Remont mieszkania a kot

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon paź 28, 2019 13:20 Remont mieszkania a kot

Szykujemy się do dużego remontu. Najbardziej obawiam się odgłosów wyrzynarki a będzie ona często używaną.
Macie jakieś rady, sprawdzone na ten czas przy kotach?
Obrazek
Obrazek

MIGOTYNKA

 
Posty: 348
Od: Pon mar 01, 2010 0:09

Post » Pon paź 28, 2019 15:49 Re: Remont mieszkania a kot

:cry:
Ronda 25.04.2014[*]
Cindy 21.08.2018[*]
Rozkazywac kotu? Latwiej jest przybic galaretke do sciany.
Woody Allen

Obrazek.

Cindy

Avatar użytkownika
 
Posty: 4678
Od: Śro lut 11, 2009 13:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Pon paź 28, 2019 20:50 Re: Remont mieszkania a kot

Niestety wg mnie jest tylko jedna rada - oddanie na czas remontu kotka do kogoś, kogo kot zna i toleruje. Miałem kiedyś podobny przypadek, z tym że remont robili sąsiedzi z mieszkania pod nami. Wiercenie, skuwanie, wyżynanie... Te dźwięki to potworny stres dla kociaka. Tym samym oddanie go pod opiekę kogoś innego na ten czas (jeśli sami np się nie wyprowadzamy) to naprawdę najlepsze rozwiązanie.

crazyperson1

 
Posty: 25
Od: Wto sie 07, 2018 22:58

Post » Pon paź 28, 2019 20:52 Re: Remont mieszkania a kot

Najlepsze rozwiązanie to wyprowadzka na czas remontu wraz z kotem.
Fundacja Pomocy Zwierzętom Kłębek KRS: 0000449181

Jarka

Avatar użytkownika
 
Posty: 5787
Od: Czw kwi 10, 2008 16:43
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto paź 29, 2019 8:35 Re: Remont mieszkania a kot

Kiedyś siedziałam w poczekalni u weta i przysłuchiwałam się rozmowie dwóch osób :oops:

Pan relacjonował Pani jak to robili gruntowny remont łazienki, łazienki która była azylem kotki np. na czas przyjścia gości do domu, itp.

Potem był długi wywód jak się pochorowała...
...finał niestety był taki, że skończyło się to eutanazją :placz:

makrzy

 
Posty: 245
Od: Sob sie 04, 2018 14:23
Lokalizacja: śląsk

Post » Śro paź 30, 2019 16:24 Re: Remont mieszkania a kot

Myślę, że aż tak źle nie będzie.

Zrezygnowaliśmy po prostu z wejścia ekipy na całe mieszkanie na raz. Popuczymy remont dłużej ale koty aż tak bardzo nie doznają szoku.

Przeprowadzka nie ma racji bytu, tak więc wyznaczyliśmy dwa pomieszczenia nie tykalne dla kotów na czas najcięższych prac. Mają tam swoje legowiska, drapaki.

Pierwsze- jedno z dwóch najgorszych i najbardziej halaśliwych spraw remontowych- mamy za sobą. Koty siedziały w transporterach, w pomieszczeniu, okryte kocami. Siedziałam z nimi i do nich mówiłam. Całą operacja poszła gładko, bez dramatów i scen.
Wiercenie i stukanie im nie przeszkadza zanadto- śpią spokojnie przez ten czas na mieszkaniu normalnie, czasem przyjadą i się przygladają.

Ostatnią operacje- tą najgorsząą- mamy wyznaczoną na poniedziałek.
Obrazek
Obrazek

MIGOTYNKA

 
Posty: 348
Od: Pon mar 01, 2010 0:09

Post » Śro paź 30, 2019 16:39 Re: Remont mieszkania a kot

Najgorsze już widzę za Wami :D
Z moich doświadczeń: zależy jaki kot.
Miałam kota, który z wybraną starannie kociolubną ekipą robił remont z tych wielkich i hałaśliwych. Jak wracałam z pracy to był brudny i przeszczęśliwy. Upodobania mu zostały, bo ktokolwiek pojawiał się potem coś naprawiać to leciał pomagać.
Ale miałam również kotkę, która przy malowaniu jej pokoju nie pozwoliła zdjąć zasłon z karniszy, bo na parapecie ukryta miała swoja kryjówkę i krzyczała tak potwornie, że obok okien malowałam osobiście, z zasłonami nietkniętymi.
Różnie bywa.
Obrazek

tinga7

 
Posty: 863
Od: Czw gru 13, 2012 11:14

Post » Pon lis 04, 2019 22:44 Re: Remont mieszkania a kot

Jutro kończymy najgorszy syf, szukanie i kucie. Koty chyba mniej przejęte niż ja. Jestem pod wrażeniem jak to znoszą. Jestem bardzo zadowolona z tego, że faktycznie zrezygnowaliśmy z mega akcji na rzecz glosniejszej i dłuższej ale bezpieczniejszej dla kotów. Śpią sobie zamknięty w łazience i są grzecznie. Na pewno to zależy od kotów. Na pewno dla nich - tj. moich- jest pozostanie w domu niż stres związany z innym otoczeniem.
Obrazek
Obrazek

MIGOTYNKA

 
Posty: 348
Od: Pon mar 01, 2010 0:09

Post » Pt lis 08, 2019 14:20 Re: Remont mieszkania a kot

tinga7 pisze:Najgorsze już widzę za Wami :D
Z moich doświadczeń: zależy jaki kot.
Miałam kota, który z wybraną starannie kociolubną ekipą robił remont z tych wielkich i hałaśliwych. Jak wracałam z pracy to był brudny i przeszczęśliwy. Upodobania mu zostały, bo ktokolwiek pojawiał się potem coś naprawiać to leciał pomagać.

Moja tak samo :) Jak tylko coś się dzieje, narzędzia rozłożone to Kreweta jest pierwszą zainteresowaną. :ryk:

a.m

Avatar użytkownika
 
Posty: 499
Od: Czw lis 03, 2016 11:20

Post » Pt lis 15, 2019 10:40 Re: Remont mieszkania a kot

My mieliśmy komfortową sytuację, bo remontowaliśmy drugie mieszkanie jeszcze zanim się do niego wprowadziliśmy, a kocur bezpiecznie i spokojnie mieszkał w starym domu. Ale po wprowadzeniu do nowego mieszkania, sąsiedzi mieli remonty wszędzie wokół i nas Frycek musiał się po prostu przyzwyczaić do wiertarek i innych odgłosów, nie było opcji zawiezienia kotka gdzieś indziej. Zajęło mu to maksymalnie ze 4 dni i nawet nie poruszył się później, jak ktoś zaczął wiercić w ścianach jak szalony :)

Zwinka0

 
Posty: 6
Od: Czw lis 14, 2019 13:52

Post » Pt lis 15, 2019 19:17 Re: Remont mieszkania a kot

Podsumowując:
1. Jeśli istnieje możliwość stworzenia kotowi "strefy komfortu" w mieszkaniu objętym remontem, poczyńmy starania by było to miejsce, które kot dobrze zna, osłonięte, ze znanymi mu sprzętami i zapachami.
2. W miarę możliwości towarzyszmy kotowi w czasie największych prac i hałasów.
3. Panikujmy mniej od kota-zdrowy rozsądek wskazany- im mniej naszej paniki tym kot spokojniejszy.

Osobiście poległam na punkcie 3, na szczęście szybko mi przeszło. Oczywiście wszystko zależy jaki charakter ma kot i czy jest szansa znaleźć mu takie miejsce w którym będzie mu bezpiecznie.
My już mamy całe kucia, wiercenia za sobą, koty swobodnie na mieszkaniu. Uf!
Obrazek
Obrazek

MIGOTYNKA

 
Posty: 348
Od: Pon mar 01, 2010 0:09




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ais, aleksandras2806, ametyst55, Bajkowa, fiona.22, Google [Bot], jolabuk5, KULAK, MarkFueva, Vi i 29 gości