Strona 2 z 2

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Nie paź 18, 2020 11:40
przez JoannaZar
Mam lek, mam wagę, jestem w stanie odważyć. Ale koty z jedzeniem nie chcą tego. Właśnie zmarnowałam dwa gramy, na coś czego kot nie tknął. Czy to można w strzykawce w wodzie podać? Ktoś ma wskazówki jakieś?

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Nie paź 18, 2020 11:45
przez JoannaZar
A już namierzyłam wątek o podstępnym podawaniu ronidazolu kotm. :) Będę próbować

Edit: raport z fronu

a) w żarciu - nie działa
b) w wodzie - przeszło u Floyda (brakuje mu jednego zęba, bo miał usuwane, więc idealnie wsuwa się strzykawkę)
c) W oleju - próbowałam z Pinkiem - metoda wykonalna, ale nie doradzam ludziom, którzy nie chcą mieć zaplutego, umazanego tłuszczem i pokrytego rakotwórczą substancją kotka, przróbującego się przytulić. + nie wiem czy tyle oleju przez dwa tyg nie zaszkodzi jakoś.

cheers!

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Nie paź 18, 2020 13:25
przez jolabuk5
A próbowałaś w algach z sushi? Dziewczyny twierdzą, ze to dobry sposób :D

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Nie paź 18, 2020 13:58
przez rogaaalll
Ja miałam gotowe zamówione w aptece kapsułki twist off i tak dawałam kotom (ronidazol). Troszkę pasty witaminowej na kana kapsułkę i zjadały ze smakiem. 2 tygodnie leczenia 3 kotow, tylko raz się zdarzyło, że kot rozgryzł kapsułkę. Czy wet Ci mówił, że musisz porządnie wszystko wysprzątać i zdezynfekować na początku leczenia, ponadto każdego dnia myć i dezynfekować kuwetę i zmieniać żwirek i dezynfekowana powierzchnię obok kuwety. Jeśli któremuś się łapa ubrudzi to też trzeba natychmiast umyć.

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Nie paź 18, 2020 16:29
przez JoannaZar
[Dję dwa gramy więc nie wiem czy by się zmieściło do kapsułki. W aptece jak ostatnio potrzebowałam coś kotom tak podać pogonili mnie, że to składnik leku i nie wolno mi im dać (chociaż są przecież na allegro bez problemu).
Wet oczywiście mi nie powiedział o kuwetach...To procedura trochę jak przy lambliach? Co z fontanną? Wyparzać też? Przy lambliach co dzień musiałam i jeszcze koce prałam wszystkie i pościel + podłogę wodą z octem.

:/ Nie wspomniał też o probiotyku, jutro muszę zadzwonić i się dopytać o to.

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Pon paź 19, 2020 7:55
przez Agwena
Przy rzęsistku codziennie wyparzałam kuwety wrzątkiem i myłam domestosem. Zmieniałam codzień żwirek. O odkażaniu fontanny nie wiem, bo nie mam, ale mój wet nic o tym nie wspominał. Rzęsistek w kale siedzi, nie w ślinie.
Podawałam też probiotyk w trakcie leczenia, ale nie pamiętam, który.
Powodzenia w walce życzę.

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Czw paź 22, 2020 7:25
przez Koki-99
Zaznaczę sobie, bo właśnie walczę z biegunką, ale testów pcr jeszcze nie robiłam. Na razie mam metronidazol na pięć dni i mam dać znać wetce czy są efekty. Dziewczyny poleciły mi smectę na te wodniste biegunki. Muszę dziś wyskoczyć do apteki po nią. Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły co robić?
U mnie jest problem ze sprzątaniem. Jestem w trakcie dużego remontu. O ile mogę poprać koce i pościel, umyć kuwety i zmienić żwirek, to jest problem z podłogą, bo mam na razie wylewkę. Ani tego dobrze wytrzeć, ani umyć.

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Czw paź 22, 2020 10:21
przez JoannaZar
Pewnie machnąć od razu diagnostykę, żeby się potem nie bujać jak ja parę tygodni :) Gdybym zrobiła test na początku miałabym pewnie atrakcje za sobą. Lamblia, kokcydia, rzęsistek.

Fontanny się odkaża przy lamblii bo woda to ich środowisko, łapie się je pijąc z kałuży. Rzęsistek chyba nie ma takich basenowych umiejek, chociaż kto go tam wie.

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Czw paź 22, 2020 11:14
przez Koki-99
A jak Twoje koty, wyleczone? Wątek zakładałaś z początkiem października. Zastanawiam się jak to długo może potrwać.

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Czw paź 22, 2020 20:08
przez Norma0204
Koki-99 pisze:Zaznaczę sobie, bo właśnie walczę z biegunką, ale testów pcr jeszcze nie robiłam. Na razie mam metronidazol na pięć dni i mam dać znać wetce czy są efekty. Dziewczyny poleciły mi smectę na te wodniste biegunki. Muszę dziś wyskoczyć do apteki po nią. Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły co robić?
U mnie jest problem ze sprzątaniem. Jestem w trakcie dużego remontu. O ile mogę poprać koce i pościel, umyć kuwety i zmienić żwirek, to jest problem z podłogą, bo mam na razie wylewkę. Ani tego dobrze wytrzeć, ani umyć.


Obawiam się, że po pięciu dniach może jeszcze nie być żadnych efektów. U mojego kota przy clostridium dopiero gdzieś na ósmy dzień zaczęło się poprawiać.Leczyłam stomorgylem (metronidazol plus spiramycyna). Jak już zaczęłaś leczyć metronizadolem, to ja bym przeleczyła przez 20 dni. Może biegunka przejdzie i nie trzeba będzie robić badania PCR, bo one są bardzo drogie.

Re: Przewlekła biegunka u kotka

PostNapisane: Pt paź 23, 2020 13:36
przez Koki-99
Ok, w poniedziałek jeszcze robimy badanie krwi. Na razie kontynuacja metronizadolu.