Letnia norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie sie 09, 2020 22:40 Re: Letnia norka Alienorka

Alienor pisze:Fionka mnie obsikała przy tuleniu. Mam nadzieję, że jak zapalenie pęcherza pójdzie do końca precz, to samodzielne sikanie, nawet jak nie do końca, pozostanie. :piwa:

:ok:
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51667
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Pon sie 10, 2020 17:24 Re: Letnia norka Alienorka

Widać nawet zapalenie pęcherza ma dobre strony :ryk: :wink:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 24216
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pon sie 10, 2020 21:27 Re: Letnia norka Alienorka

Odi został w Lupusie na badanie rtg i usg (w przyśpieniu)- żeby zobaczyć co w nim nie tak działa. Jutro wieczorem go odbieram.Oby nie była potrzebna endoskopia. Tak, będę wołała o wsparcie, bo to nie jest tani koteczek (kocia mendka miała oddać za kastrację, ale jakoś nie oddała). Na pewno ma dużo mas kałowych w przewodzie pokarmowym - mam nadzieje, że choć część wylezie gdy będzie w narkozie badany.
Hesio ma włókniakomięsaka górnej szczęki - ze względu na umiejscowienie, rozmiar i wiek Hesia jedynie opieka paliatywna (radio i chemia). Czekam na szczegóły.
Troszkę mi wszystko dziś opadło, tym bardziej że fizycznie też nie rewelacyjnie...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23720
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto sie 11, 2020 5:45 Re: Letnia norka Alienorka

Współczuję, wiem jak to jest, choroby kotów to niemalże jak choroby dzieci. Najpierw drżałam, jak dzieciaki były małe, teraz one wyrosły, za to koty dostarczają wrażeń. Trzymam kciuki za kociaste i psiaste :)
Obrazek

evik75

 
Posty: 800
Od: Czw mar 29, 2012 21:26

Post » Wto sie 11, 2020 6:19 Re: Letnia norka Alienorka

Alienor pisze:................
Troszkę mi wszystko dziś opadło, tym bardziej że fizycznie też nie rewelacyjnie...

Dbaj o siebie też..
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 16226
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto sie 11, 2020 19:43 Re: Letnia norka Alienorka

Odi odebrany - mokry, nieszczęśliwy, jeszcze ciut splątany. Wyrok brzmi - źle wykształcony zwieracz odbytu,nieoperacyjny, tylko leczenie zachowawcze.W ramach bycia uśpionym do diagnostyki dostał lewatywę dzięki czemu jest lżejszy o całkiem sporo kamieni kałowych. Generalnie mam dość i potrzebuję oddechu, ale to nie wcześniej niż w weekend i to też bez szaleństwa. Idę sobie zrobić na pociechę ziemniaki z kurakiem w sosie koperkowym.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23720
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto sie 11, 2020 20:07 Re: Letnia norka Alienorka

A dlaczemu nieoperacyjny?
I czy mają jakieś pomysły na to leczenie zachowawcze, poza wyciskaniem kupalka z kociej dupinki? Względnie lewatywy od czasu do czasu?
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 24216
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro sie 12, 2020 8:08 Re: Letnia norka Alienorka

:arrow:
MB&Ofelia pisze:A dlaczemu nieoperacyjny?
I czy mają jakieś pomysły na to leczenie zachowawcze, poza wyciskaniem kupalka z kociej dupinki? Względnie lewatywy od czasu do czasu?

Leczenie zachowawcze to niedopuszczanie do zaparć/przyspieszenie pasażu jelitowego (czyli m.in. podawanie laktulozy), lewatywy od czasu do czasu. U kotów nie robi się raczej stomii ani przeszczepu odbytu (z podłączenie pierdyliarda nerwów co tam siedzą po to, by to w ogóle działało). Tak jak jest to działać nie będzie normalnie i nie ma tam możliwości by jakoś naprawić to operacyjnie.
Edit: dostał przeciwbóle na 2 dni i antybiotyk. jakie szczęście że on taki żyrty, że nie będzie problemu z podaniem).
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23720
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro sie 12, 2020 20:28 Re: Letnia norka Alienorka

Odiś mój syneciek. Duzia mię mówiła że doctorro nie umi naprawić twojej dupinki. Okropećnie się zmartwiłam. Jak się ciujesz? Boliło cię jak robiali ci kupalkowatywu? Lizu lizu po uśkach, mój malutki.
Mała Ciorna Carmen
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 24216
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro sie 12, 2020 22:44 Re: Letnia norka Alienorka

Matuś, to było przeokropeczne abesolutnie. Najpierwej mnie zostawiła w opcem miejscu na całom noc. Wew klatku jak dzikiego zwijerza. A potem śniadania nie dali i kujali i ja potem spałem. A jak siem obudziwszy już to byłem mokruteńki i troszku obolały a troszku nje ale nieszczemśliwy bełem całkowicie. I jak Duża mnie zabrała i przeczytała taku karteczku to powiedziała, że mnie dupeńku nie bedom krajali i jej oczki wodowały. I ja nie wiem czemu bo krajanie by bolało a niekrajanie nie boli, to co jej ta woda leci? Ludzie to jakieś dziwne som. Ale mnie otulila kocykiem i nie chciała dać kolacyjej, ale nie ze mnom takie numery. Wlasłem w miske wujku Justinu i zjadłemżem. No
Odyś zadziwiony

Generalnie za całość czyli wizyty+sedacja+rtg i USG oraz lewatywa (i kąpiel post factum) wyszło 250 zł. W tym przeciwbóle i antybiotyk.

Z całkiem innej strony tym razem w ramach łapanki trafił się biało czarny kociak z martwą połową ogona. Zostały do złapania 2 szt i mamusia (w kolejnej ciąży). Sterylka aborcyjna będzie na miasto (też w Lupusie), resztę sfinansujemy z p.Elą, u której jest kociak (DT?DS?) same.

Edit: kociak będzie miał dziś zabieg, sfinansuje to Nadzieja na dom :1luvu: . Ja dziś chyba padnę, bo wczoraj łapanka i ogarnianie prawie do północy, a dziś dzień jak co dzień (plus wyprowadzam cudzego psa, osoby na kwarantannie).
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23720
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw sie 13, 2020 17:41 Re: Letnia norka Alienorka

Żyjemy, działamy choć z pewnym takim opóźnieniem i nieogarem. Rachunki, wypis wrzucę w weekend (obstawiam niedzielę).

Edit: po szybkiej akcji wymagający odsikiwania Rudi, który był u córki Szenili siedzi u mnie w łazience i miauczy (jestem dla niego dt, bo mnie prosiły dziewczyny z Bolesławca). Podobnie jak Luna w pokoiku. I Basil o michę. tyyyle zabawy.

Kociak w domu, dobrze zniósł zabieg. A ja będe jeszcze podawała p/bóle i antybiotyk (u p. Eli). Tyle wygrać... I od jutra wracamy do łapanek bo matka i 2 młodziaki nadal do zgarnięcia.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23720
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pt sie 14, 2020 9:43 Re: Letnia norka Alienorka

A ten Rudi to odebrany jakoś czy co?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 16226
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pt sie 14, 2020 10:53 Re: Letnia norka Alienorka

morelowa pisze:A ten Rudi to odebrany jakoś czy co?

Krótka piłka - szukali dt bo koty, które go nie znalazły pojechały dziś do schroniska (Racławice?). Kota, którego trzeba załatwiać raczej by uśpili (?). Co będzie dalej nie mam pojęcia, nie jestem w stanie teraz nawet o tym myśleć. Bo wczoraj dziewczyny z Bolesławca (od nich jest Odżinka) błagały o pomoc, to się zgodziłam. Rudi jest absolutnie przekochany i bezproblemowy jak dotąd. Chciałby się integrować, ale to jeszcze nie teraz.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23720
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Sob sie 15, 2020 11:42 Re: Letnia norka Alienorka

Czytałam.
Doczytałam co się u Ciebie dzieje.
Szenila... jak to można się pogubić. Relacje z interwencji są wstrząsające.

Jak kocik ze "złym" ogonkiem się czuje?
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51667
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Sob sie 15, 2020 11:51 Re: Letnia norka Alienorka

Kocik ma się świetnie - 3x dziennie micha, ogonek (kikutek) powoli zarasta. Miał wycięty dużo wyżej niż złamanie, bo już się coś tam działo i lepiej było wyciąć więcej niż konieczne zamiast za mało i reoperować. Jest przestraszony, ale daje się głaskać, choć oczywiście się chowa. 2 razy dziennie podaję mu leki (rano p/bóle, wieczorem antybiotyk) i komisyjnie oglądamy czy wszystko w porządku. Jego dt pracowała jako opieka geriatryczna więc trochę się zna. Ta gula/bąbel to zdaje się z ropą była - on tak prawie 2 tygodnie biegał. Ale będzie OK.
Rudima biegunkę i wymiotował-cokolwiek zaczynam się obawiać co mu. Możliwe, że karma, ale inne rzeczy też to mogą być
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23720
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aassiiaa, Blue, indianeczka, Salah Ad-Din i 118 gości