Pimpi - NUTKA - rozrabiaka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lis 05, 2019 22:43 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Kochacie kocinę i akceptujecie BEZWARUNKOWO - a to podstawa całej reszty, czyli dobrych relacji z kotem i właściwej opieki.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11023
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Wto lis 05, 2019 22:47 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Gosiu85 - prowokujesz mnie :P , Serio :twisted: . Już kilka dni temu kusiło mnie i kusiło i kusiło :oops: , żeby Ci napisać:
Na takiego strachulcowego, młodziutkiego malucha najlepszym lekarstwem jest drugi taki sam :oops: :oops: :oops:
Psiepsiasiam za siugestię :oops: ale mam takie psiekonanie :1luvu:
Dropsik + reszta bandy :piwa:
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Trudne początki kota Dropsa
Amorka i Mumiś

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 3371
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Śro lis 06, 2019 11:37 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Jak ten kociak cudownie trafił!
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 13043
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Śro lis 06, 2019 15:04 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Mial szczescie gnojek:-)

pibon

 
Posty: 207
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Śro lis 06, 2019 15:38 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Nawet w środowiku przyjaznym zwierzętom, jeśli kastracja nie jest powszechna to wcześniej czy później będzie ich za dużo. Nie da rady kochać i wykarmić dziesiątki, setki sztuk w jednym miejscu.
Obrazek

Ewa.KM

 
Posty: 3684
Od: Śro mar 20, 2013 23:32

Post » Śro lis 06, 2019 17:48 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

ewkkrem - wiem, że najlepiej by miał jakby miał kumpla. Tyle, że nawet ten nie był planowany, no i jest u rodziców - to do nich należy ostatnie słowo w tym temacie. Ale tak, gadaliśmy o tym.
Ewa.KM - to prawda jest. Rozglądamy się, ale nie wiemy skąd się Pimpek wziął. Czy zgubił się, zgubił mamę? Czy ktoś go podrzucił? Sam jeden kociak.

Trochę słodyczy. Wybaczcie, jeśli za dużo zdjęć, nie umiałam wybrać:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Gosia85

 
Posty: 65
Od: Pt wrz 29, 2017 6:54

Post » Śro lis 06, 2019 17:55 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Śliczny kociak.
Bardzo jestem ciekawa płci, bo takie kremowe plamki, które ma na łapkach, to sprawiają wrażenie na zdjęciach, jakby był szylkretką!
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10624
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Śro lis 06, 2019 17:57 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Jak za dużo? Przy takim słodziaku nie ma za dużo :mrgreen: :1luvu:

Od początku z wielką przyjemnością podczytuję ten wątek :D

Tundra

 
Posty: 1849
Od: Śro sie 27, 2014 9:32

Post » Śro lis 06, 2019 17:57 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Gosia85 pisze:ewkkrem - wiem, że najlepiej by miał jakby miał kumpla. Tyle, że nawet ten nie był planowany, no i jest u rodziców - to do nich należy ostatnie słowo w tym temacie. Ale tak, gadaliśmy o tym.
Ewa.KM - to prawda jest. Rozglądamy się, ale nie wiemy skąd się Pimpek wziął. Czy zgubił się, zgubił mamę? Czy ktoś go podrzucił? Sam jeden kociak.

Trochę słodyczy. Wybaczcie, jeśli za dużo zdjęć, nie umiałam wybrać:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Słodki jest. :1luvu:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20871
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lis 06, 2019 19:13 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Cudo nad cudami! Ale i Wy cudni jesteście :) A drugi maluch faktycznie by się przydał ale nic na siłę.

aga66

 
Posty: 2813
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Śro lis 06, 2019 19:47 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Widać że maluch wyluzowany - leży kołami do góry, oczka czujne ale nie wystraszone. Wydaje mi się że będzie z niego mały łobuziak :wink:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek
Bazarek na Smarkoty u kociej_mendki viewtopic.php?f=20&t=192882&p=12217366#p12217366

MB&Ofelia

 
Posty: 21078
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro lis 06, 2019 19:58 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Gosia85 pisze:ewkkrem - wiem, że najlepiej by miał jakby miał kumpla. Tyle, że nawet ten nie był planowany, no i jest u rodziców - to do nich należy ostatnie słowo w tym temacie. Ale tak, gadaliśmy o tym.
Ewa.KM - to prawda jest. Rozglądamy się, ale nie wiemy skąd się Pimpek wziął. Czy zgubił się, zgubił mamę? Czy ktoś go podrzucił? Sam jeden kociak.

Trochę słodyczy. Wybaczcie, jeśli za dużo zdjęć, nie umiałam wybrać:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tej pięknej słodyczy nie za dużo. Czekamy na więcej. :1luvu:

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 12079
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lis 07, 2019 8:49 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 12079
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob lis 09, 2019 16:36 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Co słychać :201461

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 12079
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob lis 09, 2019 17:12 Re: Przerażone kocie dziecko - Pimpek

Bardzo dziękuję wszystkim za ciepłe słowa, Gosiagosia - bardzo dziękuję za przepiękną kartkę i za pamięć o nas. Szaloną końcówkę tygodnia miałam i stąd brak relacji.

Pimpek rośnie w oczach, nie jest już tak drobniutki jak na początku. Brzuszek ma okrąglutki jak piłeczka i naprawdę z dnia na dzień jest coraz większy.
Łobuzuje na całego, szaleje za zabawkami. Przy karmieniu jest niemożliwie namolny, na głowę człowiekowi wejdzie, byle do puszki zajrzeć. Mięsko też dostaje, dziś już jadł i jeszcze na wieczór mam porcję naszykowaną. Je co 2-3h.
Na widok żarcia drze pysia niemożliwie, po jedzeniu mruczy głośno jak traktor, wchodzi na kolana i tuli się. Można go już odrobinę podnieść do góry i jest ok, ale jeszcze czasem jakiś niezdarny ruch go płoszy. Ciekawi się bardzo, co jest poza pokojem.
Na łapkach naprawdę ma kremowo-rude łatki, na żywo jeszcze mocniej widoczne niż na zdjęciach, a płci zupełnie nie jesteśmy pewni. Nawet dziś zaczęliśmy myśleć jak nazwiemy, jeśli jednak wyjdzie, że to dziewczynka. Oglądałam podogonie bardzo dokładnie i... nie wiem. Chyba dopiero weterynarz będzie musiał nam powiedzieć na pewno.
Poszłam do Pimpka z aparatem, żeby ładne zdjęcia porobić i bateria mi się rozładowała. Więc dziś tylko jedno, jak uda mi się nadrobić to jeszcze powklejam tu ślicznotę.

Problemów aktualnie nie mamy, poza sprzecznymi zdaniami, czy już w tym tygodniu do weta, czy jeszcze zaczekać; czy pozwolić wyjść poza pokój, czy jeszcze się wstrzymać; jak oduczyć sępienia podczas karmienia; jak dużo taki kociak może zjeść, żeby nie pękł.

Pimpek (lub Pimpka):
Obrazek

Gosia85

 
Posty: 65
Od: Pt wrz 29, 2017 6:54

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: catwwoman81, misiulka, wtenczas i 41 gości