Pimpi - NUTKA - rozrabiaka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lis 03, 2019 12:36 Re: Przerażone kocie dziecko - kocurek czy kotka?

Gosia85 pisze:Wygłaskany, od czubka głowy po koniuszek ogona 8) . Miałam go na kolanach, miział sie jak najwiekszy miziak świata. Dużo jeszcze przed nami, ale ach, jak cudnie. Bez Was by się nie udało, dziękuję. Oczywiście surowym mięskiem się zachęcił, palce pachniały mięskiem i poszło.

Jakie super wieści :1luvu: :201461
Jednak surowe mięsko czyni cuda, to musi być facet bo przez żołądek do serca. :ryk: :ryk:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 12069
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lis 03, 2019 15:38 Re: Przerażone kocie dziecko - kocurek czy kotka?

Cieszę się. :1luvu: :1luvu: :1luvu: Popatrzyłam na daty - pierwszy post był z 25.X, dziś 3.11. 10 dni - i kotek miziasty, a był "mały dzikusek" :D Błyskawiczna akcja :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20796
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie lis 03, 2019 16:26 Re: Przerażone kocie dziecko - kocurek czy kotka?

No to teraz już będzie z górki :D
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Bazarek na Smarkoty u kociej_mendki viewtopic.php?f=20&t=192882&p=12217366#p12217366

MB&Ofelia

 
Posty: 21063
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Nie lis 03, 2019 16:50 Re: Przerażone kocie dziecko - kocurek czy kotka?

Przychodzi do wyciągniętej ręki (gdy chce, jak to kot), mizia się, potem odskakuje i sprawdza, czy gonią. Przychodzi znowu, daje się pogłaskać i leci do michy. Podnoszenie kotka itd to oczywiście dopiero dalsze etapy będą. Na kolanach miałam, bo siedziałam na podłodze i sam wszedł za zapachem mięska. Od razu też próbuje podgryzać palce, wtedy zabieramy rękę i dajemy zabawkę. Jest mięciutki jak wata.

Gosia85

 
Posty: 63
Od: Pt wrz 29, 2017 6:54

Post » Wto lis 05, 2019 2:35 Re: Przerażone kocie dziecko - kocurek czy kotka?

Gosia85, należą Ci się duże brawa za podejście do kota i cierpliwość :201461
Obrazek

KITKA[*]28.03.2011 ŻUCZEK[*]17.04.2013 BUNIA[*]30.03.2015 BUBA [*] 12.10.2015 ZUZIA[*] 14.01.2018
RUDY MIŚ [*]1.08.2019

Do zobaczenia nasze kochane

ankacom

 
Posty: 3802
Od: Wto wrz 14, 2010 17:23
Lokalizacja: Białystok

Post » Wto lis 05, 2019 13:20 Re: Przerażone kocie dziecko - kocurek czy kotka?

Dziękuję, miło mi.
Pimpek upodobał sobie jednak mojego tatę i jemu pozwala na znacznie więcej. Tata znalazł go na podwórku pracując w drewnie, jako pierwszy zaczął karmić, spędzał z nim najwięcej czasu.
Do mnie i do mamy raz podejdzie, a raz nie, najchętniej podejdzie podczas karmienia, gdy trzeba wysępić dokładkę. Do taty przyjdzie zawsze, tata może go "wytarmosić" (delikatnie oczywiście) i Pimpek jest w siódmym niebie.

Pimpek niestety zaczął się drapać, wcześniej tego nie robił, a ostatnio zaczął i drapał coraz częściej. Dostałam wczoraj u pani wet Stronghold dla kociąt do zakropienia karczek i tacie przypadł w udziale zaszczyt zakropienia. Kić czuje się dobrze, kupa też już była. Wiem, że były tu sugestie, żeby zaczekać. Mam nadzieję, że mimo wszystko dobrze zrobiliśmy. Baliśmy się, że to jednak pchełki i że się rozniosą po pokoju.

Gosia85

 
Posty: 63
Od: Pt wrz 29, 2017 6:54

Post » Wto lis 05, 2019 13:52 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

a weterynarz przegladając Pimpusia nie powiedziała, czy ma pchły? Wetrerynarz po stanie siersci, ewentualnych jaj itp to stwierdzić.. Oby to były pchły ;) a nie np jakaś alergia, łatwiejsze do wyeliminowania :)

maczkowa

 
Posty: 1467
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Wto lis 05, 2019 13:59 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Oczywiście, dobrze zrobiliście! Oby stronghold pomógł :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20796
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lis 05, 2019 16:58 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Pimpuś nie był jeszcze u weterynarza. Zabierzemy go tam jak tylko jeszcze odrobinkę bardziej się oswoi. Boimy się, że bardzo się wycofa i stracimy wszystko, co udało się wypracować do tej pory. Byłam wczoraj ze swoją kotką i przy okazji dostaliśmy kropelki dla Pimpka.

Gosia85

 
Posty: 63
Od: Pt wrz 29, 2017 6:54

Post » Wto lis 05, 2019 17:50 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

A, to może i lepiej. Chociaż kiedyś trzeba będzie go pokazać wetowi. No, chyba żeby zamówić wizytę domową? :D
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20796
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lis 05, 2019 18:50 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Pimpuś bardzo ładne imię. A Tata też go polubił?

aga66

 
Posty: 2803
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Wto lis 05, 2019 19:24 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Tata go uwielbia. Od początku co jakiś czas przypomina, że możemy go karmić itd, ale to jest jego kotek :D . I to on wybrał imię, ale tak, żeby innym tez się podobało. Bo pierwsza propozycja - Dzikusek, została przegłosowana na nie.

Pójdziemy do weterynarza na pewno, nie chcemy tego zaniedbywać. Pimp jest na razie krótko u nas, półtora tygodnia. Trudno mi powiedzieć, ile czasu jeszcze potrzeba, żeby można było być trochę pewniejszym o niego, żeby można go było podnieść ręką, albo żeby chociaż tata mógł to zrobić :wink: . Bo wsadzić do transportera to jedno, ale i u weta trzeba się troszkę umieć zachować. On się wije jak piskorz, wymknie się z uścisku i będziemy go ganiać po gabinecie. Myślę, że jeszcze kilka dni, może tydzień, i będzie gotowy pojechać. Mógłby zostać wtedy pierwszy raz zaszczepiony. Nie umiem teraz na szybko odszukać, ile czasu powinno być przerwy między odrobaczywieniem a szczepieniem, żeby było bezpiecznie, ale żeby nie zwlekać zbyt długo? I o jaką szczepionkę najlepiej poprosić?

Gosia85

 
Posty: 63
Od: Pt wrz 29, 2017 6:54

Post » Wto lis 05, 2019 21:41 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Weszłam i się zachwyciłam.Malec przeuroczy. Twoja postawa i rodziców zasługuje na najwyższe uznanie :ok: Chapeau bas :1luvu:

asiek o

Avatar użytkownika
 
Posty: 1003
Od: Śro maja 26, 2010 15:14

Post » Wto lis 05, 2019 21:52 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Jw.
Jeśli intuicja podpowiada wam co robić to tylko kotkowi pozazdrościć :1luvu: . Wg mnie postępujecie IDEALNIE, wspaniale no i ... git :1luvu: . Nie spieszyć się z wyprawami o weta. Pokusiłabym się (o ile wszystkie kupki, siuśki, jedzenie) jest w porządku to może odrobaczyć Adwokatem na kark? Przed szczepieniem? Bez wypraw w nieznane??? 8)
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Trudne początki kota Dropsa
Amorka i Mumiś

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 3360
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Wto lis 05, 2019 22:27 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

ewkkrem pisze:Jw.
Pokusiłabym się (o ile wszystkie kupki, siuśki, jedzenie) jest w porządku to może odrobaczyć Adwokatem na kark? Przed szczepieniem? Bez wypraw w nieznane??? 8)

Tak właśnie zrobiliśmy, tylko dostał Stronghold, a nie Advocat. Tata wczoraj kropił. Pimpu troszkę się drapie, to na razie jedyne, do czego mogłabym się przyczepić.

Je jak smok, załatwia się sporo i naocznie robaków w tym urobku nie ma. Wody samej pić nie chce, ale jak mu się rozrobi wodę z karmą to wypija taki sosik aż się uszy trzęsą. Energii ma z dnia na dzień coraz więcej, za tą wędką z piórkami lata po ścianach, skacze do góry, w locie łapie. Raz w ten sposób wpadł do swojej miseczki z wodą, ale nic mu się nie stało. Potem kopie nóżynkami i morduje.

Na tej jednej jasnej tylnej łapce ma różowe podusie. Na dwóch burych łapkach podusie są czarne. Z przodu ma łapkę burą z dwoma jasnymi palcami. Na tej łapce podusie są czarne, ale przy jasnych paluszkach jedna jest różowa. Porobię mu znowu jakieś zdjęcia, może uda się to pokazać.

Gosia85

 
Posty: 63
Od: Pt wrz 29, 2017 6:54

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ais, aleksandras2806, Bajkowa, Dorta, ewar, fiona.22, Google [Bot], KULAK, Majestic-12 [Bot], Myszorek, ser_Kociątko, Vi i 37 gości