Strona 1 z 4

Umrzeć, tego nie robi się kotu. Kicia szuka domu bez kotów.

PostNapisane: Nie kwi 26, 2020 10:10
przez Anna61
Skopiuje z wątku
viewtopic.php?f=1&t=153975&start=645#p12325689
Właśnie dowiedziałam się, że i umarł pan który nadal dawał kotce jeść na tym balkonie.
Kotka od poniedziałku siedzi na balkonie i czeka. :cry:
To starsza już koteczka, nie wiem, 8-9 lat, koczująca tylko na balkonie w budce i bez dotyku ludzkich dłoni.
Poprosiłam znajomą (adoptowała ode mnie Tosię) aby poszła sprawdzić czy ta kotka tam jest i czy ma co jeść.
Kotka jest na balkonie, ale co dalej z nią to nie wiem. Rodzina tego zmarłego już zabrała klucze i pojechali do domu na wieś gdzie mieszkają. Mieszkanie zapewne zostanie sprzedane a kotka zostawiona na pastwę losu a przecież mogli by ją na wieś zabrać. :cry:


Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Może ktoś pomóc tej biednej koteczce?
Ona cały czas tam czeka..... :cry:

Zbiórka na badania koteczki.
maczkowa - 50zł. :1luvu:
inezka70 - 50zł. :1luvu:
aga66 - 30zł. :1luvu:
anonim - 30zł. :1luvu:
mavi - 50zł. :1luvu:
Barbara A. - 30zł.

Koteczka ma skarpecie 240 złotych. :D

Zrobione badania za kwotę 268zł.

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. Kotka prosi o pomoc.

PostNapisane: Nie kwi 26, 2020 13:39
przez Meteorolog1
Zaznaczę.

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. Kotka prosi o pomoc.

PostNapisane: Pon kwi 27, 2020 12:40
przez Anna61
Meteorolog1 pisze:Zaznaczę.

Dzięki :201461

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. Kotka prosi o pomoc.

PostNapisane: Pon kwi 27, 2020 16:14
przez Koki-99
Aniu, dobrze że zrobiłaś dla koteczki osobny wątek, może ktoś ją zauważy :ok:

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. Kotka prosi o pomoc.

PostNapisane: Wto kwi 28, 2020 19:28
przez Anna61
Koki-99 pisze:Aniu, dobrze że zrobiłaś dla koteczki osobny wątek, może ktoś ją zauważy :ok:

Miejmy taką nadzieję. :ok:

Zdjęcia Kici z dzisiaj.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. Kotka prosi o pomoc.

PostNapisane: Wto kwi 28, 2020 20:11
przez Koki-99
A czy coś o niej wiadomo, czy jest proludzka? Może warto by ją poogłaszać gdzieś. Albo tam na miejscu dt poszukać? Może na fb...

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. Kotka prosi o pomoc.

PostNapisane: Wto kwi 28, 2020 21:57
przez pibon
Moze cos by dalo gdyby napisac kartke do rodziny tego zmarlego pana, ze jest na balkonie kotka, ktora on zawsze karmil. Moze by mieli serce i nawet ze wzgledu na zmarlego ktory sie nie opiekowal oni sie nia zaopiekowali? Ew. mozna by sie spytac w spoldzielni, jak sie z nimi skontaktowac. Moze wcale nie zauwazyli koteczki na balkonie. Choc to dziwne, zeby nie zauwazyc, bo przeciez budka stoi.

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. W-awa ul.Żytnia prośba o

PostNapisane: Pt maja 01, 2020 15:39
przez Anna61
Pilnie szukam kogoś zaufanego kto zrobi wizytę przedadopcyjną na ulicy Żytniej w Warszawie.
Koteczka ma szansę na domek :D

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. W-awa ul.Żytnia prośba o

PostNapisane: Pt maja 01, 2020 16:02
przez Koki-99
Kciuki wielkie :ok: Oby się udało...

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. W-awa ul.Żytnia prośba o

PostNapisane: Pt maja 01, 2020 16:06
przez Anna61
Koki-99 pisze:Kciuki wielkie :ok: Oby się udało...

Dziękuję :ok: :ok: :201461 pani odezwała się z ogłoszenia jakie zrobiłam koteczce :)
https://www.olx.pl/oferta/umrzec-tego-n ... EHP8F.html

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. W-awa ul.Żytnia prośba o

PostNapisane: Sob maja 02, 2020 8:46
przez Koki-99
Chwyta za serce. Niech się okaże, że to dobry dom :ok:

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. W-awa ul.Żytnia prośba o

PostNapisane: Sob maja 02, 2020 10:53
przez Anna61
Koki-99 pisze:Chwyta za serce. Niech się okaże, że to dobry dom :ok:

Najprawdopodobniej koteczka bedzie miała domek w Warszawie.
Niestety pani chcąca adoptować koteczkę jest teraz bez pracy a chciałaby aby kicia miała zrobione badania, czyli testy, morfologia z biochemią oraz aby dostała na kark kropelki Bravecto Plus.
Pani ma już jedną koteczkę uratowaną jako 4 tygodniowe maleństwo znalezione w polu i nie chce jej narażać.

Czy zechce ktoś pomóc aby koteczka mogla pojechać do swojego domku już na zawsze?

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. Zbiórka na badania kotki

PostNapisane: Sob maja 02, 2020 11:04
przez ana
A co będzie, jeśli kotka zachoruje? Czy panią będzie stać na jej leczenie?

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. Zbiórka na badania kotki

PostNapisane: Sob maja 02, 2020 18:58
przez Anna61
ana pisze:A co będzie, jeśli kotka zachoruje? Czy panią będzie stać na jej leczenie?

Tutaj raczej pani chodziło o zabezpieczenie samej kotki, jak i zabezpieczenie jej kotki, aby nie narazić na jakieś zakaźne choroby i to rozumiem. Kotka jest dzikawa i zawożenie kota z którym od razu trzeba jechać do lecznicy byłoby bardzo kłopotliwe i nieostrożne.
Jeśli w najgorszym wypadku kotka by nie mogla pojechać to będzie szukać domu jako jedynaczka, ale będzie już po badaniach i będę wiedziała ''na czym stoję''. Pani teraz nie ma pracy i jest to przejściowe, bo nie tylko Ona boryka się z tym problemem i z sytuacją jaką mamy w kraju.
Oczywiście to wszystko zależy od funduszy czy i ile ewentualnie uda się zebrać na jej ratunek, który teraz jest na wyciągnięcie ręki.
Transport też już mam załatwiony i bez żadnych opłat.
Kontaktowałam się z lecznicą, i tak jak przypuszczałam, to 200 złotych jest lekko potrzebne. :(
Znowu wszystko rozbija się o pieniądze ale wierzę, że uda się nam jej pomóc, bo nie dopuszczam myśli, że ona może tam zostać czy być zabrana do schroniska.

Re: Umrzeć, tego nie robi się kotu. Zbiórka na badania kotki

PostNapisane: Nie maja 03, 2020 6:14
przez aga66
Coś wieczorem wpłacę na badania kotki. Bardzo mi zależy żeby znalazła dom :)