Letnia norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie sie 02, 2020 19:50 Re: Letnia norka Alienorka

Carmencita, guapa, ja ci miauczę że to co Twoja Duża słyszała to nic nie jest, bo to bylo zwykłe "a no co tam". Jak nasza duża idzie z michą albo jak mu kupa utknie, to normalnie słuchać się tego nie da. Ja go nawet lubię, bo się możemy po mojemu pobawić poganiać, no to mu ciotkuję trochę - ale jak sie drze to też zwiewam. A jak go Duża obsobaczy, pyszczek mu zamknie - to czasem da radę i kupę bez wycia zrobić i doczekać się napełnienia miski bez histerii.
Karamba zniesmaczona nieco
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23742
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie sie 02, 2020 20:01 Re: Letnia norka Alienorka

Caramba. Naprawdę mój syneciek tak miauka? Ojejku! On ma to chyba po mię bo ja teź miaukam i moja córećku Negra teź miauka. Ale my mamy słucha muzykownego. Mozie biedmny Odiś nie ma słucha? Mozie mu czeba uśki naprawić coby ładmnie miaukać?
Mała Ciorna Carmen zmartwiona
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 24263
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pon sie 03, 2020 5:30 Re: Letnia norka Alienorka

A mnie się Szylunię wolno żyjącą udało pierwszy raz pomiziać. 8O Karmię ją co najmniej dziesiątkę latek. Będziemy trenować kontakt z ludziem.

Oby wycinki i badania Hesia były ok. :ok:
Za nowiznę też :ok:
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51705
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Pon sie 03, 2020 8:27 Re: Letnia norka Alienorka

Nowizna próbowała pierwszego dnia mnie zeżreć, syczała i jeżyła się - a dzień później już jęki, ocierania się i kochaj mnie, kochaj. Choć balkon wygrał w konkursie atrakcyjności ze mną :wink:
Asiu, :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: za oswojenie Szylci :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23742
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon sie 03, 2020 8:43 Re: Letnia norka Alienorka

Wiadomo - z balkonem nikt nie wygra :mrgreen:
A poza tym z nią jak? Je, kuweta?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 16249
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon sie 03, 2020 9:37 Re: Letnia norka Alienorka

morelowa pisze:Wiadomo - z balkonem nikt nie wygra :mrgreen:
A poza tym z nią jak? Je, kuweta?

Je w miarę, ale nie do końca. Siku do kuwety, kupa obok. Na razie staram się karmić mniejszymi dawkami za to częściej. Ona jest bardzo chuda, bardzo smutna. Ale ona najpierw straciła swojego człowieka, dom, który znała, a potem na kilka tygodni trafiła do klatki. Bo zanim do mnie trafiła była ogarniana m.in. z nerkami.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23742
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon sie 03, 2020 10:53 Re: Letnia norka Alienorka

Alienor pisze:Asiu, :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: za oswojenie Szylci :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Oby to był początek dobrego a nie jeden zryw. Inaczej nie mam szans ją ucapić. Strasznie zdredzony grzbiet ma.

Za nówkę sztukę mocne kciuki. Wiele nie fajnego kota spotkało na starość.

Koleżanka wzięła kilkunastoletnią koteczkę, Antosię. Chorą. Po zmarłej. Nikt jej nie chciał. Długo trwało zanim się ogarnęła wagowo. Psychicznie dochodzi cały czas do siebie. Ale balkoning szybko opanowała.
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51705
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Pon sie 03, 2020 20:37 Re: Letnia norka Alienorka

Odi musi być umawiany i operowany przez szefową - a ona na urlopie, dopiero w poniedziałek przyszły będzie.
Siuśki Fio mogę jutro zawieźć, wizytę na środę mam zaklepaną.
Luna (ta 16-latka) jojczy z łazienki, że wiency miłości jej trza. Jakby była szansa, że na kolanach będzie cicho to bym ją wzięła tutaj, ale nie da rady, bo ona bardzo wokalna i z człowiekiem też.. Wymacałam jej 2 guzki na boku i na "gorsie".
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23742
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro sie 05, 2020 12:47 Re: Letnia norka Alienorka

Fiona ma zapalenie pęcherza , był mocz ściągany strzykawką bezpośrednio i USG i siusiała i haftowała kolacją. Jutro będą wyniki i zobaczymy co dalej. Poza tym żyjemy. ja najmniej, no ale...
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23742
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro sie 05, 2020 13:32 Re: Letnia norka Alienorka

O, rany... Uwzięło się na Was??
Pracujesz z domu ?
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 16249
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sie 05, 2020 17:14 Re: Letnia norka Alienorka

Auuuu, biedna Fionka!
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 24263
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro sie 05, 2020 17:50 Re: Letnia norka Alienorka

Jej od kilku dni się "zbierało", niestety na pon nie było miejsca u wetek. Wczoraj w nocy jelita mnie trzymały "na biegu" do 4ej prawie, więc jestem taka se jak chodzi o przytomnosc. I jeszcze ten cholerny Tour de Pologne (trudno gadać z kimś jak ci helikopter tam i sam nad blokiem lata). Bo tak, pracuję z domu na szczęście. Chwilę temu Luna się pucowała u moich stóp a Odżinka spała z brzuchem do góry. Teraz na odwrót.
Nawet kurier ucierpiał przez toura :roll:
Za każdym razem jak idę a koty i psy ładują mi się pod nogi, to grożę, że kopnę lub rozdeptam, nie żeby to miało duży wpływ na zwierzyniec. No więc tym razem się stało - Basil wskoczy mi dokładnie tam gdzie miałam postawić nogę, gdy szłam z Fio w transporterku. W ostatniej chwili udało mi się minimalnie zmienić ułożenie stopy o nim sunęłam przez kawałek pokoju. był bardzo obrażony, ale nie ma pojęcia jak mało brakowało, żebym mu połamała żebra. Bo przez transporterek trzymany w rękach to raczej mało się widzi.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23742
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Czw sie 06, 2020 5:32 Re: Letnia norka Alienorka

No to nie ciekawie u Was. Helikoptera nad głową nie życzę. Mieliśmy ostatnio niezłe jazdy z tym sprzętem. Szyby w oknach aż drżały. O nerwach kocich też wspomnę. Strasznie się bały. Helikopter wiele godzin krążył po rejonie i lasach za punkt honoru biorąc sobie zakręty nad/między blokami.

Spokoju i zdrowia Wam życzymy :ok:
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

Niepełnosprawny Sorry, zajrzyj, pomóż proszę !
https://zrzutka.pl/e3bewf

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51705
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Czw sie 06, 2020 14:46 Re: Letnia norka Alienorka

U Fio to zwykłe zapalenie bakteryjne, więc wybieramy antybiotyk do końca i potem badamy krew czy wszystko poza tym w porządku. Jesteśmy umówieni wstępnie z Odim na wizytę p/operacyjną.
Widok zwiewającego przed nami zająca w wysokiej wyce - bezcenny. W środku u dnia, na miejskim trawniku (na szczęście nie koszonym).
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23742
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Nie sie 09, 2020 22:25 Re: Letnia norka Alienorka

Fionka mnie obsikała przy tuleniu. Mam nadzieję, że jak zapalenie pęcherza pójdzie do końca precz, to samodzielne sikanie, nawet jak nie do końca, pozostanie. :piwa:
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23742
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], inezka70, jacek1982 i 60 gości