Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt sty 24, 2020 0:19 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Mam doświadczenie z innym spot-onem działającym na robaki wewnętrzne: Strongold Plus. Jak dla mnie wykazał się słabą skutecznością.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6756
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt sty 24, 2020 0:23 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

rokko pisze:Milpro ?
Czy jest jakiś wyjątkowy, wymaga sprowadzania (i wówczas lepiej zadzwonić i uprzedzić veta) czy powinni go mieć na stanie ?
EDIT: przrczytałem w sieci przeciwwskazania dla Milpro i jest tam min. "Nie stosować u kotów ważących mniej niż 2 kg"... malec waży mniej niż 1kg....


Są dwie tabletki, dla małych kotów i dla dorosłych 4mg lub 16 mg.
Przeciwwskazanie, o którym piszesz dotyczy tabletek 16 mg.
Przeczytaj: http://plw.urpl.gov.pl/files/MILPRO_4_ulotka_inf.pdf

Zdecydowanie nie podawałabym tak małemu kotu advocata lub profendera lub innych takich odrobaczaczy.
Tutaj są przeciwwskazania.
Z ulotki advocate: "Przed użyciem należy przeczytać ulotkę. Nie stosować u kociąt poniżej 9 tygodnia życia. Należy skonsultować się z lekarzem weterynarii przed zastosowaniem produktu u kotek ciężarnych lub w laktacji, a także u zwierząt chorych i osłabionych lub kotów o masie ciała nieprzekraczającej 1 kg."
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10883
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pt sty 24, 2020 11:41 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

To ja nie wiem gdzie Wy ten kał badacie, albo jaki mają sposób. Nasz gabinet wyłapuje bez problemu lambille i kokcydia, za to w innych kał wychodził czysty. Ale badają na miejscu, nie wysyłają nigdzie ;)

Tak w ogole apropo niedoborow przypomnialam sobie sytuacje z wystawy: pani podchodzi do mnie i mowi, ze kupila za chore pieniadze kota szkockiego zwislouchego, ktoremu uszy nagle stanely.
Okazalo sie, se to byl tak zabiedziony dachowiec z niedoborami i jak nowy domek doprowadzil do ladu, to uszy stanely...
03.07.2010 ['] Prezes. Kocham Cię.

Dom bez kota jest jak człowiek bez duszy... Nie ma w nim życia.

Prawdziwa miłość nie potrzebuje słów. Albo milczy. Albo MRUCZY!

wistra

 
Posty: 9288
Od: Nie paź 08, 2006 17:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt sty 24, 2020 19:25 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

wistra pisze:Okazalo sie, se to byl tak zabiedziony dachowiec z niedoborami i jak nowy domek doprowadzil do ladu, to uszy stanely...

8O
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6756
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pt sty 24, 2020 19:34 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Stomachari pisze:
wistra pisze:Okazalo sie, se to byl tak zabiedziony dachowiec z niedoborami i jak nowy domek doprowadzil do ladu, to uszy stanely...

8O


To się często zdarza, sama miałam bidula z nieco klapniętymi uszami, które wróciły do pionu jak wyzdrowiał.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10883
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pt sty 24, 2020 23:25 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Nie trafiłam na takiego biedaka, ale wierzę :)
Nie mniej kontekst tej historii nadal wprawia mnie w zdumienie...
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6756
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Sob sty 25, 2020 11:38 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Stomachari pisze:
wistra pisze:Okazalo sie, se to byl tak zabiedziony dachowiec z niedoborami i jak nowy domek doprowadzil do ladu, to uszy stanely...

8O

:ryk: :ryk: :ryk:
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50853
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Śro lut 05, 2020 21:01 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

No serio!

Rokko, jak kitku?
03.07.2010 ['] Prezes. Kocham Cię.

Dom bez kota jest jak człowiek bez duszy... Nie ma w nim życia.

Prawdziwa miłość nie potrzebuje słów. Albo milczy. Albo MRUCZY!

wistra

 
Posty: 9288
Od: Nie paź 08, 2006 17:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw mar 19, 2020 23:24 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Hej, co słychać?
03.07.2010 ['] Prezes. Kocham Cię.

Dom bez kota jest jak człowiek bez duszy... Nie ma w nim życia.

Prawdziwa miłość nie potrzebuje słów. Albo milczy. Albo MRUCZY!

wistra

 
Posty: 9288
Od: Nie paź 08, 2006 17:11
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Hanig, Kocia plazma, labouche, lucas 2014 i 62 gości