Niemiły temat - śmierć

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sty 15, 2020 14:00 Re: Niemiły temat - śmierć

SabaS pisze:zuza mam identyczne podejście do tych spraw. Nie żałowałam pieniędzy na kota, gdy przez wiele miesięcy jeździłam z nim do weta co 1,5-2 tygodnie. Nie zostawiłam go do końca, gdy musiałam podjąć tę najtrudniejszą decyzję o eutanazji. Ale wolę wydać pieniądze, na te zwierzaki co potrzebują realnej pomocy tu i teraz.
A te futrzaki, które są za TM zawsze z nami będą, dopóki żywe są o nich wspomnienia :1luvu:

Mam takie samo podejście jak Wy - wolę wydać własne pieniądze na żywe zwierzę póki da mu się pomóc - gdy odejście, to ciałko jest skorupą, opuszczoną przez to, co nadawało mu osobowość. I - jak pisałam - w przypadku kotów z białaczką, fipem, fivem i panleukopenią dochodzi jeszcze kwestia zagrożenia epidemiologicznego.

kicikici3 - nikt Ci ani nie zarzzuca głupoty, ani w portfel nie zagląda. I nikt nie broni zamieniać spopielonych zwłok twoich kotów w diamenty i nosić ich na sobie (tak, jest taka opcja) - po prostu my wolimy wydawać na koty potrzebujące pomocy a nie na dopieszczanie naszej wrażliwości. To, że kierujemy się dobrem tych, które żyją (niekoniecznie naszych osobistych) a nie uwznioślaniem pamięci po tych, co odeszły nie znaczy, że jesteśmy nieczułe. Mam wrażenie, że nasze koty też by tak wolały jak ten pies ze znanego mema:
Obrazek

Edit: żeby nie było, że zmyślam z tym diamentem z prochów: https://animalpark.pl/urny-i-pamiatki/diament-zawsze-razem/
Ostatnio edytowano Czw sty 16, 2020 13:17 przez Alienor, łącznie edytowano 1 raz
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23326
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Śro sty 15, 2020 16:22 Re: Niemiły temat - śmierć

kicikici3 pisze:Uważam , że wyliczanie komuś, na co wydaje swoje pieniądze , bo można by wydać na inne koty (gdzie większość forumowiczów , robi to przez całe życie i wydaje znacznie więcej pieniędzy na te inne zwierzęta, niż swoje własne ) jest delikatnie mówiąc, nie na miejscu . I nie świadczy dobrze o takiej osobie.

Nie rozumiem też , nazywaniem głupotą , czyjejś wewnętrznej potrzeby , aby materię zamienić w proch ..Zachować resztki tej materii i mieć ją obok siebie , w miejscu gdzie doświadczało się szczęścia ale i nieszczęścia z ukochanym zwierzęcym przyjacielem .
Gdzie tak schowany kawałek miłości, pozwala otulić żałobę gdy dusza łka..

Całe szczęście iż w tym nieszczęściu, nie jestem odosobniona i bardzo jestem wdzięczna za miejsca takie jak Animal Park , gdzie można pożegnać się raz jeszcze z ukochaną istotą, raz jeszcze spojrzeć na fizyczność , która skrywała kocie jestestwo a następnie odprowadzić do miejsca gdzie ciało zamieni się w proch i nawet samemu to ciało tam umieścić . To przynosi pewien rodzaj spokoju , który ciężko wytłumaczyć osobom o innych poglądach na te kwestie .
Nawet nie ma sensu, nie zrozumiecie
.


A czy Ty rozumiesz osoby o innych poglądach? I czemu ich obrażasz?

madrugada

 
Posty: 919
Od: Pon maja 18, 2009 12:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro sty 15, 2020 17:23 Re: Niemiły temat - śmierć

Nikomu nie można narzucać postepowania, każdy ma swoje priorytety. Gdyby spopielenie kosztowało 20 zł, to bym je dołożyła, ale wydatek 700 zł w sytuacji, gdy opiekuję się 50 kotami Joli Dworcowej, która ma 1000 zł emerytury - po prostu mnie na to nie stać. Ale rozumiem, że ktoś chce wydać taką sumę, że chce zachować prochy przyjaciela. Też bym tak wolała, gdyby to było możliwie.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 23693
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sty 15, 2020 17:55 Re: Niemiły temat - śmierć

Alienor czytając testament psa, wzruszający bardzo, przypomniałaś mi historię mojego kocurka. Musiałam go uśpić po 15-stu latach i też się zarzekałam, że absolutnie żaden kot nie znajdzie już u mnie miejsca. Pozbyłam się wszystkich kocich rzeczy, pragnęłam odpocząć po wielu ciężkich dla mnie miesiącach choroby Hrabiego. Po dwóch miesiącach pojawił się u mnie nieplanowany Szajbus - znajdka spod bloku :) Czasem sobie myślę, że Hrabia zrobił mu miejsce. Bo gdyby kocur żył, to nie zdecydowałabym się na drugiego kota i nie wiem, czy tak szybko jakiś kot by się u mnie pojawił. Los zdecydował, że Szajbus został u mnie, bo nikt go nie szukał i chętnych na przygarnięcie kota w okresie wakacji też nie było.
Gdybym miała możliwość, to pewnie też chowałabym swoich futrzastych przyjaciół na własnym kawałku ziemi, ale nie przyszłoby mi do głowy robić nagrobki. A gdybym cierpiała na nadmiar kasy, to może i bym się pokusiła o biżuterię ze spopielonego ciałka zwierzaka. Niestety jest jak jest, pozostają zdjęcia, filmiki i wspomnienia, nie mam sobie nic do zarzucenia i nie czuję się z tym specjalnie źle.

SabaS

 
Posty: 1613
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Czw sty 16, 2020 9:12 Re: Niemiły temat - śmierć

zuza pisze:Przyznam, ze biorac pod uwage ile zwierzat potrzebuje pieniedzy, by przezyc, mnie byloby mi glupio wydawac kilkaset zlotych na zwierzatko, ktoremu juz nic nie trzeba, bo za zycia dalam mu co moglam... Oczywiscie to decyzja kazdego. Piszemy co my o tym myslimy.



Też tak myslę
Ostatnio edytowano Czw sty 16, 2020 9:22 przez Kotina, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Roki[*] Szarusia[*] Kiciucha[*] Santa [*]16.09.11; Tinka [*]1.06.13; Timorka [*]13.09.13; Azira[*] 8.01.15; Cynamon[*] 20.02.2019

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 7489
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw sty 16, 2020 9:14 Re: Niemiły temat - śmierć

MaryLux pisze:Moje wszystkie koty zostały skremowane. Poza Pigułką wszystkie odchodziły w domu, tu, gdzie żyły. Pan, który im podawał ostatni zastrzyk, zabierał je ze sobą.



To jest, moim zdaniem, najlepsza opcja - w domu, bez zbędnego stresu związanego z wizytą u weta i wśród kochających bliskich
Obrazek
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Roki[*] Szarusia[*] Kiciucha[*] Santa [*]16.09.11; Tinka [*]1.06.13; Timorka [*]13.09.13; Azira[*] 8.01.15; Cynamon[*] 20.02.2019

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 7489
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw sty 16, 2020 9:16 Re: Niemiły temat - śmierć

ewkkrem pisze:No właśnie, rozsądek mówi jedno a serce krzyczy veto! :) .
Nie jestem specjalnie sentymentalna i nie czuję potrzeby odwiedzania miejsc pochówku ale ... tak zostawić u weta :(

"Niektórych wyborów dokonujesz sercem, innych głową, ale kiedy się wahasz zawsze wybieraj głowę – to ci uratuje życie."
Laurell K. Hamilton
"Pocałunek ciemności"

Poza tym wszystkim, nie lubię być naciągana. Ceny koszmarne - dwa razy drożej, niż za spopielenie człowieka! Podobnie jest z karmami, żwirkami i zabawkami dla zwierząt.

Sposobu, jak to się odbywa, lepiej nie widzieć. Gdybyśmy widzieli, jak produkuje się większość naszej, ludzkiej żywności to niewiele rzeczy zostałoby nam do jedzenia :) .



W punkt :ok:
Obrazek
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Roki[*] Szarusia[*] Kiciucha[*] Santa [*]16.09.11; Tinka [*]1.06.13; Timorka [*]13.09.13; Azira[*] 8.01.15; Cynamon[*] 20.02.2019

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 7489
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt sty 17, 2020 10:21 Re: Niemiły temat - śmierć

Nic nikomu nie wyliczam ;) Napisalam, ze mnie byloby glupio. I ze kazdy robi jak chce i czuje.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 77459
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt sty 17, 2020 23:33 Re: Niemiły temat - śmierć

zuza pisze:Nic nikomu nie wyliczam ;) Napisalam, ze mnie byloby glupio. I ze kazdy robi jak chce i czuje.

Niekoniecznie. Ja naprawdę chciałam pochować moje koty, źle mi z tym, że oddałam do skremowania, ale nie miałam możliwości na żadnej działce, a o zwierzęcym cmentarzu (drogim i daleko) usłyszałam, gdy dla Pigułki było za późno

MaryLux

 
Posty: 138944
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob sty 18, 2020 16:20 Re: Niemiły temat - śmierć

Dziękuję za ten wątek. Ziemska droga mojego Toffinka dobiega końca... Z wielkim bólem serca podjęłam decyzję o eutanazji, bo widzę jak się męczy. Byliśmy razem blisko 15 lat. Czekam na przyjazd wetki. Nie mam ogródka, działki. Zostaną zdjęcia i wielka pustka...
Toffinku [*]
Obrazek

matka maruda

 
Posty: 4999
Od: Pt lis 11, 2005 10:53
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy:)

Post » Sob sty 18, 2020 16:41 Re: Niemiły temat - śmierć

W Koniku Nowym koło Warszawy jest cmentarz dla zwierząt

Matka maruda współczuje

anka1515

 
Posty: 2530
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Nie sty 19, 2020 9:49 Re: Niemiły temat - śmierć

matka maruda pisze:Dziękuję za ten wątek. Ziemska droga mojego Toffinka dobiega końca... Z wielkim bólem serca podjęłam decyzję o eutanazji, bo widzę jak się męczy. Byliśmy razem blisko 15 lat. Czekam na przyjazd wetki. Nie mam ogródka, działki. Zostaną zdjęcia i wielka pustka...


Mamy już cmentarz w okolicy, pod Nekielką.
https://www.facebook.com/pamomnie/
Fundacja Pomocy Zwierzętom Kłębek KRS: 0000449181

Jarka

Avatar użytkownika
 
Posty: 5885
Od: Czw kwi 10, 2008 16:43
Lokalizacja: Poznań

Post » Nie sty 19, 2020 21:47 Re: Niemiły temat - śmierć

matka maruda pisze:Dziękuję za ten wątek. Ziemska droga mojego Toffinka dobiega końca... Z wielkim bólem serca podjęłam decyzję o eutanazji, bo widzę jak się męczy. Byliśmy razem blisko 15 lat. Czekam na przyjazd wetki. Nie mam ogródka, działki. Zostaną zdjęcia i wielka pustka...

Przytulam. Wiem, jak boli...

MaryLux

 
Posty: 138944
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto sty 21, 2020 16:25 Re: Niemiły temat - śmierć

Przy okazji czytania innych postów natknęłam się na ten:
milva b pisze:Jeśli masz wykupione miejsce na zwierzęcym cmentarzu, to tam po kremacji możesz złożyć urnę. Ale prawda jest taka, że krematoria dla zwierząt to nie ten sam rodzaj usługi co krematoria dla ludzi.
Twój kot jedzie do spalenia razem z owczarkiem pani Jadzi, yorczkiem pani Dżesiki czy króliczkiem pani Marysi. To co finalnie właściciel dostaje w urnie ma niewiele wspólnego z jego zwierzakiem. Z bardzo prostej przyczyny. Nikt nie rozpala pieca dla jednego kota. Nie kalkuluje się Płacisz krocie za kremację i pochówek, a w rezultacie dostajesz garstkę jakichś tam prochów. Czy to warte zachodu i nabijania komuś kieszeni?
Obrazek*Obrazek

Stomachari

 
Posty: 6589
Od: Sob kwi 16, 2016 21:29
Lokalizacja: Nieopodal Sochaczewa.

Post » Wto sty 21, 2020 20:57 Re: Niemiły temat - śmierć

zuza pisze:Jestem bardzo czuła dla zwierzaków, które są i które odchodzą. Potem... juz nie.
Oddaje do spalenia.
Pierwsze dwa zwierzaki pochowalam. Przy Czarnej okazalo sie, ze nie mam sily kopac. Zreszta, nie wierze, zeby im to robilo roznice. Cmentarze ludzkie tez mi do niczego nie sa potrzebne zreszta. Moze to wplyw taty, ktory zawsze powatrzal, ze stawianie nagrobkow to bzdura, bo duzo warto robic dla zywych, nie martwych...

Mysle o nich z czuloscia oczywiscie, wspominam, cioerpie, ze nie udalo sie dluzej. Ale zajmuje sie kolejnymi. Dla nich ten czas zaloby po poprzedniku jest czasem straconym...


Mam podobnie.
Wyszliśmy z założenia, że nagrobek czy urna nie są najważniejsze, tylko wspomnienia. Chcieliśmy oprawić i powiesić zdjęcie kota, który niedawno odszedł. Niestety nie był u nas długo, do tego cały czas chorował i w rezultacie nie mieliśmy dobrego zdjęcia. Potem zupełnie przypadkowo na jarmarku u nas w mieście natknęłyśmy się z mamą na przepiękne akwarelki kotów wielkości pocztówki. Okazało się, że maluje je lokalny malarz i może namalować na zamówienie ze zdjęć. Taki koci portret jest dla nas najlepszą pamiątką. No i kosztował mały ułamek ceny kremacji indywidualnej.

Ostatnio na fb na anglojęzyczniej grupie czytałam, że w US jest nowy trend, żeby skremować zwierzę, a potem zrobić sobie tatuaż z jego podobizną, a do tuszu dosypać prochów. Rozumiem, że ludzie różnie przeżywają żałobę, ale to już akurat jest dość mroczne.

paranoiczna_paranoja

 
Posty: 18
Od: Pon paź 28, 2019 14:47

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: berbelek, indianeczka, Leoncoeur, LunaNeko, Paulusek, pryginroma i 52 gości