Do upierających się, że ich kot nigdy nie spadnie z balkonu

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lis 02, 2019 15:19 Do upierających się, że ich kot nigdy nie spadnie z balkonu

Wiem, że ten temat był wielokrotnie wałkowany, ale chcę koniecznie napisać coś ku przestrodze wszystkim tym, dla których siatka na balkonie to bzdura, bo ich kot nigdy nie "gania" za ptakami.

Bil jest ze mną od 2016 roku. Gdyby ktoś zapytał mnie wczoraj, czy kiedykolwiek Bil wyskoczył na balkonie za ptakiem, powiedziałabym - absolutnie NIE. Bo tak rzeczywiście było. 3 lata mój kot nie podniecał się ptakami.

Dzisiaj, gdy otworzyłam balkon, Bilu na niego wyleciał i w sekundę doznałam szoku. Nie chciałam go wypuszczać na balkon, bo zimno, chciałam tylko coś z balkonu zabrać, ale on mi się przecisnął przez uchylone drzwi. To była chwila, nawet na początku nie zorientowałam się co się dzieje. Przeleciała sikorka, Bilu z rozpędu rzucił się za nią. To było jak na jakimś filmie. Na szczęście Bilu zatrzymał się na siatce. Mimo tego wystraszyłam się. Gdyby nie ta siatka, uwierzcie mi, wyleciałby przez balkon na 100%.

Sąsiedzi postawili karmnik na poręczy swojego balkonu. Wiele ptaków tam ostatnio zagląda.

Mówię do tych wszystkich, którzy uważają, że ich kot nigdy nie wyskoczy przez balkon za ptakiem, bo nigdy tego nie robił. Mówię do tych wszystkich, którzy uważają, że znają swojego kota tak bardzo, że wiedzą, że na balkonie bez zabezpieczenia nic mu nie grozi. Mówię też do tych, którzy uważają, że balkonu nigdy nie otwierają i dlatego ich kot jest bezpieczny (ja tylko uchyliłam delikatnie balkon, a Bil znienacka wyskoczył).

Tak jak napisałam wcześniej - nigdy dotąd nie widziałam, aby Bilu rzucił się za ptakiem. Zawsze siedział spokojnie na balkonie, kładł się na swoje poduchy i sobie wypoczywał. Ale dziś nastąpił ten pierwszy raz.
W duchu sobie dziękuję, że byłam "mądrą dziewczynką" i po przygarnięciu Bila od razu balkon osiatkowałam.
BIL
Obrazek
Kochamy z Bilem wełniankowo u Tulinka https://www.etsy.com/shop/Catluckydog?r ... hDc65H7SOY

Bestol

Avatar użytkownika
 
Posty: 1676
Od: Sob sty 14, 2017 18:20

Post » Sob lis 02, 2019 16:02 Re: Do upierających się, że ich kot nigdy nie spadnie z balk

No właśnie, zawsze jest ten pierwszy raz. Szczęście, że miałaś siatkę!
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20571
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob lis 02, 2019 21:51 Re: Do upierających się, że ich kot nigdy nie spadnie z balk

!!!!
Karzeł, który siedzi w człowieku, potrafił sklecić róże bez zapachu i trzęsące się pinczery, ale musiał pogodzić się z chłodną odmową, jaką dały mu koty i lilie.
Eugen Skasa-Weiss

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 3093
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Nie lis 03, 2019 1:00 Re: Do upierających się, że ich kot nigdy nie spadnie z balk

ja niestety w ten sposób starciłem BATMANA, siatka musi być bezwzględnie

s4lc

 
Posty: 1
Od: Nie lis 03, 2019 0:56

Post » Nie lis 03, 2019 18:26 Re: Do upierających się, że ich kot nigdy nie spadnie z balk

A ptaszka nawet przez siatkę można upolować, czego moja Gerda kiedyś dokonała. Sama pozostała przy tym bezpieczna :)

Agwena

 
Posty: 403
Od: Sob maja 19, 2018 12:27
Lokalizacja: Wrocław




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: asik154, Casper, Cosmos, Dorta, Fhranka, Google [Bot], jone, Małeczarne i 37 gości