dwa kocurki niewykastrowane

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro cze 17, 2020 10:18 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Barf nie jest dla moich kotów, pomijając suplementy one muszą mieć wyłącznie świeże mięsko, rozmrożonego już nie rusza. Daję więc puszki i surowe mięsko na jeden posiłek.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14170
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro cze 17, 2020 10:31 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Gosiu samo surowe mięso nie jest zbyt zdrowe - suplementy są jednak dość ważne. Przynajmniej tauryna (można rozpuszczać w wodzie i "zakropić" odpowiednią ilością świeże mięso) :201494 .

Sierra

 
Posty: 148
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Śro cze 17, 2020 18:34 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Taischa pisze:O dziękuję, okazuje się, że karmiłam mokrymi karmami wcale nie takimi dobrymi bo Animonda, Carny, Feringa, chrupki zawsze wybrałam bezzbożowe, zostawiałam w miseczce na czas mojej nieobecności jak jestem w pracy. Hugo wiele nie zjadał, więcej je Julek.
3 razy mokrą daję

Feringa jest zaliczana do dobrych. Animonda Carny byłaby pewnie wśród dobrych, gdyby nie olbrzymia ilość podrobów (z kolei z tej przyczyny część kotów ma po niej biegunkę). Więc nieźle :)
Myślę, że zrezygnowałabym z suchego stale dostępnego. Dość często jest tak, że chrupki wypełniają kotu nudę, coś jak popcorn przed telewizorem, żeby czymś zająć ręce i kot zaczyna tyć. Bo wcale nie musiał jeść, nie był naprawdę głodny.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro cze 17, 2020 20:30 Re: dwa kocurki niewykastrowane

jak tam po zabiegu?

maczkowa

 
Posty: 2202
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro cze 17, 2020 20:54 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Sierra pisze:Gosiu samo surowe mięso nie jest zbyt zdrowe - suplementy są jednak dość ważne. Przynajmniej tauryna (można rozpuszczać w wodzie i "zakropić" odpowiednią ilością świeże mięso) :201494 .

Muszę spróbować ale wiem że będzie trudno.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14170
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro cze 17, 2020 20:58 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Gosia tauryna jest absolutnie bez smaku i zapachu. Przeliczenie dawki może być trochę upierdliwe, ale postaraj się policzyć wszystko tak żeby wystarczało dodawanie np. 1 ml płynu na mięsko - powinno przejść :wink: .

Tylko uważaj, żeby na pewno Ci się wszystko rozpuściło - nierozpuszczona tauryna może podrażniać żołądek i powodować wymioty!

Sierra

 
Posty: 148
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Śro cze 17, 2020 21:03 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Sierra pisze:Gosia tauryna jest absolutnie bez smaku i zapachu. Przeliczenie dawki może być trochę upierdliwe, ale postaraj się policzyć wszystko tak żeby wystarczało dodawanie np. 1 ml płynu na mięsko - powinno przejść :wink: .

Tylko uważaj, żeby na pewno Ci się wszystko rozpuściło - nierozpuszczona tauryna może podrażniać żołądek i powodować wymioty!

Dziękuję za podpowiedzi.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14170
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob cze 20, 2020 23:05 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Napisałam długi posst i wszytko poszło w kosmos....To teraz już w skrócie. To był trudny czas dla nas wszystkich. Oba koty przegłodziłam w ramach solidarności. Ostatni posiłek ok.22.00 wieczorem, rano tylko mleczko dla kotów Milkies z Aniondo. O 13.00 Hugo dastał jedzenie a my z Julkiem do weterynarza. Udało mi się dzień wcześniej oswoić z transporterem - wrzuciłam tam jego ukochana zabawkę rybkę z kocimiętką:
https://naforum.zapodaj.net/36ea5bd7377e.jpg.html
Kastracja była o 14.00, a odebrałam o 16.00 był przebudzony ale pełnej świadomości nie miał. Chciał chodzić ale się przewracał, uginały mu się nogi, oczy miał półprzymknięte, przez godzinę nosiłam go na rekach wtedy drzemał, ale był obolały. Potem chciał chodzić i pierwszy raz mnie drapnął, bo go pogłaskałam, a nie chciał by go dotykać. Hugo przerażony, obserwował go, widział, że Julek dziwnie się zachowuje, Starałam się być blisko i reagować by nie zrobił sobie krzywdy, nie chciał spać i leżeć na podłodze tylko wysoko na biurku, nie chciałam by wylizywał ranę odwracałam jego uwagę, zasłaniałam rankę swoją ręką, denerwowało go to. A jak zsnął to przez sen jęczał i syczał broniąc się miał koszmary. O 22,00 nakarmiłam go niezbyt dużo , a wcześniej o 20.00 dałam jeden kęs mokrej karmy, bo bardzo chciał jeść. Dziś jest dużo lepiej obudziły mnie zabawy kotów. Wydaje mi się , że Julek stracił do mnie zaufanie, za kastrację, omija mnie, pozwala się dotknąć tylko na chwilę i odchodzi, może mu to minie?. Transporter tez omija , a w poniedziałek musimy jechać do weterynarza na zastrzyk z antybiotykiem. Trzymałam dystans i nie narzucałam sie ale po południu zainicjowałam zabawę, przyłaczył się był radosny ale po zabawie znowu z jego strony dystans.
A to zdjęcia z dzisiaj:
Na balkonie wspólnie obserwowali świat https://naforum.zapodaj.net/d09d7c8c9264.jpg.html
Hugo uczył Julka zabawy z koszykiem https://naforum.zapodaj.net/b1c05a223443.jpg.html
https://naforum.zapodaj.net/10253ad9aaf8.jpg.html
https://naforum.zapodaj.net/02b98dfdd5a0.jpg.html

A na ostatnim zdjęciu jeden śpi na biurku, drugi na desce do prasowania,
https://naforum.zapodaj.net/f5bd479d0eae.jpg.html.
Dzisiaj odpoczywam i na sama myśl, że Hugon będzie miał kastrację 25 czerwca mam już dreszcze, udało mi się przyspieszyć zabieg ale pojadę z mim do lepszej kliniki w innym mieście, będę miała 5 dni na wykurowanie go przed moim wyjazdem 01 lipca. Późno już zmykam spać, bo chłopaki śpią już , a pewnie wcześnie rano będzie pobudka

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Sob cze 20, 2020 23:32 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Julek powinien odzyskać zaufanie. Pewnie na dobre dopiero po ostatniej wizycie u weta (czyli dopiero po tej z zastrzykiem), ale powinno być dobrze :)

Przy okazji wizyty, może poproś, żeby wet nauczył Cię robić zastrzyki podskórne? To nie jest trudne, a często się przydaje.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7197
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob cze 20, 2020 23:38 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Taischa pisze:Wydaje mi się , że Julek stracił do mnie zaufanie, za kastrację, omija mnie, pozwala się dotknąć tylko na chwilę i odchodzi, może mu to minie?.

Nie, czeka ciebie najbliższe 15 lat z Bardzo Złym Koteckiem :twisted: .


A tak a poważnie... Nie przejmuj się nadmiernie kocim fochem, nie denerwuj się, nie popadaj w paranoję - koty doskonale widzą twoje nerwy i biorą z niecie przykład :oops: .
Też bardzo przeżywałam pierwsze wizyty pierwszych kotów... Bo mój Kot Maciek nie lubił weterynarza, bo później był smutny i inne takie - był to kot mający ogólnie wszystko głęboko pod ogonkiem, to ja byłam młoda i panikowałam. Po latach stwierdzam, że było to absolutnie i całkowicie zbędne kotu dowolnemu :lol: .

Sierra

 
Posty: 148
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Sob cze 20, 2020 23:46 Re: dwa kocurki niewykastrowane

[quote="Sierra"]Taischa jeśli myślisz o karmieniu kotów surowym jedzeniem to zapraszam Ciebie na forum https://www.barfnyswiat.org/ :ok: . To troszeczkę bardziej skomplikowane niż "dam mięso i już", ale naprawdę warto!
Za to jeśli ci z misek woni nadmiernie, a koty z tych jedzących na raty to szczerze polecam miskę surefeed - drogie to, więc warto polować na używaną. Ja upolowałam "stary model" za 15 £ ~ 45 zł (nowy ok. 250 zł), a "nowy model" z czytnikiem rozróżniającym koty za 50 £ ~ 250 zł (nowy ok. 450).

Wcześniej myślałm ale jak weszłam na to forum to nie dam rady zbyt drastyczne zdjęcia,porady.
To na co mogę się zdecydować to mokra karma dobrej jakości, jeden posiłek od czasu do czasu z surowym mięsem dla urozmaicenia. Zmniejszenie suchego jedzenia ale nie zupełnie, czasem będę musiała ich zostawić na jeden dzień wówczas zostawię suchą karmę. Zakup miski surefeed do rozważenia, muszę się jej przyjrzeć dokładniej. Generalnie jedzenie mokrej karmy nie śmierdzi mi w lodówce bo otwarte puszki trzymam w hermetycznym pudełku, jak nakładam wówczas mi capi mięsem. Ale nakładam tyle by zjadły i nic nie zostawało w miskach. Lubią świeżo otwierane puszki, tacki, jak poleży w lodówce w tym pojemniku to niechętnie jedzą, chociaz czas na jedzenie to odwracaj a się wówczas na zachętę daję 3/4 groszki karmy stomatologicznej Royal Canin wówczas jedzą szukając tych groszków, co one w sobie mają? jakieś uzależniacze dla kotów chyba,

Taischa

Avatar użytkownika
 
Posty: 28
Od: Czw cze 11, 2020 7:42

Post » Nie cze 21, 2020 0:04 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Taisha akurat rozumiem Ciebie doskonale - sama za dużo mięsa nie jadam, jak zaczynałam z barfem u psa (już, niestety, nieżyjącego :placz: ) to byłam wegetarianką. Akurat ja mięsa nie jadałam raczej ze względu na gust smakowy i wiedzę z parazytologii, ale i tak regularne latanie do mięsnego było... ciężkie. I te nabijające się panie, że schabu od żeberek nie rozróżniam :evil: .

Za to będę Cię zachęcać, żebyś raz na czas rzuciła chłopakom kawałek mięsa... np. raz w tygodniu skrzydełko kurze czy szyjkę. To świetnie zęby czyści :mrgreen: . I jeszcze żebyś nie dawała suchej karmy :oops:

Sierra

 
Posty: 148
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Nie cze 21, 2020 9:23 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Nie rozumiem co złego jest w suchej karmie. Gdyby jakiś kot jadł tylko to, to oczywiście błąd, ale jako dodatek może być jak najbardziej. U mnie stoi cały czas, koty głównie jedzą mokrą i surowe, a suche przegryzają po parę kulek. Nigdy żaden z moich kotów nie miał problemu z nadwagą. Moja pierwsza kotka perska, która odeszła w zeszłym roku w wieku 19,5 l. jadła głównie kitekaty, bo 20 lat temu nie miałam świadomości jak dobrze karmić kota i kupowałam co było, a potem nie chciała nic innego, bo była przyzwyczajona. Niby kitekaty to zła karma, koci fast food, a jednak kot przeżył wiele lat w świetnej formie i dosłownie kilka razy byłam z nią u weta i to z powodu np. kataru, a nie innej poważnej choroby. Osobiście uważam, że ceny niektórych karm są bardzo mocno wywindowane z niewiadomych powodów, a rankingi dobrych i złych karm często przypominają artykuły sponsorowane.

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6769
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Nie cze 21, 2020 10:09 Re: dwa kocurki niewykastrowane

Moja Gucia prawie wyłącznie na suchej, tak zdecydowała. Wcześniej jadła surowe mięso, teraz nawet nie powącha. Tak ma i już. Wyniki dobre, ma już 14 lat.
Taisha, nie powinno być misek z wodą obok misek z jedzeniem. Najlepiej postawić kilka misek z wodą w różnych miejscach. Ważne, aby koty piły.
Tak na szybko
https://www.koty.pl/stawiasz-miske-z-wo ... arme-blad/

ewar

 
Posty: 48262
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Nie cze 21, 2020 10:25 Re: dwa kocurki niewykastrowane

O, nie wiedziałam o tym i na pewno wypróbuję :ok:

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6769
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jolabuk5, Majestic-12 [Bot] i 38 gości