Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lis 11, 2019 18:19 Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Dzień dobry
Jestem nową osobą na forum.Mam kotkę 15,5 letnią z gruczolorakiem listwy mlecznej 2 guzy po jednej stronie jeden 1cm drugi 0.5 cm średnicy.Trzeci guz w węźle pod pachą.Płuca czyste reszta też.Zalecenie dr operować .Proszę o pomoc w podjęciu decyzji ,nie chcę przedłużać cierpienia.

asik154

 
Posty: 12
Od: Pon lis 11, 2019 18:09

Post » Pon lis 11, 2019 18:26 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Na twoim miejscu zoperowalabym. Walczyć zawsze warto.

Dronik

 
Posty: 9
Od: Pon lis 11, 2019 17:25

Post » Pon lis 11, 2019 19:37 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Jeśli kotka poza tym zdrowa, ma serce i nerki w porządku, to trzeba dać jej szansę.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11761
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon lis 11, 2019 19:52 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Miałam kotkę z guzami, :cry: tutaj wątek, poczytaj zanim podejmiesz jakąś decyzję viewtopic.php?f=1&t=179339&hilit=stara+kotka+z+guzami
Obrazek Obrazek

Kłamstwo jest jedyną ucieczką słabych. Stendhal
Wątek Łopatą i do piachu ku przestrodze o zaufaniu i podłości ludzkiej bez granic, ale i szczęśliwym zakończeniu :) :) :)
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... &start=960

Anna61

 
Posty: 38376
Od: Nie lis 25, 2007 20:27
Lokalizacja: Pabianice

Post » Pon lis 11, 2019 20:13 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Jak płuca czyste, serce i nerki w porządku to walcz - inaczej nie ma dla niej szansy.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 23623
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pon lis 11, 2019 20:20 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Oczywiście, że operować.
Ja miałam kotkę, której usunięto taki nowotwór (i zajęty węzeł chłonny!!!), w wieku 16,5 roku. Kotka nie miała wznowy odeszła ze starości w zacnym wieku 19 lat.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19993
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Pon lis 11, 2019 20:37 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Doktor zalecił usunięcie obu listew mlecznych i obu węzłów pachowych.Bardzo rozległa operacja.Ostatnie 3 lata walczyłam o jej oczy ,miała wiele razy narkozę.Dużo się wycierpiała,jedno oko straciła ,drugie uratowane ale mało przezierne.Już wtedy czasem miałam wyrzuty sumienia ,że może za dużo już tego.

asik154

 
Posty: 12
Od: Pon lis 11, 2019 18:09

Post » Pon lis 11, 2019 21:12 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Miałam kotkę z nowotworem rozsianym i gdybym mogła cofnąć czas zostawiłabym w spokoju i w ogóle tego nie ruszała. U nas zamiast lepiej było tylko gorzej. U Bąbla jeden z guzków w pachwinie paskudnie i długo się goił.

Było zrobione badanie histo ?
Obecnie jak się kotka czuje ?

Chikita

 
Posty: 3457
Od: Śro cze 28, 2017 18:05
Lokalizacja: Białystok /Suwałki

Post » Pon lis 11, 2019 21:29 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Miała biopsje,gruczolakorak sutka o wysokim stopniu złośliwości.Tak jest napisane.Poza tym kotka w dobrym stanie.

asik154

 
Posty: 12
Od: Pon lis 11, 2019 18:09

Post » Wto lis 12, 2019 8:15 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

To samo, co u mojej. Z prognozami 6-18 miesięcy życia. Przeżyła w komforcie jeszcze 2 i pół roku.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19993
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Wto lis 12, 2019 8:47 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Jeżeli nie ma przerzutów (w tym momencie) to ja bym operowała.
Tylko że po jednej listwie...najpierw ta gorsza, a za np miesiąc-dwa-może nawet trzy - druga. Bo rozumiem, że w tym momencie guzy są tylko po jednej stronie ?
Operacja powinna być radykalna, usunięcie całej listwy wraz z dużym zapasem tkanki i węzłem - czyli kot rozcięty niemal od góry do dołu.
Zazwyczaj goi się ładnie, ale jeśli wycięte z dużym zapasem i tkanki i skóry, to skóra potrzebuje kilku miesięcy na zregenerowanie (u mojej kotki tak było)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Kazia

 
Posty: 11623
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lis 12, 2019 10:45 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Odniosłam wrażenie że to wszystko podczas 1 operacji ma się wydarzyć albo się mylę.Ma być bardzo radykalnie,lekarz onkolog podobno na naszym terenie (trójmiasto) najlepszy.Guzy są po jednej stronie.Żałuję że tak późno trafiłam do tej lecznicy.Mój weterynarz lokalny ciągle kazał obserwować guza i tu nagle wyhodowały się 3.Dziękuję za odpowiedzi,wlałyście w moje serce odrobinę nadzieji.

asik154

 
Posty: 12
Od: Pon lis 11, 2019 18:09

Post » Wto lis 12, 2019 10:52 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Jeszcze mam pytania.Doktor proponuje chemię adjuwantową po operacji co o tym myślicie?No i do Ciebie Ana podawałaś swojej kotce jakiś imunnostymulator po operacji,jak go oceniasz ?Kazia czy Twoja kotka żyje jeszcze?Dziękuję za pomoc.

asik154

 
Posty: 12
Od: Pon lis 11, 2019 18:09

Post » Wto lis 12, 2019 11:42 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Kotka była konsultowana o dra Jagielskiego (specjalista onkolog), chemię u nastoletniego kota stanowczo odradził, jako dającą niepewne efekty a bardzo obciążającą dla organizmu i pogarszającą komfort życia. Zalecił natomiast (on, i dwoje innych wetów znających kotkę) podawanie co pół roku kuracji zyleksisem. Oceniam ok, bo kotka nie miała wznowy, a sytuacja przed zabiegiem była bardzo poważna i nie rokowała dobrze.
In Xanadu did Kubla Khan
Obrazek

ana

 
Posty: 19993
Od: Śro lut 20, 2002 21:56

Post » Wto lis 12, 2019 13:00 Re: Nowotwór listwy mlecznej.Operować?

Dwoch listw na raz bym nie usuwal. Czy warto operowac - to trudna decyzja ktora tez musialem podjac w wypadku swojej 17 letniej kotki. Konsultujac sie z kilkoma wetami opinie byly rozne, i co gorsza - rownie sluszne. Z jednej strony nieusuniety guz, o ile jeszcze nie dal przerzutow, to takie przerzuty spowoduje. I trudno tu okreslic jak szybko to sie stanie. Z drugiej strony u starego kota metabolizm nie jest juz az tak szybki, wiec i rozwoj raka jest spowolniony, a ryzyko komplikacji przy operacji spowodowanych wiekiem zawsze jest.

Jako ze u mojej kotki przerzutow nie bylo a byla wtedy w ogolnie niezlym zdrowiu, zdecydowalem sie na operacje. Rana jak pisza przedmowczynie jest bardzo dluga, od przednich lap po pachwine, plus sporo usunietej tkanki i wezly chlonne. Kotka w czasie operacji byla niestabilna, ale wetowi udalo sie ja "utrzymac" w narkozie i wybudzic juz po zabiegu. Rana goila sie dobrze, i kotka wrocila do zdrowia. Ta operacja kupilismy jej ponad rok zycia. Weterynarz zdecydowanie odradzil chemie po operacji w wypadku wiekowego kota.

TerryFox

 
Posty: 147
Od: Śro sie 31, 2016 11:41
Lokalizacja: Zabrze

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: gisha, jasdor, kocikocidrapki i 136 gości