Dokocenie - dwa maluchy. Problemy kuwetowe

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lip 06, 2020 15:54 Re: Dokocenie - maluch. Pomocy!!!

No skoro Amisze mają takie cudne koty, to zaraz wzięłabym dwa :mrgreen:
Bursztynowy bazarek na naprawę Kiziowej paszczy viewtopic.php?f=20&t=201977
Mój second hand viewtopic.php?f=27&t=199752

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6957
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Wto lip 07, 2020 14:50 Re: Dokocenie - maluch. Pomocy!!!

Obrazek Obrazek

Maluch zamieszkał w łazience, zadomowił się i szaleje.
Wet potwierdził moja spekulacje na temat wieku - ok 5 tygodni - i stwierdził brak poważniejszych problemów. Odrobaczył i kazał czyścić uszy.
Mały otrzymał oficjalne imię Sam ( Samwise, z Władcy Pierścieni), ale przylgnęła do niego ksywka Dzieciak

Natomiast moja ważąca 12 funtów rezydentka boi się tej ćwierci kociaka jak diabeł świeckiej wody.
Sally (*) 12/2009
Milton (*) 8/2016

Obrazek
Amy

CatnipAnia

 
Posty: 85
Od: Pt sie 19, 2016 15:25

Post » Wto lip 07, 2020 15:18 Re: Dokocenie - maluch. Pomocy!!!

Ja własnie wprowadzam 11-tygodniowe dziecko do blisko 8 kg 5-letniego Gremlina o bardzo małym rozumku.
Gremliś myśli od wczoraj co z tym fantem począć... :ryk:
Czy uciekać czy zjeść.
Obrazek

andorka

 
Posty: 11124
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Wto lip 07, 2020 15:43 Re: Dokocenie - maluch. Pomocy!!!

Na razie musimy ich izolować, do czasu kiedy mały skończy 8 tygodni i będzie można przebadać go na FIV and FLeV.
Wypuszczamy go na pokoje na jakaś godzinę dziennie pod ścisłym nadzorem. W tym czasie rezydentka jest trzymana na kolanach, głaskana, miziana i zapewniana o dozgonnej miłości. Już nie syczy. Ale nie pozwalamy podchodzić zbyt blisko.
Nawiasem mowiac, ona to jest takie ciele, jestem przekonana, ze nie wie, ze pazury mogą być używane jako broń. Przez 11 lat ani razu nie słyszałam jej syczącej. Myślałam ze nie umie!!
Sally (*) 12/2009
Milton (*) 8/2016

Obrazek
Amy

CatnipAnia

 
Posty: 85
Od: Pt sie 19, 2016 15:25

Post » Wto lip 07, 2020 15:49 Re: Dokocenie - maluch. Pomocy!!!

Koki - ja tez wzięłabym dwa, a nawet trzy. I nawet o tym wspomniałam. Ale reakcją męża było „po moim trupie”. Wolałam nie naciskać, bo i na tego jednego by się nie zgodził.
Zaraz po ślubie zaczęłam naciskać go o koty. Namowy zajęły mi... 12 lat.
A teraz traktuje te nasze koty lepiej niż własne dzieci. Ale więcej niż dwa nie chce.
Ostatnio edytowano Wto lip 07, 2020 15:56 przez CatnipAnia, łącznie edytowano 1 raz
Sally (*) 12/2009
Milton (*) 8/2016

Obrazek
Amy

CatnipAnia

 
Posty: 85
Od: Pt sie 19, 2016 15:25

Post » Wto lip 07, 2020 15:55 Re: Dokocenie - maluch. Pomocy!!!

CatnipAnia pisze:Koki - ja tez wzięłabym dwa, a nawet trzy. I nawet o tym wspomniałam. Ale reakcją męża było „po moim trupie”. Wolałam nie naciskać, bo i na tego jednego by się nie zgodził.

:ryk:
No u nas decyzja wspólna, ale nigdy nie braliśmy pod uwagę więcej niż dwóch kotów na raz w domu.

Mój maluch po odrobaczeniu i szczepieniu.
Z tego co się orientuję, to wyniki testów FIV/FelV u takich gnojków są niemiarodajne i mogą być zafałszowane w obie strony
Obrazek

andorka

 
Posty: 11124
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Pt lip 17, 2020 20:11 Re: Dokocenie - maluch. Pomocy!!!

I jak tam mały amiszowy kotuś?
Bursztynowy bazarek na naprawę Kiziowej paszczy viewtopic.php?f=20&t=201977
Mój second hand viewtopic.php?f=27&t=199752

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6957
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Sob lip 25, 2020 17:14 Re: Dokocenie - maluch i drugi maluch

Amiszowy kotek, Sam, rośnie jak na drożdżach, podwoił już swoją wagę. Szaleje, biega po domu jak torpeda.

Jednak wszechświat zdecydował ze dwa koty to za mało.
Mamy w domu wielkie frontowe okno, przy którym nasze koty uwielbiają siedzieć i oglądać świat. I widza je wszyscy przechodnie i sąsiedzi.
Wczoraj wieczorem ktoś podrzucił nam pod drzwi kolejna malizne. Pięciotygodniową czarną koteczkę.
Sam jadł co godzinę, sikał i kupal od początku do kuwety. Ta mała bieda nie chce jeść, od 12 godzin jeszcze się nie wysikala, nakarmilam ja strzykawka - zjadła ok 25 ml koziego mleka z mieszanka dla kociaków.
Jestem, szczerze mówić, przytłoczona.
Sally (*) 12/2009
Milton (*) 8/2016

Obrazek
Amy

CatnipAnia

 
Posty: 85
Od: Pt sie 19, 2016 15:25

Post » Sob lip 25, 2020 18:57 Re: Dokocenie - maluch. I drugi maluch..

Był jeden, są trzy, to się nazywa dokocenie :D

Może trzeci w tak krótkim czasie to szok, ale i tak Ci trochę zazdroszczę. Mój mąż też absolutnie nie zgadza się na drugiego kota, także o jakiejkolwiek adopcji nawet mowy nie ma. Ale jak by tak ktoś podrzuciłby nam koteczka, to już zupełnie inna sytuacja by była :D

inezka70

 
Posty: 144
Od: Nie lip 21, 2019 12:40

Post » Sob lip 25, 2020 19:30 Re: Dokocenie - maluch. I drugi maluch..

Otóż to
Mnie zajęło 12 lat, żeby przekonać męża do pierwszego kota.
A teraz stwierdził, że w tym momencie i tak już wszystko jedno, myszy po całym domu porozrzucane, miski stoją wszędzie...

Koteczka okazała się kocurkiem
Ostatnio edytowano Nie lip 26, 2020 0:09 przez CatnipAnia, łącznie edytowano 1 raz
Sally (*) 12/2009
Milton (*) 8/2016

Obrazek
Amy

CatnipAnia

 
Posty: 85
Od: Pt sie 19, 2016 15:25

Post » Sob lip 25, 2020 19:58 Re: Dokocenie - maluch. I drugi maluch..

O matko, to ci dopiero dokocenie. Ty lepiej zasłoń to okno, bo Ci ktoś kolejnego kociaka podrzuci. Kurczę, ale co za ludzie :roll: Chociaż może to lepiej, że ten maluch trafił właśnie na Ciebie. Jak już go doprowadzisz do formy, to dopiero będziecie mieć wesoło w domu. U mnie tak było. Najpierw jeden maluch potem drugi dołączył i szalały, a starsza kotka siedziała wysoko i obserwowała ich szaleństwa. Teraz mają ponad rok i już rzadko razem wariują, ale jeszcze się zdarza.
Bursztynowy bazarek na naprawę Kiziowej paszczy viewtopic.php?f=20&t=201977
Mój second hand viewtopic.php?f=27&t=199752

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6957
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Sob lip 25, 2020 21:36 Re: Dokocenie - maluch. I drugi maluch..

Obrazek
Frodo

Obrazek
Sam

Słabe zdjęcia, ale tego przedszkola nie da się utrzymać nieruchomo
Sally (*) 12/2009
Milton (*) 8/2016

Obrazek
Amy

CatnipAnia

 
Posty: 85
Od: Pt sie 19, 2016 15:25

Post » Nie lip 26, 2020 9:00 Re: Dokocenie - maluch. I drugi maluch..

Ale piękne :1luvu: A ten czarny ogonek, na którym Sam trzyma łapki, to Frodo czy ta starsza kotka?
Bursztynowy bazarek na naprawę Kiziowej paszczy viewtopic.php?f=20&t=201977
Mój second hand viewtopic.php?f=27&t=199752

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6957
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Nie lip 26, 2020 9:07 Re: Dokocenie - maluch. I drugi maluch..

CatnipAnia pisze:Obrazek
Frodo

Obrazek
Sam

Słabe zdjęcia, ale tego przedszkola nie da się utrzymać nieruchomo

Cudne przedszkole :D :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 27879
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie lip 26, 2020 10:08 Re: Dokocenie - maluch. I drugi maluch..

Koki-99 pisze:Ale piękne :1luvu: A ten czarny ogonek, na którym Sam trzyma łapki, to Frodo czy ta starsza kotka?


Patrząc na rozmiary czarnego ogonka to obstawiam starszą kotkę... W przeciwnym wypadku maluch będzie miał największy ogon na świecie :ryk:

Sierra

 
Posty: 412
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ankacom, CatnipAnia, Google [Bot], Majestic-12 [Bot] i 29 gości