolabuk5
Uff, oby zabieg się udał i przestało boleć w pysiu :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Wto lis 24, 2020 17:12
przez Gosiagosia
Migotka podczas operacji usunięcia guza listwy mlecznej właściwie całej listwy miała znieczulenie wziewne, anestezjolog był cały czas podczas operacji i przebiegła bez komplikacji.
Tego życzę Rudej :ok: :ok:

Re: "Rokowania Wątpliwe" - Opowiem Wam o Rudej (Spajdi)

PostNapisane: Wto lis 24, 2020 22:25
przez Marzenia11
Jak się Ruda czuje po dniu pełnym wrażeń?