powiększone poduszki u kota, wielomocz, białkomocz

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lis 30, 2019 12:59 powiększone poduszki u kota, wielomocz, białkomocz

Zabrałam wczoraj z ulicy kota. Szedł chodnikiem tak jak kiedyś Fionka, w bialy dzień, pomiędzy ludźmi. Zapakowałam go do kartonu ktory mi dała pani w pobliskiej aptece i do samochodu. Śmierdzący odchodami i brudem, oblepione łapy i ogon. Przednie łapy wydały mi się jakieś nieproporcjonlanie wielkie ,ale kocur duży i wychudzony, więc pomyślałam ze stąd taka dyproporcja. W lecznicy okazało się że ma wielką środkową poduszkę w tylnej łapie, że to prawdopodobnie takie zniekształcenie po urazie poduszki.
Siedzi u mnie w klatce wystawowej. Obejrzałam mu poduszki w pozostalych łapach, te środkowe są wszystkie powiększone, w dotyku jak trochę sflaczała piłka.Ta największa, w tylnej łapie podkrwawia z boku, jak kot chodzi zostawia ślady, oblepia mu się zwirkiem z kuwety.
Co to może być? Kojarzę jakiś wątek o kocie wolnozyjacym, ktory mial opuchnięte poduszki, ale nie mogę znaleźć.
Ostatnio edytowano Wto gru 17, 2019 10:44 przez fili, łącznie edytowano 2 razy
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2820
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Sob lis 30, 2019 13:42 Re: powiększone poduszki u kota

fili pisze:Kojarzę jakiś wątek o kocie wolnozyjacym, ktory mial opuchnięte poduszki, ale nie mogę znaleźć.

viewtopic.php?f=1&t=106168&hilit=opuchniete+poduszki :?:

MariaD

Avatar użytkownika
 
Posty: 36770
Od: Pt mar 19, 2004 18:31
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Sob lis 30, 2019 14:28 Re: powiększone poduszki u kota

Bardzo dziękuję, tego wątku nie znałam, dużo w nim informacji.
Tak wygląda najgorsza łapa
Obrazek
Wkleję tu sobie link do artykulu
https://weterynarianews.pl/plazmocytarn ... zyn-kotow/
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2820
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Nie gru 01, 2019 19:37 Re: powiększone poduszki u kota

Mój Leonek II jak zostal zabrany do lecznicy tez mial opuchniete poduszki, u niego to byla kwestia tego, ze byl strasznie "zalany" woda. Po odwodnieniu poduszki oklapły, ale już zawsze były jak przekłuty balonik...

tak wygladal przy znalezieniu
Obrazek
Obrazek
Obrazek

a tak juz u mnie
Obrazek

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 77926
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Nie gru 01, 2019 20:01 Re: powiększone poduszki u kota

Leonek sam się przewodnił? W sensie, że nie stało się to wskutek kroplówek?
Wetka w piątek stwierdziła że kot jest odwodniony, dostał trochę kroplowki podskórnie. Widzę, że sporo pije i często sika.
Poduszki miał już opuchnięte kiedy go znalazłam.
Leon II był felvikiem i chorował na nerki, prawda? Doczytalam, ze chorował też na serce:(
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2820
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Nie gru 01, 2019 21:35 Re: powiększone poduszki u kota

Nie wiadomo, co mu sie stalo, mial zatrzymanie wody w organizmie. Jak sie polozyl i juz nie mial sily chodzic, wtedy trafil do lecznicy. Moze to byla jakas infekcja, on byl bezdomny w tym czasie.

Serduszko po wnikliwych badaniach okazalo sie zdrowe, nerki mu wysiadly moze po tym odwadnianiu, tego na pewno nie wiemy, ale pierwsze wyniki nerkowe w lecznicy mial ok, potem sie posypalo. Tak, mial felv, ale nie wiadomo, czy kiedy zostal znaleziony juz mial, czy zarazil sie pozniej.

Jego poduszeczki byly ladne oprocz tego, ze spuchniete. Tak napisalam, bo mi sie skojarzylo.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 77926
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Nie gru 01, 2019 22:09 Re: powiększone poduszki u kota

Dziękuję, że napisałaś.
Kot podczas piątkowej wizyty nie miał badań krwi. Stwierdzone nadżerki na języku, zapalenie spojówek, kicha. Waga 3,4kg czuć mu kręgosłup i biodra. Myślę, że normalna waga przy jego wielkości powinna wynosić gdzieś 5,5 kg. Pomimo starannego mycia się kota i mojej pomocy w usuwaniu przylepionych zanieczyszczeń dalej czuć od niego odór obory. Dostaje antybiotyk, jedzenie chyba kiepsko trawi bo kupy są za często, duże, w postaci pasty i kolorze jedzenia. Ale pierwsza kupa była dobra. Staram się mu nie dawać duzych porcji naraz, pochłania je błyskawicznie. Może trzeba mu będzie dawać gastro.
Jutro idziemy do weta znowu, może będą jakieś badania. Na pewno trzeba zrobić testy.
Ostatnio edytowano Wto gru 03, 2019 15:17 przez fili, łącznie edytowano 1 raz
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2820
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto gru 03, 2019 9:48 Re: powiększone poduszki u kota

Kot trochę mniej pije, sika nadal sporo. Od wczoraj nie załatwił się, może lepiej strawi to co zjadł. Apetyt nadal wilczy.
Ma anemię, leukocytozę, podniesione białko całkowite i globuliny. I prawdopodobnie zapalenie pęcherza. FELV (-), FIV raczej (+), ale kreska była słaba (pewnie trzeba powtórzyć).
Na tylną łapkę ma założony opatrunek.
Antybiotyk zmieniono na mocniejszy. W piątek ma mieć powtórzoną morfologię.
Krew 02.12.2019
RBC 6,36 M/uL (6,54-12,2)
HCT 21,3 % (30,3-52,3)
HGB 7,1 g/dl (9,8-16,2)
MCV 33,5 fL (35,9-53,1)
MCH 11,2 pg (11,8 - 17,3)
MCHC 33,3 g/dl (28,1-35,8)
RDW% 32,3% (15-27)
RETIC% 0,8%
RETIC 47 K/uL (3-50)
WBC 27,99 K/uL (2,87-17,02)
NEU% 74%
MONO% 4,3%
EOS% 1,7%
BASO% 0,4%
Limfocyty 5,5 K/uL (0,92-6,88)
Limfocyty% 19,6%
Monocyty 1,2 K/uL (0,05-0,67)
Eozynofile 0,47 K/uL (0,17-1,57)
Bazofile 0,12 K/uL (0,01-0,26)
PLT 304 k/uL (151-600)
MPV 18,1 fL (11,4-21,6)
PCT 0,55% (0,17-0,86)
NEU 20,7 k/uL (2,3-10,29)
ALB 2,6 g/dl (2,2-4)
ALKP 16 U/l (14-111)
ALT 75 U/l (12-130)
BUN/UREA 37 mg/dL (16-36)
Kreatynina 1,5 mg/dL (08-2,4)
Glukoza 116 ml/dL (74-159)
TP 10,8 g/dl (5,7-8,9)
GLOB 8,1 d/dl (2,8-5,1)
ALB/GLOB 0,3
Mocz z paska
SG 1,015
pH 6
Białko 500 mg/dL
LEU 500 LEu/uL
Glukoza neg
Ciała ketonowe neg
UBG norma
Bilirubina neg
Krew/Hemoglobina 10 Ery/uL
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2820
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Śro gru 04, 2019 22:28 Re: powiększone poduszki u kota

Kocur w dalszym ciągu często sika, co około 2 godziny. Apetyt ma nadal wielki, kupa trochę lepsza. Łapę odwinelam dzisiaj, poduszka sie obkurczyla, ale jest wilgotna i wszystko się do niej przylepia (żwirek w kuwecie). Nie umiem jej zabezpieczyć. Z pyszczka śmierdzi, na zębach kamień. Kocur niekastrowany. I jeszcze do tego Fiv.
Jest bardzo łagodny, oczywiście całkowicie oswojony, dużo się myje.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2820
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw gru 05, 2019 7:20 Re: powiększone poduszki u kota

Widzę, że nerki w porządku. Pomyślałam o tym, bo Krzyś miał w ostatnie dni lekko podpuchnięte poduszki, pewnie z tego mocznika.
Ta Twoja bida jest ogólnie wyniszczona, zmarnowana. Odpocznie, zwalczy anemię i będzie coraz lepiej.
Kota ['] 12.12.2015
Krzyś ['] 21.10.2019

WĄTEK KOMENTARZOWY

Zarejestruj się na FaniMani, rób zakupy i wspomagaj przy okazji fundacje!

Katia K.

Avatar użytkownika
 
Posty: 12189
Od: Wto kwi 18, 2006 19:17
Lokalizacja: Lublin

Post » Czw gru 05, 2019 9:27 Re: powiększone poduszki u kota

Ech, oby tak było jak piszesz. Te jego poduszki jakby odrobinę bardziej sflaczały. Najbardziej mnie martwi (z tych rzeczy które mogę zaobserwować) to jego częste sikanie, około 12 razy na dobę, w ciągu nocy np. 4 razy. I są to takie grudki jak u moich kotek, a one sikają 3 razy dziennie. No i nie wiem czy przy takim wychudzeniu kreatynina nie jest przekłamana, ona jest produkowana w mięśniach.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2820
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Czw gru 05, 2019 9:33 Re: powiększone poduszki u kota

Moja kotka miała zdianozowane plazmocytarne zapalenie poduszek, ale wszystkie 4 były równomiernie napuchnięte. Jej to nie przeszkadzało, skóra trochę się łuszczyła, ran nie było, nic się nie sączyło. Dopiero jak sterydami zaczelismy leczyc dziąsła to steryd podziałal tez na poduszki, Zrobiły się mniejsze, takie pomarszczone. W końcu zmarła na niedoczynnośc tarczycy. Pewnie powikłanie po sterydoterapii. Ale miała wtedy 14 lat wiec i tak sporo lat przezyła.
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3745
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Czw gru 05, 2019 10:45 Re: powiększone poduszki u kota

Przy takim sikaniu absolutnie koniecznie trzeba zrobić pełen jonogram!
Na pewno będzie rozjechany - możliwe że trzeba będzie coś wyrównać, taka intensywna diureza wypłukuje masę jonów. A możliwe że znajdzie się w nim wytłumaczenie tak wzmożonej diurezy - może jest np. bardzo wysoki wapń lub sód.

Niski stosunek a/g - ale może wynikać z ogólnoustrojowej infekcji jakąś bakterią i/lub wirusem.

Łapkę wilgotną można zabezpieczać specjalnymi skarpetkami kupowanymi u weta albo palcami z bawełnianych, większych (męskich, takich elastycznych) rękawiczek mocowanymi do sierści plastrem. Zapewni wentylację a utrudni czepianie się brudów. Tylko trzeba je odpowiednio często zmieniać i prać (bardzo dokładnie płucząc).

Blue

 
Posty: 20434
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Czw gru 05, 2019 13:09 Re: powiększone poduszki u kota, wielomocz

Jutro będzie miał powtarzaną morfologię, poproszę o zrobienie jonogramu.
Czy mogę przy zmianie skarpetki przemywać mu tę poduszkę oceniseptem? Jest szansa że ona mu się wygoi?
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2820
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pon gru 09, 2019 0:14 Re: powiększone poduszki u kota, wielomocz

Wyniki krwi z 06.12 pokazały minimalnie lepsze wyniki czerwonokrwinkowe, leukocyty spadły do 21,94, trochę spadło też białko całkowite i globuliny.
Jonogram:
chlor 120 mmol/l (112-129)
Potas 5,1 mmol/l (3,5-5,8)
Sód 153 mmol/l (150-165)
Wapnia niestety nie oznaczają na miejscu, poproszę przy następnej kontroli krwi, żeby zlecono w labie zewnętrznym.
Poprosiłam o oznaczenie tyroksyny - jest w normie, czyli nadczynność tarczycy raczej odpada.

Kot pije około 150 ml na dobę wody, przy wyłącznie mokrej karmie. często pije wodę bezpośrednio po zjedzeniu karmy. Częste sikanie utrzymuje się nadal. Wetka twierdzi, że to może być ze stanu zapalnego.
Jeśli to infekcja układu moczowego to chyba na razie nie można nic więcej zrobić? - dostaje enrobioflox.
Dostaje saszetki Felixa i trochę surowizny, po Ferindze ma brzydką kupę. Apetyt ma nadal wyśmienity.
Rękawiczek bawełnianych nie znalazłam. Uszyłam skarpetkę z podkoszulki bawełnianej, ale materiał szybko przemókł. W piątek wetka założyła mu znowu opatrunek na 2 dni. Dzisiaj go ściągnęłam. Ubrałam mu nową skarpetkę uszytą z podkoszulki, tym razem od spodu wszyłam mały gazik , dałam na niego trochę maści, która dała mi wetka. Zobaczę jak to się sprawdzi. Kocur bardzo protestował przy zmianie opatrunku, może ocenisept którego użyłam do rozmoczenia poprzedniego opatrunku i odkaże nia opuszki to nie jest najlepszy pomysł? Może on go szczypie?

Kocur wydaje się być bardzo taki niezależny, uczucie okazuje tylko na widok miski. Koty moje widział, patrzył na nie bez żadnego syczenia ale i bez większego zainteresowania. Z zainteresowaniem ogląda świat przez okno, nawet trochę wczoraj drapał okno. Może hormony mu buzują?
Dałam mu na dziąsła dentisept - pierwszy kot który nim nie pluł :)
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2820
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: buuenos, Google [Bot], Ralfi41 i 53 gości