czy sucha karma wystarczy?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon sty 20, 2020 22:33 Re: czy sucha karma wystarczy?

Nie wiem, czy już ktoś o tym tu pisał, ale mokre można też spróbować podgrzać, by bardziej woniało.

Fhranka

 
Posty: 167
Od: Czw lis 15, 2018 13:28
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto sty 21, 2020 15:45 Re: czy sucha karma wystarczy?

Zazwyczaj jest tak, że sucha karma nawet i dobrej jakości wygrywa z mokrym żarciem nawet tym gorszej jakości czyli dosmaczanym i aromatyzowanym. Czyli jeśli w ramach etapu pośredniego zastosujesz karmę ze średniej półki (jest ich trochę, nie musi być przecież od razu niska półka z Whiskasem, może być wspomniany przeze mnie Miamor czy inna podobna) i przestawisz koty na nią, to potem możesz zacząć mieszać z mokrymi lepszej jakości. A zawsze będziesz mogła wrócić do punktu wyjścia, jeśli koty zbuntują się na lepsze karmy, bo sucha najprawdopodobniej wygra nawet i z Miamorem.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7182
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto sty 21, 2020 17:49 Re: czy sucha karma wystarczy?

Też mam rozmiłowanego chrupkożercę. Na wieczór zawsze dostaje suche, bo nie przemogłam u niego tego nawyku. W tej chwili jedziemy na Purizonie, ale inne też je. Sucha może być jakakolwiek, wszystkie chrupy mu pasują. Z mokrym jest znacznie gorzej i też to jest przedmiotem mojej frustracji.

W danej chwili smakuje mu zooplus BIO: https://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_ ... bio/792813

A przejechaliśmy przez Catz finefood (które było ok do pewnego momentu, później się królowi odwidziało), Grau (powąchane, nietknięte), Wild Freedom (zjedzone 2 puszki, później nagle było ble), Feringę (nietknięte), animondę carny (też do pewnego momentu było ok). Podobno koty tak mają, że co jakiś czas chcą zmiany karmy, bo w naturze też przez cały czas nie polowałyby na jeden łup. Programowanie przez naturę, aby nie wytępić całej puli swoich ofiar, czy coś.

Dodatkowo jak moja małpa nie chce jeść, polewam jej olejem lnianym bądź bulionem czy gorącą wodą. Z reguły pomaga... W razie wyjątkowych sytuacji zawsze wracam do śmieciowego winstona z Rossmanna (z tą karmą nigdy nie grymasił). I oczywiście przed posiłkiem trzeba króla wyszaleć, wtedy wszystko lepiej wchodzi ;)

Małeczarne

 
Posty: 8
Od: Nie lis 10, 2019 11:44

Post » Wto sty 21, 2020 18:01 Re: czy sucha karma wystarczy?

Mój koteł ostatnio też coś się buntował przed mokrym ale na szczęście wrócił do jedzenia mokrego. Prawdopodobnie był to skutek przeziębienia - jadł ci mu tam najbardziej śmierdziało.

Niestety, z mokrych nie wchodzi mu nic innego niż rossmanowski Winston. A prób było dużo: z dobrymi z wysokiej półki, po średnią półkę. Polizał trochu i tyle... Ale chyba i tak ten winston lepszy od Whiskasów...?

Tasha8562

Avatar użytkownika
 
Posty: 222
Od: Śro sty 02, 2019 16:19

Post » Wto sty 21, 2020 21:20 Re: czy sucha karma wystarczy?

No, tak wlasnie, trzeba ciagle probowac, zeby jednak mokre jadly. Tak jak Małeczarne napisala - warto tez rozne puszki miec w szafce, nie dawac ciagle tego samego, bo koty nie chca dzien w dzien tego samego jesc. U mnie jedza teraz bardzo grzecznie mieso surowe z suplementami (tez rozne, raz kurczak, raz indyk, raz zajac, ostatnio tez bazanta hehe - ale nie smakowal im - to lepiej dla mojego portfela:-) ale mam tez rozne puszki w zanadrzu, bo nie zawsze kazdy zje surowe. Puszki mam sredniej klasy - bo tych najlepszych (ZIWI, feline natural, itp) nie zjedza nawet posypanych przysmakiem. AHa, i chyba STomachari juz pisala o tym - warto serwowac rozne konsystencje - czasem wola pasztet, czasem kawalki w sosie.
No i z podgrzewaniem Fhranka dobry pomysl podala - cieple mocniej pachnie i chetniej jedza.
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1085
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Śro sty 22, 2020 11:10 Re: czy sucha karma wystarczy?

Dzieki wszystkim za porady. Kupie chyba dosmaczacze plus puszki z roznych polek i bede mieszala. Zwykle mam wlasnie kilka rodzajow zeby im zmieniac i zeby nie jadly caly czas jednej firmy i jednego smaku. Ale wszystkie tunczyki i lososie im nie podchodza ( a podobno koty maja fiola na punkcie ryby :P) Numerem 1 jest feringa z kocimietka ;). Ale ostatnio nawet i tego juz nie tykaja. Animondy nie tknely nigdy w ogole - tylko powachanie i koniec. Oczywiscie najlpsze by byly whiskas lub kitekat - ale jak mam im dawac to to chyba wole dobra sucha karme .... Sprobuje jeszcze podgrzewac mokra i posypywac zmielonymi chrupami. Mam tak naprawde nadzieje ze to tylko taka faza przejsciowa.

anuskaa85

 
Posty: 11
Od: Pon sty 20, 2020 11:40

Post » Nie mar 01, 2020 9:23 Re: czy sucha karma wystarczy?

Ja jeszcze raz się tu odezwę. Bo niestety strajk a propos mokrego jedzenia trwa. Kupiłam whiskas o shebe Zeby mieszać. I owszem wyliżą sosik i wyjedzą whiskasa lub shebe a reszty nie tkną. Natomiast na zapach sheby miauczą jak opętane i od miski ich nie oderwiesz. Wiec moje pytanie brzmi. Czy są jakieś dobre karmy w formie gulaszu a nie pasztetu. Bo może chodzi o konsystencje. Mimo ze próbowałam zalewać pasztety bulionem czy odrobina wody - nie pomogło. Wiec może istnieją (bo nie znalazłam na necie) w miare ok karmy w postaci kawałków mięska z sosikiem, które nie będą takich shitem jak whiskas czy sheba.

anuskaa85

 
Posty: 11
Od: Pon sty 20, 2020 11:40

Post » Nie mar 01, 2020 10:02 Re: czy sucha karma wystarczy?

Ja traktuję sprawę tak:
1. Daję codziennie mięsko, żeby koty zjadły swoją porcję białka
2. Ograniczam suchą karmę, ale trochę daję, bo lubią, jednak dobieram zależnie od kota (cukrzycowa dostaje tylko thrive, z 7% węglowodanów, koty z kamicą dodatkowo jedzą katowitt urinary, a kotka ze zmianami nowotworowymi pod języczkiem - najdrobniejsze karmy, np. purizon kitten)
3. Mokre karmy powinny dostarczyć wody, więc daję takie, które chcą jeść - whiskasa i shebę też, poza tym gourmeda, almo nature, purina proplan i one, felix, cosma, iams, animonda raffine, schmusy i wszystko, co jeszcze koty uznają za nadające się do wylizania sosu (no nie, musy są zjadane).
Pewnie to nie jest zgodne z zasadami zdrowego żywienia :twisted: ale może Ci się przyda :wink:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 27098
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie mar 01, 2020 10:39 Re: czy sucha karma wystarczy?

Z tego co pamiętam, to na pewno pasztetami nie są GranataPet Symphonie i Wildes Land.

A czy jest jakaś sucha karma, której Twoje koty nie lubią ? Bo może to byłby dobry sposób. Ja tak kiedyś zrobiłam. Moja kotka w pewnym okresie chciała jeść tylko suchą karmę RC. Jadła wtedy też jakieś śmieciowe mokre, ale niechętnie, natomiast tych lepszych w ogóle nie chciała. Do tego ulubionego RC zaczęłam jej dosypywać innej, za którą nie przepadała, robiłam to sukcesywnie. W międzyczasie podtykałam pod nos dobre puszki. Im więcej było tej nielubianej karmy, tym mniej chętnie ją jadła, a zaczęło ją naprawdę przyciągać dobre mokre jedzenie. W zasadzie w dość krótkim czasie z zadeklarowanego suchożercy stała się miłośniczką dobrej mokrej karmy. Oczywiście musiało być urozmaicenie, kupowałam różne.

inezka70

 
Posty: 119
Od: Nie lip 21, 2019 12:40

Post » Nie mar 01, 2020 13:25 Re: czy sucha karma wystarczy?

Hmm pomysł fajny ale moje chyba lubia każda sucha. No może nie były fanami jakiejś tam najtańszej z marketu. Wiec może warto spróbować. Dzięki :)

anuskaa85

 
Posty: 11
Od: Pon sty 20, 2020 11:40

Post » Śro mar 25, 2020 11:48 Re: czy sucha karma wystarczy?

Podejście numer 3 . Ponieważ oczywiście zaczelam się uginać jak nie chciały jeść tak przez ostatni czas królowała u nas sucha karma na przemian z sheba i tego typu szajem - wiem wiem zle, ale nie miałam głowy do tego ostatnio. Niestety przez to koty mi się upasly. Obydwa waza o 1,5kg za dużo niż zaleca wet. Veto zaczyna już wyglądać jak kulka ... no wiec postanowiłam ze dieta idzie w ruch. Poczytałam( między innymi tu na forum) ze należy odstawić suche całkowicie i przejść na dobre wysoko mięsne karmy. Tak tez uczyniłam. Wyniosłam całe suche z domu wczoraj ok. Południa. W domu miałam jeszcze pare puszek granata pet i wild of freedom wiec podałam. Niestety strajk. Wczoraj coś tam polizaly. Wieczorem dodałam trochę smakołyków i wymieszałam z puszka. Zołza wybrała smakołyki ( wiec tym sposobem coś zjadła) Veto „zakopał” miski. Dziś rano widziałam ze w nocy któryś trochę poskubal. Głodne były rano bo kręciły się na maksa. Dałam świeża puszkę, nie tknely. Poszłam na spacer wróciłam i dałam (bo czytałam żeby dawać kilka razy dziennie małe porcje) świeża puszkę zmieszana z jakimś lidlowskim badziewiem które jadły chętnie. Obwąchały i nic. I teraz moje pytanie. Kiedy mam się zacząć martwić brakiem ich jedzenia. Bo wiem ze po chyba 48h uszkadza się wątroba. Jednocześnie chce je przestawić na dobre jedzenie szczególnie ze jadły kiedyś takie. HELP PLIIIIIIIISSSSS

anuskaa85

 
Posty: 11
Od: Pon sty 20, 2020 11:40

Post » Śro mar 25, 2020 12:50 Re: czy sucha karma wystarczy?

Niejedzenie jest chyba gorsze niż złe jedzenie :wink:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 27098
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro mar 25, 2020 13:06 Re: czy sucha karma wystarczy?

jolabuk5 pisze:Niejedzenie jest chyba gorsze niż złe jedzenie :wink:

!!!!
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3739
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Śro mar 25, 2020 13:13 Re: czy sucha karma wystarczy?

Czyli rozumiem ze mam dawać byle co byle jadły? W tym wypadku suche bądź whiskas/korekta/sheba bo ostatnio tyko to wchodziło. Jednocześnie czytam ze to najgorsze co może być dla kota i ze w końcu siada mu nerki. I ze trzeba przestawiać na dobre karmy ale ze to trwa i wiąże się z tym ze koty strajkują. Wiec hmmm jakby lekki dysonans poznawczy mam

anuskaa85

 
Posty: 11
Od: Pon sty 20, 2020 11:40

Post » Śro mar 25, 2020 17:48 Re: czy sucha karma wystarczy?

anuskaa85 pisze:Czyli rozumiem ze mam dawać byle co byle jadły? W tym wypadku suche bądź whiskas/korekta/sheba bo ostatnio tyko to wchodziło. Jednocześnie czytam ze to najgorsze co może być dla kota i ze w końcu siada mu nerki. I ze trzeba przestawiać na dobre karmy ale ze to trwa i wiąże się z tym ze koty strajkują. Wiec hmmm jakby lekki dysonans poznawczy mam

Bo przestawianie trwa i często wiąże się z kocim strajkiem. Tylko ten strajk jest różny. Niektóre koty NIC nie tkną poza śmieciowym żarciem, inne będą jeść tylko jeśli śmieciowe jest w przewadze a dobre tylko jako dodatek wmieszany w całość. Ta druga opcja daje szansę na to, aby stopniowo, w ciągu kilku tygodni zwiększać ilość dobrego jedzenia w proporcji do kiepskiego w misce. Na początku łyżeczka od herbaty wmieszana w miskę kiepskiego żarcia. Potem (np. po tygodniu) pełna łyżka. Potem 1,5 łyżki. I tak dalej. Tak, aby kot przyzwyczaił się do smaku i aby mu on nie przeszkadzał.
Przerzucanie kotów na hurra na inne jedzenie i odliczanie z niepokojem godzin głodówki to właśnie przepis na pełny koci strajk. Bo warto nic nie jeść, skoro potem dostanie się coś, co się lubi.
Lepiej jest, jeśli kot je coś kiepskiego, niż jak nie je kompletnie nic. Ale jeśli jest możliwość wprowadzić lepsze jedzenie (stopniowo, ze spokojem), to lepsze jest dobre jedzenie niż kiepskie jedzenie.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7182
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia, Moniaaaa i 45 gości