Długie leczenie kotka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw cze 25, 2020 10:08 Długie leczenie kotka

Znacie historie Felusia .Wiecie ,że czeka go operacja oczek i długa rekonwalescencja.Będzie musiał przez dwa tygodnie nosic kołnierz i zastrzyki,kropelki do oczek około trzech miesięcy. Feluś niestety nie za bardzo chce współpracować i tego boję się najbardziej. Innych możliwości nie mamy,mogę tylko dać mu oślepnąć i to w bardzo krótkim czasie.
Jak sobie radzicie z takimi przypadkami?
Czytam,że macie doswiadczenie w dlugim leczeniu i to nawet czesto przy pół dzikich kotach .Podzielcie się swoja wiedza i doświadczeniem.Ja wiem ,że każdy kot inny ale i jest pewnie wiele możliwości.
Ostatnio edytowano Czw cze 25, 2020 10:51 przez alinkaka, łącznie edytowano 1 raz

alinkaka

 
Posty: 124
Od: Sob sty 27, 2018 21:54
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw cze 25, 2020 10:49 Re: Długie leczenie kotka

Nie wiem skąd jesteś. Ja w Warszawie oddałam swoją nieobsługiwalną kicię do szpitala w City Vet. Zoperowano jej tam guza, a teraz siedzi już drugi tydzień w klateczce ze swoim posłankiem domowym, talerzykiem , kocykiem, puszeczkami i jest pod troskliwą opieką, dostaje leki i się zrasta. Nawet pozwala się głaskać.
Ostatecznie można zoperować w jednej lecznicy, a potem rekonwalescencja w innej. Ja w domu nie dałabym rady regularnie podawać leków ani wozić na kolejne zabiegi, bo złapanie jej jest trudne. Jestem w codziennym kontakcie i mam fotorelacje.
Edit: Ostatecznie możesz urządzić mu klatkę w domu, kot ograniczony łatwiej pozwala na lecznicze czynności. W grę wchodzi także torba iniekcyjna, jeśli kot pozwala się tam włożyć, a po operacji raczej szarpanie się z nim jest niewskazane.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11672
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw cze 25, 2020 10:57 Re: Długie leczenie kotka

Jestem z Warszawy.Zostawienie Felka w szpitalu odpada. Muszę poradzic sobie w domu .Ale to co opisujesz napawa optymizmem,może i Feluś będzie choć trochę współpracować.Ten kojec to dobra sprawa,tylko czy nie będzie kolidować z kołnierzem?
Cena tej torby iniekcyjnej :201489 Ma ktoś pożyczyć lub odsprzedać?

alinkaka

 
Posty: 124
Od: Sob sty 27, 2018 21:54
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw cze 25, 2020 11:20 Re: Długie leczenie kotka

Torbę iniekcyjną warto mieć własną, bo rozwiązuje i w przyszłości problemy podawania w domu zastrzyków czy zwłaszcza kroplówek u niespokojnych kotów.
https://www.naszezoo.pl/pl/p/Grande-Fin ... miary/8276
Można innych poszukać w necie, tu przykładowa.
Klatka może być taka
https://www.zooplus.pl/shop/psy/transpo ... towe/32926
W torbie kota obsłużyć łatwiej, ale pytanie, czy zechce regularnie dać się tam zamykać.
Pozostaje jeszcze łazienka, skąd kot nie ucieknie. Wnosisz go tam, owijasz szczelnie w ręcznik, bierzesz między kolana i zakraplasz.
Z moją dzikuską niedotykalską takie numery nie przejdą.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11672
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw cze 25, 2020 11:41 Re: Długie leczenie kotka

Feluś nie jest agresywny tylko sie strasznie wyrywa i ciężko go utrzymać.Ta torba mogłaby być dobrym pomocnikiem.Tylko dlaczego jest taka droga?Nie miałam pojęcia,że coś takiego istnieje.

alinkaka

 
Posty: 124
Od: Sob sty 27, 2018 21:54
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw cze 25, 2020 11:59 Re: Długie leczenie kotka

Cena torby zależy od rozmiarów kota. Najmniejsza raczej nie, albo średnia do 5 kg, albo największa. Jest droga, bo to specjalna torba z różnymi suwaczkami, pozwalającymi wydobywać kocie łapy do pobierania krwi, albo potrzebne części ciała. Ze zwykłej kot zdąży wyprysnąć, tu jest unieruchomiony.
Tańszych ofert nie znalazłam. W przypadku obsługi oczu może wystarczy opakowanie w ręcznik.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11672
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw cze 25, 2020 12:26 Re: Długie leczenie kotka

Reczniki ,kocyki juz byly w uzyciu przy puszczaniu kropli do uszu.Zanim go zapakowałam i zrobiłam kokon żeby się nie wydostal to mialam ja i on serdecznie dość .Ta torba bardziej by się sprawdziła,nie ma tego owijania tylko wdadzasz i juz. Może ktoś będzie miał odsprzedać.

alinkaka

 
Posty: 124
Od: Sob sty 27, 2018 21:54
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw cze 25, 2020 13:19 Re: Długie leczenie kotka

Może zwykłą zasuwaną torbę wypróbuj, przecież o głowę chodzi. Włożysz, zasuniesz i szybko z przodu głowę zabezpieczysz dodatkowo ręcznikiem, żeby nie próbował się wyślizgnąć.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11672
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw lip 02, 2020 18:18 Re: Długie leczenie kotka

Czy możecie podzielić się doświadczeniami w użyciu torby iniekcyjnej dla kotka.Felek nie jest agresywny tylko lękliwy i strasznie sie wyrywa dla jego bezpieczeństwa chciałabym zakupić tę torbę.

alinkaka

 
Posty: 124
Od: Sob sty 27, 2018 21:54
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lip 02, 2020 18:35 Re: Długie leczenie kotka

Ja mam panikarza, który wizyty u weta przypłaca ogromnym stresem, toteż wetka przychodzi do domu. A dokładniej się zakrada, informując mnie z dołu, że idzie. Wtedy niespodziewającego się niczego kota zanoszę do malutkiego pokoiku, gdzie leży przygotowana otwarta torba i szybko go tam pakuję. Drzwi dla wetki są wcześniej otwarte i ona idzie prosto do delikwenta. Bada go, pobiera krew, mocz też się zdarzyło, gdyż kot sika ze strachu do torby. Podstawowa sprawa to włożyć kota i szybko obróżką na rzepy zabezpieczyć głowę, inaczej się wyślizgnie. Potem zasuwamy resztę na suwak, a wetka sobie odsuwa poszczególne potrzebne jej rejony kota.
Ale jeśli masz się szarpać z kotem i torbą, to może bezpieczniej transporterek i ręcznik z przodu. Sama nie wiem.
W klatce kot się uspokaja, kiedy nie ma możliwości ucieczki i można go obsłużyć.Moze więc pożycz klatkę, nie musi być duża, tylko do zakraplania.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11672
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw lip 02, 2020 19:34 Re: Długie leczenie kotka

Chodzi o to,że Felek wije się jak piskorz i ciężko go utrzymać i zanim owinę go w jakiś ręcznik to obydwoje mamy już dość.Mamy transporterek i kotek jest w nim spokojny dlatego myślę o tej torbie ,tym bardziej ,że zapowiada się dłuższe leczenie.Tylko zanim wybulę 140zł chcę zebrać opinie na jej temat.Nie ma problemu go złapać wiec klatka niepotrzebna ,problem to utrzymać Felka w miejscu.

alinkaka

 
Posty: 124
Od: Sob sty 27, 2018 21:54
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lip 02, 2020 20:08 Re: Długie leczenie kotka

No to torba utrzyma, jeżeli w pierwszej kolejności po włożeniu zabezpieczysz głowę, żeby nie wyskoczył.
Na razie popróbuj jeszcze tego sposobu
https://www.youtube.com/watch?v=w8huWnw_trY
https://www.youtube.com/watch?v=2iAqPmjVCcg
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11672
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob lip 04, 2020 18:57 Re: Długie leczenie kotka

Niestety ale na Felka ta klamerka nie działa :evil: Owszem jak ją założyłam to się grzecznie położył ,ale jak chciałam obcinać pazurki to zwiał razem z klamerka na karku.Chyba będę musiała zainwestować w torę.

alinkaka

 
Posty: 124
Od: Sob sty 27, 2018 21:54
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob lip 04, 2020 19:11 Re: Długie leczenie kotka

Kropelki puszcza się szybciej niż obcina pazurki. Zamykasz się z kotem w łazience, wpinasz klamerkę bierzesz na podłodze między kolana i w parę sekund jest po sprawie. Możesz przećwiczyć "na sucho". Jeżeli kot będzie miał klosz, to nie wiem, czy razem z tym będzie wygodnie go pakować do torby. Więcej to czasu zajmie niż samo wpuszczenie kropli.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11672
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob lip 04, 2020 19:23 Re: Długie leczenie kotka

W sumie jak założyłam klamerkę to siedział grzecznie miedzy kolanami,dopiero jak złapałam za łapkę to uciekł razem z klamerka na karku.Kołnierz bym mu zdejmowała przed włożeniem do torby,bo raczej nie dałby rady się podrapać w operowane oko i rozerwać szwy siedząc w tej torbie .Będę jeszcze próbować ,torbę zawsze zdążę kupić a może ktoś będzie chciał odsprzedać rozmiar M.

alinkaka

 
Posty: 124
Od: Sob sty 27, 2018 21:54
Lokalizacja: Warszawa




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: alicat, beecker, Damian- iza71koty, Google [Bot], Hanig, karolcia_nfo, Kotoluba, rozowawkolorachteczy, Sierra, ultra75 i 57 gości