(6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto wrz 08, 2020 7:27 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

kasia.winna pisze:Pojedź, ma być ładnie, odpoczniesz sobie. Wycyrkluj na jazdę porę, kiedy futrzyce będą senne a ty nie.

Na pewno w dzień - i łatwiej jechać, bo wszystko widać , i człowiek w miarę wypoczęty. Tylko w ktorych godzinach jest stosunkowo luźno na drodze? Jakoś myslę żw w ciągu dnia, czyli tak ok 11-12, może ciut wczesniej warto wyjechać, ale nie wiem.. Sama doświadczam teraz tego, jak strasznie lęk ogranicza człowieka i odbiera mu wiele fajnych rzeczy..
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw wrz 10, 2020 7:55 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Jestem w Olsztynie. Z futerkami. To super decyzja byla.
Milenka rozpoznala mieszkanie, przyjezdzala tu z DeeDee. Notunia gadala caky czas wczoraj, cala nic chodzily, zwiedzaly mieszkanie, Notka przychodzila do mnie do lozka na minute, przytulic sie i sobie szla. Najgorzej Nutka, ale to bylo do przewidzenua. Wcisnela sie pod lozko i tylko uszy wystaja. Dobrze,ze jak sie polozylam chodzila po pokoju, a nawet spala i wychodzila na balkon.
Jeden kwiatek zwalony :mrgreen:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw wrz 10, 2020 8:20 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Świetnie. Dzielne kicie i dzielna Ty. To teraz jeszcze poczuj się jak turystka.
My w tym roku spędziliśmy z konieczności tydzień wakacji w Morągu, ale wybraliśmy się z nastawieniem "1 dzień na ogarnięcie chałupy a potem jesteśmy turystami". Było super. Wybraliśmy się Fromborka i Lidzbarka, w których nie byłam o czasów wycieczek szkolnych. Odwiedziliśmy plantację lawendy w Starym Kawkowie, Bocianią wioskę - Żywkowo. Przedzieraliśmy się przez chaszcze w poszukiwaniu grodziska w pobliżu Gubit - lepiej szukać gdy nie ma liści. Do tego kajaki, plaża itd. Polecam takie podejście.

kasia.winna

 
Posty: 373
Od: Pon paź 05, 2015 14:22

Post » Czw wrz 10, 2020 8:35 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Super. Ja juz sie czuje jak na urlopie. Dobre jedzonko, brak presji czasu, robie co chce i jeszcze man futerka obok siebie :)
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw wrz 10, 2020 9:11 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Hej, przecież jesteś na urlopie ;) bardzo się cieszę, że się przełamałaś i zdecydowałaś jechać zabierając ze sobą futerka :) Będziesz miała kocie podróżniczki, bo chyba na jednym razie się nie skończy ;) Ogarnij na miejscu co trzeba, a potem wypoczywaj i korzystaj z wolnych dni ile się da :ok: :ok: :ok:

SabaS

 
Posty: 2671
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Czw wrz 10, 2020 9:15 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Fajny wyjazd. Odpoczywajcie ile się da :piwa:
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51664
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

Post » Czw wrz 10, 2020 9:24 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Nutka wyszla spod lozka i zjadla lek w pascie, ale jak uslyszala skrzypienie drzwi od lazienki natychmiast wrocila. Ona sie tych drzwi boi. Dala sie wyglaskac wiec nie jest najgorzej.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw wrz 10, 2020 9:27 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Przyzwyczai się, jak daje się głaskać to jest bardzo dobrze :ok:

SabaS

 
Posty: 2671
Od: Śro lis 14, 2018 8:58

Post » Czw wrz 10, 2020 10:07 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Miłego urlopu!
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29118
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Czw wrz 10, 2020 13:21 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Marzenia11 pisze:Nutka wyszla spod lozka i zjadla lek w pascie, ale jak uslyszala skrzypienie drzwi od lazienki natychmiast wrocila. Ona sie tych drzwi boi. Dala sie wyglaskac wiec nie jest najgorzej.

Kup Towot i wysmaruj nim zawiasy.
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazek

Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.

meg11

 
Posty: 10496
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom

Post » Pt wrz 11, 2020 7:56 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Koty ok. Wprawdzie Nutka ciagle duzo czasu spedza pod lozkiem, ale juz caly wieczor i kawalek nocy wyszla i chodzila po mieszkaniu krok w krok za Notka i Milenka :) przyszla tezdo mnie na glaskanie do lozka. Naprawde jestem mile zaskoczona, ze tak szybko sie odnalazly w nowym miejscu, pierwszy raz w zyciu gdziekolwiek wyjezdzajac.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt wrz 11, 2020 8:38 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Masz mądre kotki :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 29118
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź


Adopcje: 1 >>

Post » Pt wrz 11, 2020 8:45 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

jolabuk5 pisze:Masz mądre kotki :1luvu:

No wlasnue. Ciekawe czy beda chcialy wracac :mrgreen:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw wrz 17, 2020 7:42 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Marzenia11 pisze:
jolabuk5 pisze:Masz mądre kotki :1luvu:

No wlasnue. Ciekawe czy beda chcialy wracac :mrgreen:

Nie chciały. BARDZO nuie chciały, jedynie Nutka niezbyt protestowała. Krzyk rozdzierający Notki, jak ją zabierałam z balkonu, mam do dzisiaj w uszach. A Milenka... dała czadu dziewczyna. Wyjechałysmy wczoraj ok 14:30, upał i duchota okropna (autko bez klimatyzacji), ale nie chciałam jechac później ze względu na duży ruch oraz na to, ze nie lubię prowadzić po ciemku. Pierwsza część drogi była ok, nie robiłam postojów, gdyż widziałam jak ciężko dziewczynki oddychały, dyszłąy okropnie,w ięc moją strategią było dojechac jak najszybciej. Stojąc w korku oraz potem na czerwonym świetle zajrzałam do nich i widziałam, jak im trudno. Milenka jechała sama w transporterze, a Nutka i Notka razem, w dużym, przypiętym pasami. Jakieś 80km przed Warszawą włączyła mi się rezerwa paliwa, a 40km Milenka wyłamała bok transportera i drzwiczki i wyszła :strach: a byłam na trasie szybkiego ruchu. Stres potworny. Większosć czasu spędziła na tylnej półęczce, często zasłaniając mi tylną szybę. Darła się wniebogłosy, co pozwoliło mi ja lokalizować. Ze dwa razy próboiwała mi pomagfać w zmianie biegów. Kilka razy spadła na transporter czarnych dziewczynek, co je przeraziło i miauczały na maksa.
Musiałam zatankować. Na stacji robiąc różne wygibasy zapakowałam Milenkę w rozwalony transporter i w worek na śmieci 60litrowy, zostawiając niewielki otwór, zeby się nie poddusiła. Do domu niosłam ją w tymże worku trzymając za kark, bo zdążyła w nim zrobić dziurę.
Niezły test na kierowcę. :roll:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
"Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika"
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 31224
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw wrz 17, 2020 8:27 Re: (6) 2020 Mamo... życie we mgle..

Współczuję "przygody" z wydostaniem się kota.
Stres dla obu stron potworny.
Przeżyliśmy raz to wioząc adopciaka do domu. Nagle za głową Janusza pojawił się rudy ryjek kota.
Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 51664
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 15 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: AnusiaKatowice, beecker, Bestol, Blue, Cichota, Dennisbeivy, jolabuk5, Marmotka, misiulka, Salah Ad-Din, Szukam_kotki i 124 gości