kardiomiopatia mojego serduszka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob gru 14, 2019 6:26 kardiomiopatia mojego serduszka

Cześć Wszystkim!

4 grudnia to był ten dzień kiedy otrzymałam diagnozę. Dowiedzieliśmy się, że nasza kotunia ma wadę serduszka- kardiomiopatię przerostową HCM. Dla mnie osobiście był to cios i szok. Trochę ponad rok temu robiliśmy jej echo serduszka u kardiologa i było wszystko w najlepszym porządku. Teraz choroba się uaktywniła.
Zaczęło się od szybkiego oddechu do 80 oddechów na minutę. Poszliśmy do naszego weta w niedzielę. Zrobiono naszej księżniczce USG, RTG... nic nie wykryło. Dostała dwa zastrzyki, które w ciągu paru godzin postawiły kota na nogi. Dostaliśmy jednak namiary na kardiologów i nakaz skontaktowania się i wykonania badania serducha. No a dalej już wiecie. Choroba jest we wstępnej fazie.Koteczka dostała lek Cardalis i ciamka go z apetytem.
Dostaliśmy zalecenie zrobienia także morfologii, biochemii i sprawdzenia tarczycy. Wyszlo, że wątroba jest w złym stanie i dostała preparat na wątrobę. Jestem znowu w szoku, bo w marcu tego roku robiłam jej krew, wątroba była w idealnej normie. Podobno to może być od serduszka, które źle pompowało.

Po tych wszystkich wizytach i braniu leków moja kicia zrobiła się bardzo wymagająca. CO chwilę nas woła i potrzebuje uwagi. Wczoraj nosiłam ją jak dziecko w kartonie, ona lubi to bardzo, wybawiłam ją i dopiero dała nam spać w nocy. Co chwilę woła i ucieka, chce się bawić a ja boję się bawić z nią tak jak kiedyś bo wiem, że jej serducho to już inne serducho potrzebujące więcej odpoczynku.

Aktualnie czuję, żal bo starałam się, wykonywałam badania profilaktyczne a choroba zaatakowała tak bez ostrzeżenia. Jestem bardzo przywiązana emocjonalnie do mojej dziewczynki i zanim pozbierałam się po tych wiadomościach trochę minęło, ale wiem, że chcę zrobić dla niej wszystko co się da, aby żyło się jej długo i szczęśliwie.
Nie wiem tylko na co zwracać uwagę w tej chorobie, co ja mogę obserwować, po czym mogę stwierdzić że z serduchem gorzej i trzeba się udać do weta. Czy są takie rzeczy których mogę nie zauważyć bo o nich nie wiem?
Bardzo proszę osoby które miały doczynienia z tą chorobą o swoje spostrzeżenia dotyczące zachowania kotów... i nie tylko.
Dziękuję za przeczytanie moich wypocin.

katja1202

 
Posty: 8
Od: Śro maja 16, 2018 5:01

Post » Sob gru 14, 2019 19:12 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Podrzucę tylko :( . Nie znam się ale choroba opanowana dobrymi lekami to nie wyrok :D Żyjemy z chorobami wiele lat. I my - ludzie i koty 8) Myślę, że ktoś się odezwie bo to nie taka rzadka choroba u kota. Powodzenia życzymy :ok:
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów, ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Trudne początki kota Dropsa
Drops + reszta (trudne życie)
Amorka i Mumiś

Obrazek

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 4518
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Sob gru 14, 2019 20:23 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Moja tymczaska Mania też to miała. Na dokładkę nowotwór śledziony (chyba), który można by było zoperować, gdyby nie to, że serduszko by nie wytrzymało narkozy. Kiedy trafiła do mnie (mając 16 lat), kardiolog uprzedzał, że przy zaleconych przez niego lekach Mańka pożyje miesiąc - dwa, najwyżej 3. Nie bardzo wierząc w kolejne spotkanie wyznaczył kontrolę po 3-4 miesiącach. Mańka pożyła jeszcze 7 miesięcy.

MaryLux

 
Posty: 140909
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Sob gru 14, 2019 21:37 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Mój poprzedni kot Bruno miał kardiomiopatie. Wykryta gdy był dorosły. Bruno na pierwszej wizycie miał rozpoznana zaawansowana chorobę, serce było w złym stanie i mocno niewydolne. Rokowania były na kilka miesięcy. Bruno był leczony przez kardiologa na Śląsku. Miał wiele razy modyfikowane rodzaje i dawki leków. Mimo pierwotnych złych rokowań przeżył prawie 3 lata od diagnozy. Brał codziennie dużo leków.
Obrazek

"Nigdy nie jesteśmy tak bardzo bezbronni wobec cierpienia jak wtedy, gdy kochamy, nigdy nie jesteśmy bardziej narażeni na nieszczęście niż wtedy, gdy utraciliśmy ukochany obiekt"
Teodor 1997 (?) - 02.03.2013

Ewaa6

 
Posty: 11185
Od: Sob paź 30, 2004 14:37
Lokalizacja: Śląsk

Post » Sob gru 14, 2019 22:14 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Przykro mi, ze kotka jest chora. Dobre jest to, ze juz we wczesnej fazie wykrylas chorobe :ok:
Jest duzo rzeczy, ktore mozesz zrobic dla niej, a ktore w niektorych przypadkach moga nawet cofnac (serio!!) postepujaca chorobe. Dobrze, ze Twoja kotka jest w poczatkowej fazie tej choroby i nie musi przyjmowac diuretyku (ktory szkodzi na nerki) i nie ma podwyzszonego cisnienia.

Moj kocurek mial zdiagnozowany przerost miesnia sercowego w kwietniu, mimo ze byl pod opieka lekarzy od konca stycznia. Bylo to bardzo duzo zaskoczenie, poniewaz wczesniej zawsze chwalono, ze ma tak mocne serduszko ktore pieknie bije! Uwazam, ze choroba serca byla wynikiem leczenia sterydami - jest potwierdzone naukowo, ze podanie sterydow moze wywolac chorobe serca u kotow i psow. Bardzo sie wowczas wystraszylam i zrobilam dosc obszerny wywiad w internecie na stronach cenionych weterynarzy i znalazlam wspaniale sposoby, ktore zaprocentowaly tak, ze lekarz prowadzaca byla zdumiona. Przy czym choroba mojego kotka wystapila tak nagle w zaawansowanym stadium, wiec konieczne byly tez diuretyk oraz lek obnizajacy cisnienie). Po ok. miesiacu stosowaniu ponizszych sposobow sympotmy zaczely ustepowac, zaczelismy schodzic z diuretyku i zmniejszac dawke leku na serce.
Tu tez wazna infomacja: obecnie stosowane w weterynarii leki na serce NIE sa w stanie wyleczyc/cofnac choroby - to sa tylko leki utrzymujaca, stosujac jedynie ten lek, ktory dostalas od weta nie polepszy sie stan TWojej kotki Jestes natomiast w stanie (tak jak mi sie to udalo i wielu osobom, ktorych historie czytalam na roznych blogach i stronach) polepszyc stan swojej kotki dzieki tym naturalnym sposobom, ktore wymieniam ponizej.

Przede wszystkim nalezy

1. (powoli) zmienic diete na bardzo zdrowa, a najzdrowsze jest surowe miesko z suplementami. Wiadomo, ze tak od razu sie nie da przejsc na surowe mieso, jesli Twoja kotka do tej pory go nie jadla, poza tym trzeba to robic powoli i nie stresowac chorej kotki nagla zmiana diety. Trzeba to robic stopniowo. Zrezygnuj z podawania chrupek, zacznij podawac dobre jakosciowo puszki. Trzeba w kupnym jedzeniu dla kotka chorego na serce

2. ABSOLUTNIE UNIKAC takich skladnikow jak: ZIEMNIAKI czy ROSLINY STRACZKOWE (groch, soczewica, itp). Wykazano w ostanim czasie zwiazek miedzy tymi skladnikami w jedzeniu dla kotow/psow a rozwojem chorob serca!

I TERAZ BARDZO WAZNE PUNKTY, DZIEKI KTORYM ZOBACZYSZ ROZNICE:

3. Wlaczyc do diety suplementy wspomagajace serduszko -
--> kwasy omega 3 (najlepiej w postaci oleju z kryla)
--> aktywna forme witaminy Q10 - ubiquinol
--> aminokwasy i ziola wspomagajace serce - tutaj polecam Ci to wszystko w jednym - preparat BIOCardio firmy Thorne - rewelacja! (kupilam od firmy Thorne na Amazon za ok 50 dol - nie jest tanie, ale wystarczy Ci na bardzo dlugo, dziennie dla kota podaje sie 1/2 tabletki.

Stosowalam u mojego kocurka powyzsze sposoby i tak jak pisalam, po miesiacu symptomy zaczely ustepowac, przestal sie zbierac plyn w plucach, moglismy zredukowac furosemid by w koncu calkiem z niego zrezygnowac (szok pozytywny). Moj dostawal jeszcze ekstrakt z liscia oliwki na redukcje nadcisnienia. Twoja kotka tego nie potrzebuje.

Swoje suplementy (olej z kryla i ubiquinol) kupilam na https://shop.mercola.com
Jesli mozesz sobie na to pozwolic, to zachecam Cie, bo sa to juz typowo dla zwierzakow zrobione suplementy - czyli latwiej je sklonic do zjedzenia ich, niz gdybys starala sie dawac im odpowiednie dawki tych suplementow z produktow przeznaczonych dla ludzi. Ponadto wlasnie - dawki - tu juz masz gotowe zalecenia i gotowe zalecane dawki, jest prosciej i nie ma ryzyka przedawkowania.
Wszystkie te zalecenia pochodza od znanej wetki, dr Karen Becker, z ktora staralam sie o konsultacje telefoniczna, niestety okres oczekiwania wynosil w kwietniu 2019 - 2 lata - na szczescie wszystkie te informacje sa dostepne na jej stronie np tutaj
https://healthypets.mercola.com/sites/h ... sease.aspx
(Księga Koheleta 3/19)

pibon

 
Posty: 1079
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Nie gru 15, 2019 6:42 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Jeśli możesz odwiedź DOBREGO kardiologa. W W-wie jest to np. Radał Niziołek .Są zapisy,lecznica Vetcardia ul.Kijowska. Przyjmuje też chyba wyjazdowo i w innych miastach czasem.Warto sprawdzić u niego na stronie internetowej.
Ponad 30 głodnych kotów w Trzebiatowie i jeden ponad 80-letni staruszek karmiciel. Pomóż je nakarmić https://zrzutka.pl/w9grmw

tabo10

 
Posty: 6917
Od: Nie lip 31, 2011 14:24

Post » Nie gru 15, 2019 8:11 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Pozdrawiam koteczkę. Oby była jak najzdrowsza :ok: :ok: :ok:
Obrazek
Misia [*] u mnie 28.04.2017-14.06.2018

Meteorolog1

Avatar użytkownika
 
Posty: 3212
Od: Sob lis 23, 2013 0:42
Lokalizacja: Olesno (opolskie)

Post » Nie gru 15, 2019 9:08 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Zerknij na mój post z 2017 roku:
viewtopic.php?f=1&t=179329&p=11723365#p11723365
HCM-ek nadal żyje i ma się dobrze. Kwitnąco wręcz.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19959
Od: Śro lut 20, 2002 21:56


Post » Czw gru 19, 2019 17:30 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Dziękujemy za kciuki i rady!
@pibon dziekuje za wyczerpujący post. Poczytałam o suplementacji i zamówiłam na dobry początek olej z łososia o krylu poczytałam. Suplement z tauryną i q10 też już mam na oku.

Dodatkowo założyłam zeszyt i będę zapisywać tam wszystkie leki, badania, objawy itd. żeby prowadzić regularne obserwacje i mieć porównanie na przestrzeni czasu.

katja1202

 
Posty: 8
Od: Śro maja 16, 2018 5:01


Post » Nie gru 22, 2019 7:15 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Przyszedł do nas olej z łososia firmy Pokusa. Polewam nim kotce mokrą karmę a ona nie chce jej jeść. Dawałam jej sam olej na palcu po troszkę to zlizywała. Czy mogę jej podawać sam olej do lizania? Na opakowaniu jest napisane, żeby podawać wymieszany z karmą. Nie wiem czy jej nie zaszkodzę podając sam olej?
Chcę też zamówić preparat na serducho, ale z uwagi na problem wątrobowy poczekam do wizyty u kardiolog i morfologi, biochemii itd.

Od 4 grudnia kotka przyjmuje jedną dawkę leku Cardalis. Zaobserwowałam, że zrobiła się bardziej chętna do zabawy (jak kociak), więcej gada i domaga się uwagi oraz zaczęła spędzać noc na swoim legowisku na oknie (wcześniej nie za bardzo lubiła tam leżeć).

Z apetytem bywa różnie, zauważyłam że w weekendy kiedy jesteśmy obydwoje z mężem w domu ona mniej je, więcej śpi, rano bawimy się więcej, gramy w ganianego :D
Obserwuję ją, żeby za bardzo też nie męczyła się przy zabawach. Zalecenie od kardiologa było takie, że mamy się z nią bawić gdy będzie chciała.
Kardiolog jest dobra, mam z nią stały kontakt mailowy. W razie watpliwości mogę się konsulotwać na bierząco. Tak też zrobiłam gdy wyniki wątrobowe niuni okazały się kiepskie. Badanie kontrolne serducha mamy na 15 stycznia. Chcę wcześniej również zrobić jej morfologię i biochemię oraz tarczycę (jak już raz kota kłujemy to badam wszystko), żeby sprawdzić jak wątroba się ma po zaleconym preparacie.

Ja osobiście czuję się kiepsko, prawie co noc śni mi się moja koteczka i jej serducho. Staram się oswoić i idzie powoli. Nie okazuję nic kotce, żeby jej nie stresować dodatkowo bo stresów to ona biedna ma ostatnio bardzo dużo, przez te ciągłe wizyty u weterynarzy.

Zastanawiam się również nad kupnem nowego transportera. Takiej torby sztywnej i ciutkę mniejszej, żeby móc ją do weta przewozić na kolanach i mieć ją bardziej przy sobie niż w klasycznym plastikowym transporterze.Myślę, że byłoby jej i mi wygodniej.

Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie :)

katja1202

 
Posty: 8
Od: Śro maja 16, 2018 5:01

Post » Nie gru 22, 2019 10:05 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Apropos sposobu podawania oleju nie wypowiem się bo nie mam takiej wiedzy...

Trzymam :ok: :ok: :ok: za koteczkę i kibicuję aby się Wam udało wykraść jak najwięcej wspólnego czasu :1luvu: :1luvu: :1luvu:

makrzy

 
Posty: 350
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

Post » Nie gru 22, 2019 10:16 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

a próbowaliście podawać olej z kryla? Nie wiem, czy to moda akurat na to źródło omega3, czy rzeczywiście jest lepszy od innych, ale tak dla ludzi, jak dla zwierząt jest bardzo polecany- przy problemach z nerkami, sercem, zawiera coś na a ( nei chce mi się szukac nazwy ), czerwony barwnik, który działa antyoksydacyjnie. Dobre są gamedog i z ostrovitu- głownie przez sposób :pakowania: w zelowe okrągłe kapsułki, które dośc łatwo kotom podać.
Oczywiscie omegami kardiomiopatii nie wyleczy się :( Tu chodzi raczej o wzmacnianie ogólne kota. Szczerze mówiąc, z zabawami byłabym bardzo ostrożna i bardzo uważała na to, jak kot na to reaguje i by to on dyktował i ilosc i intensywność.
W maju ub roku trafił pod moją opieke malutki kociak, który jak się później okazało, miał własnie kardiomiopatię. Od samego początku widać było, że kociak sam dyktuje, jak chce funkcjonować, bawił się delikatnie, w malych porcjach, gdy rodzenstwo szalało, to raczej się odsuwał, bawił sie tylko z pojedynczym kotem i tak ostrożnie i na takich zwolnionych obrotach- które sam określał funkcjonował także później. Niestety, przeżył tylko 18 miesięcy, ale dzieki szybkiej diagnozie, dobrze ustawionym lekom i oszczędzaniu go, bardzo spokojnym domu, od czasu gdy z powodu zapaści trafił w stanie bardzo złym do kliniki, gdzie stwierdzono, że kociak ( wtedy 8 miesięczny ) jest praktycznie umierający, a serce w takim stanie, że w każdej chwili może odejść, zył jeszcze 9 miesięcy.

maczkowa

 
Posty: 2178
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Sob cze 27, 2020 17:32 Re: kardiomiopatia mojego serduszka

Cześć!

Mineło pół roku od zdiagnozowania mojej kotki.
W międzyczasie musiałyśmy zmierzyć się z chorą wątrobą - udało się, z alergią pokarmową - stan jest stabilny póki co.
Jesteśmy po badaniach kontrolnych i stan mojego serducha jest stabilny. Bierze Cardalis 5mg dziennie.

Nie dają mi spokoju jednak wyniki. Jak one wyglądają w porównaniu z badaniami sprzed pół roku. Wydaje mi się, że jest lekka poprawa?
Będzie mi bardzo miło jeśli ktoś kto zna się na tym rzuci okiem.

Wyniki echa sprzed pół roku temu:
IVSd 0,58 cm
IVSs 0,84 cm
LVIDd 1,64 cm
LVIDs 0,89 cm
LVPWd 0,55 cm
LVPWs 0,71 cm
EF 84
FS 45 %
LA 12,57 mm
Ao 9,37
LA/Ao 1,34
Komentarz grubość ścian lewej komory z lekką poprawą, lewy przedsionek nieposzerzony, w granicach normy

Nowe wyniki Echo serca
IVSd 0,55 cm
IVSs 0,80 cm
LVIDd 1,29 cm
LVIDs 0,42 cm
LVPWd 0,69 cm
LVPWs 1 cm
EF 96
FS 67 %
LA 11,05 mm
Ao 10,37
LA/Ao 1,07

komentarz lewa komora bez progresji choroby, lewy przedsionek nieposzerzony

katja1202

 
Posty: 8
Od: Śro maja 16, 2018 5:01




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: barrfarr, ElwiraLaura35, Majestic-12 [Bot] i 72 gości