Żałuję, że wzięłam kota... przerosło mnie to :(.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro wrz 16, 2020 21:25 Re: Żałuję, że wzięłam kota... przerosło mnie to :(.

Autorka postu od miesiąca się tu nie pokazuje, zejdźcie z niej.
Stefan i Burełko.

Fatka

 
Posty: 1969
Od: Pt sty 01, 2016 19:36

Post » Śro wrz 16, 2020 22:39 Re: Żałuję, że wzięłam kota... przerosło mnie to :(.

Fatka pisze:Autorka postu od miesiąca się tu nie pokazuje, zejdźcie z niej.


A u Ciebie wszystko w porzadku?
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1315
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Czw wrz 17, 2020 6:50 Re: Żałuję, że wzięłam kota... przerosło mnie to :(.

Waham się czy powiedzieć, że tak, bo ilekroć pochwalę Burełkę, że się poprawił to zaraz coś odwali :mrgreen:

Przytył - efekt tego, że go uciszam żarciem. W planach dieta, tylko nie wiem czy wytrzymam nerwowo te śpiewy żałobne pod kuchnią.
Stefan i Burełko.

Fatka

 
Posty: 1969
Od: Pt sty 01, 2016 19:36

Post » Sob wrz 19, 2020 22:01 Re: Żałuję, że wzięłam kota... przerosło mnie to :(.

Ja i autorka tematu jesteśmy w innych sytuacjach. Ja jestem płci męskiej i nie byłem przygotowany na przygarnięcie Kotka. Po prostu go znalazłem małego biednego bezdomnego malucha. Dodatkowo wychowałem się z psami i byłem ich zwolennikiem.

Jednak wziąłem na próbę Nutka do siebie do domu w razie czego miałem szukać mu innego domu.

Jeśli prasuje i kot gryzie mi kabel to odganiam go nie dlatego ,że zepsuje mi urządzenie tylko dlatego ,że kopnie go prąd a ja go już kocham i jego bezpieczeństwo jest najważniejsze.

Przekonałem się ,że posiadanie kota to ogromna zmiana ale różnimy się w odbiorze jej. Dla mnie wszystko zmieniło się na plus. Dom jest po prostu żywy jest miłość.
Ale tu nie chodzi o charakter kota tylko o Twoją osobowość bo moim zdaniem nie jesteś stworzona do posiadania Kota. Możesz sobie np. kupić papugę Żako może ona Ci podpasuje ?

Ja normalnie spałem do 10:00 teraz wstaje i czasem o 5:00 jeśli kot robi alarm ale wszystko odbieram pozytywnie nawet w tych niedogodnościach staram się szukać pozytywu wstaje o 5:00 i się lepiej czuje nie boli mnie głowa. Mój kociak też poluje na moje jedzenie ale ja jak rano jem mleko to kot wchodzi na stół i z drugiej strony pije mleczko a ja wcinam łyżką może ktoś zarzuci brak higieny ale ja mam to gdzieś bo wiem ,że jest zdrowy i nie brzydzę się go.

Ja czasem muszę pracować po nocach czasem lubiłem wspomagać się kokainą. Ostatnio zostawiłem jakieś 200 mg. na biurku i poszedłem do łazienki. Przychodze a mój kocur to wącha. Wpadłem w przerażenie ze złości wszystko czy ze strachu o kota spuściłem w kiblu. Co 1 minutę podchodziłem do niego i sprawdzałem czy nie ma objawów działania kokainy szybszy puls i.t.p normalna panika przecież nigdy bym sobie tego nie wybaczył. A trzeba pamiętać ,że mój kot waży tylko nieco ponad 1 kg. więc nawęt liźnięcie tego mogło go zabić. Wyszło mi na dobre bo zrezygnowałem z takich używek wystarczy mi tylko żeń szeń. Więc posiadanie kota to też odpowiedzialność i obowiązki.... Po prostu Koty nie są dla Ciebie
Pozdrawiam Ciepło

nutek91

 
Posty: 19
Od: Pt sie 28, 2020 18:28

Post » Sob wrz 19, 2020 22:12 Re: Żałuję, że wzięłam kota... przerosło mnie to :(.

Jeden z moich kotów wylizuje mi kanapkę z serka i też się nie brzydzę :D
A Twój kot robi dla Ciebie wiele dobrego, pasujecie do siebie, super, że się nim zaopiekowałeś :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29163
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Sob wrz 19, 2020 23:16 Re: Żałuję, że wzięłam kota... przerosło mnie to :(.

Jolabuk5 nie ma nic lepszego niż jedzenie razem z Kotem nie :) ? Człowiek dba o linie i nic tak nie jednoczy jak wspólna micha.
No i kociak leczy moje złe nawyki :)

nutek91

 
Posty: 19
Od: Pt sie 28, 2020 18:28

Post » Sob wrz 19, 2020 23:41 Re: Żałuję, że wzięłam kota... przerosło mnie to :(.

Nutek, powielasz stereotypy, że niby papuga siedzi na ramieniu, mówi i jest zabawnym pupilem.
Zako to zniszczenia, agresja, często wyskubywanie sobie piór i generalnie problemy. I żadna papuga nie powinna być trzymana w pojedynkę.
Nasze wątki:Czarno Widzę i Szarość nie radość, a tu nas zobaczysz #cats.on_tour

Obrazek

haaszek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2145
Od: Pt cze 23, 2006 18:43

Post » Nie wrz 20, 2020 2:06 Re: Żałuję, że wzięłam kota... przerosło mnie to :(.

Juz ta autorka niech zadnego zwierzaka lepiej nie bierze
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1315
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Google [Bot], Jaga_17, kocikocidrapki, sigman, tomek_szczecin i 38 gości