Kot sika (tylko) rano i (tylko) do łóżka

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw paź 17, 2019 6:10 Kot sika (tylko) rano i (tylko) do łóżka

Od piątku mamy nieco ponad 3-miesięcznego kociaka, samca. Pierwsze dni były wiadomo takie sobie, kociak w nowym miejscu, odłączony od matki. Czasami załatwiał się w kuwecie, czasami zdarzyło mu się pod prysznicem, w kącie i raz w łóżku. Za pójście do kuwety był nagradzany, głaskany, chwalony, dostawał trochę jedzenia. Jak przystawiał się do nasikania poza kuwetą, był od razu wkładany do kuwety, oczywiście jak akurat widzieliśmy. Podczas zabaw itp. też był czasem wkładany dla przypomnienia i czasami stwierdzał, że w sumie mogę się wysikać jak już tu jestem.
Wszystko szło super, tylko ostatnie dwie noce kot zaczął rano sikać do łóżka. Jest to pierwsze siku po nocy. Po wstaniu i nakarmieniu kot radośnie maszeruje do kuwety. Kuwet ma dwie (korzysta z obu) i Feliwaya w kontakcie. Śpi czasem z nami, czasem na drapaku, czasem pół nocy tu pół nocy tam, ale rano zawsze (tzn. od dwóch nocy) jest w łóżku siknąć. Myślę, że on nas w ten sposób próbuje obudzić, bo zdarza się to tylko rano. Kot już też nie załatwia się w innych niedozwolonych miejscach niż łóżko.
Ponoć sikanie do łóżka to manifestowanie, że za mało uwagi mu poświęcami. Otóż jest tak, że od piątku jestem w domu. Kotu poświęcane jest serio dużo uwagi. Wczoraj, po pierwzsej "posikanej" nocy nawet budziłam kota głaskaniem, żeby naprawdę dużo miał kontaktu. Zwykle zaczynał mruczeć i wchodził mi na kolana się miziać albo wstawał i zaczynał się bawić (ze mną). Więcej uwagi już więc naprawdę nie może dostawać.
Kwestia dwóch nocy, jak do tej pory, ale jesteśmy tą sytuacją bardzo zmęczeni. Codzienne pranie kołder jest niefajne. Nei wiem, czy ma to znaczenie, ale w poniedziałek po południu zabraliśmy go na pierwsze szczepienie. Zniósł je super, nic się nie bał, przy szczepieniu nawet nie pisnął. Po powrocie do domu chciał jeść i się przytulać.
Co planujemy? Zamkniemy sypialnię na noc, tylko że pewnie wtedy obsika kanapę albo coś innego. Oczywiście diagnostyka u weta, jeśli nic nie pomoże, ale moim zdaniem to wygląda na problem behawioralny: kot chce nas obudzić, więc sika. Jak go tego oduczyć i czy zrobiliśmy coś nie tak? Pytałam też poprzedniej właścicielki i u niej problemu nie było. Ona podejrzewa, że kot zaczyna znaczyć, ale to są typowe siki a nie znaczenie.

ewunia89

 
Posty: 3
Od: Czw paź 17, 2019 5:53

Post » Czw paź 17, 2019 11:05 Re: Kot sika (tylko) rano i (tylko) do łóżka

Te siki to na pewno sygnał - kociak coś mówi, tylko nie wiadomo, co. Może postawcie kuwetę tuż przy łóżku, odkrytą. Może kociak rano przychodzi do łóżka, a jak zachce mu się siusiu, to do kuwety jest za daleko, więc korzysta z zastępczej (w jego wyobrażeniu), czyli łóżka.
Jeśli przeznaczycie mu do spania inne pomieszczenie, niż sypialnia, to zapobiegawczo przykryjcie folią kanapę czy inne rzeczy (np. sprzęt wideo) - nie wiadomo, co kociakowi przyjdzie do główki.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 20844
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw paź 17, 2019 11:20 Re: Kot sika (tylko) rano i (tylko) do łóżka

Kuwety stoją w przedpokoju i salonie. Do kuwety w salonie kociak ma z łóżka dwa metry dosłownie. Zresztą w nocy pamięta, gdzie są kuwety, bo sprzątamy kuwetę tuż przed pójściem spać, żeby na noc miał czystą, a rano zwykle jakieś siuski w kuwecie są. No i rozumiem wypadek na zasadzie jedna kałuża w łóżku, ale wczoraj były 3 plamy w 3 zupełnie różnych miejscach.

ewunia89

 
Posty: 3
Od: Czw paź 17, 2019 5:53

Post » Czw paź 17, 2019 17:36 Re: Kot sika (tylko) rano i (tylko) do łóżka

Byliśmy u weta. Maluch nasikał na podłogę, więc wet nie mogła zrobić posiewu. W moczu była krew, trochę komórek zapalnych i białka, dlatego podejrzenie zapalenia dróg moczowych. Teraz dostał antybiotyk, lek przeciwbólowy i zobaczymy. Trochę się martwię, bo wet sama powiedziała, że kociaki rzadko chorują, ale np. silny stres mógł spowodować. W sumie jak on do nas przyjechał to był bardzo zestresowany, w samochodzie wymiotował itp., więc kto wie.

ewunia89

 
Posty: 3
Od: Czw paź 17, 2019 5:53

Post » Czw paź 17, 2019 22:26 Re: Kot sika (tylko) rano i (tylko) do łóżka

Krew w moczu nie jest normalna i zdecydowanie wskazuje na problem z układem moczowym. Prawdopodobnie lek przeciwzapalny powinien pomóc, ale to ostatecznie potwierdzi badanie moczu, można też zrobić badanie krwi, da to pełniejszy obraz tego, co może być nie tak. Oczywiście stres też może być tu przyczyną.

Sikanie może być wręcz odwrotnym zamiarem, niż chęć zwrócenia na siebie uwagi. Kotek sika w miejsce, gdzie Wasz zapach jest najbardziej intensywny, by dodać sobie pewności, określić hierarchię. Tak samo mruczenie nie zawsze jest oznaką zadowolenia, a może być też po prostu chęcią dodania sobie otuchy i pewności siebie. Może właśnie zbyt wiele mu tej uwagi poświęcasz, bierzesz na ręce itp. Nie wiem też, czy głaskanie go po wyjściu z kuwety to dobry pomysł. Prędzej pomyślałbym nad jakimś smakołykiem. Są koty, które wolą same inicjować czułości z właścicielem i tu dotyk może odnieść efekt przeciwny do zamierzonego. Poza tym, czy w domu są małe dzieci? Oczywiście należy pamiętać, by kota w żaden sposób nie karcić, gdy się załatwi w złym miejscu. To jeszcze bardziej może zwiększyć jego stres.

Ja zdecydowanie ograniczyłbym mu jego przestrzeń do max 2-3 pomieszczeń na początek. Niech w nich poczuje się pewnie. Folię na kanapie da się przeżyć, wiem co mówię, ponieważ aktualnie mam podobny problem. Kotka 5 mc, od miesiąca u nas, dwa tygodnie temu zaczęła sikać na kanapę. Byliśmy u weta w pon, niestety nie udało się pobrać moczu, pobrano jedynie krew (wyniki ok). Kotka dostała zastrzyk z lekiem przeciwzapalnym, dostała również Zylkene 225 by się wyciszyła i uspokoiła (w kontakcie też mamy Feliway). Od środy jest poprawa, ale to chyba taki skumulowany efekt wizyty u weta oraz tego, że kanapa jest zafoliowana, obłożona kocami i położyliśmy na nią masę różnych przedmiotów. Dodatkowo spryskaliśmy ją Akyszkiem (niby ma zniechęcać kotki do sikania w te miejsca). Do sypialni staramy się jej nie wpuszczać (a jak wejdzie to pilnujemy, żeby nie wskoczyła na łóżko). Dla pewności chcemy jutro jeszcze raz podjechać do weta i spróbować zrobić to badanie moczu. Nastawiamy się, że przez jakiś czas mimo wszystko w salonie siedzieć będziemy na podłodze. :) Kotka nie jest sama, wzięliśmy ją z jej bratem, żeby lepiej się chowały i było im raźniej. I tyle z tego wyszło. :) My swoje, a kotki swoje.

crazyperson1

 
Posty: 26
Od: Wto sie 07, 2018 22:58




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aga66, ametyst55, Blue, catwwoman81, jolabuk5, taizu, Vi i 40 gości