czy sucha karma wystarczy?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon sty 20, 2020 11:50 czy sucha karma wystarczy?

Czesc kociarze :)

Mam w domu dwa futra okolo 2 letnie. Caly czas jadly mokra i sucha karme na przemian, ale od jakichs 4 miesiecy nie chca w ogole mokrej. Zwykle kupowalam feringe na zooplus, ale przetestowalam juz chyba wszystkie z tych o lepszym skladzie (animonda, granatapet, mac). Ostatnio juz nawet ich ulubiona feringa im nie podchodzi. Chca tylko sucha. Nie pomaga tez przeglodzenie ich. Ostatnio dalam im mokra karme rano i nie dostaly nic do nastepnego rana, kiedy to znow dalam im mokra karme. Niestety nie tknely znow caly dzien, a byly tak glodne ze na kazdy dzwiek szafki biegly z miauczeniem. Ponadto nie daly mi spac, bo chodzily wkolo i tracaly mnie lapami i lizaly (to zawsze oznaka, ze mam wstac bo czas na miske). Nastepnego dnia sie ugielam i dostaly chrupy - wpierniczyly az im sie uszy trzesly.
Troche mnie martwi fakt, ze sucha karma podobno nie jest az tak zdrowa i nie powinna byc jedyna dieta dla kota.
Jesli jednak mielibyscie polecic dobra sucha karme na ktorej koty moglyby dobrze zyc to jaka by to byla? U mnie glownie perfect fit z zooplusa, czasami feringa.
Dodam, ze BARF u mnie odpada.
A moze macie jakies sposoby na zachecenie kotow do mokrej karmy. Owszem po kilku dniach suchej zjedza troche mokrej ale to bardziej w formie przysmaku niz posilku. W takim wypadku chcialabym zaprzestac wydawania kasy na dobre mokre karmy skoro wiekszosc z nich laduje w koszu....

Z gory dzieki za odpowiedzi :).
Pozdrawiam
Anka

anuskaa85

 
Posty: 11
Od: Pon sty 20, 2020 11:40

Post » Pon sty 20, 2020 14:02 Re: czy sucha karma wystarczy?

Weterynarze i niektórzy hodowcy zalecają dobre suche i ludzie tym karmią swoje koty.
Ja karmie mokrą i mieskiem, suche daję jak wychodzę na dłużej.
Kota nie zmusisz do jedzenia jak nie chce więc szkoda ich głodzic, Wola nic nie zjeść, ja tak mam z moją Migotka.
Nie polecę ci dobrej suchej bo u mnie jest dla uczuleniowcow i renak.
Myślę że jeszcze ktoś poczta i odpowie.
Jest wątek o karmach dobrych i słabych
Założyła ten wątek serkociatko
Pozdrawiam

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 14203
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon sty 20, 2020 14:48 Re: czy sucha karma wystarczy?

Sucha karma zwiększa ryzyko chorób pęcherza i nerek. Dlatego nie zaleca się jej jako podstawy diety. Może być dodatkiem, chociaż ja hołduję tezie, że najlepiej zupełnie z niej zrezygnować.
Robienie pełnych głodówek w taki sposób, jak opisałaś, to zła metoda. Ze względów zdrowotnych jak i dydaktycznych.
Taktyk na przestawienie kota na samo mokre jest od groma. Można się z kotem bawić w polowanie i rzucać mu kawałki mięsa albo mokre żarcie, można zmielić suche na pył i posypywać tym mokrą karmę, można zalewać suche żarcie rosołem (bez soli i przypraw), żeby nasiąkło.
U mnie jest podział na posiłki. Jedzenie nie stoi stale. Kiedy przestawiałam moją kotkę z suchego na mokre, dawałam jej jeden pełny posiłek suchego, a potem dwa mokre (tudzież jeden w połowie mokry, w połowie suchy oraz jeden cały mokry). Nie musiałam się martwić, że zaczną się uszkodzenia wątroby, bo kotka coś jadła, ale za mało, aby była najedzona. Z mokrych startowałam od tego, co jest bardziej smakowite, ale jeszcze nie z najniższej półki. Sprawdził się Miamor w saszetkach. Jak już była skłonna zjadać pełne porcje mokrego jedzenia, podsuwałam jej lepsze karmy.
Część firm mokre karmy w saszetkach robi inaczej niż mokre w puszkach. To też ma znaczenie. Na przykład Feringa w saszetkach ma tę samą konsystencję co wersja puszkowa. Z kolei wspomniany Miamor w saszetkach ma pełno galaretki czy sosiku, podczas gdy puszkowy to typowy pasztet.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7231
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon sty 20, 2020 15:55 Re: czy sucha karma wystarczy?

Suchą o bardzo dobrym składzie jest thrive, kupuję w Kocimietce głównie dla mojej cukrzycowej Usi, bo wersja z kurczakiem ma tylko 7% węglowodanów. Ale to bardzo droga karma, 1,5 kg kosztuje 55 zł. Usia głównie je mokre, ale suche uwielbia, więc trochę dostaje.
Niezły skład (przy niewysokiej cenie) mają różne odmiany porty21, dawałam Usi wersję bezzbożową (ok. 12% węglowodanów), moje wszystkie koty lubiły, ale jedna się uczuliła i musiałam odstawić. A na forum ktoś próbował i koty w ogóle tej karmy nie chciały.
Ja daję trochę suchej karmy, ale staram się, żeby koty najpierw zjadły mokre. Daję też surowe mięso.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 27359
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sty 20, 2020 17:37 Re: czy sucha karma wystarczy?

Sucha karma nie jest ani dobra ani zdrowa, i ABSOLUTNIE nie wystarczy jesli chcesz miec zdrowe koty. Jesli karmisz np stado bezdomnych kotkow to wiadomo, ze nie da rady karmic wylacznie mokra czy miesem - bo to duzy wydatek i klopot. Ale majac swoje tylko 2 koty nie karmilabym ich sucha ze wzgledu na konsekwencje zdrowotne, ktore predzej czy pozniej wyjda.
Osobiscie nigdy nie karmilam zwierzakow wylacznie sucha karma i odpukac dzieki Bogu nigdy zaden kot u mnie nie chorowal na nerki (ma tu tez znaczenie, ze nie szczepie moich kotow nadmiernie - osobny, bardzo wazny temat).
Generalnie chcesz miec zdrowe koty - KARM JE DOBRZE (MOKRA KARMA, MIESO) i NIE PONAWIAJ IM BEZ POTRZEBY SZCZEPIEN.
Suche powoduje permanentne odwodnienie organizmu kota, ktory w normalnych warunkach plyny przyjmuje w naturalnym pozywieniu czyli miesie. SUCHE to nie jest naturalne pozywienie dla kota/psa dlatego nie ma opcji, zeby kot karmiony suchym byl na dluzsza mete zdrowy.
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1100
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Pon sty 20, 2020 17:49 Re: czy sucha karma wystarczy?

Dzieki za rady. U mnie jedzenie tez nie stoi stale. Zwykle dawalam im raz dziennie sucha karme raz mokra i dzialalo. Jednak od kilku miesiecy nie chca po prostu jesc mokrej w ogole. Probowalam mieszac sucha z mokra, probowalam zmieniac karmy (myslalam ze moze obrzydla im feringa) no rzucac jedeniem po mieskzaniu raczej nie bede. Uparly sie na chrupki i jak poskubia troche mokrego to naprawde tylko troche. Nie chce ich przestawiac na whiskasy i inne te z nizszej polki bo z takich probowalam je przestawic na lepsze ( u mnie pojawily sie w wieku ok 6-7 mieisecy) i dlugo to trwalo.
Moze sprobuje jeszcze zalewac sucha karme rosolem, ale sama nie wiem dlaczego nagle odrzucily mokra karme. JAk pisalam jedynie jak zrobie im kilka dni przerwy bez mokrego to nagle i suche im przestaje smakowac i wtedy udaje mi sie przemycic mokre.

anuskaa85

 
Posty: 11
Od: Pon sty 20, 2020 11:40

Post » Pon sty 20, 2020 17:53 Re: czy sucha karma wystarczy?

Przeczytales/as w ogole moj wpis?
Ok wiem o tym problem w tym ze one nie chca jesc mokrej. Od kilku miesiecy nie tykaja. Wola nie jesc nic - a glodzenie ich tez chyba dobrym pomyslem nie jest. Dlatego moje pytanie jak je ewentualnie zachecic na nowo do mokrej karmy (bo jadly wczesniej) lub jaka dobra wartosciowa sucha mozna podawac jesli nic nie pomoze z mokra

anuskaa85

 
Posty: 11
Od: Pon sty 20, 2020 11:40

Post » Pon sty 20, 2020 19:42 Re: czy sucha karma wystarczy?

Jeśli mają nic nie jeść lepiej by zjadły suche. Też mam ten problem i podaję suche. Wiele razy próbowałam przedstawiać delikwentkę i nic. Dodam, że zaczynała od dobrej jakości mokrych karm. Na początku suche było tylko przysmakiem.

dopisuję: moje poddanie się w zadnym razie nie polega na tym, że mokrego nie podaję. Daję z nastawieniem zjesz to dobrze, nie zjesz, oddasz koleżance. Odkąd wewnętrznie wuluzowałam to i ona chętniej zjada.
Ostatnio edytowano Pon sty 20, 2020 23:25 przez kwiryna, łącznie edytowano 1 raz
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3747
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pon sty 20, 2020 20:06 Re: czy sucha karma wystarczy?

Stomachari pisze:Taktyk na przestawienie kota na samo mokre jest od groma. Można się z kotem bawić w polowanie i rzucać mu kawałki mięsa albo mokre żarcie, można zmielić suche na pył i posypywać tym mokrą karmę, można zalewać suche żarcie rosołem (bez soli i przypraw), żeby nasiąkło.

Coś mało. Mogę książkę napisać jak marnować pieniądze, trwonić czas, kupować miliony karm które kot i tak będzie miał pod ogonem 8)
Jestem niestety skazana na porażkę.
Życiowa domena Mojej: chrupki.

Co wcale nie znaczy, że masz brać przykład ze mnie, bo karmię bardzo nie odpowiednio. Gdyby tylko Moja chciała współpracować jak powinno być pod jednym dachem to dawno bym wywaliła chrupki nawet na rzecz Whiskasa, bo chrupki to dopajanie, kombinowanie jak przemycić coś do picia, pilnowanie aby napiła się przy mnie trzy razy dziennie. To bardzo męczące :roll:

Chikita

 
Posty: 3320
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Pon sty 20, 2020 20:13 Re: czy sucha karma wystarczy?

moje na szczescie pija sporo. Szczegolnie po chrupkach - wtedy maja parcie na wode na maksa. Ale i tak jest to wkurzajace - czlowiek sie stara kupuje najlpesze karmy a te maja to gdzies :P

anuskaa85

 
Posty: 11
Od: Pon sty 20, 2020 11:40

Post » Pon sty 20, 2020 20:30 Re: czy sucha karma wystarczy?

Chikita - a może skrobniesz, czego jeszcze próbowałaś? Bo mi przypomniało się tylko tyle na szybko, musiałabym odkopać jeden wątek, a i tak pewnie nie wyczerpuje tematu. Z pewnością masz więcej doświadczeń :)

Nie pisałam tego, bo koty z wątku jadały mokrą, tylko się na nią obraziły, ale oczywiście istnieją koty (jak u Chikity), które za nic mokrego nie ruszą i nie da się ich nauczyć. Ale właśnie dlatego, że koty z tego tematu nie są tak zupełnie na "nie", to jeszcze bym sprawy nie zamykała. Jeszcze bym pokombinowała.
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 7231
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Pon sty 20, 2020 21:06 Re: czy sucha karma wystarczy?

Pokrótce mogę podzielić się czego próbowałam- sposoby najprostsze i najszybsze. Potrzebny będzie blender z opcją kruszenia lodu.
1. Chrupki kruszymy w blenderze i mieszamy z chrupkami całymi dodając szczyptę mokrej karmy. Innej niż ta którą jadły wcześniej- jeśli były pasztety to coś bardziej płynnego np musy z Miamora czy Schesir. U nas akurat były to wszystkie dostępne na rynku :wink:
2. Do łyżki pasztetu /bardziej wodnistej można spróbować dać całe chrupki, ale chrupków musi być więcej niż mokrego- czyli sposób jeden i dwa polega na więcej chrupków, mniej mokrego.
3. Dostępne są dosmaczacze- Thrive krewetkowy i susze, ale firmy kurczę nie pamiętam. Swego czasu pytałam o tym na wątku karm polecanych i trzeba by było odgrzebać. Tutaj po prostu wystarczy wsypać proszek i patrzeć. Podobno Purina Flora też jest niezłym dosmaczaczem.
4. Dajemy mokrą karmę i głodzimy :mrgreen: (ale tego chyba próbowałaś)
5. Rzucamy żarciem po całym mieszkaniu i... biegniemy (człowiek) polować udając, że to jest super extra i bardzo dobre. Większość kotów zainteresuje się co odbiło właścicielowi i też spróbuje. Oczywiście można zdobycz zjeść na pokaz- mam kolegę co gustuje w niektórych kocich pasztetach i wcale się z tym nie kryje.
6. Mając owies można namoczyć źbiełka w karmie. Moja szaleje za owsem więc ten pomysł wypalił, ale nie na dlugo. Potem musiałam dodawać owies non stop co nie było mi na rękę, bo cały dom miałam zawalony doniczkami z owsem żeby nie zabrakło.
7. Można po prostu dać psie żarcie. Moja psie owszem zje, kociego już nie. Mieszane jest niedobre.

Sposób 8 jest bardzo wyrafinowany, gustowny i eksluzywny i dotyczy mięsa.
Zaczynałam od podrobów indyczych, ale zanim podałam mięsko było zblendowane, ugotowałam wytrawny rosołek, potem mięso z rosołem wymieszałam, ale w proporcji aby wyszedł gęsty sos bez najmniejszych kawałków mięsa. Nie za gęste nie za rzadkie, w typie sosu z saszetek. Można dodać jakieś przyprawy typu chrupki :wink:
Sposobów na to wyjście jest milion według własnych upodobań. Można zalać samo mięso, zblendować mięso, podać sam rosół- co przyjdzie do głowy. Kombinacji dużo.
Oczywiście serwujemy jak w restauracji- talerzyk, serwetka, w miejscu gdzie kot nie powinien włazić (u mnie to jest moja poduszka do spania).

Sposób 9 jest drastyczny:
Wciskamy na siłę :mrgreen:

PS: to tak na szybko i naprawdę w wersji telegraficznej. Na spisanie wszystkich sposób nawet pobieżnie potrzebuje więcej czasu, a zaraz kota trzeba wylatać przed snem.

Chikita

 
Posty: 3320
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Pon sty 20, 2020 21:48 Re: czy sucha karma wystarczy?

anuskaa85 pisze:Przeczytales/as w ogole moj wpis?
Ok wiem o tym problem w tym ze one nie chca jesc mokrej. Od kilku miesiecy nie tykaja. Wola nie jesc nic - a glodzenie ich tez chyba dobrym pomyslem nie jest. Dlatego moje pytanie jak je ewentualnie zachecic na nowo do mokrej karmy (bo jadly wczesniej) lub jaka dobra wartosciowa sucha mozna podawac jesli nic nie pomoze z mokra


Tak przeczytalam,jak rowniez przeczytalam odpowiedzi, ktore Ci juz inne osoby z forum wczesniej napisaly. W mojej odpowiedzi skupilam sie na tym by Ci uswiadomic, dlaczego zaprzestanie kupowania mokrych karm i zywienie kotow wylacznie suchym (jakiekolwiek by to bylo) nie jest dobrym pomyslem. Kulturalnie byloby jednak podziekowac za odpowiedz i ewentualnie zadac kolejne pytanie, skoro uwazasz ze odpowiedz byla nie taka jak sie spodziewalas dostac.
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1100
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Pon sty 20, 2020 21:57 Re: czy sucha karma wystarczy?

Jak zachecic na nowo do mokrej karmy?
Polecam zaczac od karm mokrych moze nie z najwyzszej polki, ale takich, ktore koty beda jesc. Karmy z wyzszej polki nigdy nie wygaraja z suchym - suche ma wzmacniacze smaku, suche uzaleznia. Dlatego mozesz zaczac kupowac te puszki, ktore one lubia i zjedza.
Dostalas juz duzo rad powyzej nie bede powtarzac, tylko podkresle, ze na pewno dobrym pomyslem jest posypywanie mokrej karmy czyms, co koty chetnie jedza: zmielone chrupki, badz - jak u mnie - pokruszona liofilizowana piers z kurczaka, albo platki bonito (z tunczyka). Wszystko trzeba robic stopniowo, koty nie lubia naglych zmian. Staraj sie na poczatek podawac mokre tylko na 1 posilek dziennie, na pozostale niech na razie dostana chrupki.
Stopniowo domieszaj do tanszych puszek po troszku tych lepszych, wysokomiesnych. Posypuj po wierzchu ulubionym przysmakiem, zeby zachecic do zjedzenia mokrego. Takie stopniowe dzialanie powinno przyniesc rezultaty. To jednak moze byc dosc dlugi proces, nawet kilka miesiecy.
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1100
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Pon sty 20, 2020 22:29 Re: czy sucha karma wystarczy?

Dzieki. Nie chcialam zabrzmiec niemilo. Chodzilo mi o to ze ja nie chce rezygnowac z morej karmy stad ten post. Ale probowalam praktycznie wszystkiego o czym tutaj piszecie w sensie mieszanie mokrej z sucha, mieszanie mokrej z przysmakami, dawanie mokrej na jeden posilek, co drugi dzien tylko i nic nie dziala. Moze po prostu faktycznie kupie gorszej jakosci mokre i zaczne od tego, a moze jednak za krotko probuje, aczkolwiek probuje gdzies od wrzesnia, kiedy to strajk sie juz zaczal po calosci. Z drugiej strony nie chce im znow dawac gorszej jakosciowo karmy mokrej bo te droge juz przeszlismy wiec nie mysle zeby to byl dobry pomysl by sie cofac. Ale moze jak Chikita napisala kupie jakies dosmaczacze.

anuskaa85

 
Posty: 11
Od: Pon sty 20, 2020 11:40

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: autominus, jolabuk5, misiamosia, tamarajanicka i 72 gości