(6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie cze 14, 2020 13:14 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Co do olx to tu jest kategoria 'Oddam za darmo' i Warszawa: https://www.olx.pl/oddam-za-darmo/warszawa/ - poprzeglądaj sobie czasami albo też gumtree.pl też kategoria 'Oddam za darmo'. Nie wiem, czy w Warszawie faktycznie bywają rzeczy poremontowe do oddania, ale w Krakowie na analogicznej stronie niedawno mignęły mi płytki. Są hurtownie/promocje - można założyć sobie oddzielną skrzynkę mailową i zapisać się na newslettery remontowo-wykończeniowe, może akurat jakieś pasujące oferty będą typu promocja na drzwi danego rozmiaru. My robiliśmy remont trochę na gwałt i to się teraz czasami mści, dlatego właśnie czas planowania i zastanowienia się jest ważny.

milu

 
Posty: 3503
Od: Nie lis 30, 2008 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie cze 14, 2020 21:31 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Po mini remoncie dawno temu wystawiłam na olx wszystko co zostało czyli płytki, resztki tapet, kleje i oddałam za dwa czteropaki saszetek biedrowych. Facet zabrał wszystko hurtem zdziwiony, że tyle materiałów oddaje za 10,00 zł dlatego przyniósł jeszcze od siebie kawę :wink:

Chikita

 
Posty: 3308
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Nie cze 14, 2020 23:42 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

No ja nie jestem taka szczodra. Płytki, ktore zostały zostawiłam jako zapas na tzw "wszelki". A więcej rzeczy chyba tak w sumie nie zostało jakoś konkretnie, same resztki, a to kawałek płyty od sufitu, a to trochę fugi, farby.. no fugę mogę oddac, bo to pewnie ma jakiś krótki termin , szkoda zmarnować. Ale płyte i tego typu rzeczy skrzętnie wykorzystam do działan na działce.

Dzisiaj pierwszy raz od cholernie długiego czasu Milenka wskoczyła do wanny i razem z Notką bawiłyśmy się we trzy w polowanie na pióro. Milenka poluje w wannie, a Notka między wanną a mną. Ostatni raz się bawiłysmy w to jak jeszcze Mikunia zyła.. ciężko. Ale radość też, ze dziewczyny przypomniały sobie o tym, bo to fajna zabawa jest. Każda ktora upoluje, potem z piorem w pyszczku idzie przez całe mieszkanie obwieszczając światu jaką to niesie zdobycz :wink:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31071
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon cze 15, 2020 2:42 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Fajny taki koniec polowania - triumfalny przemarsz :D :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 27224
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon cze 15, 2020 23:05 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Notka ma cały czas biegunkę. Zielonoszarą, jaką tak. I wymiotuje. Martwię się choć ma ochotę do zabawy, nie jest osowiała.. Robaki? Tarczyca? Ibd?
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31071
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro cze 17, 2020 21:40 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Biegunka Notki mniejsza, tzn ciągle kupa jest luźna, ale już nie tryslkająca, wodnista.
Jutro kontorla Milenki - tarczyca, wątróbka i nerki - na krechę :roll:
Dzisiaj się dowiedziałam o odejsciu dwóch kotów u mojej znajomej.
Dzisiaj odszedł Bob, streetcat.
Dzisiaj rocznica śmierci mojej DeeDuni..
Dzisiaj deszcz, ciepło, pachnąco.. i tak bardzo smutno, też z innych, ludzkich powodów.

Obrazek
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31071
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt cze 19, 2020 19:17 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Halo jest tu kto? Co u Was Marzeniu? Nie odzywasz się, Szajbusek się martwi czy wszystko dobrze u Notki, Nutki, Milenki, no i u Ciebie :1luvu:

SabaS

 
Posty: 2348
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Sob cze 20, 2020 5:42 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

W żadnym ale to żadnym wypadku nie pozbywaj się pozostałych płytek. Nawet na działkę.Nigdy nie wiesz co się wydarzy. Może okazać się ,że za kilka lat potrzebne będą do załatania ubytków na skutek jakiś wypadków. Np kucia ścian z powodu przecieku rur. Niech leżą i kwitną. Ale zostaw je.
U mnie Janusz olał sprawę. A po iluś tam latach od remontu wymieniano liczniki na wodę. Na skutek błędu, rury puściły i mamy wykuty spory otwór w ścianie. Wielkości gejzera. A płytek nie ma bo chłopu zachciało się je użyć gdzieś tam. Zawadzała mu paczka leżąca w piwnicy. Teraz musimy generalny remont zrobić bo niczego do lochy dziury nie dopasujemy.
Dobrze,że już koniec :ok:
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51266
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 12 >>

Post » Sob cze 20, 2020 6:35 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Marzeniu....DeeDunia (*) pamietam

Anna2016

 
Posty: 4729
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Sob cze 20, 2020 9:55 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Dzięki za obecność. :201494 :1luvu: :201494 :1luvu:
Jak dobrze pójdzie to dzisiaj zakonczy się projekt - ciężki, trudny, czasochłonny, wkq..iący. No ale niech się skończy, bo na kasę za niego liczyłam już 2 tygodnie temu. czekam niecierpliwie, bo długi i czynsze do płącenia czekają.
W czwartek byłysmy z Milenką u wet - nerki lepiej, ale alat ciągle, regularnie pomału w górę. W poniedziałek jestem umowiona z wet na omówienie wyników. W gabinecie. A w przyszły czwartek idę z Notką - ma biegunkę już 2 tygodnie, wetka powiedziała, zę jelita się rozbuchały i trzeba to opanowac. Dostałam caribion, jakiś lek w proszku ściągający biegunkę plus z elektrolitami, dodaję, jest lepiej, no ale przegląd kotka trzeba zrobić, tym bardziej, ze miał być w mjarcu, już koniec czerwca no i tym bardziej, ze w usg wyszło aktywne ibd. A Notunia biegunkuje i wymiotuje. I jednoczesnie bawi się i ma ogromny apetyt. W czwartek w nocy kicia doświadczyła przemocy z mojej strony - ale taka była biedna i tak cały czas szalałą próbując sobie domyć pupę, a nie mogąc gryzła łapki, ze w końcu wzięłam ją siłą do przedpokoju , zeby jej pupę umyć. Wrzask był okropny, z drugiej strony drzwi Milenka - co mnie zdziwiło, przecież pozornie widac, ze Notka ją denerwuje, ze przywali jej z liścia, a tu proszę.. Widać bylo wyraźnie, ze notce jest lepiej po tym myciu, wprawdzie mnie unikała, ale przyszła do mnie spać.
Nuteczka ostatnio nie przychodzi do mnie spać. W sumie nie wiem, czemu taka zmiana i czy zmianą ta mam się przejmować. Jak ją wzięłam na ręce to strasznie się zaśliniła. Ona już była na zęby zapisana na początku 2016 roku, ale odwołałam zabieg. Pomału wszystko zrobię, byleby się nie pochorowały jakoś tak strasznie i ciężko, tfu tfu tfu, to inne rzeczy są do ogarnięcia.

Nieustannie radość moja budzi łązienka. Postawiłam dwie kuwety, jedną obok drugiej, samej lawirując między jak chce skorzystać z wc. Byłam przekonana, że nie będzie im odpowiadało takie ustawienie, ze będą wybierac jedną, więc drugą zlikwiduję. Byłam w błędzie. Wprawdzie są zaskoczone, a zwłaszcza Milenka, ze można mieć przednie łapy w jednej , a tylne w drugiej kuwecie, ale skrzętnie korzystają z obu po równo. :evil: :strach:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31071
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob cze 20, 2020 10:30 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Jak fajnie, że już masz nową łazienkę :) Za Noteczkę kciuki :ok: :ok: :ok: Dla reszty :201461 :201461 :201461 Dla Ciebie :1luvu: :kotek:

Marmolada18

Avatar użytkownika
 
Posty: 1100
Od: Pt sie 24, 2018 10:34

Post » Nie cze 28, 2020 14:12 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Marzeniu, co u Was?

kasia.winna

 
Posty: 346
Od: Pon paź 05, 2015 14:22

Post » Pon cze 29, 2020 10:04 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Pomalutku życie się toczy. W tamtym tygodniu dominowały moje zawroty głowy, a raz miałam jakiś rodzaj bezdechu w pracy z rana. Chodze jakas senna, ciagle zmęczona.
Wczoraj byłam w Olsztynie - pojechałyśmy w sobote z mocnym postanowieniem powrotu w dzień tak, abym mogła zagłosować. Niestety, karuzela w mojej głowie wykluczyła mnie z jazdy popołudniu w upale i w duchocie. Z trwogą w sercu czekałam na wyniki wyborów, uf. Wracałysmy w mnocy - siostra prowadziła i łapała nas burza z piorunami (az kilka sekund było jasno w samochodzie) i ścianą deszczu. I tak całe 14km na trasie szybkiego ruchu, bez możliwości zjazdu. Naprawde bałam się, czy dojedziemy do domu. Pilnowałam prawego pasa, na ile się dało (bo był słabo widoczny) a siostra trzymała się świateł samochodu jadącego przed nami. Przed warszawą 65km się zamieniłyśmy, bo ona była okropnie zmeczona.
Dziewczynki obrażone moją niepobecnością. Domagają się głaskania, a Notka strzeliła focha i miauczy i ucieka jednoczesnie. Jutro idę z nią na przegląd do wet, trzeba zrobić porządek z ibd i jelitkami, i pupą często brudną oraz zbadac tarczycę. Ma wyjazd kupiłam w rossmanie (bo mi się skończyłą porta21 z zooplusa) nową sucha karmę, bezzbożową. I nie drapie się - jest szansa ze jest ok. Skłąd ma naprawdę przyzwoity.
Na działce maluszkiz eszły ze stryszku. Są dwa czarnuszki i dwa buraski, jeden cały bury (już wiadomo ze chłopak) i jeden z białymi skarpetkami.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31071
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon cze 29, 2020 19:57 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Boję się burzy w domu a co dopiero w samochodzie brrr. Burza i mgła to dla mnie koszmar. Szacun, ze dalyscie radę i doobrze, ze gdzies nie utknęłyscie w drodze. A koty no cóż, trochę się poobrazają i w koncu im przejdzie.
Jak Milenka po wizycie? A co planujesz z tą kocią rodzinką? Mają szansę żyć tam spokojnie czy raczej będziesz szukać domków? Za Twoje zdrowie kciuki potrzymam, uważaj na siebie :ok:

SabaS

 
Posty: 2348
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Pon cze 29, 2020 20:15 Re: (6) 2020 Mamo,rok i ciągle nierealne jest to zycie ..

Dobrze, że dojechałyście całe :ok: pogoda okropna jest, niebezpieczna.
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3742
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: beecker, edidedi, Google [Bot], Gosiaxyz, Lutencja, Szukam_kotki i 101 gości