FIP u Kota - przebieg

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw maja 21, 2020 14:22 Re: FIP u Kota - przebieg

Oby Wam się udało :ok:
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6964
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw maja 21, 2020 14:25 Re: FIP u Kota - przebieg

Dziękuje za miłe słowa!

Będę opisywać tutaj przebieg leczenie obowiązkowo :ok:

Saraf

 
Posty: 8
Od: Wto maja 19, 2020 19:52

Post » Czw maja 21, 2020 18:37 Re: FIP u Kota - przebieg

:ok: :ok: :ok: Trzymam kciuki by się udało!
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3680
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pt maja 22, 2020 10:07 Re: FIP u Kota - przebieg

Witam wszystkich! Jesteśmy dopiero na drugim dniu kuracji i nie mogę uwierzyć własnym oczom, że stan kotka się robi coraz lepszy! Zaczął normalnie jeść, już tyle nie śpi, jest o wiele żwawszy i w ogóle nawet próbował się bawić dzisiaj czego nie robił od tygodni.

Na prawdę to jest szok i niedowierzanie! :1luvu:

Saraf

 
Posty: 8
Od: Wto maja 19, 2020 19:52

Post » Pt maja 22, 2020 18:33 Re: FIP u Kota - przebieg

Saraf pisze:Witam wszystkich! Jesteśmy dopiero na drugim dniu kuracji i nie mogę uwierzyć własnym oczom, że stan kotka się robi coraz lepszy! Zaczął normalnie jeść, już tyle nie śpi, jest o wiele żwawszy i w ogóle nawet próbował się bawić dzisiaj czego nie robił od tygodni.

Na prawdę to jest szok i niedowierzanie! :1luvu:


:ok: :ok: :ok: :ok: oby tak dalej :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: Szczerze mówiąc na tamtej grupie widziałam zdjęcia przed pierwszym zastrzykiem i na pólmetku i w niektórych przypadkach człowiek by nie uwierzył, żew mniej niż miesiąc kot może się tak bardzo zmienić. I że z tak złego stanu potrafi wyjść.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23518
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pt maja 22, 2020 23:18 Re: FIP u Kota - przebieg

Oby tym razem się udało! :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 25886
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob maja 23, 2020 14:46 Re: FIP u Kota - przebieg

Tez trzymam z całego serca :1luvu: bo brysie to moja miłość

asiek o

Avatar użytkownika
 
Posty: 1013
Od: Śro maja 26, 2010 15:14

Post » Sob maja 23, 2020 16:49 Re: FIP u Kota - przebieg

:ok: :ok: :ok:
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 3192
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Sob maja 23, 2020 18:06 Re: FIP u Kota - przebieg

Trzymam mocno kciuki, choć sama mam złe doświadczenia z fipem i terapią eksperymentalną.
Oby Wam się udało!

Agwena

 
Posty: 457
Od: Sob maja 19, 2018 12:27
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie maja 24, 2020 0:15 Re: FIP u Kota - przebieg

Bardzo współczuję choroby zwierzaka, ale cieszę się, źe jest światełko w tunelu. Sam przechodziłem z żoną FIP u kotka... Niestety - wtedy nie było żadnej nadziei, a FIP = wyrok śmierci. Walczyliśmy 3 tygodnie, nic to nie dało. Mieliśmy dodatkowo postać suchą, dużo trudniejszą do jednoznacznej diagnozy... Dlatego nie patrzcie na koszta, ratujecie przyjaciela. Dziś mam w domu wspaniałą kotkę i kocura, a mimo wszystko cały czas wspominamy z żoną tamtego kitka. Jakby była taka możliwość to oddalibyśmy wszystkie pieniądze, żeby go ratować.

Jeżeli chodzi o sam lek to biochemicznie jest on bardzo zbliżony do Remdesiviru, a więc związku, który jest jedną z większych nadziei przy leczeniu ludzkiego koronawirusa. Lek jest drogi, ale faktycznie daje obiecujące rezultaty u kotów chorych na FIP. Co do samego FIP, to ponad 90% kotów jest nosicielem wirusa, który go wywołuje. Praktycznie nie ma hodowli bez tego dziadostwa, w Weterynarii po dyplomie widziałem wykład profesora, który jest w PL największym autorytetem w dziedzinie FIP i ponoć jedynie Falklandy są wolne od kotów z koronawirusem. U kilku procent nosicieli wirus mutuje i wywołuje FIP. 70% kotów ma postać mokrą, 30% postać suchą. Mówi się, że u dachowców FIP jest rzadszy, u rasowych występuje częściej, ale nie znalazłem żadnych badań popierających to stwierdzenie. Z drugiej strony - potwierdziła je nasza Pani Weterynarz na bazie własnych obserwacji.

Badajcie enzymy wątrobowe u kotka, ASPAT/ALAT. Z każdym lekiem trzeba działać tu osłonowo. Naszego właśnie przez to, że wątroba wysiadła, trzeba było uśpić... Choć i tak nic więcej nie mogliśmy przy FIP zrobić... W Gdańsku / Olsztynie mam namiar na świetną Panią Weterynarz. Jakbyście mieli jakieś pytania to piszcie. Chyba wszystko co było do przeczytania w polskiej i angielskiej literaturze na temat FIP to przeczytaliśmy. Choć nie udało się kotka uratować to to forum bardzo pomogło i z wielką chęcią odpłacimy za dobro. Trzymamy kciuki!

crazyperson1

 
Posty: 28
Od: Wto sie 07, 2018 22:58

Post » Nie maja 24, 2020 13:37 Re: FIP u Kota - przebieg

Dziękuje bardzo za dużo przydatnej informacji oraz współczuje utraty kotka :( między innymi nasz weterynarz też wspominał o substancji czynnej, która jest zbliżona do leczenia ludzkiego koronawirusa. Ja mieszkam na Litwie i tutaj wiedza na temat FIP jest minimalna, wręcz znikoma. Wszyscy weterynarze są tak nauczeni, że od razu zalecają eutanazje. Jednak znalazłam weterynarza, który zgodził nam towarzyszyć przy leczeniu, bardzo mu dziękuje! Na razie jesteśmy na 4 dniu a rezultat jest niesamowity, kotek się czuje tak jakby nic mu nie było. Zaczął normalnie się wypróżniać i je na prawdę dużo. Jednak rozumiemy, że terapii nie można przerywać, bo trzeba wyleczyć do końca. Też podajemy mu leki na osłonę wątroby, witaminę B12 i Omega 3.

Zdecydowaliśmy się na pigułki zamiast zastrzyków. Chociaż zastrzyki są odrobine bardziej efektywne, ale po pierwsze nie umiemy ich prawidłowo zrobić a po drugie czytałam że w miejscu zastrzyku może pojawić alergia. Nasz weterynarz też polecił pigułki.

Lek jest kosztowny, jednak nie żałuje żadnej wydanej złotówki. Staramy się też organizować zbiórkę, ale raczej wątpię że coś z tego wyjdzie, więc prawdopodobnie będziemy musieli się częściowo zadłużyć :(

Muszę powiedzieć że jesteśmy pełni nadziei i nie ważne ile to będzie nas kosztowało!

Dziękuje wszystkim za wsparcie!

Saraf

 
Posty: 8
Od: Wto maja 19, 2020 19:52

Post » Nie maja 24, 2020 13:42 Re: FIP u Kota - przebieg

:ok:

MaryLux

 
Posty: 140340
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie maja 24, 2020 14:08 Re: FIP u Kota - przebieg

nie wiedziałam, że ten lek jest też w postaci pigułkowej, możesz podrzucić informację, jak to konkretnie wygląda?

I ogromne kciuki za kotka i cieszę się, ze obecnie tak dobrze to przebiega :)

maczkowa

 
Posty: 2078
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Nie maja 24, 2020 14:13 Re: FIP u Kota - przebieg

No tak, są pigułki po 50mg, 100mg i 200 mg. Dla mego kotka trzeba np 350mg dziennie, wiece podajemy mu 3. Nie wiem jak wytłumaczyć prawidłowo, to nie są twarde pigułki tylko te co się rozpuszczają, też nie są zbyt duże.

Tutaj jest oficjalna strona Mutianu: https://www.mutianstore.com/

Saraf

 
Posty: 8
Od: Wto maja 19, 2020 19:52

Post » Nie maja 24, 2020 23:04 Re: FIP u Kota - przebieg

Mutian to właśnie nazwa handlowa dla leku GS-441524 . Jest to praktycznie Remdesivir, który w USA został zatwierdzony jako terapia przy zachorowaniach na ludzki COVID-19. Tu ciekawy artykuł na ten temat: https://www.theatlantic.com/science/arc ... ts/611341/ dodatkowo najnowsze badania sugerują, że dopóki nie zostały zaatakowane oczy kota i nie została pokonana jego bariera krew-mózg to jest nadzieja na wyleczenie: https://www.researchgate.net/publicatio ... eritonitis

Jak widać - powyższe linki prowadzą do artykułów i opracowań z tego miesiąca, więc to też trzeba mieć na uwadze. Podawanie tego leku kotom na taką skalę, jak to się dzieje obecnie to naprawdę świeża sprawa i jest wiele niewiadomych, niemniej jednak - wydaje się on jedyną nadzieją na skuteczne wyleczenie FIP.

Trzeba też pamiętać, że wszystkie leki na FIP oparte o GS-441524 to tak naprawdę czarny rynek, nie są one na tą chwilę zatwierdzone jako leki weterynaryjne w USA czy Unii Europejskiej.

crazyperson1

 
Posty: 28
Od: Wto sie 07, 2018 22:58

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Kocidzwoneczek1 i 106 gości