dwa kocurki niewykastrowane

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie cze 21, 2020 10:49 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Koki-99 pisze:Nie rozumiem co złego jest w suchej karmie. Gdyby jakiś kot jadł tylko to, to oczywiście błąd, ale jako dodatek może być jak najbardziej. U mnie stoi cały czas, koty głównie jedzą mokrą i surowe, a suche przegryzają po parę kulek. Nigdy żaden z moich kotów nie miał problemu z nadwagą. Moja pierwsza kotka perska, która odeszła w zeszłym roku w wieku 19,5 l. jadła głównie kitekaty, bo 20 lat temu nie miałam świadomości jak dobrze karmić kota i kupowałam co było, a potem nie chciała nic innego, bo była przyzwyczajona. Niby kitekaty to zła karma, koci fast food, a jednak kot przeżył wiele lat w świetnej formie i dosłownie kilka razy byłam z nią u weta i to z powodu np. kataru, a nie innej poważnej choroby. Osobiście uważam, że ceny niektórych karm są bardzo mocno wywindowane z niewiadomych powodów, a rankingi dobrych i złych karm często przypominają artykuły sponsorowane.

Sucha karma odwadnia, bo potrzebuje ogromnych nakładów wody z organizmu, aby zostać strawioną. A koty jako zwierzęta pustynne mają nieco upośledzony ośrodek pragnienia i z założenia piją za mało. Żeby wiedzieć, na ile kot jest odwodniony, trzeba by było regularnie badać mocz w refraktometrze. Nie wystarczy zanieść do labu, bo są takie, które używają do pomiaru ciężaru właściwego paseczków, a paski właśnie ten parametr bardzo zakłamują. Najlepiej jak wet ma refraktometr lunetowy u siebie. Stałe odwodnienie sprzyja chorobom pęcherza i nerek. I to nie jest tak, że jak kot je suchą karmę, to zaraz na pewno chory będzie. Ma tu znaczenie jeszcze genetyka i pozostałe czynniki środowiskowe. Natomiast jak już zacznie chorować, to może nie być szansy na powrót do normalności. Obecność dwóch kocurków z tendencją do struwitów i częste badanie ich moczu aż do ustabilizowania stanu nauczyły mnie, ile wody trzeba w kota wpompować, żeby kryształy przestały się tworzyć.
Co do rankingów, to nie wiem, które konkretnie masz na myśli. Ten na forum był tworzony w oparciu o ilość mięsa i podrobów w karmie oraz czy w suchej jest ryż, kukurydza bądź pszenica. Wiem, bo sama zasugerowałam dopisanie kilku pozycji do listy.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie cze 21, 2020 11:02 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Koki suchej karmy nie da się zrobić bez dużego dodatku skrobi... dla kota jedzenie skrobi jest równią pochyłą do otyłości, niedożywienia (tak, większość otyłych kotów jest na skraju niedożywienia), cukrzycy i innych "chorób cywilizacyjnych". Ponineważ u kotów w naturze praktycznie nie występują węglowodany w żywności to ich organizm kompletnie głupieje co ma z nimi robić.

Do tego kot jako zwierze półpustynne pobiera większość wody z pożywienia i jest bardzo słabo odczuwa pragnienie. Sucha karma wchłania wodę "z kota", a kot jej nie uzupełnia w wystarczającej ilości ze względu na nie odczuwanie wystarczającego pragnienia. Jeśli chcecie się z tym kłócić przemyślcie najpierw dlaczego tyle kotów obecnie jest leczona na nerki i jaki może to mieć związek :roll: .


Swoją drogą sucha karma nie czyszczy kotom zębów. Byłoby tak, gdyby koty umiały żuć jak np. krowa (lub człowiek). Koty potrafią ruszać szczęką wyłącznie góra-dół.

Twierdzenie, że 'ceny suchych karm są "wywindowane w górę" jest po pierwsze prawdziwe (royal - duża cena bez grama mięsa :evil: ) po drugie... śmieszne. Sucha karma zawsze była i będzie najtańszym sposobem żywienia. Jako taki została wymyślona i naprawdę nie ma się jak z tym kłócić :roll: . Wystarczy porównać ile kosztuje dzienna dawka dla kota karmy suchej/mokrej/barf/whole pray.

Sierra

 
Posty: 148
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Nie cze 21, 2020 12:18 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Przepraszam, ze sie dopiszę tutaj, ale gdzies czytalam o czymś w rodzaju gotowego barfu, kupuje sie to w pudełeczkach juz "zrobione" podobno. Niestety, zgubiłam wątek, gdzie to było wspominane, ale moze ktoś czytał i pamięta? Chciałam zaproponować córce jako uzupełnienie diety jej kotki i nie mogę znaleźć :(

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 1095
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Nie cze 21, 2020 12:46 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Gotowe saszetki/pudełka barf istnieją na 100%. W Anglii mają tego zatrzęsienie, zwłaszcza dla psów. Sama kupuję takie psie "kiełbasy" (samo mięso/całe mielone tuszki) i z nich robię mieszankę - dzięki temu mam większy wybór mięs, w mojej okolicy to tylko kura/krowa/jagnię :roll: .

Niestety, nie wiem jak sytuacja wygląda w Polsce, ale jeśli zagadasz na https://www.barfnyswiat.org/ to na pewno znajdziesz kogoś, kto za drobną opłatą zrobi Ci mieszankę 8) .


EDIT
Z ciekawości poszukałam i znalazłam w necie taką stronkę:
https://barf-ekspert.pl/

Sierra

 
Posty: 148
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Nie cze 21, 2020 14:24 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Marmolada18 pisze:Przepraszam, ze sie dopiszę tutaj, ale gdzies czytalam o czymś w rodzaju gotowego barfu, kupuje sie to w pudełeczkach juz "zrobione" podobno. Niestety, zgubiłam wątek, gdzie to było wspominane, ale moze ktoś czytał i pamięta? Chciałam zaproponować córce jako uzupełnienie diety jej kotki i nie mogę znaleźć :(


https://www.zooplus.pl/shop/koty/barf/felifine_nuggets

https://www.zooplus.pl/shop/koty/barf/felifine

Jest tu. Osobiście (tzn. dla moich kotów) 8) nie próbowałam, ale możliwość zakupu jest.

teesa

Avatar użytkownika
 
Posty: 478
Od: Wto cze 23, 2009 22:32

Post » Nie cze 21, 2020 15:06 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Znajoma chciała sprawić moim kotom przyjemność i zamówiła tę wściekle drogą karmę. Pakują ją w pudła styropianowe i tylko pudełko wykorzystałam do wysłania fantów z bazarku. Nawet bezdomniaki nie chciały jeść tego mięsa. Nie wiem, może to sprawa regionalna, bo ja z Podkarpacia :wink: , ale tak było. Dziwne koty mamy. Szkoda tylko wyrzuconych w błoto pieniędzy.

ewar

 
Posty: 48262
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie cze 21, 2020 15:33 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Karmy, szczególnie te, uważane za pełnowartościowe, w ogóle są okropnie drogie, a koty nie chcą ich przeważnie jeść. Mam podejrzenia (graniczące z pewnością), że producenci tych karm trochę nas nabijają w butelkę i żerują na naszej chęci dogodzenia ukochanym zwierzaczkom.
Ukochane zwierzaczki też raczej mamy rozpaskudzone do granic, bo nie dopuszczamy do świadomości, że w naturze nie mają one szans na codzienne napychanie brzuszków specjałami z najwyższej półki. Jakoś tak się dzieje, że czasami te dzikusy wyglądają o niebo lepiej i są zdrowsze, niż nasze wychuchane kotecki.
Ja się łapię na tym, że bardziej się przejmuję tym, co zje (albo czym wzgardzi) mój kot, niż własnym pożywieniem (chociaż, oczywiście, odżywiam się w miarę racjonalnie).

teesa

Avatar użytkownika
 
Posty: 478
Od: Wto cze 23, 2009 22:32

Post » Nie cze 21, 2020 17:49 Re: dwa kocurki niewykastrowane

teesa pisze:Ja się łapię na tym, że bardziej się przejmuję tym, co zje (albo czym wzgardzi) mój kot, niż własnym pożywieniem (chociaż, oczywiście, odżywiam się w miarę racjonalnie).



POPIERAM...

Przegląd kocich zapasów - "O NIE, dziewczyny mają już tylko 3 smaki mieszanki! I Myszki się prawie kończą! Muszę natychmiast robić zamówienie, nic innego się nie liczy!".. dla kotów muszę mieć min. 3 kg mięska w zamrażalce, chociaż pełnię satysfakcji odczuwam dopiero przy 10 kg 8) .
Przegląd moich zapasów - "Hmmm.... mam chleb, jajka i marchewkę... to znaczy, że mogłabym przemyśleć, czy nie rozważyć wyjścia do sklepu :roll: ". Gdyby nie TZ to bym chyba z głodu padła, ludzkie tematy żywieniowe słabo mnie interesują :roll: . Ale za to nałogowo sprzątam :lol:

Jedyne produkt dla mnie, po który zawsze pójdę to mleko, kawa i cukier :oops:

Sierra

 
Posty: 148
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Nie cze 21, 2020 17:58 Re: dwa kocurki niewykastrowane

ewar pisze:Znajoma chciała sprawić moim kotom przyjemność i zamówiła tę wściekle drogą karmę. Pakują ją w pudła styropianowe i tylko pudełko wykorzystałam do wysłania fantów z bazarku. Nawet bezdomniaki nie chciały jeść tego mięsa. Nie wiem, może to sprawa regionalna, bo ja z Podkarpacia :wink: , ale tak było. Dziwne koty mamy. Szkoda tylko wyrzuconych w błoto pieniędzy.


Aha, czyli lepiej już dać kici zwykłe mięsko surowe niż przepłacać za coś, czego i tak nie zje. Bo to wybredna kicia jest :mrgreen:

Niestety, nie wiem jak sytuacja wygląda w Polsce, ale jeśli zagadasz na https://www.barfnyswiat.org/ to na pewno znajdziesz kogoś, kto za drobną opłatą zrobi Ci mieszankę 8) .
EDIT
Z ciekawości poszukałam i znalazłam w necie taką stronkę:
https://barf-ekspert.pl/


Dziękuję, popatrzę, może się uda :)

Taischa, przepraszam za zaśmiecanie wątku. A kotki masz śliczne :love: :love: :love: i duuużo fajnych rzeczy dla nich :) Pozdrawiam Ciebie i Kociaki :)

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 1095
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Nie cze 21, 2020 18:05 Re: dwa kocurki niewykastrowane

To nie zaśmiecanie :wink: Taischa przeczyta i wyciągnie wnioski :wink: Ja na przykład już przestawiłam kotom miskę z wodą :D

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6769
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Nie cze 21, 2020 22:35 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Sierra pisze: Za to będę Cię zachęcać, żebyś raz na czas rzuciła chłopakom kawałek mięsa... np. raz w tygodniu skrzydełko kurze czy szyjkę. To świetnie zęby czyści :mrgreen: . I jeszcze żebyś nie dawała suchej karmy :oops:

Marmolada18 pisze:
ewar pisze: Taischa, przepraszam za zaśmiecanie wątku. A kotki masz śliczne :love: :love: :love: i duuużo fajnych rzeczy dla nich :) Pozdrawiam Ciebie i Kociaki :)


Miło mi, ze mój wątek żyje i rozwijają się różne poboczne dyskusje, to mi nie przeszkadza wręcz przeciwnie dowiaduję się z nich rożnych ciekawych dla mnie spraw - wszak wszytko dotyczy kotowych spraw :D
Na 100 procent wprowadzę raz /dwa razy w tygodniu kawałek mięsa - skrzydełko, szyja kurza już słyszałam od mojej znajomej, że jej 17 letnia kotka nie ma żadnych problemów z zębami, dziąsłami, do weterynarza nie mają potrzeby chodzić gdyż jest zdrowa, bo ona karmi ją świeżym mięskiem. A inna znajoma ma kota z hodowli i zalecenie od hodowcy by dawać mokra karmę , a wieczorny posiłek ze świeżego mięsa.
Trudno będzie mi zrezygnować zupełnie z suchej karmy. Mogę idąc do pracy nakarmić mokrą, nie zostawiać suchej w miseczce, a po południu wydzielić jakąś małą miarkę i pod nadzorem wydawać. Chodzi o to, że raz na jakiś czas muszę zostać dłużej w pracy lub mam delegację i wracam wieczorem do domu to w tych dniach byłby sucha karma. Taki miałam plan.

Misek z woda nie mogę rozstawiać po mieszkaniu, bo jak biegają to przewracają wszytko to, co jest po drodze- zwłaszcza jak są gonitwy wieczorne i poranne. Mało piją, bardzo rzadko i 2/3 liźnięcia jak podstawię pod pyszczek i palcem pomoczę pyszczek. Nowy przez kilka pierwszych dni pił wodę i to sporo, teraz nie chce tak jak Hugo, nawet po wyczerpującym bieganiu. Ale myślałam nad tym aby je dopajać np. dużą strzykawką. Dziś lek anti-herpes nie chciał Hugo jeść wraz z karmą mokrą więc rozpuściłam proszek w wodzie trochę za dużo wlałam wody, zmiksowałam i do buzi wstrzyknęłam jednemu i drugiemu do pyszczka i połykali bez problemu, może to jest jakiś pomysł. Ale siusiu robią każdego dnia i to nie raz chyba ale mogę poobserwować z jaką częstotliwością siusiają w kuwecie.
Zauważyłam na mojej narzucie w sypialni kilka plamek rozwodnionej krwi to pewnie Julka po zabiegu kastracji, wyprałam, ale martwi mnie czy nie rozlizał sobie ranki, jutro pokażę weterynarzowi, ciekawe co powie, jakoś tak laitowo podchodzi do problemów kotowych, mam wrażenie ,że lekceważy. Pytałam go o następne odrobaczanie, sczepienia to mnie zbył. Zadnych konkretów.

U Hugona zauważyłam od 3 dni wydzielinę wodną z oczek, która na białym futerku pyszczka zostawia rude zacieki, a jak myję to specjalnymi kroplami czy też zwykłą wodą to te rude barwi czystą watkę. Ciekawe skąd to zapalenie, ( oczy Hugona są czyste, wyraziste nie ma żadnej ropy), może Julek go zaraził, ale jego oczy są czyste, a może nie widzę bo jego futerko jest czarne i trudno byłoby zobaczyć. A może jest to wynik stresu u Hugona przy dokoceniu jego rewiru? W czwartek będę z Hugonem na kastracji to poproszę o sprawdzenie, u tego weterynarza jest laboratorium itd.
Pozdrawiam wszystkie osoby tu piszące i radzące nie tylko mnie. :D

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Nie cze 21, 2020 22:40 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Możesz do mokrej karmy dolewać trochę wody. Ja tak robię. W żadnego wody strzykawką bym nie wmusiła. Ale jak Twoje lubią ze strzykawki, to możesz przy tym zostać :)
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Nie cze 21, 2020 22:47 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Stomachari pisze:Możesz do mokrej karmy dolewać trochę wody. Ja tak robię. W żadnego wody strzykawką bym nie wmusiła. Ale jak Twoje lubią ze strzykawki, to możesz przy tym zostać :)


O to też jest dobra opcja, trochę do mokrej karmy, a 1 raz dziennie strzykawką z lekiem na podniesienie odporności.

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Nie cze 21, 2020 23:16 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Do wody warto stawiać duże naczynia, ja mam takie półlitrowe i koty chętnie z nich piją. Oczywiście wodę trzeba codziennie zmieniać. A mam tez kotkę, która pije tylko bezpośrednio z kranu (muszę jej odkręcać). Sprawdza się też garnuszek z wodą postawiony w zlewie - też chętnie używany.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 27188
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie cze 21, 2020 23:26 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Tasha, a ja serdecznie polecałabym Ci fontanne i to konkretną Lucky-Kitty. Jest w zooplusie, jest w kilku miejscach dostępna. Nie najtansza, ale warto swojej ceny.
https://www.ceneo.pl/10606117;pla?se=Yx ... =147420853 - w ceneo nie mają dobrych cen, od razu zaznaczę. Kusi ceną allegro, ale z komentarzy wynika, że przedmiot oferowany jako nowy trafił do kogoś używany. Sprawdzony jest zooplus, bitilba
Jest ceramiczna, cięzka, nie ma mowy, żeby nawet stado szalejących kotów ją przewróciło, p;rzy tym łatwa do utrzymania w czystosci, bardzo estetyczna, ładnie wygląda. Ale to kwestie uboczne. Najważniejsze, że koty naprawdę bardzo chętnie z niej piją. Mam 10 kotów i 2 psy- wszystkie się do tej fontanny dostawiają. U mnie są 3 urządzenia rozstawione w różnych miejscach mieszkania i widze, że wszystkie koty, jak tylko się natykają na nią od razu chłeptają. Woda wypływa tam i się przemieszcza po tym spadzistym ożebrowaniu tak, ze zachęca koty do lizania, bawienia się jezyczkiem tym strumykiem. Naprawdę warto, bo u kotów woda to szalenie ważna rzecz :)

maczkowa

 
Posty: 2202
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: emill, Google [Bot] i 31 gości