czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie maja 10, 2020 6:54 czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

Witam. Przygarnęłam kota z ulicy, ale mieszkam na 2 piętrze i nie będzie miał możliwości wychodzenia. Czy może być w tych warunkach szczęśliwy? Na razie drapie w drzwi i szuka otwartego okna próbując się wydostać. Nie robi tego histerycznie, ale siedzi przed drzwiami i patrzy na mnie wymownie, czasem przeciągle miauknie. Ma doświadczenie w życiu z ludźmi, porusza się sprawnie po domu, umie korzystać z kuwety, lubi się przytulać, sam przychodzi po pieszczoty. Sprawdziłam gdzie mogłam, ale nikt go nie szuka. Nie wiem, może powinnam zapewnić mu jakieś spacery na smyczy po parku czy coś innego, Czy lepiej tego nie próbować i przyzwyczaić go do życia w zamknięciu. Proszę - poradźcie jeste

diakronim

 
Posty: 8
Od: Sob maja 09, 2020 9:25

Post » Nie maja 10, 2020 9:35 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

diakronim pisze:Witam. Przygarnęłam kota z ulicy, ale mieszkam na 2 piętrze i nie będzie miał możliwości wychodzenia. Czy może być w tych warunkach szczęśliwy? Na razie drapie w drzwi i szuka otwartego okna próbując się wydostać. Nie robi tego histerycznie, ale siedzi przed drzwiami i patrzy na mnie wymownie, czasem przeciągle miauknie. Ma doświadczenie w życiu z ludźmi, porusza się sprawnie po domu, umie korzystać z kuwety, lubi się przytulać, sam przychodzi po pieszczoty. Sprawdziłam gdzie mogłam, ale nikt go nie szuka. Nie wiem, może powinnam zapewnić mu jakieś spacery na smyczy po parku czy coś innego, Czy lepiej tego nie próbować i przyzwyczaić go do życia w zamknięciu. Proszę - poradźcie jeste

Ja jestem zwolenniczką kotów nie wychodzących, jeżeli masz zabezpieczony balkon to wypuszczaj go to będzie namiastka dworu. Napewno mając swój domek i swoją Panią będzie szczęśliwy.
Jak piszesz że ładnie się porusza po domu i korzysta z kuwety tzn to być może był to kot domowy. Koniecznie pamiętaj o zabezpieczeniu okien siatką. Życzę Ci miłego dnia.

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 13836
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie maja 10, 2020 15:28 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

Jak zabezpieczysz okna siatką i kotek bedzie mógł sobie wyglądać, to stopniowo zapomni o wychodzeniu. W jakim jest wieku? Kiedy był kastrowany?
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 26102
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro maja 13, 2020 15:23 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

No i tu pojawia się problem-mieszkam na starówce, na poddaszu. Okna są wyłącznie obrotowe typu Velux , umieszczone w stromiźnie dachowej i bez parapetu. Za nimi tylo rynna i przepaść. Biorę kota na ramię, by mógł wyjrzeć na zewnątrz, ale to nie jest komfortowe rozwiązanie dla żadnego z nas. Kot jest duży i ciężki, nie utrzymam go dłużej niż 5-10 minut. Stąd pomysł spacerów na smyczy w jakimś bezpiecznym parku lub lesie.

diakronim

 
Posty: 8
Od: Sob maja 09, 2020 9:25

Post » Śro maja 13, 2020 15:28 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

Co do wieku i daty kastracji - nie mam bladego pojęcia. Wygląda na zdrowego i silnego kota, ma dość czyste zęby i uszy. Nie byłam jeszcze u weterynarza, bo mnie na razie nie stać

diakronim

 
Posty: 8
Od: Sob maja 09, 2020 9:25

Post » Śro maja 13, 2020 18:59 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

Jak jest duży i ciężki, to będzie dramat, jak na takim spacerze zaatakuje go agresywny pies - nie dasz rady chwycić go szybko na ręce i utrzymać. Nie, stanowczo odradzałabym spacery. Nie wiem, jak wyglądają Twoje okna, ale jeśli jest jakaś możliwość zabezpieczenia ich siatką, to można spróbować postawić wysoki drapak, albo tak ustawić meble, żeby kot mógł wskoczyć wysoko i trochę przez te okna powyglądać. Zresztą zabezpieczenie okien i tak powinnaś zrobić, bo koty potrafią skoczyć BARDZO wysoko. A jeśli za nimi rynna i przepaść, to kot nie ma szans.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 26102
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro maja 13, 2020 19:18 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

No właśnie nie da się takich okien zabezpieczyć siatką, bo zawias jest w połowie wysokości pionowych elementów i okno obracając otwiera się tak, ze górna połowa wjeżdża do mieszkania, a dolna wysuwa się na zewnątrz - nie ma miejsca ani metody na mocowanie siatki! chyba przytargam jakieś pień drzewa, bo z powodu ukośnych ścian nie mogę też podstawić żadnego mebla pod okno, a ono zaczyna się 160 cm od ziemi...

Z drugiej strony - tu gdzie mieszkam, czyli w Belgii, jest całkowity zakaz wyprowadzania psów bez smyczy i miejscowi, panicznie bojąć się kar=naprawdę tego przestrzegają. Abstrahując od tego, że niewiele osób decyduje się na posiadanie czegoś tak nieobliczalnego i niebezpiecznego, jak domowe zwierzątko. Bezpańskich psów też właściwie nie ma. Z kotami jest trochę inaczej, bo mieszkam w sąsiedztwie terenów rolniczych, gdzie w stanie półdzikim żyją stosunkowo licznie . Czyli bezpieczne miejsce do spacerów stosunkowo nie jest trudno znaleźć.
Ostatnio edytowano Śro maja 13, 2020 19:38 przez aassiiaa, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączyłam posty

diakronim

 
Posty: 8
Od: Sob maja 09, 2020 9:25

Post » Śro maja 13, 2020 20:36 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

są metody na zabezpieczenie także okien dachowych- poszukaj wątku, są zdjęcia róznych metod. A co do wychodzenia na smyczy, wydaje mi się, że gdyby to dotyczyło kota od początku do takiej formy przyzwyczajonego, albo w ogole niewychodzącego, który poznawałby tylko taką formę, to pomijając kwestię bezpieczenstwa- mogłoby wyjsć. Ale kot wolnozyjący, który miałby teraz wychodzić w sposób ograniczony, tylko na smyczy- obawiam się, że niewiele mu to da, a możesz nakręcić sobie problem.

Ale jeśli już zdecydowałabyś się, to porządne szelki, taką kamizelke wręcz, a nie cienkie paseczki, bo z tego wysunięcie sie to 2 sekundy dla kota

maczkowa

 
Posty: 2091
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro maja 13, 2020 20:40 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

viewtopic.php?f=1&t=90643 to konkretnie o dachowych, a tu kolejny o zabezpieczeniach
viewtopic.php?f=1&t=198360

maczkowa

 
Posty: 2091
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Śro maja 13, 2020 21:44 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

[Bardzo dziękuję za rady i inspiracje! Teraz tylko muszę znaleźć jakiegoś zmyślnego rodaka, zdolnego do wykonania takiego zabezpieczenia!

diakronim

 
Posty: 8
Od: Sob maja 09, 2020 9:25


Post » Śro maja 13, 2020 23:14 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

Nie umożliwiaj kotu dostępu do okien, zanim ich nie zabezpieczysz. Moment nieuwagi i nieszczęście gotowe.
Co do spacerów - też uważam, że kot żyjący do niedawna wolno może bardziej dążyć do uwolnienia się. Nawet koty bardzo domowe i oswojone na dworze odzyskują sporą część swojej dzikości.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 26102
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie maja 17, 2020 15:39 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

Myślicie. że kot może żyjąc w mieszkaniu zapomnieć o urokach wolności? Bo zabezpieczając okna uniemożliwię mu tylko ucieczkę. Tylko czy w tych warunkach naprawdę będzie szczęśliwy? Przywiązałam się, oczywiście, do drania, ale czasem patrzy na mnie z takim wyrzutem w oczach... Szczególnie, kiedy siadza przed drzwiami wejściowymi i delikatnie w nie drapie, oglądając się, czy rozumiem o co mu chodzi...

diakronim

 
Posty: 8
Od: Sob maja 09, 2020 9:25

Post » Nie maja 17, 2020 17:41 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

Cóż, kot jest tu trochę jak dziecko, które kocha zabawę, nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Dorośli muszą myśleć, przewidywać i ograniczać wolność tam, gdzie niebezpieczeństwo jest największe.
Oczywiście, można kota wypuszczać. Będzie szczęśliwy. Może będzie żył całkiem długo, a może po kilku dniach nie wróci i po długich poszukiwaniach znajdziesz jego ciałko rozjechane na poboczu szosy. Albo wróci pocharatany, pełen bólu, a Ty wydasz majątek, żeby przywrócić mu część utraconego zdrowia.
On o tym nie wie, drapiąc łapką w drzwi i wymownie patrząc Ci w oczy. Nie chce UCIEC. Chce wyjść, pobiegać i wrócić. Tam na zewnatrz jest przecież tak ciekawie! Wszystko zależy od Ciebie, to Twoja decyzja, bo tylko Ty masz świadomość, że taki spacerek może się skończyć tragicznie. Ale jeśli podejmiesz ryzyko, pamietaj, że zapłaci głównie on. Ty, jeśli wet będzie miał co ratować, wydasz tylko pieniądze, choć może bardzo duże.
Powiesz, że to czarnowidztwo. Niektóre koty wychodzą i nic się nie zdarza. Oczywiście, bywają wyjątki. Ale generalnie koty wychodzące (jeśli nie wychodzą na zabezpieczony teren, jak specjalnie ogrodzone podwórko, woliera) żyją krócej, a czasem znikają i nawet nie wiemy, jak odeszły.

Kot jak najbardziej może być szczęśliwy w mieszkaniu. Po kastracji stopniowo przestają mu się marzyć przygody, zaczyna cenić ciepełko, pełną michę, mizianki i spokojną zabawę piórkami na patyku. Możesz zapewnić mu takie spokojne, kocie szczęście.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 26102
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie maja 17, 2020 18:57 Re: czy włóczęga w mieszkaniu - będzie szczęśliwy?

Mam jedna koteczke ktora sie urodzila na wolnosci. Ogladalismy ja jak po najedzeniu sie czatuje sobie na ptaszki i wiewiorki, czai sie w trawie, wchodzi na drzewo - no sielanka. Ale kilka metrow dalej dosc ruchliwa droga. Odkad ja wzielismy do domu ona jest tak wdzieczna i zadowolona, ze po prostu widac, ze cieszy sie, ze ma swoj dom i nie musi sobie radzic na zewnatrz. Chetnie przesiaduje na patio (mamy osiatkowane) i obserwuje ptaki i wiewiorki ale nigdy nawet nie zbliza sie do drzwi. Co jak co, ale u niej to widac normalnie na pyszczku codziennie jej wdziecznosc, ze moze mieszkac z nami w domu:-)

pibon

 
Posty: 963
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Farcia, Google [Bot], kocikocidrapki, lilianaj, Lubiepomarancze, persik_ns, Saraf, Xem44 i 123 gości