Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sty 23, 2020 17:49 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Stomachari pisze:Vetminth często jest nieskuteczny, nie ma sensu go podawać.
Ja preferuję Quanifen. Tabletki dość łatwe do podania. Działa też na tasiemca. Odrobaczałam tym kociaka młodszego niż kotek z wątku.
Ok.
Co mam zrobić dalej ?
wszystkie pytania z poprzedniego posta aktualne.
rokko + Luzak + Cicia + Baxter
Obrazek Obrazek Obrazek
My, koci Ojcowie, musimy się trzymać razem !

rokko

 
Posty: 704
Od: Wto gru 07, 2004 11:00
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw sty 23, 2020 17:53 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Jest jeszcze milpro dla kociąt, też ma inne substancje czynne niż vetminth.
Myślę, że przede wszystkim musisz się z wetem skontaktować i zapytać, czy zaproponuje Ci coś innego niż pastę.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10893
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Czw sty 23, 2020 18:44 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

mimbla64 pisze:Jest jeszcze milpro dla kociąt, też ma inne substancje czynne niż vetminth.
Myślę, że przede wszystkim musisz się z wetem skontaktować i zapytać, czy zaproponuje Ci coś innego niż pastę.

takie kociaki w granicach 1 kg zawsze już odrobaczam milpro, tym do 2 kg, ma szerokie spectrum robali, nigdy żadnych efektów ubocznych nie dawało, a sądząc po malejących brzuszkach i bezdomnych kociaków- działa dobrze. Kiedyś u takich maluchów bawiłam sie pastami, ale i tak musiałam potem wchodzić z milpro i dałam sobie spokój.

maczkowa

 
Posty: 1941
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Czw sty 23, 2020 19:15 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

rokko pisze:Co teraz ?
Robić drugą turę vetminth a za kolejny tydzień czymś innym ? to dodatkowe 2 tygodnie opóźnienia szczepienia, które powinno być zrobione po 8 tygodniach chyba... ?

Nie robić drugiej tury Vetminthu, od razu zastosować inny środek (albo Milpro - jak radzą mimbla64 i maczkowa, albo Quanifen) w schemacie podawania danego środka. Jak mnie pamięć nie myli Quanifen podawałam tak: jedna dawka, przerwa 2 tyg., druga dawka.
Opóźnienie szczepienia będzie prawdopodobnie mniej groźne niż szczepienie zarobaczonego kota.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6767
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sty 23, 2020 19:38 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Stomachari pisze:Nie robić drugiej tury Vetminthu, od razu zastosować inny środek (albo Milpro - jak radzą mimbla64 i maczkowa, albo Quanifen) w schemacie podawania danego środka.

To zgodne z zasadami weterynarii ? przerwanie w połowie ?
Vet pójdzie na to ? Takie życzenie to jak oskarżenie "zrobiłeś błąd, nie to co trzeba, ja wiem lepiej"...
rokko + Luzak + Cicia + Baxter
Obrazek Obrazek Obrazek
My, koci Ojcowie, musimy się trzymać razem !

rokko

 
Posty: 704
Od: Wto gru 07, 2004 11:00
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw sty 23, 2020 19:55 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

To nie jest przerwanie w połowie, tylko zastosowanie innego preparatu.
Przerwaniem odrobaczania w połowie byłoby odstąpienie od użycia środka robakobójczego po 14 dniach (kwestia czasu trwania cyklu rozwojowego niektórych pasożytów).
Poza tym lekarz nie popełnił błędu. Podał pastę, którą najczęściej zaleca się kociętom.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19839
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Czw sty 23, 2020 20:17 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Ja bym w ogóle nie odrobaczała na ślepo, tylko zrobiła badanie kału. Milpro, drontal itp nie działają na lambille, kokcydia czy rzęsistka (choć ten daje akurat jasne objawy, biegunka....)
Z jedzenia to dawałabym to, co lubi i co chce jeść.
RC? Niech je RC. Niech się rozsmakuje w czymś bardzo, wtedy wchodzić z czymś lepszym.
Iga przez długi czas jadła gerbera samo mięso - dodawalam tylko medicare C, żeby miała jakiekolwiek witaminy w tym.
No i Idze dobrze zaczęło wchodzić później mięso -BARF. Czy Twój malec lubi surowe mięso?
03.07.2010 ['] Prezes. Kocham Cię.

Dom bez kota jest jak człowiek bez duszy... Nie ma w nim życia.

Prawdziwa miłość nie potrzebuje słów. Albo milczy. Albo MRUCZY!

wistra

 
Posty: 9290
Od: Nie paź 08, 2006 17:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw sty 23, 2020 20:34 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Wistra, badania kału mają śmiesznie małą skuteczność. Nie warto.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19839
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Czw sty 23, 2020 20:36 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Lamblie wykrywa się testem ELISA. Zwykłe badanie kału nie wykaże obecności lamblii.
Zwykłe badanie kału, służące do wykrycia "pospolitych" pasożytów - jak wspomniała ana - ma skuteczność rzędu 12-20%, więc można zanieść 8 próbek i nic nie wyjdzie.
Maluch prawie na pewno ma robaki. Nie widzę sensu w inwestowaniu w kolejne badania, skoro i tak powinien zostać solidnie odrobaczony.

Co do przerwania w połowie odrobaczania. Środki na robaki to nie antybiotyki. Nie wywołują aż takiej leko-oporności.
Czy wet na to pójdzie? Zależy, czy jest zadufany w sobie, czy nie. Błędu nie popełnił a Ty jako właściciel kota masz prawo nie wyrazić zgody na podanie danego preparatu. On ma prawo Ci nie sprzedać innego, ale wtedy warto przemyśleć zmianę weta.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6767
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sty 23, 2020 20:57 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Stomachari pisze:Lamblie wykrywa się testem ELISA. Zwykłe badanie kału nie wykaże obecności lamblii.


Przepraszam za OT, ale mnie to zainteresowało, bo właśnie oddałam do badania urobek kociaków i wyszły lamblie.
I nie pierwszy raz się tak zdarzyło.
Skąd ta opinia, że zwykłe badanie kału nie wykaże obecności lamblii?

Co do kociaka, to się przychylam do zdania, żeby go odrobaczyć bez badania kału.
W przypadku moich kociaków badałam kupy, bo były nieładne, za rzadkie i za śmierdzące.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10893
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Czw sty 23, 2020 21:01 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Są szanse, że zwykłe badanie kału wskaże lamblie, ale dużo mniejsze niż w przypadku ELISA. Za małe, by wynik negatywny mógł dawać pewność.
Jeśli stolec jest śmierdzący/dziwny/nietypowy, to jestem za badaniami. Czasem nawet mocno poszerzonymi, zależnie od okoliczności. Natomiast nie widzę sensu w przypadku kota, który załatwia się normalnie, tyle tylko, że nigdy nie był solidnie odrobaczony. To jakby inna sytuacja dla mnie.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6767
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sty 23, 2020 21:20 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Stomachari pisze:Co do przerwania w połowie odrobaczania. Środki na robaki to nie antybiotyki. Nie wywołują aż takiej leko-oporności.


Powiem więcej - odrobaczanie różnymi środkami (z różnymi substancjami czynnymi) w kolejnych odrobaczaniach jest wręcz wskazane i ja za pewnego rodzaju błąd uznaję odrobaczanie ciągle tym samym. Zmiana leków daje większe szanse wybicia życia wewnętrznego - które ze względu na powszechność stosowania środków odrobaczających coraz skuteczniej się na nie uodparnia.

Podanie Vetminthu jako pierwszego leku nie było błędem, było bardzo mądre bo pierwsze odrobaczanie kociaka potencjalnie mocno zarobaczonego musi być bardzo ostrożne i łagodnie robione. Ale później powinno sie już sięgnąć po skuteczniejsze leki, chyba że nawet Vetminth spowodował wydalenie dużej ilości robali a kociak ciężko to zniósł, wtedy lepiej powtórzyć nim jednak, a po kilku tygodniach podać coś skuteczniejszego.

Blue

 
Posty: 20277
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw sty 23, 2020 21:33 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Stomachari pisze:Są szanse, że zwykłe badanie kału wskaże lamblie, ale dużo mniejsze niż w przypadku ELISA.

Ok. To zdanie rozumiem i się z nim zgadzam, wcześniej napisałaś jednak coś zupełnie innego.
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10893
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Czw sty 23, 2020 21:43 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Pisanie w ten sposób weszło mi w nawyk po tym, jak ludzie na forum formułują pytania. "Wszystkie badania dobre", a potem się okazuje, że badań prawie nie było. Zresztą wiesz, jak jest.
Nie mniej takie uogólnione stwierdzenie z mojej strony było błędne, to prawda.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6767
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Czw sty 23, 2020 23:48 Re: Mały brytyjczyk - podejrzenie karłowatości przysadkowej

Blue pisze:
Stomachari pisze:Co do przerwania w połowie odrobaczania. Środki na robaki to nie antybiotyki. Nie wywołują aż takiej leko-oporności.


Powiem więcej - odrobaczanie różnymi środkami (z różnymi substancjami czynnymi) w kolejnych odrobaczaniach jest wręcz wskazane i ja za pewnego rodzaju błąd uznaję odrobaczanie ciągle tym samym. Zmiana leków daje większe szanse wybicia życia wewnętrznego - które ze względu na powszechność stosowania środków odrobaczających coraz skuteczniej się na nie uodparnia.

Podanie Vetminthu jako pierwszego leku nie było błędem, było bardzo mądre bo pierwsze odrobaczanie kociaka potencjalnie mocno zarobaczonego musi być bardzo ostrożne i łagodnie robione. Ale później powinno sie już sięgnąć po skuteczniejsze leki, chyba że nawet Vetminth spowodował wydalenie dużej ilości robali a kociak ciężko to zniósł, wtedy lepiej powtórzyć nim jednak, a po kilku tygodniach podać coś skuteczniejszego.


Tyle, że wydawało mi się, że "pełne odrobaczenie" vetminthem to DWA podania, w tygodniowym odstępie, więc JEDNO to nie jest "pełne" ? czy nie trzeba tego pierwszego doprowadzić do końca ?

Po malcu nie widać żadnych negatywnych objawów: kupy wyglądają normalnie, nic w nich nie widać, rozwolnienia i szczególnego ich śmierdzenia - brak. Rozumiem więc, żeby zaproponować vetowi któryś z polecanych przez Was specyfików ?
Milpro ?
Czy jest jakiś wyjątkowy, wymaga sprowadzania (i wówczas lepiej zadzwonić i uprzedzić veta) czy powinni go mieć na stanie ?
EDIT: przrczytałem w sieci przeciwwskazania dla Milpro i jest tam min. "Nie stosować u kotów ważących mniej niż 2 kg"... malec waży mniej niż 1kg.... czyli jednak Quanifen ? przy nim przeciwwskazania to "stosować u kociąt powyżej 8 tyg. życia" więc wydaje się bardziej odpowiedni...

EDIT2: a co sądzicie o odrobaczaniu spot-on (kropelka na kark) ?
Wymieniane są środki Profender Broadline Advocate.
Jest mniej skuteczne ? Pytam bo nie wiem czy maluch połknie tabletkę...
rokko + Luzak + Cicia + Baxter
Obrazek Obrazek Obrazek
My, koci Ojcowie, musimy się trzymać razem !

rokko

 
Posty: 704
Od: Wto gru 07, 2004 11:00
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: rudalia i 32 gości