Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro maja 20, 2020 15:45 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Dziękuję za Wasze wsparcie. Z bólem serca chciałbym przekazać że nasz Maluszek zasnął na zawsze. Tuż po odłączeniu od kroplówki u weterynarza jego stan stał się krytyczny. Nie mieliśmy sumienia aby męczył się dalej a weterynarz stwierdził że w tej sytuacji to prawidłowa decyzja.

Ból nieprawdopodobny. Nie spodziewałbym się nigdy że taka mała słodka kulka w kilka dni może skraść 4 serca. Śpij spokojnie kochanie Maleństwo...

kamilfilipkowski

 
Posty: 15
Od: Pon maja 18, 2020 10:41

Post » Śro maja 20, 2020 15:52 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Wstrząsające. Bardzo mi przykro. :(
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 11004
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Śro maja 20, 2020 15:52 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Bardzo współczuję.
Śpij maluchu [*]

a serc skradł więcej, tu wiele osób mu kibicowało
Obrazek

andorka

 
Posty: 10963
Od: Wto kwi 25, 2006 22:33
Lokalizacja: Łódź-Polesie

Post » Śro maja 20, 2020 15:58 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Bardzo przykro. :(
Czy będziecie decydować się na sekcję?

Yocia

 
Posty: 918
Od: Sob sie 01, 2009 10:48

Post » Śro maja 20, 2020 16:10 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

[*]
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51032
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Śro maja 20, 2020 16:16 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Bardzo Wam współczuję, kibicowałam maluszkowi.
Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 13771
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 20, 2020 16:28 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Bardzo mi przykro :( .
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23518
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro maja 20, 2020 16:35 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Bardzo współczuję :(
Wiem co czujecie i jak bardzo boli. Na moich rękach umierał szczeniak, którego moja mama dostała na urodziny od znajomej. Nikt nawet nie przypuszczał, że od początku był chory :( Jego życie zgasło zanim się tak naprawdę zaczęło....

Koki-99

Avatar użytkownika
 
Posty: 6635
Od: Pt mar 23, 2007 13:48
Lokalizacja: Grzędzin

Post » Śro maja 20, 2020 16:38 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Współczuję :(
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6964
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Śro maja 20, 2020 20:18 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Biedne maleństwo...[*] :(
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 25900
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro maja 20, 2020 20:56 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Małemu już nic nie pomoże, ani tak naprawdę nie wiadomo, co spowodowało zatrucie.
Ale winogrona bym nie wykluczała - znajomej papuga, duża, amazonka zatruła się winogronem, w ciągu doby nastąpiła śmierć. Prawdopodobnie substancje zapobiegające pleśnieniu i psuciu się przeniknęły do wewnątrz owocu.
Bardzo współczuję.
Nasz wątek:Czarno Widzę, a tu nas zobaczysz #cats.on_tour

Obrazek

haaszek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2010
Od: Pt cze 23, 2006 18:43

Post » Śro maja 20, 2020 21:36 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Weterynarz na podstawie szczegółowych badań biochemicznych i morfologii nie był w stanie stwierdzić przyczyny. Jedne wyniki wykluczały drugie : zatrucie, wirus, wada wrodzona...

Moja Żona rozpacza i obwinia siebie bo kojarzy że myła podłogę i przez mgłę kojarzy że była mokra obok miseczki Małego i mógł stanąć tam łapkami a potem je polizać.

Wirus? Może z działki ROD gdzie pod nasza nieobecność krążą bezpańskie być może chore koty i coś przynieśliśmy na butach...

Obwiniamy sie też że zabraliśmy go od hodowcy zbyt wcześnie. Po drugim szczepieniu byłby pewnie bardziej odporny ale z drugiej strony w hodowli też nie ma sterylnych warunków.

Najmniej prawdopodobne są jednak dla mnie są wady wrodzone. Żona pokazywała mi dzisiaj filmiki jak się bawił jak byłem w pracy. Cudowny, żywy kociak więc mój opis że był ospały nie był właściwy. Po prostu ja widziałem go spokojniejszego.

Bijemy się z myślami czy był chociaż cień szansy żeby Małego uratować. Żona, która musiała przekazać weterynarzowi dramatyczną decyzję powiedziała mi że resztkami sił Harry pokazał jej że zdążył nas pokochać.

Ostatnią noc co 2h budzilismy się i podawalismy mu mleko przez strzykawkę żeby nabierał sił. Próba karmienia przez sondę skończyła się bolesnymi ranami palców jak Mały się bronił.

Tyle osób krzywdzi zwierzaki a gdy trafia się rodzina która chce zapewnić kociakowi cudowne życie i kilogramy miłości spotyka ją taka niesprawiedliwość.

Nie wiem czy zdecydujemy się kiedyś na kolejnego kociaka bo ten mimo że był z nami tak krótko na zawsze pozostanie w naszych sercach.

Bo to był nasz HARRY...

kamilfilipkowski

 
Posty: 15
Od: Pon maja 18, 2020 10:41

Post » Śro maja 20, 2020 21:45 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

We właściwym momencie Harry przyśle Wam innego kota w potrzebie.

TESTAMENT KOCHANEGO PSA.
Ludzie, nim odejda, zapisuja w testamencie swoj dom i wszystko,
co maja tym, ktorzy zostaja.
Gdybym mogl swoimi lapkami zrobic to samo,
moja ostatnia wola wygladalaby tak:
- moj szczesliwy dom, - miseczke i poslanie, - kolana, na ktorych kladlem glowe,
- rece, ktore glaskaly, - glos, ktory mnie wolal,
- serce, ktore mnie kochalo zapisuje w ostatniej woli glodnemu, chudemu, smutnemu, przerazonemu Psu w Potrzebie. Kochany Czlowieku, Twoja milosc to wszystko, co mialem, wiec po moim odejsciu nie mow: "juz nigdy nie pokocham innego psa", lecz wypelnij moj testament i daj wszystko, co mialem komus, kto tego bardzo potrzebuje. Twoj Pies.


To co prawda testament psa, ale myślę, że Harry jako kot zmieniłby tylko "psa" na "kota"

MaryLux

 
Posty: 140345
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro maja 20, 2020 21:47 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Harry, śpij spokojnie [*]
Przytulam...

makrzy

 
Posty: 345
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

Post » Śro maja 20, 2020 22:13 Re: Kociak brytyjski - proszę o pomoc!

Twoja żona nie jest winna zaistniałej sytuacji; kotek prawdopodobnie przyjechał już niedomagający z tej pseudohodowli (nie wiem tego oczywiście na 100%, ale taki wniosek mi się nasuwa po przeczytaniu wątku). Walczyliście o niego dzielnie - niestety, nie zawsze da się taką walkę wygrać. Najważniejsze, że kotek się już nie męczy, a zanim odszedł miał Waszą miłość i opiekę.

Mam nadzieję, że dacie taki wspaniały dom następnemu kotkowi (a może nawet kotkom) - i proszę uważajcie teraz na rozmnażaczy. Sami doświadczyliście, jak czyjaś żądza zarobku krzywdzi niewinne zwierzęta i nieświadomych ludzi.
Do cats eat bats?

Muireade

Avatar użytkownika
 
Posty: 1555
Od: Pon sie 08, 2016 17:26
Lokalizacja: Środek wiochy (pod Toruniem)

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Agwena, emill, Google [Bot], Kocia Lady, Kocidzwoneczek1 i 241 gości