(6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 03, 2020 8:15 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Bardzo lubię morze poza sezonem <3

nie boisz się brać kotów do Olsztyna? Sorry, że tak prosto z mostu, ale ja bym jednak nie zaryzykowała.
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3805
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Czw wrz 03, 2020 8:28 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

kwiryna pisze:Bardzo lubię morze poza sezonem <3

nie boisz się brać kotów do Olsztyna? Sorry, że tak prosto z mostu, ale ja bym jednak nie zaryzykowała.

A czemu mam sie bac?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt wrz 04, 2020 9:27 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Mazury masz blisko, a to przeciez cud natury jest, powodzenia.
Obrazek

nyoe

 
Posty: 591
Od: Wto lut 08, 2005 6:07
Lokalizacja: Sendai

Post » Sob wrz 05, 2020 9:50 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 05, 2020 9:52 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

ObrazekObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 05, 2020 9:53 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

ObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 05, 2020 10:09 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Jakie śliczne puchadełka :1luvu: :1luvu: :1luvu:

milu

 
Posty: 3530
Od: Nie lis 30, 2008 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob wrz 05, 2020 11:02 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Ale dorodne kocice, kocham duże kotki :1luvu:
Lubią z okna obserwować podwórkowe życie :) całkiem spory mają ten wybieg.
Notka lubi kryjówki, Nutka w ogóle się nie przejmuje swoim golym brzuszkiem, a dla Milenki chyba za mały ten domek, bo jej się śliczny pręgowany ogonek nie schował ;)
Pozdrawiamy cieplutko, przyjemnego słonecznego weekendu życzymy :)

SabaS

 
Posty: 2675
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Sob wrz 05, 2020 11:06 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

U Ciebie domek zgodnie z przeznaczeniem używany :mrgreen: u mnie żeżarł go Łatek kawałek po kawałku :evil:
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazek

Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.

meg11

 
Posty: 10504
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom

Post » Sob wrz 05, 2020 12:27 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

milu pisze:Jakie śliczne puchadełka :1luvu: :1luvu: :1luvu:

dziękujemy :1luvu:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 05, 2020 12:29 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

SabaS pisze:Ale dorodne kocice, kocham duże kotki :1luvu:
Lubią z okna obserwować podwórkowe życie :) całkiem spory mają ten wybieg.
Notka lubi kryjówki, Nutka w ogóle się nie przejmuje swoim golym brzuszkiem, a dla Milenki chyba za mały ten domek, bo jej się śliczny pręgowany ogonek nie schował ;)
Pozdrawiamy cieplutko, przyjemnego słonecznego weekendu życzymy :)

Nie, nie.. Milenka uważa, ze jak schowa łepek to już jej całej nie widać :mrgreen: tak się bawimy w dawaj kota, ona ucieka przede mna i się chowa do domku i uważa, ze się świetnie ukryła :ryk:
a z okna był widok na lecące nad dzielnicą ogromne balony - Milenka była zachwycona, ale chyba nie widać na focie tego balonu lecącego.. ja wiem gdzie był więc go widzę.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 05, 2020 12:30 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

[quote="meg11"]U Ciebie domek zgodnie z przeznaczeniem używany :mrgreen: /quote]
po 3 latach stania bez zainteresowania któregokolwiek z kotów :mrgreen:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob wrz 05, 2020 13:27 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Balony widać na zdjęciu :mrgreen: u mnie domek od razu był w zainteresowaniu,szkoda tylko że żywot miał marny.Łatek żre wszystko co z tekturą związane :evil:
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazek

Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.

meg11

 
Posty: 10504
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom

Post » Pon wrz 07, 2020 23:55 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Pojechałam na półtorej doby do olsztyna. Chciałam zrobić z siostrą na działce coś co wymaga obecnosci dwóch osób no i założyłyśmy folię na dfach foliaka, była tam ogromna dziura, mokro i wilgotno i niedobrze. W środku pousuwałam dwumetrowe pokrzywy i inne chwasty i zrobiło się pusto... no w przyszłym roku będą rośliny i będzie lepiej.
Na działce przychodza na jedzenie maluszki - zostały trzy i matka, która już się nimi nie zajmuje i warczy przy jedzeniu, odgania je. Burasek w białych skarpetkach ostatni raz był 3 tygodnie temu - już wtedy siedział na działce sam, rodzinka trzymała się razem i była na jakims spacerze. Przypuszczamy ze się od nich odłączył i poszukał innej miejscówki, z bardziej regularnym jedzeniem. To ta lepsza wersja i jej się trzymam. Oczywiście mogło się też mu coś złego stać. Mam tego świadomość.
Przy wejsciu do altanki jest stół i pod nim maluchy w lecie, jak były dużo mniejsze, spały na takiej podusi wypełnionej słomą oraz kocyku. Teraz patrzę, skotłowane, myślę sobie, uprzątnę, moze dołożę jeszcze czegoś ciepłego i będą tutaj spały, bo ewidentnie mają inną miejscówkę (chyba na sąsiedniej działce) do spania. Ja dotykam kocyka, a tam coś miękkiego i dodatkowo wydawało mi sie, ze jeszcze jakieś syczenie słyszę, jakby powietrze spuszczać z materaca. Krzyknęłam do siostry, że "coś tu jest!". Podeszłą z motyką :ryk: ostrożnie i ... jeż! Mamy jeża na działce. Ku naszej radości. Izę ofukał, pewnie był niezadowolony ze go budzimy. Cwaniaczek mały, znalazł sobie miejscówkę blisko kocich chrupek, bo pof tym stołem zostawiałam kotom chrupki w takim karmniku. Teraz wystawiłam, jeżowi zostawiłam w miseczce. Na szczęście żywe stworzonko, a nie np niezywy maluch.
Jutro lub w środę planuję zapakować moje koty , każde w osobny transporter, i w samochod i pojechac na tydzień do olsztyna. I byłoby cudnie, gdyby nie ogromny lęk mój przed samą jazdą. Ja do tej pory jeździłam, owszem, nawet szybko, ale w towarzystwie siostry. Sama tylko z olsztyna na cmentarz do Jezioran, czyli 30km w jedną stronę. Tutaj jest w jedną stronę 214.. Boję sie, ale ja taka lękowa jestem, za bardzo wręcz. No ale się boję jak cholera, nawet z opcją zostania w Warszawie.. co na logikę jest zupełnie bez sensu. jest łądna pogoda, mogłabym troche posiedzieć na działce i poodpoczywać aktywnie. Zostawić koty same w domu, na chrupkach, nie jest do konca dobrym rozwiązaniem - one jedzą mięso, wiec po półtorej dnia na chrupkach mam wymioty z chrupek na podłodze. Głównie w wydaniu Notki.
Boję sie, ale pojadę. Chyba.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Wto wrz 08, 2020 7:10 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Pojedź, ma być ładnie, odpoczniesz sobie. Wycyrkluj na jazdę porę, kiedy futrzyce będą senne a ty nie.

kasia.winna

 
Posty: 373
Od: Pon paź 05, 2015 14:22

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, catcat, sigman i 47 gości