Nerwowa/ Agresywna kotka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto maja 19, 2020 16:01 Nerwowa/ Agresywna kotka

Hej,

Ostatnimi czasy pojawił się problem z moją kotką, która zaczyna przejawiać agresywne zachowania. Ma ona 2,5 roku (jest wysterylizowana). Wziąłem ją ze schroniska jako bardzo młodziutką (prawdopodobnie była porzucona przez matkę). Była tak mała, że przez pierwsze 2-3 tygodnie karmiłem ją jeszcze mlekiem ze strzykawki. Przez brak socjalizacji zawsze była troszkę dzika, nie pozwala się za bardzo dotykać, ale nigdy nie przejawiała agresji. Dotychczas zdarzyło się jej może 2-3 razy, ale zawsze spowodowane to było strachem ( dźwięk zgniatanego worka etc) i po zostawieniu jej w spokoju wracała do normalności po paru godzinach.

Natomiast ostatnio zaczyna się to pojawiać coraz częściej. Mam wrażenie, że nie do końca może przyzwyczaić się do mojej długiej obecności w domu. Normalnie nie było mnie w domu 8-10h a ostatnio z uwagi na sytuację spędzamy całe dnie razem. Problemy zaczęły się z 2 miesiące temu. Prawdopodobnie wywołała je moja z nią zabawa piłeczka na sznurku nad głową. Może była zbyt intensywna, może przesadziłem, ale w pewnym momencie kot wpadł w furię - warczenie, sykanie, wielkie oczy, szeroki ogon i cala barwa miauczenia. Kot nie atakował mnie samoistnie, ale nie pozwalał mi przejść do łazienki do sypialni bo od razu podbiegała i syczała. Koniec końców gdy na nią krzyknąłem to jeszcze zrobiła pod siebie. Po wszystkim kot był ewidentnie zestresowany, obwąchiwał całe mieszkanie, zajmuje wysokie miejsca w mieszkaniu i ciągle mnie obserwuje. Do kilku dni po tym było widać, że jest zestresowana - jakiś potracenie kabla w mieszkaniu, nieznany dźwięk i od razu warczenie. Ok to był jeden duży epizod. Ja też nauczyłem się, żeby ją ignorować, nie próbować uspokajać etc. Oczywiście zabawy też są takie, żeby jej nie zdenerwować i co do zasady kotka jest bardzo grzeczna. Mogę ja brać na ręce. Gdy siedzę na kanapie przychodzi i śpi obok mnie, mogę ją brać na ręce, śpi w łóżku w moich nogach siedzi spokojnie gdy jej obcinam pazury czy wyczesuje futro. Problem pojawia się wieczorem , nie wiadomo skąd kotka się uruchamia raz na jakiś czas. Wygada to tak , że ja idę do łazienki a ona nagle biegnie za mną i syczy i fura , zdarza się jej machniecie lapą czy skok na mnie. Jakby próbowała zaznaczyć swój teren. Co gorsza gdy tylko widzi, że idę do sypialni to zajmuje miejsce na łóżku i czeka na mnie. Gdy tylko zaczynam się kłaść (ruszać kołdrą) wpada w furię i znowu jest warczenie, syczenie furkanie. Ewidentnie coś jej nie pasuje. I tak jak nie boje się kota bo jej gryzienie czy drapanie to jest raczej forma tylko mnie przestraszenie to nie czuje się komfortowo mieć twarzy przy kocie w furii. Więc kończy się to najczęściej na wygonieniu kota przy okazji lasera (za którym biega ) i zamknięciu drzwi. Gdy otworze w nocy drzwi to przechodzi i idzie normalnie spać w nogach. Gdy zdarza mi się położyć w dzień, również nie ma problemu.

Nie wiem jak mam ją oduczyć takich zachowań. Nie bije je, nie używam wody, nie krzyczę (czasami mówię stanowczo) a skrócie mam cały dzień grzecznego kotką a raz na jakiś czas wieczorem wchodzi w nią diabeł.

Xem44

 
Posty: 1
Od: Wto maja 19, 2020 15:11

Post » Śro maja 20, 2020 7:44 Re: Nerwowa/ Agresywna kotka

Może jakiś uspokajacz, kocie feromony do kontaktu by pomogły. Dziwne, że o jednej porze czyli wieczorem tak się zachowuje, a w ciągu dnia jest ok. Może łazienka jej się źle kojarzy, tylko dlaczego?

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6661
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Nie maja 24, 2020 0:40 Re: Nerwowa/ Agresywna kotka

Xem44 pisze:Hej,

Ostatnimi czasy pojawił się problem z moją kotką, która zaczyna przejawiać agresywne zachowania. Ma ona 2,5 roku (jest wysterylizowana). Wziąłem ją ze schroniska jako bardzo młodziutką (prawdopodobnie była porzucona przez matkę). Była tak mała, że przez pierwsze 2-3 tygodnie karmiłem ją jeszcze mlekiem ze strzykawki. Przez brak socjalizacji zawsze była troszkę dzika.....

Nie wiem jak mam ją oduczyć takich zachowań. Nie bije je, nie używam wody, nie krzyczę (czasami mówię stanowczo) a skrócie mam cały dzień grzecznego kotką a raz na jakiś czas wieczorem wchodzi w nią diabeł.


Wypisz wymaluj, moja Tygrysia (ostatni mój post na Jej temat: https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=156167&start=1470
Tu wszystko trzeba robić delikatną resocjalizacją i zabawą. Ja z resztą nie mam na takie koty recepty. Mój kot (kotka) cudem odratowana od śmierci, zimna jak kartofel z ziemi, porzucona przez kotkę, przyniesiona do domu, ogrzana, odchuchana w dłoniach, odkarmiana pierwsze krople z palca karmy, strzykawka i zaraz butelka, a jednak fakt porzucenia przez kocią mamę skutkuje do dzisiaj "dzikością". Do tego stopnia że raz i drugi "Weci " odmawiali pomocy bo mam "agresywnego kota".
Aaale , żyjemy i śpimy obok siebie już wiele lat, i w sumie więcej dobrego z tego związku ludzko - kociego, niż złego. No i zero gryzoni w domu :ryk:

....wieczorem wchodzi w nią diabeł
Kot młody, potrzebuje jeszcze zainteresowania, towarzystwa, zabawy, nudzi się, nie dostał za młodu zabaw. Postaraj się aby nauczył się nie przegryzać ci skóry na dłoniach/palcach do krwi. Ja Tygrysię nauczyłem wreszcie...

Ludzie czytający ten tekst, nie obeznani z kotami mogą być w szoku.
Jednak można nauczyć młodego kota delikatnego podgryzania ząbkami palców bez robienia krzywdy człowiekowi. I On wtedy Zna Granicę której przekroczyć nie wolno !

Fart-Mini

Avatar użytkownika
 
Posty: 463
Od: Śro sie 28, 2013 23:12
Lokalizacja: Konstancin k. Warszawy

Post » Nie maja 24, 2020 8:48 Re: Nerwowa/ Agresywna kotka

Koty generalnie nie powinny być uczone zabawy w gryzienie ludzkich dłoni
W zabawie łatwo jest przekroczyć granice, kot to drapieżnik
Przeważnie uruchamia się gdzie w trakcie instynkt
Ja teraz też mam kotkę ( z odzysku) z problemami behawioralnym i ona też mnie gryzie
Zaczyna lekko a potem dołącza tylne łapy i jest mnie fajnie
Oczywiście nigdy nie ugryzła mnie do krwi, nawet nie mam śladów po takiej zabawie ale nie lubię tego
Wydaje mi się że ja to wydzicza i nie służy dobrze zwłaszcza u kota który przejawia agresję

Że wieczorem to akurat nie dziwne bo kot to zwierz nocny i wtedy przejawia największą aktywność łowczego

Ja bym spróbowała zabaw w "gonienie" zabawek a nie w "atakowanie" zabawek
Również faliway do kontaktu i na dłonie kiedy ja glaszczesz zwłaszcza wieczorem

Nie piszesz nic kiedy robiłaś badanie krwi i moczu
Trzeba zrobić
To niekoniecznie musi być problem behawioralny
Kotce może coś dolega, może to reakcja na ból
Takie zmiany w zachowaniu bez zmian w otoczeniu są niepokojące
Nie znam kotów (znajomych) które by tak zareagowały na homeoffice, wręcz przeciwnie
Obrazek

dune

 
Posty: 11494
Od: Czw paź 22, 2009 8:20
Lokalizacja: WaWa

Post » Pon maja 25, 2020 2:20 Re: Nerwowa/ Agresywna kotka

~dune
Nie chodzi mi o to aby bawić się z kotem w gryzienie palców u dłoni.
Chodzi mi o to aby zbliżyć się do zwierzęcia skoro mieszka z nami, i wyznaczyć granice obcowania i zabawy z człowiekiem.
Co u 2,5-letniej kotki może być już baaardzo trudne.
Mój kontakt w pogłaskanie, połechtanie kotki jest krótki, kilka kilkanaście sekund i koniec, bo dłużej to tak jak pisałaś, w ruch idą tylne łapy, wysuwają się pazury, i instynkt zabijania bierze górę, koniec zabawy ...
Często sama się wybzdycza na grzbiet w głupich pozach zapraszających, zniewalających aby się bawić.
Ale baaardzo trzeba uważać ... Bo moment za długo i problem.
A kot ma czym gryźć i drapać niestety ...

Fart-Mini

Avatar użytkownika
 
Posty: 463
Od: Śro sie 28, 2013 23:12
Lokalizacja: Konstancin k. Warszawy

Post » Wto maja 26, 2020 0:17 Re: Nerwowa/ Agresywna kotka

Xem44 pisze:Hej,

Ostatnimi czasy pojawił się problem z moją kotką...
.... wieczorem wchodzi w nią diabeł.


Możliwe że masz jeszcze bardziej wyalienowanego kota niż Ja.
Mój wychowywał się od pierwszych godzin życia " w ludzkich dłoniach "
Ale też mam cały czas problemy behawioralne z tą kotką.
Atakuje wszystkich obcych, obce koty/stworzenia, nerwowo reaguje na nowe sytuacje.

"Doszliśmy" do pewnego "consensusu" z kotem przez te parę lat. My pozwalamy jej spać gdzie chce, a ona nie wtrynia się Nam nad głowy
do łóżka. Bo było że spała na poduszkach nad naszymi głowami. Teraz jednak porobiło się tak że Ona uznaje ten teren za zakazany tak jak i deskę do
krojenia w kuchni, i za żadne skarby nie wkracza na te tereny.

Koty oswojone nawet, nadal są dzikie. Tu trzeba metody małych kroków. Bo to neofoby. Boją się i reagują agresywnie na wszystko co nowe.
I nowego pachnącego żarcia też nie ruszą, bo nie znają, prędzej zdechną z głodu. Co innego pies ..., no ale to nie kot ... :ryk:

Fart-Mini

Avatar użytkownika
 
Posty: 463
Od: Śro sie 28, 2013 23:12
Lokalizacja: Konstancin k. Warszawy

Post » Wto maja 26, 2020 7:43 Re: Nerwowa/ Agresywna kotka

Xem44 pisze:
Ostatnimi czasy pojawił się problem z moją kotką, która zaczyna przejawiać agresywne zachowania. Ma ona 2,5 roku (jest wysterylizowana). Wziąłem ją ze schroniska jako bardzo młodziutką (prawdopodobnie była porzucona przez matkę).


Zrób kotce badania krwi moczu, niech ja zabada lekarz a dopiero potem zajmij się zachowaniem
Kotka może miec dolegliwości bólowe
Skoro problem pojawił się dopiero "ostatnimi czasy"


Fart-Mini pisze:. Mój kot (kotka) cudem odratowana od śmierci, zimna jak kartofel z ziemi, porzucona przez kotkę, przyniesiona do domu !



Dwie podobne sytuacje kotów niewychowanych przez matki
To kotka uczy młode jak daleko w gryzieniu można się posunąć w zabawie i że instynkt łowcy w zabawie musi być powsciagniety.

To że kot umie się bawić delikatnie to zasługa wychowania matki

Miałam takiego samego kota, był nieprzewidywalny i agresywny przez 16 lat do śmierci. Zabrany za wcześnie odatki "bo już sam jadł" :/ Atakował ludzi i potrafił nieźle rozcharatac łydki
Wtedy nie było ani behawiorystów ani feromonów do kontaktu, wiedzą też była.mniejsza

Poza tym koty mają różne charaktery.
Twoje uogólnienia na podstawie obserwacji jednego kota z problemami nie są trafne. Psy również bywają bardzo różne , zwłaszcza te po przejściach.
Mój pies np skowyczał i sikał pod siebie ze strachu ale nigdy nie ugryzł.

Żaden z moich 4 kotów NIGDY nikogo nie ugryzł. Nawet u weta w sytuacji kryzysowej tylko się szarpał i drapal
Nigdy nie było gryzienia w zabawie

Teraz mam kotkę problematyczną również zabraną od matki za wcześnie i tez mnie gryzie jak się bawi. Czasami potrafi mocniej.

Uważam że główną przyczyną problemów behawioralnych kotów (bez traum i ciężkich przeżyć oczywiście) jest brak wychowania przez matke. Jak się jeszcze na to nałoży indywidualny charakter to jest problem
Obrazek

dune

 
Posty: 11494
Od: Czw paź 22, 2009 8:20
Lokalizacja: WaWa

Post » Wto maja 26, 2020 19:07 Re: Nerwowa/ Agresywna kotka

~dune
"Miałam takiego samego kota, był nieprzewidywalny i agresywny przez 16 lat do śmierci. Zabrany za wcześnie od matki"

- wszystko w temacie,
Chciałbym tu dopisać, pisać ... ale to jest sedno sprawy.
Kot nie wychowany przez kocią mamę.
A łydki moja kotka też dobrze charata, w chwilach swej głupoty, nie rozumiejąc sytuacji. :?

Fart-Mini

Avatar użytkownika
 
Posty: 463
Od: Śro sie 28, 2013 23:12
Lokalizacja: Konstancin k. Warszawy




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], jolabuk5, Majestic-12 [Bot] i 52 gości