Wawa/OLSZTYN - Adaś (**). Antos i Alojzy ⁷szukają ds.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 24, 2020 9:04 Wawa/OLSZTYN - Adaś (**). Antos i Alojzy ⁷szukają ds.

DZIECI BELLI - LECZENIE I DT:

Wydatki na kociaki, walkę o życie Adasia, Bellę i działkowce, począwszy od 12.12.2020 (gdy zabrałysmy je z działki).

WYDATKI:
weterynarz:
13.12 - Adaś w nocy Olsztyn - 258zł
13.12 - Adaś kontynuacja - 94zł
14.12 - Adas kontynuacja plus dzieciaki przeglad - 172zł
19.12 - Adas kontrola - 57zł
20.12 - Adaś w dzień - 65zł
20.12 - Adas wieczorem, test, leki - 138zł
21.12 - wszystkie kociaki surowica plus Adas leki - 1005zł
21.12 - apteka (termometr, podkłady) - 44,87 (paragon nr 6)
22.12 - Adaś leki i surowica - 278zł
23.12 - Adas surowica, leki, bad krwi - 320zł
24.12 - Adaś (*) - 30zł, rezydenci surowica - 600zł
28.12 - Bella surowica - 228zł (paragon nr 11)
30.12 - kociaki odrobaczanie - 26zł
02.01 - rezydenci odrobaczanie 108zł
04.01 - szczepienie kociaków plus odrobaczanie Belli - 238zł
07.01 - szczepienie rezydentów - 205zł
11.01 - szczepienie Belli - 85zł
13.01 - wizyta wet Belli (morfologia) - 141zł
14.01 - wizyta wet Belli (morfologia kontrolna i biochemia) - 189zł
14.01 - surowica Bella - 228zł
15.01 - wizyta wet Bella - 96zł
16.01 - wizyta kontrolna Bella (kontrolna morfologia)- 142zł
17.01 - wizyta kontrolna Bella - 90zł
18.01 - wizyta kontrolna Bella - 84zł
19.01 - odrobaczanie kociaków, milpro - 38zł


dezynfekcja - środki czystości
19.12 - virkon - 100zł (paragon nr 8)
19.12 - ręczniki papierowe - 8zł
22.12 - domestos - 9zł
22.12 - worki 13,48zł (paragon nr 5 i 10)
25.12 - domestos, ściereczki itp - 35,70zł
26.12 - domestos, szczotka do zamiatania dla kociaków - 23,10zł
28.12 - domestos - 13,50zł
28.12 - mop do kociaków - 10zł
30.12 - virkon - 100zł



jedzenie i inne
13.12 - transporter plus puszeczki - 100zł
14.12 - jedzenie - 22zł
14.12 - indyk 1kg- 14zł
15.12 - zooplus (żwirek, sucha josera kitten, puszki) - 231zł
15.12 - kurczak - 14,27zł
16.12 - indyk - 20zł (paragon nr 4)
16.12 - gerberki - 22,45 (paragon nr 3)
20.12 - animonda carny kitten - 65,60zł
20.12 - indyk - 10,50zł
22.12 - mięso dla działkowców Olsztyn - 87,87zł (paragon nr 7)
23.12 - kociaki - 53zł (paragon nr 9)
28.12 - zooplus (Bella saszetki, działkowce josera, dzieciaki puszki) - 279zł
28.12 - kurczak - 10zł
29.12 - Bella żwirek - 17zł (paragon nr 12)
30.12 - mięso dla działkowców Olsztyn - 66zł (paragon nr 13)
05.01 - mieszkanie dla Belli - 1120zł
06.01 - zooplus puszki - 114,80zł
09.01 - zooplus, animonda von feisten Bella 32szt - 67,80zł
14.01 - felix dla Belli - 13,45zł
16.01 - felic dla Belli - 16,56zł
19.01 - zooplus, mega pakiet felix dla Belli, 44szt - 54,80zł

RAZEM: 7744,75zł

WPŁYWY:
bazarek torebki nr 1 - 125,04zl
bazarek torebki nr 2 - 199zl
makrzy - 100zł
Madie - 500zł
maczkowa - 100zł
makrzy - 60zł
casica - 200zł
Madie - 1000zł
włóczka - 300zł
gusiek1 - 50zł
makrzy - 100zł
... - 35zł
pibon (?) - 100zł
... - 50zł
aga66 - 30zł
kasia.winna - 150zł
RAZEM: 3149,04zł



Na razie część paragonów:
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

styczeń 2021
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Wydatki:
13.12.2020 (noc) - wizyta Adaś - 258zł
13.12.2020 (wieczór) - wizyta Adaś, kontynuacja - 94zł
14.12.2020 - wizyta Antoś, Alojzy i Anula - 172zł
15.12.2020 - zooplus - 231zł
mięso 22coś
16.12.2020-mięso 2kg x 13,99 - 27,98zl
16.12.2020-gerberki 4sztx 4,49 - 17,96zl
Razem:800,94zł

Wpływy na kociaki:
bazarek torebki nr 1 - stan do dnia 17.12 - 100,00zł
makrzy - 60zł
maczkowa - 100zł
Madie - 500zł
bazarek torebki 2 -
Razem: 760,00zł


ROZLICZENIE:

Wydatki:
***wyjazd 31.10-1.11.2020
chrupki Perfekt Fit Junior 2op po 750dkg - 29,98zł
mięso 5kg x 11,49zł - 57,45zł

ObrazekObrazek



***wyjazd 7-8.11.2020
mięso 5,06kg - 49,58zł
filet z indyka + serca z kurczaka - 17,73zł

Obrazek
Obrazek

***wyjazd 14-15.11.2020
mięso 2,74kg - 31,55zł
serca z kurczaka 2,47kg - 14,61zł

Obrazek

***wyjazd 29.11.2020

mięso 2,13kg - 24,57zł

Obrazek

***wyjazd 5-6.12

***wyjazd 12-13.12

***wyjazd 19-20.12

Razem:225,47

Wpływy:

Razem:

ROZLICZENIE CAŁOŚCIOWE - STAN NA DZIEŃ 19.01.2021
Wydatki:
kociaki i Bella - 7744,75zł
wydatki działkowce: 225,47zł
RAZEM: 7970,22zł

Wpływy:
na kociaki i Bellę: 2949,04zł


Olsztyn, a właściwie ogrody działkowe na Wójtowej Roli, okolice Olsztyna, Klebarka Małego i Wielkiego.
Przychodza do mnie na działkę koty. W tym roku już się pokazały dwa mioty kociaków. Potrzebuje pomocy w przeprowadzeniu zabiegów, głównie sterylizacji.
Skontaktowałam się dwa tygodnie temu z fundacją działająca w Olsztymnie i się dowiedziałam, zę zarówno w lecznicach, gdzie ,mogłyby się odbywac zabiegi bezpłatne oraz w domach tymczasowych, jest panleukopenia i to w ostrej postaci, czyli bezobjawowa, rano kociak szaleje a wieczorem znajdują niezywego.
W tej sytuacji bardzo nie chcę korzystac z ich pomocy. Nawet kontaktować się z osobami, które wprawdzie zachowują środki ostrożności, ale mają kontakt z pp.
Dowiedziałam się, ze jest doktor, która ma gabinet i może zrobić po mniejszej cenie zabiegi, ale ona nie ma szpitalika.
Dlatego potrzebuję następującej pomocy:
-szukam osoby/osób, które mają/mieli koty, wiedzą w każdym razie jak się nimi zajmować i zgodzą się na przetrzymanie kotek po sterylce i przed.
Chodzi o to, ze ja jestem tylko w weekendy, więc nawet jak złapię kotkę w niedzielę to trzeba ją gdzieś przetrzymac załóżmy do poniedziałku, zawieźć na zabieg, odebrać i przetrzymać po zabiegu. A ja wtedy w kolejny weekend przyjadę i odbiorę kotę.
-szukam osoby która ma klatkę-łapkę ale nie miała i nie ma kontaktu z osobami mającymi kontakt z panleukopenią
-szukam wsparcia finansowego na zabiegi
-szukam osób, które znają lecznice czy gabinety wet w olsztynie i wiedzą, gdzie warto robić zabiegi, a od ktorej/ktorych lepiej się trzymać z daleka.
Ewentualnie będę szukać lecznicy ze szpitalikiem, ale wtedy tez będzie się to wiązało z dodatkowymi kosztami.

Przede wszystkim szukam u Was pomysłów i rozwiązań na tę sytuację. Bo moze ja czegoś nie wymyśliłam, moze macie jakieś własne inne doświadczenia w takiej sytuacji. Podzielcie się, poproszę. Naprawdę będę wdzięczna.
Ostatnio edytowano Sob mar 27, 2021 15:32 przez Marzenia11, łącznie edytowano 27 razy
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*)...Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 32562
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw wrz 24, 2020 17:14 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Działkowce.
W miarę regularnie przychodzą 4 kotki i 2 kocurki. Od wiosny tego roku jedna z kotek urodziła na stryszku 4 kociaki, dotąd przychodzą regularnie 3.

Maluszki - ok 5miesieczne. Bury to na bank kocurek, jeden z czarnych to na bank koteczka, a drugi czarny to trudno powiedzieć, bo są nie do odróznienia. Nie śpią u nas na działce, prawdopodobnie na działce obok, w starym foliaku, ale przychodzą na jedzenie i jak jestem to są cały czas.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazek

Ich mama - Pipi - zajmowała się maluchami do końca sierponia, teraz jest już gdzie indziej, ale przychodzi na jedzenie, tylko nieregularnie, trudno przewidzieć o ktorej się pojawi. Na moje oko nie jest jeszcze - przynajmniej w widocznej - ciąży.
Obrazek

Bella - koteńka z przewlekłym kk, skrajnie neidożywiona wiosną, chuda jak pergamin. Charczy, nos zatkany, oczy łzawiące. Daje się spokojnie głaskać, prawdopodobnie kotka domowa wyrzucona na działkach, albo zaginęła komuś. W każdym razie nikt jej nie szukał. Ze zdziwieniem tydzień temu okazało się, ze ma cztery kociaki, maks 2miesięczne, różnej wielkości, z łzawiącymi oczami. Nie wiem czy nadal żyją. Tylko raz je przyprowadziła wieczorem do mnie na działkę, trzyma je kilka działek dalej, nie ma tam wstępu.
ObrazekObrazek

Noseczka - chyba miała kociaka wiosną, ale nie przezył. Teraz dużo siedzi na sąsiedniej działce, nie wygląda na to by była w ciązy. Ją bym pewnie chciała zlapac jako pierwszą
Obrazek

Jest jeszcze Plamka - przybiega, jest przeganiana przez noseczkę. Wydaje mi się, ze jest w zaawansowanej ciązy i dwa kocurki: Bengal oraz Ojczulek (baaaardzo dawno nie widziany..).
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*)...Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 32562
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw wrz 24, 2020 20:35 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Bardzo dużo tych kotów, szkoda że lokalne organizacje mają panlukopenie. Wydaje mi się, że w tej sytuacji najlepsze co można zrobić to przyjąć plan minimum, i systematycznie, w miarę możliwości wyłapywać samemu koty, szczególnie że część z nich, jeśli dobrze zrozumiałam Cię zna. Z łapankami jeśli nie jest się funagacją i nie ma się zaplecza zawsze jest sporo niewiadomych i stresu, ale kota można przetrzymać we własnej łazience i kolejnego dnia przekazać do weta ze szpitalikiem. Ja sama tak robię, kiepsko, drogo ale jakoś powoli idzie.

Fhranka

 
Posty: 383
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw wrz 24, 2020 23:48 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Fhranka pisze: Z łapankami jeśli nie jest się funagacją i nie ma się zaplecza zawsze jest sporo niewiadomych i stresu, ale kota można przetrzymać we własnej łazience i kolejnego dnia przekazać do weta ze szpitalikiem.

Tyle że ja jestem tylko na weekendy. Przyjeżdżam w sobotę, wyjeżdżam w niedzielę. Dlatego tak bardzo potrzebuję znaleźć kogoś na miejscu, komu będę mogła zawieźć kotkę, kto ją zawiezie na zabieg i odbierze i przetrzyma do mojego kolejnego przyjazdu, czyli maks tydzień.
Udało mi się dostać namiary do kilku gabinetów, gdzie są sensowni weci. Dla mnie to bardzo ważna informacja, bo ja nikogo nie znam w Olsztynie, więc bym się bała powierzyć pierwszemu z brzegu lekarzowi koty. Strasznie je kocham, naprawdę są jak moje domowe. Jak jestem codziennie zjadają ok 3kg mięsa.. Ostatnio byłam na urlopie przez tydzień to naprawdę.. koszt ogromny, ale nie żałuję.
Generalnie taki mam plan działania jak napisałaś. Ewentualnie wiosną może pomoże ta fundacja, jeśli już nie będą mieli pp. Bo co z tego, ze ostatnio trafili na wieś do jakiejś kobiety co miała 45 kotów w mieszkaniu czy domu. Jak po zabiegach stado zmniejszyło się do 27, bo reszta odeszła na pp. To jest dla mnie koszmar, a nie pomoc, być moze nie mam racji, ale tak to czuję. I tego nie chcę u siebie.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*)...Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 32562
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt wrz 25, 2020 12:19 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Wiem, ale może spróbować łapać w niedzielę, potem kota w klatce do auta do siebie, w poniedziałek do weta na kastracje. Kot miałby kółka dni na regenerację po zabiegu, a w weekend powrót na działki.

Fhranka

 
Posty: 383
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt wrz 25, 2020 12:28 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Fhranka pisze:Wiem, ale może spróbować łapać w niedzielę, potem kota w klatce do auta do siebie, w poniedziałek do weta na kastracje. Kot miałby kółka dni na regenerację po zabiegu, a w weekend powrót na działki.

W poniedzialek chodze do pracy w Piastowie kolo Warszawy.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*)...Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 32562
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt wrz 25, 2020 13:23 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Zaznaczę by nie umknął mi wątek
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

Kocyki cudne dla kotecków- zapraszam!

viewtopic.php?f=20&t=206027

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 52826
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 3 >>

Post » Pt wrz 25, 2020 13:32 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Marzenia11 pisze:
Fhranka pisze:Wiem, ale może spróbować łapać w niedzielę, potem kota w klatce do auta do siebie, w poniedziałek do weta na kastracje. Kot miałby kółka dni na regenerację po zabiegu, a w weekend powrót na działki.

W poniedzialek chodze do pracy w Piastowie kolo Warszawy.


Rozumiem, wiem jak trudno ogarnąć kastracje, ale tu nie ma co czekać do wiosny, bo sama wiesz, że kotów będzie dużo więcej do tego czasu.
Może udałoby Ci się wygospodarować 2-3 dni w ciągu tygodnia( w dni robocze łatwiej ogarnąć kastracje) i poświęcić je na łapanie chociaż kotek, dokarmiasz je, znają Cię, powinno pójść nieco łatwiej.
Mi udało się znalesc klinikę wet w której płace tylko za kastracje i dostarczam jedzenie, a oni dają moim bezdomniakom za darmo miejsce w szpitaliku. Co prawda mam do nich kawałek, bo gabinet znajduje się w innym mieście niż moje, ale koniec końców, bardzo to rozwiązanie usprawnia kastracje. Warto pogadać z wetami, nakreślić sytuację.

Fhranka

 
Posty: 383
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt wrz 25, 2020 14:10 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Fhranka pisze:Może udałoby Ci się wygospodarować 2-3 dni w ciągu tygodnia( w dni robocze łatwiej ogarnąć kastracje) i poświęcić je na łapanie chociaż kotek, dokarmiasz je, znają Cię, powinno pójść nieco łatwiej.

Pracuję w Piastowie, to jest ponad 240km od Olsztyna. Od poniedziałku do piątku. Jest to nowa praca, od maja, więc nie mam za wiele urlopu. Poza tym już byłam na urlopie. A pojedyncze dni zostawiam na wszelki, a mając brata chorego, w kiepskim stanie, nie wiem kiedy mi będa potrzebne.
Rozumiem twoją troske i fajnie, ze piszesz, ze dzielisz się swoimi doświadczeniami. Ale uwierz mi, jakbym była na miejscu to bym działała zupełnie inaczej.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*)...Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 32562
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 26, 2020 9:27 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Wczoraj napisałam maila do dwóch lecznic polecanych przez panią z fundacji - nie wiem tylko czy mają szpitalik (na stronie internetowej nie ma takiej informacji) no i w ogóle czy będą chcieli współpracować. Mam jeszcze jeden telefon do dr polecanej jako pierwszej, ale będę dzwonić w tygodniu.
Dzisiaj jadę do Olsztyna, słabo się czuję , ale jakoś mam wewnętrzny obowiązek, ze przecież powiedziałam Belli że będę. No i musze zobaczyć co u Brata.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*)...Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 32562
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 26, 2020 17:37 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Przyjechalam. Przybiegly trzy kociaki starszaki, potem Planka, a teraz Noseczka. Belli z maluszkami i kocurow i Pippi nie ma. Posiedze jeszcze chwile, ale nie za dlugo, bo robi sie ciemno.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*)...Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 32562
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 26, 2020 20:32 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Jakas mam chwile zalamania.. nie wiem czy cokolwiek tak z doskoku mozna ruszyc.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*)...Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 32562
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 26, 2020 20:42 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

A gdyby tak załapać choć jedną z kotek, zabrać do Wawy, przetrzymać w łazience a po pracy, wieczorem odstawić do weta? Wiem, że to stres dla kotki, dla Ciebie i Twoich kotów, ale przynajmniej byłaby wycięta, nie musiałaby rodzic w zimnie i głodzie.

Fhranka

 
Posty: 383
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie wrz 27, 2020 23:15 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Fhranka pisze:A gdyby tak załapać choć jedną z kotek, zabrać do Wawy, przetrzymać w łazience a po pracy, wieczorem odstawić do weta? Wiem, że to stres dla kotki, dla Ciebie i Twoich kotów, ale przynajmniej byłaby wycięta, nie musiałaby rodzic w zimnie i głodzie.

Nie jestem w stanie tak zadziałać.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*)...Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 32562
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Nie wrz 27, 2020 23:17 Re: OLSZTYN - proszę o pomoc dla działkowych kotów

Dzisiaj kociaki starszaki się stawiły oraz Plamka i Noseczka, popołudniu przyuszedł Bengal w bardzo dobrym stanie, co mnie mocno ucieszyło. Potem poszłam na spacer, obejść działki, dzisiaj nie było nikogo wiec pokiciałam nieco i... znalazłam Bellę z jej czwórką maluchów - wszystkie, łącznie z koteńką, mają cudnie zdrowe oczyska. I to moja zasługa, tydzień antybiotyku dla kotki plus ogrom immunodolu. Dzisiaj dałam im prawie kilo mięcha także z immunodolem. Już mi się konczy, będę musiała zamówić. Są chyba z 10 działek dalej od naszej.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*), Adas(*)...Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 32562
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Taischa i 129 gości