Letnia norka Alienorka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lip 13, 2020 9:01 Re: Deszczowa norka Alienorka

Myślę, że Nubia powinna trafić do ośrodka, który ratuje maluchy bez mamy w Afryce. Tam odpowiednią ją poprowadzą, mają doświadczenie. Koleś powinien oberwać bardzo mocno po uszach, za brak rozumu i chęć posiadania kota, który powinien żyć dziko w naturalnym środowisku.
Zapraszamy na bazarki
Dla Pań: viewtopic.php?f=20&t=196818
Dla zabicia nudy: viewtopic.php?f=20&t=196819
Gadżety: viewtopic.php?f=20&t=201309
Dla Joli Dworcowej: viewtopic.php?f=20&t=201291

Dyktatura

 
Posty: 11278
Od: Pon paź 12, 2009 8:40
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 13, 2020 10:41 Re: Deszczowa norka Alienorka

Dyktatura pisze:Myślę, że Nubia powinna trafić do ośrodka, który ratuje maluchy bez mamy w Afryce. Tam odpowiednią ją poprowadzą, mają doświadczenie. Koleś powinien oberwać bardzo mocno po uszach, za brak rozumu i chęć posiadania kota, który powinien żyć dziko w naturalnym środowisku.

Tak byłoby najlepiej. Tylko znalezienie miejsca gdzie mogłaby zostać nauczona życia na wolności potrwa swoje a zostawienie jej u debila ciorającego ją po eventach nie wchodzi w rachubę. A jak ktokolwiek ma złudzenia, że a) pan ma jakiekolwiek pojęcie o behaviorze kocim i b) nabył ją bez chęci trzepania na niej kasy zamiast samemu pracować, może przeczytać wywiad z tym bucem i pozbyć się ich bardzo szybko: Obrazek. Swoją drogą podejście "w razie czego puma zabije sukę, bo to ona na moje polecenie ją gryzie jak się zachowa źle" jasno świadczy, że dla niego to tylko rzeczy, które mają robić to, co on sobie zażyczy.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23612
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon lip 13, 2020 11:38 Re: Deszczowa norka Alienorka

Tutaj link trochę faktów po kolei. Proponuję przeczytać całość.

Wątpię, żeby puma żyjąca od 6 lat w domu, która 2 pokolenia przodków wstecz miała już w niewoli, była w stanie wrócić do natury - szczególnie, że ona ma 6 lat a one żyją chyba do 10. Także dla niej duży wybieg w dobrym ZOO to chyba szczyt tego, co może mieć.

Co do chęci posiadania: wszystkie hodowle rasowców to chęć posiadania. A jeśli ktoś twierdzi, że nasze "domowe" koty stały się pluszakami na kolanka, to niech popatrzy na zdrowego kota śpiącego sekundę wcześniej w najlepsze na balkonie bez siatki, gdy w pobliżu przeleci ptak. Wszelkie trzymanie zwierząt w domu (mniej lub bardziej dzikich) to zło. O ile jest to podyktowane tym, że jest to alternatywa dla śmietnik/koła samochodu, to OK - nie jest to środowisko naturalne jak tysiące kilometrów stąd, skąd się wywodzą (tam np. wirus FeLV ginie w kilka sekund a tu dziesiątkuje koty itd.), ale jakiś kompromis między umieraniem z głodu i chorób a tym, co miały by w naturze a nie tutaj, gdzie #%#$^W%&#&^W^ je mnożą. Żadna hodowla nie jest dobra. Nawet najpiękniejszej kociej rasy "na kolanka" - koty też nie straciły swojego instynktu polowania ani eksplorowania terenu a mnożąc je i chcąc karmić zgodnie z potrzebami gatunkowymi, skazuje się na cierpienie w hodowlach mnóstwo innych zwierząt. Hodowla każda jest zła. ZOO też jeśli służy czemukolwiek innemu niż dawanie schronienia zwierzętom skrzywdzonym przez los, które do natury wrócić nie mogą. Jest TV - można oglądać zwierzaki bez krzywdy dla nich. A jeśli ktoś ma usilną potrzebę zobaczenia na żywo, to niech zbiera na bilet i jedzie do ich naturalnego środowiska. Jeśli się kogoś kocha, to się go nie zniewala. Każda hodowla to zniewolenie - w mniejszym lub większym stopniu; w lepszych lub gorszych warunkach, ale zniewolenie. To jak kojarzenie małżeństw czy tworzenie przyjaźni na siłę - nie ma nic wspólnego z miłością. Jeśli z miłością, to chorą i wypaczoną. Prędzej z zaspokajaniem potrzeb społecznych przekierowanym an inny gatunek, bo ze swoim człowiekowi chyba nie do końca wychodzi.
...

czarnekoty123

 
Posty: 4209
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Pon lip 13, 2020 12:24 Re: Deszczowa norka Alienorka

Zgadzam się. Każda hodowla to zło. Każde ZOO to zło. Z wyjątkiem domów i ogrodów , które ratują zwierzaki wszelakie, jakie by nie były , te, które nie przetrwają na wolnośći, albo będzie im bardzo źle.
A dla pumy duży, dobry wybieg byłby wyzwoleniem od targania jej po świecie dla zarobku.
Na fb jest doskonały post Agn - jeśli ją pamiętacie.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 16032
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 13, 2020 13:16 Re: Deszczowa norka Alienorka

Dlatego dobrze, że jest w Chorzowie i oby tam pozostała. Jakoś bardziej im ufam niż pani, która koty kocha ale mnoży i hurtowo trzyma w mieszkaniu, co do którego można mieć spore zastrzeżenia w zakresie zapewnienia dobrostanu zwierzętom: https://epoznan.pl/news-news-80209-dyre ... _w_sprawie . Podkreślam: prowadziła hodowle a nie ratowała bezdomniaki. A nawet przy bezdomnych pomimo szlachetnej idei byłoby to dalekie od zapewniania kotom minimum spełniania ich naturalnych potrzeb (one też potrzebują biegać, ogarniać teren, chodzić po drzewach i takie tam - to nie są pluszaki na kanapę).
...

czarnekoty123

 
Posty: 4209
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Wto lip 14, 2020 11:52 Re: Deszczowa norka Alienorka

Grunt że nie została odstrzelona w trakcie łapania. Co będzie dalej czas pokaże. Oby tylko ten debil za pieniądze zebrane od naiwnych jej nie odzyskał (w sensie nie wrócił do "działalności cyrkowej") bo wtedy znów będzie miała prze.rane. Raz jeszcze link do wywiadu, tym razem powinien działać
http://weszlo.com/2017/12/16/pol-roku-puma-miala-zjesc/
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23612
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Wto lip 14, 2020 12:16 Re: Deszczowa norka Alienorka

Podejście jak hodowców kotów czy psów lub papug czy innych: tak bardzo kocham koty, że je będę mnożyć. Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja.

Jeśli się kogoś kocha, to się go nie pcha do niewoli. A już na pewno nie celowo dla własnej zachcianki. A jak słyszę "udomowione" to mnie trafia - takie okłamywanie siebie, że zwierzakom nie przeszkadza pozbawienie wolności i decydowanie o ich życiu. Ale to dobry biznes: dla producentów karm i zabawek, dla farmacji, dla wetów. Szkoda, że jeszcze nie stwierdzą, że krowa czy świnia to już tak człowieka pokochały, że z miłości i przywiązania z radością pędzą do rzeźni, żeby miał co zjeść - bo już tylko tego w tym zakłamaniu brakuje.

Miłość to jak szanujesz drugą istotę i jej potrzeby a nie na siłę uszczęśliwiasz. Ratowanie skrzywdzonych tak (plus czipowanie i kastracja), ale produkowanie celowe nowych - nie. Nieważne czy to puma, dachowiec, MCO czy szczur albo papuga. Każde z nich czuje a w domu/na wybiegu ma co najwyżej namiastkę zaspokajania potrzeb gatunkowych (i zwykle naukowo opracowany fast food udający jedzenie).
...

czarnekoty123

 
Posty: 4209
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Wto lip 14, 2020 12:16 Re: Deszczowa norka Alienorka

Alienor, przeczytałam i jest mi niedobrze.
Facet bredzi, to "przesłuchania" kandydata to już kompletny odjazd...
Mówi, że Nubia ma przycięte pazury. Halo! Przycięte, nie przycinane, pazury rosną bardzo szybko, A może ma przycięte paliczki? Jak czasem robi się kotom?
Nigdzie nie widzę jej zdjęć z pazurami - jedyne jakie przy okazji akcji się pokazało to zdjecie stockowe z intenetu.
W tytule "przygarnął", to od razu stawia go w pozytywnym świetle, a on ją kupił bo sobie taką fanaberię wymyślił.
Nasz wątek:Czarno Widzę, a tu nas zobaczysz #cats.on_tour

Obrazek

haaszek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2104
Od: Pt cze 23, 2006 18:43

Post » Wto lip 14, 2020 12:22 Re: Deszczowa norka Alienorka

Obrazek Tu ich nie widzę...
Ostatnio edytowano Wto lip 14, 2020 12:25 przez haaszek, łącznie edytowano 1 raz
Nasz wątek:Czarno Widzę, a tu nas zobaczysz #cats.on_tour

Obrazek

haaszek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2104
Od: Pt cze 23, 2006 18:43

Post » Wto lip 14, 2020 12:24 Re: Deszczowa norka Alienorka

Nasz wątek:Czarno Widzę, a tu nas zobaczysz #cats.on_tour

Obrazek

haaszek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2104
Od: Pt cze 23, 2006 18:43

Post » Wto lip 14, 2020 12:39 Re: Deszczowa norka Alienorka

Tutaj je widać dokładnie: https://pro2-bar-s3-cdn-cf.myportfolio. ... w_1920.jpg - paliczki całe, pazury widoczne. I nic krótsze niż u moich kotów (wet jak obcina kotu, to są jeszcze krótsze - wiem jak Nefi przycięli przy ogarnianiu zębów, bo już schować nie umiała, a nie chciałam jej stresować niepotrzebnie na trzeźwo). Stan kota przez pracowników ZOO został oceniony jako bardzo dobry - chyba troszkę się na tym znają a kota widzieli na żywo a nie na foto.

Złem jest kupowanie zwierząt z hodowli. A pitupitu o odpowiednich warunkach - odpowiednie są tam, skąd dany gatunek pochodzi. Inne są tylko mniej lub bardziej złe. Nie dobre.
...

czarnekoty123

 
Posty: 4209
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Wto lip 14, 2020 15:52 Re: Deszczowa norka Alienorka

Facet popisuje się tym, że ujarzmil dzikie zwierze i ewidentnie kombinowal jak na tym zrobić kasę. Imponuje mu to panowanie nad zwierzętami (pies pilnujący, żeby puma nic nie zrobiła itp.). Niestety zwierzę na tym cierpi, bo nie wie, co się z nim teraz dzieje, zostało wyrwane z sobie tylko znanego środowiska. Miejmy nadzieję, że szybko się do niego dostosuje i nie będzie bardzo cierpieć.
Obrazek

evik75

 
Posty: 799
Od: Czw mar 29, 2012 21:26

Post » Wto lip 14, 2020 16:47 Re: Deszczowa norka Alienorka

No i sprawa się rypła cokolwiek - nie weteran z Afganistanu, tylko facet wywalony z wojska, o interwencji kłamał, od lat było mówione, że krzywdzi Nubię (za kociaka prowdzana na kolczatce kolcami do środka - są zdjęcia, choć nie w tym artykule), ale długo nie udawało się nic z tym zrobić - https://natemat.pl/314641,puma-nubia-odebrana-weteranowi-czy-dzikie-zwierzeta-mecza-sie-w-niewoli?fbclid=IwAR2qE0H5xW26-0bOI3Ibtxe4I8Q3LbNihCqqwLhOouXk0ixn7lJPvwlnAwg. Zresztą egzoovet też pisał, że mu tłumaczyli co i jak ale się zaparł, że on wie lepiej i ...
Wszyscy czują się ok, u Hesia nie widać objawów że mu ta chemia robi kuku (ale możliwe że jeszcze za wcześnie). Wszystko żyrte - z nich ja w najgorszym (na oko) stanie, bo ciśnienie szaleje i trochę się snuję. Zwłaszcza że dalej przeziębienie za mną chodzi.
Na przeciwko mam kotkę z młodymi (dowiedziałam się post factum) i muszę odłowić, ale okazało się, że klatka, na którą liczyłam jednak nie wypali, więc szukam dalej. Potrzebne mi to jak ..., no ale nie zostawię, bo jeszcze je "znikną"
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23612
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon lip 20, 2020 8:47 Re: Deszczowa norka Alienorka

Skoki pogodowe (to słońce to deszcz, to 26 st to 16) spowodowały że czuję się jakbym szkło jadła. Jak się rozłożę/stracę głos, to koleżeństwo się zapłacze bo na skutek pewnych zawirowań jest nas mniej niż było i wypadnięcie 1 osoby czyni różnicę.
Kotełły zachwycone, że balkoning wiele godzin dziennie i latają. Gnojek wczoraj nie mógł zrobić kupy - mam 3 szramy więcej (mimo zrobienia z niego burrito), ale szybko i bezproblemowo załatwiony. Poszedł potem do kuwety i patrzył na mnie jakbym mu rodzinę wymordowała. A w nocy oczywiście miłość i tulanie. Kaja też miała traumę bo myłam jej i czesałam pyszczek, a to zawsze ciężka tragedia. Hesiek jak śpi to śpi, a jak spacer to jak z motorkiem w pupie - nawet jak łapy nieco się trzęsą, to gotowy iść dalej i dalej. Odżinka to mnie tłucze, to każe się głaskać, Reszta też w sumie bez zmian, choć z załatwianiem Fio trafiają się drobne problemy, ale nic z czym byśmy sobie nie poradzili.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23612
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon lip 20, 2020 18:47 Re: Deszczowa norka Alienorka

Oj, pogoda faktycznie ciężka. Ja wczoraj padłam po obiedzie. Dzisiaj w pracy ziewałam i nie mogłam przestać. Dobrze że nasze kociarstwo (i psiarstwo) się trzyma. Aczkolwiek moje pannice ostatnie dni głównie przespały. Raczej nie chore, bo poza tym jedzą, wydalają i od czasu do czasu psocą. Może też je pogoda wykańcza.
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 23758
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: beecker, jolabuk5 i 93 gości